upiorny 3,5 latek wszystko na nie

22.01.12, 21:02
witam, jestem mamą 3,5 latka
synek ma opozniony rozwoj mowy, oczywiscie chodzimy do logopedy, sa postepy
od zawsze byl uparciuchem, ale ostatnio przechodzi sam siebie - wszystko neguje, wszystko jest na nie
nawet propozycja zabawy to jego odmowa, pozniej sie przylacza i bawi bez problemu, ale zawsze na poczatku jest jego protest i opor. bardzo sie staramy, duzo z nim rozmawiamy, tlumaczymy - kazda sytuacja nie po jego mysli powoduje wrzask, histerię, proby bicia mnie lub męża, nie docieraja zadne argumenty. staram sie przeczekac, nie zwracac uwagi, po chwili przychodzi, przytula sie, caluje, obiecuje poprawe... i za chwile znow to samo
opadaja mi rece :( czy macie podobne problemy?jesli tak jak sobie radzicie?
    • rulsanka Re: upiorny 3,5 latek wszystko na nie 22.01.12, 22:31
      To typowe zachowania dla skoku rozwojowego, który dziecko ma w okolicach 3 rż. Mój syn zachowywał się identycznie.
      U mnie sprawdziło się ustępowanie i łagodność, czasem pójście na łatwiznę. Bo wszelkie próby ustawiania syna skutkowały jeszcze większym oporem. Bez sensu się użerać. Moje dziecko np. nie chciało się samo ubrać i nie dawało się ubrać. Skończyło się ubieraniem na bajce. Niewychowawcze? U mnie okazało się wychowawcze. Przyjęłam zasady stanu wyjątkowego. Program minimum jeśli chodzi o nakazy i zakazy.
      Wkrótce skok rozwojowy minął, a syn od sierpnia jest cudowny, mądry, współpracuje, jest dużo dojrzalszy niż przed buntem. A ja wymagam też dużo więcej i więcej dostaję. Syn sprząta po sobie, ubiera się szybko itp.

      "nawet propozycja zabawy to jego odmowa, pozniej sie przylacza i bawi bez problemu, ale zawsze na poczatku jest jego protest i opor."
      No właśnie to jest typowe. Ważne, żeby zorganizować ten czas buntu w taki sposób, by dziecko robiło to co chcemy a myślało, że robi to co samo chce. Czyli nie naciskamy bezpośrednio, tylko stwarzamy takie okoliczności, by dziecko chciało samo coś zrobić.
      A - i nie tłumacz za wiele. To znaczy tłumaczenia są dobre (byle krótkie), ale w tym okresie słabo trafiają, bo dziecko jest zbuntowane na zasadzie "na złość mamie niech mi uszy zmarzną". Logika nie działa.
      U mnie działały opowieści żabki i rozmowy z żabką. Syn ma ulubioną przytulankę i ona np. opowiadała mu, że kiedyś uciekła od mamy i ją zabrał złodziej żabek (opowieść miała na celu wyeliminowanie ucieczek - podziałała). Dziecko w rozmowie z pluszakiem jest bardziej otwarte, lepiej słucha.
      • 1elaela Re: upiorny 3,5 latek wszystko na nie 23.01.12, 08:31
        dzięki, fajnie jest czuć, że inni mają podobne problemy :) mój np. lubi robić na złość, przykład: mówię do niego popatrz na mnie, a on nic, udaje, że nie słyszy, głowa w drugą stronę, albo patrzy na mnie i zamyka oczy, a spontaniczny kontakt wzrokowy jest ok, szlag mnie trafia, bo od razu wkręcam sobie, że ma zaburzony kontakt wzrokowy masakra
    • mskaiq Re: upiorny 3,5 latek wszystko na nie 23.01.12, 17:39
      Im więcej sie tłumaczy dziecku, tym wiekszy jego opór. Dziecko tak jak i dorośli
      chce aby było po jego myśli.
      Próby wywierania presji kończa sie wrzaskiem i histerią bo wywołuja w dziecku
      złość której dziecko nie potrafi opanować. Dorosły jakos radzi sobie z ta złoscia
      ale i u niego wywołuje duży stres.
      Dziecko dołączy do zabawy kiedy sie je nie zachęca, bedzie odrabiało lekcje
      jeśli nie jest do tego zmuszane.
      Wystarczy pokazać dziecku że to co mu się proponuje może byc zabawą, że może
      samo decydować czy bedzie się bawiło, uczyło, itp.
      Wymuszanie, tłumaczenie nie uczy, a zniechęca do tego co chce się nauczyć dziecko.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: marcin Re: upiorny 3,5 latek wszystko na nie IP: *.bb.online.no 22.02.12, 15:59
      witam mam dokładnie ten sam problem, dokładnie te same objawy, czy nikt nie zna sposobu na tak upiorne dziecko
      • Gość: Gośka Stworzyłeś upiora, to masz upiora. IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.12, 19:05
        Niestety nie ma dobrych sposobów na takie upiorne dzieci, bo...
        najpierw trzeba by znaleźć sposób na...

        TAKICH UPIORNYCH RODZICÓW, CO TAKIE UPIORNE DZIECI STWORZYLI.


        Ale jeden sposób jest lepszy od innych:

        trzeba się udać natychmiast na terapię do psychologa.

        Jak się zacznie rozumieć siebie, to jest szansa, że zrozumie się też własne dziecko i wtedy może uda się rozwiązać problem i dziecko przestanie być upiorne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja