mmmagda_83
03.02.12, 21:30
Nasz 3,5 l synek do tej pory tak w miarę jadł obiadki, od jakiegoś czasu na samo słowo obiad reaguje krzykiem że nie będzie jadł. Jego jedzenie to nabiały! Na śniadanko jada kaszkę, na kolacje zupę mleczną lub kaszkę czasem chlebek z serem i ketchupem. A na obiad nic... najchętniej też kaszkę.... Wędlin i mięs nigdy nie jadał. Boje się o jego zdrowie,przecież nie może być na samych nabiałach. Chociaż babcia uważa że świetnie się odżywia, bo mleczko jest najlepsze. Owoce jada, warzywa też większość lubi.
Pytam go co chce na obiadek odpowiada NIC a nawet jak czasem wymyśli najczęściej makaron z sosem to i tak potem nie je nawet nie spróbuje. Mówi że niedobre. Nie wiem czy zupełnie mu odpuścić.... normalnie głupieje...