Lęki nocne u 5,5latka, mały pieszczoch

27.01.12, 09:59
Mój synek długo spał ze mną. Potem udało mi się nauczyć go zasypiać w swoim pokoju i nawet spał tam całe noce. Od jakiegoś czasu co noc, ok 3.00 przychodzi spać do mnie. Niestety jest coraz gorzej- najpierw mówił, że boi się ciemności, ale budził się, wołał czy może przyjść do mnie i sam przychodził. Teraz muszę wstać i isć po niego, chociaż mieszkamy w bloku i jego pokój jest naprzeciwko mojego, boi się sam przejść przez korytarz. najpierw mówił, że boi się ciemności, a więc ma zapalaną delikatną lampkę na całą noc, ma aniołka - nauczyłam go modlitwy "Aniele Boży" mówiąc, że aniołek go pilnuje, ostatnio czytałam bajkę terapeutyczną z maskotką w roli głównej- co zupełnie nic nie dało. Powiedział, że jak jest mu zimno nie ma się do kogo przytulić i nie może zasnąć- fakt często się odkopuje i jak śpi ze mną, to wtedy zaczyna się przytulać i ja go okrywam. Dziś w nocy powiedział jeszcze coś innego- że boi się przejść przez przedpokój, bo w łazience mamy odświeżacz z czujką, który reaguje na ruch i on się boi tego światełka i że się włączy. Jak kupiłam ten odświerzacz to bardzo się cieszył, sam zmienia w nim wkłady i w dzień nie ma problemu. Pozatym jeszcze od zawsze boi się pralki, włącza ją ustawia program, ale nie ma mowy, żeby wszedł do łazienki jak jest pranie. Myślę, że jest wrażliwym dzieckiem, często powtarza mi, że mnie kocha, przytula się, siada na kolana. Nie wiem, czy to lęki rozwojowe, które trzeba przeczekać i miną czy powinnam coś robić, jakoś mu pomóc je przezwyciężyć??
    • rulsanka Re: Lęki nocne u 5,5latka, mały pieszczoch 27.01.12, 10:13
      Ja kupiłam synowi (3,5 roku) miecz świetlny (taki z gwiezdnych wojen) na potwory. My jesteśmy dopiero na etapie nauki samodzielnego spania i młody zazwyczaj nie przesypia całej nocy sam (jedną przespał), ale dzięki mieczowi mniej się boi.
      Zamiast miecza może być co innego, o "broniących mocach" U nas tak wyszło spontanicznie, że jest miecz.
      A może po prostu włącz światło na korytarzu?
      Ale jeśli nadal syn się będzie bał to jeśli możesz przytulaj i przeczekaj. Na pewno dzięki przytulaniu szybciej minie.
    • morekac Re: Lęki nocne u 5,5latka, mały pieszczoch 27.01.12, 10:44
      Dziś w nocy powiedział jeszcze coś innego- że boi się przejść przez przedpokój, bo w łazience mamy odświeżacz z czujką, który reaguje na ruch i on się boi tego światełka i że się włączy

      Hm, ja sobie taki odświeżacz zlikwidowałam, bo też mnie kilka razy zaskoczył. W dzień. W nocy mnie wystraszył... ;-)
Pełna wersja