jak nauczyc "ladnie się zloscic"..

06.02.12, 20:17
Moj synek ( nieco ponad 4 latka) jak ktos mu czegos zabroni zaczal mowic "ze ten ktos jest glupi"...Wiec od tygodnia jestem "glupia mama ",a "tata glupim tatą"...Tlumacze,ze tak nie mozna mowic,ale on mowi tak odruchowo,ze w ogole przedtem nie pomysli..Nie wiem juz czy dawac kary, czy przypominac ,zeby mowil jakos inaczej (typu "jestem zly" ) czy moze to ignorowac i czekac az samo przejdzie ?Prosze o rade...
    • annakate Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 06.02.12, 21:54
      pomagając mu nazywac i wyrażać uczucia "widzę, że jestes okropnie zły, pewnie masz ochotę krzyczeć", "wytup, jak ci się to bardzo nie podobalo", "tata nie jest głupi, tylko ty jesteś na niego zły"
    • eksp.tomasz.mazur Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 06.02.12, 22:19
      Witam bardzo serdecznie,

      uważam, że karanie to nie jest dobry pomysł. Z drugiej strony nie możemy też poprzestać na poinformowaniu dziecka, że tak nie należy mówić. Zanim jednak podejmiemy jakiekolwiek kroki powinniśmy się przyjrzeć sami sobie. Oto, co mam na myśli.
      Dzieci czasem naśladują dorosłych - jeśli my sami ferujemy głośno wyroki (przy dziecku) na innych (na przykład na polityków, podczas oglądania wiadomości), to znaleźliśmy się w tak zwanej trudnej sytuacji. Jak mamy wyjaśnić dziecku, że tak nie należy, skoro sami to robimy.
      Ponadto powinniśmy sami dobrze się zastanowić dlaczego nie podoba nam się, że dziecko tak do nas mówi. Bo jest nam przykro, bo to nieprawda, bo to niegrzeczne?
      Znam i stosowałem zawsze trzy strategie rozwiązywania tego rodzaju sytuacji:
      1. Powiedzieć o swoich uczuciach. Pokazać, że jest nam z tego powodu przykro. Dziecko musi rozumieć jakie są konsekwencje tego, co robi i mówi.
      2. Podyskutować z dzieckiem na temat natury głupoty: a więc potraktować go poważnie. Można mu na przykład zadać pytanie o to kto jest mądry i skąd on o tym wie. Albo powiedzieć, że się nie rozumie, co to znaczy głupi i poprosić o inne wytłumaczenie. Wtedy można nawiązać z dzieckiem dialog na temat przyczyn jego negatywnych emocji.
      3. Przyznać dziecku rację, ale kiedy będzie następnie prosiło o naszą pomoc w czymś odmówić, albo zrobić to celowo opacznie, uzasadniając swój czyn własną głupotą. Kiedy dziecko będzie protestowało trzeba mu przypomnieć, że przecież samo powiedziało, że jesteśmy głupi. To ciekawa gra, ale, oczywiście, nie można jej za długo ciągnąć. Łatwo przeciągnąć strunę i zapomnieć, że mamy intelektualną przewagę nad dzieckiem, a ono jest ostatecznie bezradne.

      Ponadto: trzeba się zastanowić - dzieci potrafią być spostrzegawcze - może my faktycznie jesteśmy głupi? Może zrobiliśmy coś nie tak, albo zawiedliśmy nasze dziecko i słusznie się zezłościło? Czasem może warto się przyznać i powiedzieć: masz rację, głupio zrobiłem(am), że bez uprzedzenia wyłączyłem(am) ci bajkę, skoro wcześniej nie umawialiśmy się ile bajek możesz obejrzeć.

      Podane przeze mnie rady oczywiście nie od razu przyniosą skutek. Na dłuższą metę okazują się jednak skuteczne.

      Pozdrawiam serdecznie

      Tomasz Mazur
      • verdana Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 06.02.12, 22:33
        Dziecko nie moze robić wielu rzeczy, ktore obserwuje u dorosłych.
        Nie moze zapalać ognia, pić kawy, oglądać filmow po dzienniku, zdejmować z półki waznych dokumentów, czytac książek 'dla dorosłych". Jeśli przyjmiemy, że w obecności dziecka powinnysmy robić tylko to, co moze naśladować, pozostają nam zachowania infantylne, albo milczenie:)
        Nie ma naprawdę zadnego problemu, aby wytlumaczyć dziecku,że czym innym jest ocenianie zachowania pewnego pana w telewizji, ktory naszym zdaniem mówi głupio, a czym innym jest ocenianie taty - ktory wcale głupio w tym momencie nie robi. Cóz, mozna nawet wytlumaczyć, co to jest takt i ze pewnych rzeczy ludziom się nie mówi w niegrzecznej formie, bo jest im przykro.
        Najprościej powtarzać "tak sie nie mówi, powiedz "jestem na tatę wściekły" . O glupocie mozna porozmawiać raczej przy innej okazji. A juz ostatnia rada wydaje mi się, hm.... - jest to kompletne niezrozumienie,że dziecko mowi "jestes glupi" nie złośliwie, ale z powodu malego zasobu słów, ktory nie pozwala na powiedzenie: "Przykro mi, ale twoje zachowanie wyprowadza mnie z rownowagi, poniewaz jestem rozdrazniony nieustannymi zakazami, a poza tym znużony gwarem w przedszkolu." Tak można postąpić z 7-latkiem, nie z trzylatkiem.
        Z ostatnim zadniem zgadzam się w 100%
        • mama_myszkina Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 06.02.12, 23:11
          Podpiszę się pod postem Verdany, bo moje odczucia sa identyczne.
        • mskaiq Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 19:07
          Jaka jest różnica pomiędzy ocenianiem taty a ocenianiem pana z telewizji.
          Jeśli tata ocenia to i mi wolno, jesli tata np nie słucha mamy, nis sprzata,
          krzyczy, itp to dziecko uwaza że i jemu wolno.
          Dziecko uczy się naśladując.
          Pewnie że można powiedzieć dziecku że tata jest zły ale ono widziało że
          ojciec jest zły na pana w telewizji i wtedy mówi że głupi.
          Mysle że nie chodzi tutaj o mały zasobu słów dziecko widzi i naśladuje
          ojca, czy matkę. Rzadko rodzice zdają sobie sprawę z tego mówia przy
          dziecku a to jest przyczyna wielu problemów.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • joa66 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 06.02.12, 23:14
      Nie wiem jak się powinno robić, ale kiedy mój syn (kiedy był mniej więcej w takim wieku) odezwał się do mnie kiedyś w podobny sposób powiedziałam , że jest mi przykro, bo ja jego nie obrażam wtedy kiedy sie z nim nie zgadzam .. i wyszłam do innego pokoju.
      • anula36 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 00:29
        to ja musialabym wychodzic co wieczor, poniewaz za kazdym razem kiedy obwieszczam pore pojscia spac jestem glupia.
        Spokojnie to ignoruje, bo i bez wielkiego tlumaczenia wiem co to znaczy w tym konkretnym przypadku.
        • joa66 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 07:24
          A próbowałas wyjśc chociaż jeden raz (oczywiście ze słowami, że ci przykro itd)
          • anula36 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 09:45
            nie widze sensu wychodzenia,nie jest mi tez przykro, bo wiem ze z jej na nasze to znaczy dokladnie tyle " jestem na ciebie wsciekla,ze kazesz mi isc spac kiedy chce sie bawic". Za rok czy dwa moze tak powie, a na razie czemu uczyc dziecko ze uciekam przed jej emocjami.
            • joa66 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 12:00
              Mnie było przykro, że dziecko używa obraźliwych słów po to, żeby wyładować swoją złość. W wieku, w którym wiedział, że takie słowa są obraźliwe.

              Co nie znaczy, że uważałam, że dziecko mnie nie szanuje, nie kocha i tak dalej :)

              • anula36 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 16:53
                Wez tylko pod uwage ilu doroslych uzywa obrazliwych slow w ferworze klotni, czy zlosci,a co dopiero parolatek. Mnie tez sie to zcasem zdarza,moze dlatego wiecej mam wyrozumialosci do bliznich, zwlaszcza nieletnich w tej kwestii:)
                • joa66 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 20:07
                  Szczerze? Nie przekonują mnie dorośli, którzy się wyzywają. Nawet w silnych emocjach. Chyba, że naprawdę w skrajnych sytuacjach np "Idioto, co robisz" do osoby, która biegnie gasic płonący olej wodą.

                  To, że ktos sobie przeklnie w ferworze kłotni, konfliktu łatwiej mi zaakceptować.

                  Jezeli komus się zdarzy nie oznacza to, że zaraz ma się wieszać z rozpaczy, ale fajne to nie jest.


                  Wiadomo, ze czasami dzieci testują na ile mogą sobie pozwolić - pokazałam więc granicę.

                  Co nigdy nie przeszkadzalo mojemu synowi kłocić się o "swoje" , ale kłotnie są na argumenty (ewntulanie miny ;) i wzdychania) a nie na obrażanie rozmówcy. Raz czy dwa mu się zdarzyło jak był na mnie wściekły, ale błyskawicznie i sam przeprosił.

                  • anula36 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 20:47
                    Co innego klotnia, co innego wyrazanie zlosci, to jednak ciut inny klimat.Wyrazanie zlosci na argumenty w sposob spokojny i racjonalny to wyzsza szkola jazdy, do ktorej moje dziecie musi jeszcze dorosnac.
                    Nie pisalam ze mnie dorosli ludzie ktorzy daja sie poniesc emocjom przekonuja,ale ze to sie zdarza.
                    • joa66 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 21:07
                      Wyrazanie zlosci na argumenty w sposob spokojny i racjonalny to wyzsza szkola jazdy, d

                      Argumenty nie koniecznie padają w miłej i spokojnej atmosferze: jest głos, ton, miny, wzdychania, wyjście z pokoju w połowie zdania itd

                      Ludzie mają rózne potrzeby, wrażliwośc itd - ja uważam, że lepsze są różne "cholery" rzucone w kłotni, niż słowa obraźliwe typu "ty jesteś....X ". I pewnie dlatego stara(ła)m się tego nauczyć. Nie było to jakims wielkim wysiłkiem.

                      Ale też zdaję sobie sprawę, że każdy ma swój system i np moja znajoma uważała , że mój nastoletni syn wykazał się bezczelnością kiedy w czasie wspólnych wygłupów powiedział do mnie "jesteś kreatywna jak Herr Flick". A mnie to rozsmieszyło.
    • dziki-imbir Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 08:36
      Moja córka taki tekst przyniosła swego czasu z przedszkola. Gdy rozzłościła się na mnie, chciała go najwyraźniej wypróbować i powiedziała: mama jest głupia. Stanowczym tonem (ale bez krzyku) powiedziałam jej, że tak się do mamy nie mówi. W naszym przypadku takie słowa podziałały dość dobrze, bo akurat był to czas, kiedy moja córka lubiła znać różne zasady. Jak coś się robi, jak się nie robi i tak dalej. Więc po prostu podałam kolejną zasadę.
      Potem niestety "faza zasad" minęła i musiałam szukać innych rozwiązań na tłumaczenie, dlaczego niektóre zachowania są nie do przyjęcia.
    • el_elefante Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 09:10
      Po pierwsze, to co to w ogóle znaczy "ładnie się złościć"? Kiedy człowiek złości się ładnie, a kiedy brzydko? A jak my sami się złościmy, to to jest ładnie, czy brzydko?

      Dziecko się złości tak jak umie, na swoje 4 latka, wypowiada słowa, których znaczenia do końca nie rozumie. Wyładowuje emocje, ale czy tylko? Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale czy nie ma w tym także chęci sprawienia w jakiś sposób przykrości mamie/tacie? Bo jeśli tak, to tłumaczenie "nie mów tak, bo mamie jest przykro" staje się bez sensu. A może właśnie tłumacząc w ten sposób informujemy dziecko, że w ten sposób sprawia mamie przykrość?

      Tłumaczenie że mamie/tacie jest przykro z jednej strony jest najprostrzym, pierwszym przychodzącym do głowy. Można przyjąć, że bierze się z założenia, że słowa tak jak uderzenia pięścią mogą boleć i to jest jak najbardziej słuszne. Z drugiej strony jednak, trąci to manipulacją i szantażem emocjonalnym. Bardzo jestem ciekaw, co sądzą na ten temat nasi eksperci.

      I wreszcie trzecia myśl. Czy kierując swoje wysiłki na zmianę sposobu wyrażania złości na bardziej poprawny (cokolwiek to znaczy, choć samo w sobie brzmi dziwnie) nie idziemy w krzaki? Czy nie lepiej i skuteczniej byłoby odnaleźć przyczyny tej złości i skoncentrować się raczej na nauczeniu dziecka jak sobie z nimi radzić? A jeśli nie to, to chociaż spróbować zrozumieć dlaczego to małe takie złe jest, może zwyczajnie ma taką fazę i za pół roku mu przejdzie?

      Ja myślę, że nie warto się tak koncentrować na sposobie wyrażania złości i przyjąć, że jego "niepoprawność" jest naturalna dla tego wieku i sama przejdzie. Można powiedzieć dziecku o tym, że są słowa które potrafią sprawić że ludzie stają się smutni, że jest im przykro, ale nie w sytuacji gdy dziecko jest wkurzone i przede wszystkim bez odnoszenia tego do konkretnych osób i wzbudzania poczucia winy w dziecku
      • anula36 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 09:52
        Ja myślę, że nie warto się tak koncentrować na sposobie wyrażania złości i przyjąć, że jego "niepoprawność" jest naturalna dla tego wieku i sama przejdzie. Można powiedzieć dziecku o tym, że są słowa które potrafią sprawić że ludzie stają się smutni, że jest im przykro, ale nie w sytuacji gdy dziecko jest wkurzone i przede wszystkim bez odnoszenia tego do konkretnych osób i wzbudzania poczucia winy w dziecku


        Zgadzam sie z tym w 100%.
        Poza tym ja zamiast mowic ze jest mi przykro, mowie po prostu " ja tam do ciebie nie mowie i nie zycze sobie zebys tak mowila do mnie". Zreszta gdybym miala sie przejmowac cowieczornym przedstawieniem musialabym sie zaplakac,ze dziecko mnie nie lubi,nie kocha, nie chce byc moim dzieckiem itp A ja sie daje wygadac. No i ok, mloda wypluje z siebie ta cala rozpacz,ze trzeba isc spac i w koncu zasypia:) a rano wstaje wesola jak skowronek i oczywiscie kochajaca mnie nad zycie;)
      • basca_basca Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 10:41
        > Po pierwsze, to co to w ogóle znaczy "ładnie się złościć"?
        "ładnie", to znaczy w tym przypadku nie obrażając innych

        > I wreszcie trzecia myśl. Czy kierując swoje wysiłki na zmianę sposobu wyrażania
        > złości na bardziej poprawny (cokolwiek to znaczy, choć samo w sobie brzmi dziw
        > nie) nie idziemy w krzaki? Czy nie lepiej i skuteczniej byłoby odnaleźć przyczy
        > ny tej złości i skoncentrować się raczej na nauczeniu dziecka jak sobie z nimi
        > radzić?
        Czy wyrażanie złości, nie jest właśnie radzeniem sobie z nią, sposobem na rozładowaniem emocji?

        Aczkolwiek zgadzam się, że w tym wieku, to ja nie widzę potrzeby aż takiego przywiązywania uwagi do sposobu wyrażania złości. Zapewne powiedziałbym, "złościsz się, ale proszę tak nie mówić do mnie".
        • el_elefante Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 13:04
          Jest, ale ja w tym zdaniu mam na myśli przyczyny złości a nie złość jako efekt czegoś.
    • sierpniowa27 Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 12:01
      Dziekuje bardzo Panu ekspertowi i pozostalym Forumkom za odpowiedzi...Bardzo mi pomogliscie:)
    • scher Re: jak nauczyc "ladnie się zloscic".. 07.02.12, 12:05
      sierpniowa27 napisała:

      > Moj synek ( nieco ponad 4 latka) jak ktos mu czegos zabroni zaczal mowic "ze ten ktos jest
      > glupi"...Wiec od tygodnia jestem "glupia mama ",a "tata glupim tatą"...

      Psy szczekają, karawana jedzie dalej ;):)

      > Tlumacze,ze tak nie mozna mowic,ale on mowi tak odruchowo,ze w ogole przedtem nie
      > pomysli..Nie wiem juz czy dawac kary, czy przypominac ,zeby mowil jakos
      > inaczej (typu "jestem zly" ) czy moze to ignorowac i czekac az samo przejdzie ?

      Ja stosowałem - i obecnie stosuję - kombinację wszystkich tych metod. Dwójka z tego wyrosła, to i trzecie wyrośnie :)
      • scher Ale zaobserwowałem 07.02.12, 12:07
        że najskuteczniejsze jest przypomnieć "Tak się nie mówi do rodziców/brata", ale przypomnieć tak trochę od niechcenia, żeby dziecko widziało, że za bardzo nas to nie obeszło. I bardziej ma nas obejść, kiedy mówi do rodzeństwa, bo starsze rodzeństwo musi się czuć przed głupotą młodszego bronione, to bardzo ważne.
        • anula36 Re: Ale zaobserwowałem 07.02.12, 16:57
          żeby dziecko widziało, że za bardzo nas
          > to nie obeszło.

          o to to! Inaczej mam jak w banku testowanie mojej cierpliwosci w tej wlasnie kwestii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja