jakie są konsekwencje dawania klapsa?

30.01.12, 20:50
Witam,
na spotkaniu towarzyskim odbyla sie bardzo zacięta dyskusja odnośnie klapsów dawanych dzieciom: prawie wszyscy rodzice przyznali, że to działa - że w ten sposób ucina się problem.
Nam się to z mężem też zdarza, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy jesteśmy całkowicie bezradni wobec naszych dzieci, i to także wtedy działa..
Proszę mamy o opinie, jak inaczej pokazywać dziecku, że czegoś czasem mu nie wolno, lub że mama czy tata nie ma zamiaru zmienić zdania inaczej niż przez klaps, ktory, jak z naszych doświadczeń wynika, powoduje, że dziecko WRESZCIE cofnie rękę od kontaktu np.
Czyli jak stawiać granicę wcześniej? Jak to robić konkretnie np w sytuacji, kiedy mały nieustannie podbiega do kontaktu, lub wrzeszczy (20 min bez przerwy) ze chce bajkę, lub nie chce się ubrać, choć się spieszymy, lub nie chce wyjść od znajomych i ze złości kopnie nas w kostkę aż stają łzy w oczach... Jak sobie radzić z własną złością do dzieci?

Dziękuję z góry za posty i pozdrawiam!
    • Gość: charlene Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.12, 21:11
      A to zalezy w jakim wieku jest rzeczony maluch ;)

      Ogolnie zgadzam sie z Toba, ze klaps zadziala...Ale jak dlugo? Klaps to "wychowanie instant" - szybkie, ale niezdrowe i na dluzsza mete nic nie dajace. Przede wszytkim tlumacz, TLUMACZ i nie spodziewaj sie natychmiastowych efektow. Dziec ma prawo sie wydzierac, ze chce bajke - jest maly i inaczej nie umie. A Ty nie musisz tego traktowac jako koszmar - ot krzyczy bo tak czuje. Jesli dziecko zrozumie cos, jesli uzna jakas prawde za logiczna, warta zapamietania to taka postawa bedzie duzo bardziej trwala niz "cos jest zle, bo jest klaps". Klaps nie uczy (poza tym jak go unikac ;).
      Moja sugestia taka: njapierw wytlumacz czemu czegos nie wolno, powiedz jakie beda konsekwencje jesli zrobi to raz jeszcze. Celowo nie przytaczam przykladu kontaktu - bo je mozna zabezpieczyc. Podobnie wiele rzeczy moze byc poza zasiegiem dziecka, aby uniknac problemow. Postaraj sie zrozumiec odczucia malego potworka - on w koncu probuje, bada, sprawdza (takze Ciebie). Pamietaj, zeby najpierw bylo zrozumieniem, potem wytlumaczenie, bo dziec musi rozumiec, a potem co sie stanie jak jeszcze raz to zrobi. Ale nie jakas abstrakcyjna kara, tylko konsekwencje (chyba ze juz nic sie nie da wymyslic, bo czasem sie nie da). Np jak cos rozrzuci celowo to sprzata...Jesli pcha paluchy tam gdzie nie wolno, to odciagaj nawet 100 razy i tlumacz - w koncu zalapie, nawet nie zauwazysz kiedy (ja tak mialam z wyciaganiem plyt z szuflad - tlumaczylam, tlumaczylam, sprzatalysmy bez efektu...az nagle zorientowalam sie ze zachowania juz nie ma :)

      Jesli krzyczy, to coz...Co z tego? Powiedz, ze rozumiesz, ze chcialby ogladac bajke, ale teraz nie mozna. Sprobuj odciagnac uwage, podsun inna zabawke..A jesli nic nie dziala to powiedz po prostu "trudno skarbie, bajki nie ma, tu masz klocki i samochody - wybierz co wolisz, jak bedziesz chcial to zawolaj mnie, pobawimy sie" i KONIEC. I czekaj az zachce, zajmij sie czyms innym. Szybko sie nauczy, ze krzykiem nic nie wskora.

      A jakie sa konsekwencje:

      - klaps nie uczy, tresuje
      - klaps nie jest dobry dla waszej relacji, bo opiera sie na strachu i bolu, nie na zrozumieniu i wspolpracy
      - klaps odbiera CI szanse rozwiniecia wlasnej kreatywnosci przy wymyslaniu metod odwracania uwagi :)
      - klaps moze przyniesc efekt odwrotny, bo jest WZMOCNIENIEM. Dziec uczy sie ze przez jakies zachowanie na bank wywola Twoja reakcje, wiec nauczy sie tym manipulowac, zeby ja przywolac. Co z tego, ze klaps skoro mama zwraca na mnie uwage? Lub jesli wkurzy sie na Ciebie, zacznie celowo Cie wkurzac, bo wie co na Ciebie dziala!!!
      - klaps jest wyrazem braku szacunku do dziecka, wiec uczysz, ze slabszego mozna uderzyc. WIesz jak dzieci szybko to lapia?? U nas w przedszkolu, jesli jakies dziecko zachowuje sie zle, to inne odzywaja sie do niego tak jak to podpatrzyly u nas! Gdybysmy dawali klapsy, one sobie tez by je aplikowaly nawzajem. Nie nauczysz dziecia szanowac innych, jesli nie bedziesz szanowac jego!

      Klaps jest latwy i przynosi efekt natychmiastowy. Tylko pamietaj ze to nie o to chodzi! Jak dla mnie efekt dlugofalowy, wspolpraca, nauka i szacunek sa wazniejsze od tego czy spedzam akurat 10 sekund na klapsie, czy 10 minut na tlumaczeniu. A na dluzsza mete tlumaczenie przyniesie efekt taki, ze dziec w koncu przestanie i nie bedziesz musiala sie juz tym stresowac. A klaps wciaz bedzie potrzebny, poprawa zachowania bedzie raczej mizerna na dluzsza mete, tylko teraz dziec bedzie bardziej ostrozny zebys go nie przylapala.
      Daj sobie wiecej luzu a dziecku wiecej praw do zachowan dzieciecych :)
    • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 30.01.12, 21:14
      zielona_szparaga napisała:

      > na spotkaniu towarzyskim odbyla sie bardzo zacięta dyskusja odnośnie klapsów da
      > wanych dzieciom: prawie wszyscy rodzice przyznali, że to działa - że w ten spos
      > ób ucina się problem.
      No własnie. Ja wole problemy rozwiązywać niż ucinać. Klaps pomaga rodzicowi i jemu ułatwia życie a nie dziecku. Klaps uczy, że trzeba unikać pewnych zachowań jeśli grozi za nie kara a nie ze nie robi się czegoś bo są ku temu powody (inne niż kara). W efekcie prędzej czy później można doczekać się efektu spuszczenia ze smyczy oraz kłamstw mających na celu uniknięcie kary itp.

      > Proszę mamy o opinie, jak inaczej pokazywać dziecku, że czegoś czasem mu nie wo
      > lno
      Po prostu do znudzenia przerywać i uniemożliwiać niepożądaną czynność. Oczywiście wiele jeszcze zależy od tego co uznajesz za czyny, których nie wolno.

      > lub że mama czy tata nie ma zamiaru zmienić zdania inaczej niż przez klaps
      Po prostu nie zmieniać zdania i już. Dziecko najwyżej trochę powrzeszczy.

      > Czyli jak stawiać granicę wcześniej? Jak to robić konkretnie np w sytuacji, kie
      > dy mały nieustannie podbiega do kontaktu
      Nieustannie go pilnować albo zabezpieczyć kontakty (zostaną Ci tylko do pilnowania tylko te poza domem).

      > lub wrzeszczy (20 min bez przerwy) ze chce bajkę
      Niech wrzeszczy, skoro inaczej nie umie okazać frustracji. Skoro nie możesz bajki mu włączyć to się nauczy, że wrzaskiem nic nie zmieni.

      > lub nie chce się ubrać, choć się spieszymy, lub nie chce wyjść
      Jeśli koniecznie musisz ubrać i się nie spóźnić to ubierz.

      > Jak sobie radzić z własną złością do dzieci?
      Aaaa to już inna para kaloszy. Żeby wymagać od dziecka radzenia sobie ze złością (niewrzeszczenia, niekopania, niegryzienia, niebicia itp) to trzeba wpierw samemu sobie umieć radzić z negatywnymi emocjami.
    • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 30.01.12, 22:38
      prawie wszyscy rodzice przyznali, że to działa

      Jeszcze lepiej działa przywiązanie do kaloryfera i krówka ciągutka w buźkę.

    • morekac Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 05:24
      Jak to robić konkretnie np w sytuacji, kie
      > dy mały nieustannie podbiega do kontaktu,
      zakupić zatyczki do kontaktów, a resztę zasłonić meblami?

      wrzeszczy (20 min bez przerwy) ze
      > chce bajkę,
      Zakupić sobie zatyczki do uszu. Albo 'popsuć' telewizor.

      nie chce się ubrać, choć się spieszymy
      Wy się spieszycie, nie on. Zacząć całą operację wcześniej,żeby nie było nerwówki.

      nie chce wyjść od
      > znajomych i ze złości kopnie nas w kostkę aż stają łzy w oczach...
      Pod pachę gada i wychodzicie. Małe dziecko ma to do siebie, że można je zabrać ze sobą na rękach.
    • agnieszka.z.lodzi Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 10:15
      zielona_szparaga napisała:

      > Witam,
      > na spotkaniu towarzyskim odbyla sie bardzo zacięta dyskusja odnośnie klapsów da
      > wanych dzieciom: prawie wszyscy rodzice przyznali, że to działa - że w ten spos
      > ób ucina się problem.

      Tak, ucina się problem, a nie go rozwiązuje. I z reguły ten problem ucięty wraca, nieraz ze zdwojoną siłą. Właśnie dlatego, że go nie rozgadaliście, nie przetłumaczyliście tylko bach w tyłek. I wtedy co? Podwójny klaps, pas, kabel? Klaps eskaluje problem, bo im starsze dziecko tym mądrzejsze, po jakimś czasie zacznie się z tych klapsów śmiać, co w rodzicu wzbudzi szczególną irytację i zacznie dziecko bić. Dlatego zamiast klapsów trzeba rozmawiać, tłumaczyć, od samego początku, dosłownie odkąd dziecko zaczyna samo się przemieszczać, wprowadzać jasne zasady i się ich trzymać. To daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.

      > Nam się to z mężem też zdarza, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy jesteśmy całkowici
      > e bezradni wobec naszych dzieci, i to także wtedy działa..

      Tak, działa. Tylko co zrobisz 12 latkowi jak nie będzie chciał robić tego co Ty? Też mu dasz klapsa? Pomyśleliście o tym?
      Chcesz miec dziecko mądre, umiejące dokonywać wyborów, tak że jak puścicie samo to nie popłynie w głupoty, czy chcecie mieć dziecko zastraszone, które bez klapsa nie będzie wiedziało co jest dobre a co złe, co mu wolno a czego nie i puszczone samo będzie na własnej skórze uczyło sie życia, bo inaczej nie będzie umiało?

      > Proszę mamy o opinie, jak inaczej pokazywać dziecku, że czegoś czasem mu nie wo
      > lno, lub że mama czy tata nie ma zamiaru zmienić zdania inaczej niż przez klaps
      > , ktory, jak z naszych doświadczeń wynika, powoduje, że dziecko WRESZCIE cofnie
      > rękę od kontaktu np.

      Jedyną sensowną metodą, szczególnie u małych dzieci, jest fizyczne zablokowanie możliwości psocenia: odłożenie na górne półki rzeczy którymi nie powinno sie bawić, kupienie zatyczek do kontaktów.
      Istnieją jeszcze inne metody niż klaps, ale równie otrzeźwiające. Ważne jest, żeby w życiu codziennym tych rzeczy nie nadużywać, wtedy odniosą skutek bo są "wyjątkowe", i taką rzeczą może być np podniesiony ton głosu, taki prawie krzyk, wzięcie dziecka za rękę i siłą odprowadzenie na bok, następnie tłumaczymy (lub czekamy az się uspokoi i wtedy tłumaczymy).
      Co istotne, odpuszczajmy ile można, zajmujmy się sprawami naprawdę ważnymi. I układajmy życie tak, żeby wszystkim było latwiej. Czyli jak dziecko rano się guzdrze i wiemy o tym, to następnego dnia budzimy je pół godziny wcześniej, i niech się ubiera. Naprawdę, całą istotą sprawy jest szacunek do dziecka i wyrozumiałość. Jak potraktujemy je fair, to i ono takie będzie. Jak wkłada rękę do kontaktu, to powiedzieć "synku, proszę cię, nie rób tak bo w kontakcie jest prąd, który jest bardzo niebezpieczny, mama się o ciebie boi żebyś sobie krzywdy nie zrobił. Chodź, lepiej pogramy w..." Odwracanie uwagi, niereagowanie na zaczepki i "testy" dziecka sa zbawienne. Takie karanie, klapsy, krzyki, zostaw na ekstremalne sytuacje, a wszystkie inne rozwiązuj spokojem, rozmową, szacunkiem. To działa, bo wbrew pozorom choć tak błache jest bardzo trudne do wykonania dla nas, rodziców.

      > Czyli jak stawiać granicę wcześniej? Jak to robić konkretnie np w sytuacji, kie
      > dy mały nieustannie podbiega do kontaktu, lub wrzeszczy (20 min bez przerwy) ze
      > chce bajkę, lub nie chce się ubrać, choć się spieszymy, lub nie chce wyjść od
      > znajomych i ze złości kopnie nas w kostkę aż stają łzy w oczach...

      To, że dziecko po 20 minutach krzyków kopie Cię w kostkę to jest efekt Waszego (braku) reakcji. Ja też bym cię kopnęła w kostkę z bezsilności, żeby ci pokazać że też jestem człowiekiem, mam swoje prawa, i należy mi się szacunek a nie traktowanie jak lalki. Jeśli dziecko prosi o włączenie bajki to mówisz "synku, mama skończy........ i natychmiast włączę ci bajkę, ok?" I trzymasz się tej zasady, nie przeciągasz jej, bo efekt masz. Jak szykujecie się do wyjścia od znajomych to 15 minut wcześniej idziesz do dzieci i mówisz "słuchajcie, za 15 minut wychodzimy, kończcie zabawę" i za 15 minut wchodzisz i mówisz "dzieci, idziemy do domu, zabawa skończona, auta w garażach, lalki w domkach? To idziemy" (te lalki i auta to przykład Waszego zainteresowania tym, w co się dzieci bawiły". Jeśli dzieci proszą o jeszcze trochę, to w miarę możliwości zostańcie tę chwilę dłużej. Jeśli już jest za późno, powiedz "dziś jest już naprawdę późno, musimy się zbierać, ale następnym razem posiedzimy dłużej". Widzisz ten szacunek dla zajęć, czasu dzieci?

      >Jak sobie radzić z własną złością do dzieci?

      Jak zaczniesz do dzieci podchodzić spokojnie, z szacunkiem dla ich zainteresowań, z wyrozumiałością, jak odpuścisz sobie mało ważne rzeczy, dasz dzieciom wybór i więcej swobody, to i sama to odczujesz.
      • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 16:51
        agnieszka.z.lodzi napisała:

        > Jak wkłada rękę do kont
        > aktu, to powiedzieć "synku, proszę cię, nie rób tak bo w kontakcie jest prąd, k
        > tóry jest bardzo niebezpieczny, mama się o ciebie boi żebyś sobie krzywdy nie z
        > robił. Chodź, lepiej pogramy w..."
        Teksty podobne do tego który pogrubiłam zawsze najlepiej działały na moją córkę, kiedy prosiłam ją, żeby nie robiła niebezpiecznych rzeczy.
        • rulsanka Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 20:15
          Niestety mało dzieci ma aż tak rozwiniętą empatię (i wyobraźnię), by wizja smutnej mamy mogła powstrzymać je od fajnego eksperymentu.
          Ja mówiłam: w kontakcie jest prąd, który zabija. Do kontaktu można wkładać tylko wtyczkę. Jeżeli włożysz coś innego lub dotkniesz kontaktu mokrą ręką, to prąd spali cię na węgielek, będziesz czarny, nie będziesz mógł oddychać ani się poruszać. Będziesz nieżywy, a mama będzie płakała (tu też uderzałam w strunę empatii) Wszystko to mówiłam w śmiertelnie poważny sposób.
          Mówiłam to już 8-10miesięczniakowi (większość kontaktów była zatkana, ale czasem coś trzeba podłączyć i gdy młody chciał wyciągnąć wtyczkę z kontaktu - słyszał to "kazanie"). Nie wiem, może powaga sytuacji tu działała - ale to był jedyny zakaz, którego przestrzegał. Próbowałam go oduczyć wywalania ziemi z doniczek, ale gdy zwykłe nie, nie wolno i odwracanie uwagi nie skutkowały - zabezpieczyłam donice i problem z głowy.
          Jeszcze o bieganiu z widelcem, patykami, były dramatyczne gadki.
          Ale w sumie tego było malutko. Jak jest mało zakazów, to dziecko łatwiej do nich przekonać.
          No i czasem warto pozwolić dziecku przekonać się, że warto słuchać mamy. Któregoś razu syn towarzyszył mi w zdejmowaniu placków z patelni. Patelnia już wytarta z tłuszczu, trochę gorąca. Młody w okresie "buntu" dwulatka. Mówię, że gorąca i żeby nie dotykał, po czym odwracam się i idę myć naczynia. Obserwuję kątem oka. Młody oczywiście skorzystał z okazji i dotknął, lekko się oparzył, ale nie przyznał się nawet (widziałam tylko, jak się skrzywił), bo mu było wstyd, że mnie nie posłuchał. Od tej pory gorące to gorące.
          • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 20:56
            rulsanka napisała:

            > Niestety mało dzieci ma aż tak rozwiniętą empatię (i wyobraźnię), by wizja smut
            > nej mamy mogła powstrzymać je od fajnego eksperymentu.
            > Ja mówiłam: w kontakcie jest prąd, który zabija.
            No wiesz. Ja tez nie ograniczałam się do mówienia, że się obawiam, bez tłumaczenia dlaczego. Po prostu na moją córkę to działało i uważam, że zawsze warto spróbować.

            > prąd
            > spali cię na węgielek, będziesz czarny, nie będziesz mógł oddychać ani się por
            > uszać.
            1. Z tym spaleniem na węgielek, to się bardzo rozmijasz z prawdą.
            2. Dla dziecka to chyba większa abstrakcja niż to, że mama się martwi czy obawia.
            • rulsanka Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 21:24
              "1. Z tym spaleniem na węgielek, to się bardzo rozmijasz z prawdą."

              No, przy 230V to tak. Przy wysokim napięciu już chyba zwęglenie jest jak najbardziej możliwe?
              Nieważne. Ważne, że moje dziecię widziało węgielek i mogło sobie to wyobrazić. Chodziło mi o to, żeby było obrazowo i dość drastycznie.
              Jeszcze obrazowo było o bieganiu z widelcem, gdy młodemu kazałam zamknąć oczy i tak chodzić przez chwilę i że może tak być już zawsze.
              Lepsze niż klaps?
              • verdana Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 21:49
                Hm, chyba z dwojga złego lepszy klaps niż wychowywanie w poczuciu, ze cokolwiek zrobisz zlego, zmartwisz kochaną mamusię. Musisz być zdrowy icały i uwazać, bo mamusi bedzie smutno.
                Rozzłościsz kochaną mamusię - jest w porzadku. Natomiast wychowywanie w świadomości, że podstawowym zadaniem dziecka jest zachowywać się tak, aby mama się nie martwila w niczym nie jest lepsze od klapsów - zaryzykuję twierdzenie,że nawet gorsze. Klapsy miną, nieustająca chęć dbania o samopoczucie mamy czasem pozostaje.
                • rulsanka Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 22:14
                  Coś w tym jest :)
                  Jak mnie kogut dziobnął w oko, to pierwszą myślą było "co powie mama"... Moja mama wychowywała mnie przez zrzędzenie. A na jakikolwiek wypadek/chorobę reagowała mega zrzędzeniem.
                  Nigdy nie dostałam od niej klapsa (choć wydawało mi się, że wolałabym nawet solidne lanie niż trucie głowy i obrażanie się doprowadzając mnie do płaczu)

                  "Lepszy klaps niż wychowywanie w poczuciu, ze cokolwiek zrobisz zlego, zmartwisz kochaną mamusię."
                  Jeśli piszesz do mnie, to moje pytanie brzmiało: czy lepszy klaps, czy drastyczny opis skutków niedozwolonej działalności (wkładanie czegoś do kontaktu)
                  A co do zmartwienia mamusi, to chyba nikt normalny nie mówi "jak nie założysz kapci, to mamusia się zmartwi"
                  Tylko raczej "jak zostaniesz rozjechany przez samochód, to mama będzie płakała"
                  Więc nie chodzi o "cokolwiek zrobisz złego", tylko raczej o uniknięcie ekstremalnych zagrożeń dla zdrowia i życia (droga, kontakty). Poza tym zazwyczaj rodzic uniemożliwia dziecku testowanie tych zagrożeń (np. wsadza dziecię do wózka/zatyka kontakty), więc konieczność tłumaczenia odpada.

                • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 01.02.12, 00:23
                  Widzę, że Ty tradycyjnie zamiast zrozumieć wolisz wszystko przekręcić a potem z tak wypaczoną teza polemizować. Mnie to już zaczyna nudzić. Musisz znaleźć inteligentniejszy sposób na polemikę.
                  • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 01.02.12, 07:21
                    :D

      • scher Krytyka nie ma oparcia w faktach 04.02.12, 08:40
        agnieszka.z.lodzi napisała:

        > Tak, ucina się problem, a nie go rozwiązuje.

        Arbitralne twierdzenie, nie ma oparcia w faktach. Zasłużony klaps dziecko przyjmuje jak naturalną konsekwencję swojego celowego nieposłuszeństwa.

        > I z reguły ten problem ucięty wraca, nieraz ze zdwojoną siłą.

        Arbitralne twierdzenie, bez oparcia na czymkolwiek.

        > Klaps eskaluje problem

        Arbitralne twierdzenie.

        > im starsze dziecko tym mądrzejsze, po jakimś czasie zacznie się z tych klapsów śmiać

        Dziecko mądrzejsze = brak potrzeby stosowania klapsów. Dziecko starsze nie ma potrzeby śmiać się z klapsów, bo ich unika, wiedząc z lat wcześniejszych, że jest to bardzo przykra konsekwencja celowego nieposłuszeństwa wobec rodziców.

        > Dlatego zamiast klapsów trzeba rozmawiać, tłumaczyć, od samego początku, dosłownie
        > odkąd dziecko zaczyna samo się przemieszczać, wprowadzać jasne zasady i się ich trzymać.
        > To daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.

        Najświętsza prawda. Tylko nie "zamiast", lecz "oprócz". Samo tłumaczenie dziecku nie zagwarantuje absolutnego braku celowego nieposłuszeństwa, a wtedy klaps może okazać się niezbędny.

        > Tak, działa. Tylko co zrobisz 12 latkowi jak nie będzie chciał robić tego co Ty?

        12-latek nie wymaga klapsów. Małe dziecko niekiedy tak.

        > Co istotne, odpuszczajmy ile można, zajmujmy się sprawami naprawdę ważnymi.
        > I układajmy życie tak, żeby wszystkim było latwiej.

        Oczywiście. Co nie zagwarantuje nam absolutnego braku celowego nieposłuszeństwa u dzieci.

        > "synku, proszę cię, nie rób tak bo w kontakcie jest prąd, który jest bardzo niebezpieczny,
        > mama się o ciebie boi żebyś sobie krzywdy nie zrobił. Chodź, lepiej pogramy w..."

        Nie zawsze mam czas i ochotę przekupywać moje dziecko obietnicami, żeby mnie posłuchało. Ważne jest, aby dziecko wiedziało, że ma słuchać, nawet jeśli rodzic w nic nie pogra i nic nie obieca.

        Ta współczesna pseudopedagogika czyni z rodziców mentalnych niewolników własnych dzieci.

        > Takie karanie, klapsy, krzyki, zostaw na ekstremalne sytuacje

        Czyli jednak dopuszczasz ekstremalne sytuacje. Więc cała - twoja i moja z twoją - polemika nie miała sensu.
    • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 31.01.12, 19:17
      Ciekawy artykuł o klapsach
    • basiak36 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 01.02.12, 23:34
      Ano takie ze przemoc rodzi przemoc. Dziecko ktore dostaje klapsy zwykle uznaje ze mozna bic slabszych i ma przyzwolenie od mamy i taty np na bicie dzieci w przedszkolu czy misia w domu:) Mama i tata daja przyklad jak rozwiazywac problemy i egzekwowac, jesli robia to przez bicie, to dziecko ma lekcje zycia z pierwszej reki:)

      , ktory, jak z naszych doświadczeń wynika, powoduje, że dziecko WRESZCIE cofnie
      > rękę od kontaktu np.
      Tak samo jak uczylam kota zeby na stol nie wskakiwal, a dziecko glupsze od kota nie jest:) Zabieralam kota ze stolu mowiac stanowczym glosem 'nie wolno':)))
      • Gość: alabina Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? IP: 91.203.244.* 03.02.12, 18:16
        Ja mam w domu 6 latke i nie raz zagotowala mi krew ale nie wyobrazam sobie jak moglabym ja uderzyc! Nie potrafilabym spojrzec Jej po czyms takim w oczy. Ja widze to tak, ze najblizsza osoba w zyciu dziecka,sprawia Jej bol! I kiedy zazwyczaj w sytuacjach bolu czy innych uciekamy po pomoc,przytulenie do mamy to w takim przypadku to matka jest tym co ww krzywde wyrzadza.
        Strach przed bolem ma sie nijak do szacunku!

        ps
        klaps jest przemoca, narusza nasza nietykalnosc osobista
        • mmmagda_83 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 03.02.12, 21:24
          A co zrobić jeśli ja godzinami tłumaczę proszę naszego 3,5 latka (czasami działa czasem nie) a wraca tatuś do domu i nie tłumaczy nie prosi gdyż uważa że kalps to najlepsza metoda wychowawcza,sam tak został wychowany i uważa że to dobre. Setki razy prosiłam go, tłumaczyłam jak dziecku i nic... I co ja mam zrobić...zmienić męża? Nie da się? więc nasze dziecko wogóle jest pogubione....
          • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 09:47
            mmmagda_83 napisała:

            > A co zrobić jeśli ja godzinami tłumaczę proszę naszego 3,5 latka (czasami dział
            > a czasem nie) a wraca tatuś do domu i nie tłumaczy nie prosi gdyż uważa że kalp
            > s to najlepsza metoda wychowawcza,
            Wyjaśnić tatusiowi, że:
            1. To jest karalne
            2. Jak nie zmieni zachowania to może powinien zmienić lokal.

            Nie musisz się godzić na to i nie powinnaś mu na to pozwalać.
            • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 10:11
              joshima napisała:

              > 2. Jak nie zmieni zachowania to może powinien zmienić lokal.

              Najgorszemu wrogowi nie życzę ożenić się z agresywną feministką.
              Co za pogardliwa władczość!

              Mężczyzna i kobieta mają się wspierać, a nie przerzucać chamskimi odzywkami.
              Kolejny raz słoma z butów... ;)
              • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 11:01
                scher napisał:

                > Mężczyzna i kobieta mają się wspierać
                Nie zauważyłam, żeby ten mężczyzna wspierał matkę w wychowaniu dziecka. Za to wykazuje agresję.
                • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 11:09
                  joshima napisała:

                  > Za to wykazuje agresję.

                  Definicją agresji z którego słownika języka polskiego się posługujesz? ;)
        • madzieja_g Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 03.02.12, 22:19
          a co robić kiedy 3,5 latka po raz kolejny (średnio raz dwa razy na dzień) popycha siedzącą 9-miesięczną siostrę i ta uderza głową o podlogę, bo tłumaczenie jak na razie nie bardzo pomaga?
          [url=http://www.maluchy.pl][img]https://suwaczki.maluchy.pl/li-46790.png[/img][/url]
          [url=http://www.maluchy.pl][img]https://suwaczki.maluchy.pl/ci-46789.png[/img][/url]
          • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 07:54
            Przestać tłumaczyć i ZABRONIĆ.
    • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 08:13
      zielona_szparaga napisała:

      > Czyli jak stawiać granicę wcześniej?

      Groźbą klapsa.
      - Jak jeszcze raz podbiegniesz do kontaktu, to dostaniesz klapsa.

      > lub nie chce się ubrać, choć się spieszymy

      Tu raczej klaps nie jest najlepszym rozwiązaniem. W ogóle klaps nie jest rozwiązaniem na silne emocje dziecka, nad którymi nie umie ono zapanować. Klaps jest metodą na celowe nieposłuszeństwo, na zuchwałe zachowanie.

      > ze złości kopnie nas w kostkę aż stają łzy w oczach

      Każdy atak na rodziców to wg mnie klaps bez ostrzeżenia. Albo po łapach.
      • mmmagda_83 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 11:41
        dziewczyny ile razy zabraniałam mężowi podnosić rękę na nasze dziecko....setki jak nie tysiące, nawet groziłam,że jak się nie zmieni to się wyprowadzę z dziećmi...ale to nie pomaga, on jest tego nauczony i twierdzi uparcie że dzięki biciu wyrósł na normalnego człowieka, nie jest złodziejem, narkomanem itp... takie są jego argumentu...
        Nie chcę tu robić z niego tyrana,bo nie bije go często, zdarzyło się kilka może kilkanaście razy,ale ja wolałabym zeby wcale tego nie robił....
        • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 11:56
          mmmagda_83 napisała:

          > Nie chcę tu robić z niego tyrana,bo nie bije go często, zdarzyło się kilka może kilkanaście
          > razy

          To może ojcu pozwól dogadywać się z dzieckiem po męsku, co? Kto powiedział, że kobieca łagodność jest na pewno lepsza niż męskie zdecydowanie? Macie się jako rodzice uzupełniać, nie musicie być jednakowi.
        • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 12:26
          mmmagda_83 napisała:

          > dziewczyny ile razy zabraniałam mężowi podnosić rękę na nasze dziecko....setki
          > jak nie tysiące, nawet groziłam,że jak się nie zmieni to się wyprowadzę z dzieć
          > mi...ale to nie pomaga
          Bo nie wierzy Ci i nie boi się Twoich gróźb.
          • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 12:41
            Jeżeli ojciec faktycznie uważa klapsy za podstawowy środek wychowawczy i stosuje go kilka razy dziennie, tłumaczenie nie pomaga, to pewnie myślałabym o rozstaniu. Nie wyobrażam sobie całego życia (i dla dziecka i dla mnie) w takiej atmosferze.

            To nie jest wychowanie po męsku, tylko bezmyślno-przemocowe. A moim zdaniem "prawdziwego mężczyznę" może charakteryzowac stanowczość a nie głupota.
            • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 12:51
              joa66 napisała:

              > Jeżeli ojciec faktycznie uważa klapsy za podstawowy środek wychowawczy i stosuje go
              > kilka razy dziennie

              Podkreślenie moje ;)
              • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 13:41
                Hmm... fakt, mogłam coś przekręcić, ale w takim razie to co pisze (magda? -przepraszam, zapomniałam) nie trzyma się kupy:

                dziewczyny ile razy zabraniałam mężowi podnosić rękę na nasze dziecko....setki jak nie tysiące, nawet groziłam,że jak się nie zmieni to się wyprowadzę z dziećmi...ale to nie pomaga, on jest tego nauczony i twierdzi uparcie że dzięki biciu wyrósł na normalnego człowieka, nie jest złodziejem, narkomanem itp... takie są jego argumentu...
                Nie chcę tu robić z niego tyrana,bo nie bije go często, zdarzyło się kilka może kilkanaście razy,ale ja wolałabym zeby wcale tego nie robił....


                Ojciec uderzył kilka , może kilkanaście razy, a matka tysiące razy zabraniała mu to robic bez skutku
                • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 14:24
                  joa66 napisała:

                  > Ojciec uderzył kilka, może kilkanaście razy, a matka tysiące razy zabraniał
                  > a mu to robic bez skutku

                  Dla mnie jak najbardziej mieści się to w kobiecym sposobie widzenia świata i opisywania rzeczywistości. I wcale nie ironizuję. Jestem przyzwyczajony do kobiecej logiki i na ogół nawet ją lubię :)
                  • zielona_szparaga Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 04.02.12, 22:25
                    Ja myślę, że "klapsują" osoby, które były same regularnie klapsowane, nasza pamięć emocjonalna o tym przypomina w sytuacji konfliktowej z dzieckiem. Polecam książkę "Kiedy rodzice wychodzą ze skóry".
                    pozdrawiam
                    • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 05.02.12, 00:00
                      zielona_szparaga napisała:

                      > Ja myślę, że "klapsują" osoby, które były same regularnie klapsowane

                      Ja myślę, że się mylisz. To arbitralne twierdzenie, bez żadnej podbudowy naukowej.
                      • Gość: gość portalu Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? IP: *.betanet.pl 05.02.12, 19:00
                        scher, są na to dowody i badania psychologiczne. Każda osoba, która stosuje agresję była traktowana agresywnie lub spotkała się z agresją w różnej formie. Bardzo proszę o głos ekspertów, by rozwiać wątpliwości.
                        Zauważyłam, że każda myśl, która nie jest zgoda z Twoją jest "arbitralna", scher. Zważ, że piszę, iż jest to moje zdanie - nie narzucam go nikomu.
                        pozdrawiam
                        • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 05.02.12, 21:18
                          Gość portalu: gość portalu napisał(a):

                          > scher, są na to dowody i badania psychologiczne.

                          Był niedawno program Cejrowskiego o Indianach amazońskich, którzy nie stosują klapsów. Zamiast tego niegrzecznym dzieciom przykładają do tyłka boleśnie gryzącą mrówkę.

                          Szkoda, że do nich jeszcze żaden psycholog nie trafił, bo oni muszą być bardzo straumatyzowanym społeczeństwem.
                          • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 05.02.12, 22:55
                            scher napisał:

                            > Był niedawno program Cejrowskiego o Indianach amazońskich, którzy nie stosują k
                            > lapsów. Zamiast tego niegrzecznym dzieciom przykładają do tyłka boleśnie gryząc
                            > ą mrówkę.

                            Zapomniałeś dodać, że mowa była o kanibalach.
                            • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 01:35
                              joshima napisała:

                              > > Był niedawno program Cejrowskiego o Indianach amazońskich, którzy nie stosują
                              > > klapsów. Zamiast tego niegrzecznym dzieciom przykładają do tyłka boleśnie
                              > > gryzącą mrówkę.
                              > Zapomniałeś dodać, że mowa była o kanibalach.

                              Tak, oni zjadali własne dzieci, gdy były bardzo niegrzeczne.
                              • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 08:49
                                scher napisał:

                                > Tak, oni zjadali własne dzieci, gdy były bardzo niegrzeczne.
                                Nie zupełnie, chyba nieuważnie oglądałeś, albo celowo manipulujesz. Oni wręcz wychowywali cudze, porwane innym rodzicom dzieci. Zdarzały się nawet bladziutkie blondynki. Taką kulturę chcesz nam tu za wzór stawiać?
                                • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 09:30
                                  joshima napisała:

                                  > Oni wręcz wychowywali cudze, porwane innym rodzicom dzieci. Zdarzały się nawet
                                  > bladziutkie blondynki.

                                  Nie pisz więcej w weekend. Alkohol ci nie służy.
                                  • joshima Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 09:44
                                    No cóż, najwyraźniej nie oglądałeś uważnie. Poszukaj sobie na Youtube i dooglądaj.
                              • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 12:28
                                O...pojawił się nowy wielbiciel kultur plemiennych ;)
                                • scher Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 12:38
                                  joa66 napisała:

                                  > O...pojawił się nowy wielbiciel kultur plemiennych ;)

                                  Przeciwnie, im trzeba wysłać pomoc humanitarną w postaci ciężarówki skandynawskich psychologów.
                                  • joa66 Re: jakie są konsekwencje dawania klapsa? 06.02.12, 14:15
                                    Ależ dlaczego ? ;)

                                    Po prostu fajnie, że grono osób zainspirowanych kulturą plemienną się powiększa.
                                    • scher Co za znieczulica! 06.02.12, 15:47
                                      Szkoda, że tak lekko przechodzisz do porządku dziennego nad traumą zadręczanych mrówkami indiańskich dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja