9 latek kłamie i nie wie dlaczego.

08.02.12, 11:02
Nie wiem co robić i jak pomóc mojemu synowi. Maciej to spokojny, ułożony i grzeczny "facet". Nigdy nie miałam z nim żadnych problemów wychowawczych. Zawsze można z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić. Jest otwarty i wrażliwy. Od jakiegoś czasu mój syn nas okłamuje. Nie są to może jakieś wielkie kłamstwa, ale wydaje mi się, że dobrze go wychowuję i boli mnie to, ze zmyśla. Ostatnio była sytuacja, że nie wrócił do domu od razu po szkole. Telefon milczał. Dzwoniłam na zmianę na komórkę i do domu i cisza. Myślałam, ze osiwieję. Jak w końcu odebrał powiedział, ze przeprasza ale zasnął. Wiedziałam, ze zmyśla. Jak się w końcu przyznał to z płaczem stwierdził, ze nie wie dlaczego to zrobił.
Po długiej rozmowie obiecał, ze już tego nie zrobi.
I wczoraj znów to samo.
Co robić, jak z nim rozmawiać?
    • kara_mia Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 11:07
      Jak się w końcu przyznał to z płaczem stwierdził, ze nie wie dlaczego to zrobił.

      on powiedział, że nie wie dlaczego to zrobił - co najczęściej oznacza - nie umiem ująć w słowa i ci powiedzieć czemu tak robię.
    • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 11:38
      Dzieci nie potrafią kłamać "naturalnie". Uczą się tego, gdy się boją, gdy widzą że kłamstwo odsunie od nich odpowiedzialność za dany czyn. Czyli dzieci kłamią gdy się boją.
      Co zrobiłaś, żeby się przyznał do kłamstwa?
      • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 08.02.12, 12:17
        > Dzieci nie potrafią kłamać "naturalnie".
        IMO to nie prawda. Kłamią, nie tylko kiedy się czegoś boją. Moje dziecko również kłamie jak z nut, jeśli tylko wyczuwa jakąś korzyść.

        Jeśli chodzi o autorkę, to wydaje mi się, że syn czuje się zbytnio kontrolowany.
        • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 14:59
          Gość portalu: basca napisał(a):

          > IMO to nie prawda. Kłamią, nie tylko kiedy się czegoś boją.

          Ten artykuł dość prosto systematyzuje przyczyny kłamstwa u dzieci. Niestety, najczęściej jesteśmy winni my, rodzice.

          >Moje dziecko również kłamie jak z nut, jeśli tylko wyczuwa jakąś korzyść.

          To akurat zamiast się tym chwalić i uznawać za normę, warto zastanowić się dlaczego tak jest.

          • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 08.02.12, 15:11
            haha
            jak sama widzisz w artykule powodów jest wiele, a nie jeden jak podałaś;)

            > To akurat zamiast się tym chwalić i uznawać za normę, warto zastanowić się dlac
            > zego tak jest.
            Nie chwalę się - stwierdzam fakt. Dziękuję za poradę:)
            • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 15:29
              Gość portalu: basca napisał(a):

              > haha
              > jak sama widzisz w artykule powodów jest wiele, a nie jeden jak podałaś;)

              podałam jeden: najważniejszy. Nie powiedziałam, że to jedyny powód kłamstw.

              > Nie chwalę się - stwierdzam fakt. Dziękuję za poradę:)

              Bardzo proszę ;-)
              • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 08.02.12, 15:48
                > podałam jeden: najważniejszy. Nie powiedziałam, że to jedyny powód kłamstw.

                Twoja wypowiedź zabrzmiała, jakby strach był jedynym powodem kłamstwa, więc jak widać musisz precyzyjniej dobierać słowa;)

                Psychologia rozwojowa mówi o tym, że kłamstwo u dzieci pojawia się koło 2,3,4 roku życia i jest to naturalny etap rozwoju. Pojawienie się kłamstwa jest następstwem uświadomienia sobie przez dziecko, że jest odrębną osobą, której myśli inna osoba (nawet matka) nie zna.
                • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 09:53
                  Gość portalu: basca napisał(a):

                  > Psychologia rozwojowa mówi o tym, że kłamstwo u dzieci pojawia się koło 2,3,4 r
                  > oku życia i jest to naturalny etap rozwoju. Pojawienie się kłamstwa jest następ
                  > stwem uświadomienia sobie przez dziecko, że jest odrębną osobą, której myśli in
                  > na osoba (nawet matka) nie zna.

                  Pomyliłaś chyba fantazjowanie z kłamstwem. Fantazjowanie - czyli niewidzialni przyjaciele, widzenie rzeczy których inni nie widzą, ufo, statki kosmiczne i inne, jest absolutnie normalne, naturalne i z tego dzieci wyrastają. Kłamstwo natomiast to zupełnie inna sprawa, dużo poważniejsza, o czym pisałam wcześniej.
                  Dotychczas nie spotkałam się w psychologii rozwojowej z taką teorią kłamstwa, więc jeśli możesz przytocz jakieś źródła, chętnie się zapoznam.
                  • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 09.02.12, 11:20
                    "Psychologia dziecka" H.Rudolph Schaffer
                    Z pamięci (a ta zawodna, więc proszę nie traktować dosłownie szczegółów, a jedynie ogólny zarys badania) mogę przytoczyć jedno badanie. Dzieci miały powiedzieć, który przedmiot im się podoba. Przy czym za podanie przedmiotu brzydkiego, nieatrakcyjnego dostawały jakąś tam nagrodę.
                    Małe dzieci do około 2,3 roku życia mówiły prawdę, podawały przedmioty atrakcyjne. Dzieci 3, 4-letnie już kłamały, żeby dostać nagrodę. Wiązało się to z wcześniej wspomnianym rozwojem poczucia odrębności osoby.
                    • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 12:15
                      Gość portalu: basca napisał(a):

                      > "Psychologia dziecka" H.Rudolph Schaffer
                      > Z pamięci (a ta zawodna, więc proszę nie traktować dosłownie szczegółów, a jedy
                      > nie ogólny zarys badania) mogę przytoczyć jedno badanie. Dzieci miały powiedzie
                      > ć, który przedmiot im się podoba. Przy czym za podanie przedmiotu brzydkiego, n
                      > ieatrakcyjnego dostawały jakąś tam nagrodę
                      .
                      > Małe dzieci do około 2,3 roku życia mówiły prawdę, podawały przedmioty atrakcyj
                      > ne. Dzieci 3, 4-letnie już kłamały, żeby dostać nagrodę. Wiązało się to z wcześ
                      > niej wspomnianym rozwojem poczucia odrębności osoby.

                      Rozróżnijmy dwa rodzaje kłamstw, bo w przypadku zacytowanym przez Ciebie, trzeba to zrobić. Kłamstwo nieświadome, niewinne (małe dzieci), oraz kłamstwo świadome, celowe (starsze dzieci).
                      W cytowanym urywku książki (co jest bardzo istotne) zaznaczono dzieciom na początku, że jak wskażą na brzydki przedmiot, dostaną nagrodę. Czyli manipulacja. Bez tej nagrody zapewne dzieci by nie skłamały, bo i po co? Czyli podtrzymuję: dzieci nie kłamią same z siebie, tylko właśnie po coś, z jakiegoś powodu.
                      W tym wątku mówimy o kłamstwie prosto w oczy, świadomym i celowym, które ma coś ukryć, kogoś wprowadzić w błąd. A nie o tym traktuje cytat.
                      W przykładzie Schaffer`a mowa jest o kłamstwie nieświadomym, uczynionym tylko po to, aby dostać nagrodę. Przykład ten jest zresztą bardzo dyskusyjny. Aby mieć wiarygodne dane na temat, np kłamstwa, nie wolno włączać manipulacji, sugestii itp. Nie możesz zrobić dziecku EEG po podaniu leków uspokających, bo zafałszują wynik. Jak chcesz, żeby dziecko skłamało czy zrobiło coś innego, niekoniecznie właściwego, dobrze nim zmanipuluj, a zrobi co zechcesz. I to właśnie pokazuje przykład, który zacytowałaś.
                      I udowadnia zresztą moją tezę, że dzieci nie potrafią kłamać naturalnie, my je tego uczymy. Zaczynamy od maleńkości, gdy dziecko np nie chce się myć. Wtedy próbuje wymyślać, że boli je brzuszek. Jeśli mamusia to kupi, czyli dziecko efekt uzyska, nie pójdzie się myć, zobaczy jak łatwo można zyskać swoje. To jest niewinne kłamstwo, które jest zalążkiem kłamstw starszych dzieci. To jak kula śnieżna. Zaczynamy od ściemy bolącego brzuszka, następnie boli głowa i nie idziemy do szkoły, następnie....kłamiemy w każdej trudniejszej sytuacji, bo tak jest łatwiej. A można przy tym myciu i bolącym brzuszku opowiedzieć jakąś bajkę, co się dzieje w ząbkach jak są nieumyte, można skrócić czas mycia, ew. zrezygnować z kąpieli i umyć tylko zęby. Żeby właśnie nie dawać dziecku powodu do kłamstwa.
                      Jedne, co mogę przyznać, to te pierwsze niewinne kłamstewka, nieświadome dla dziecka, to takie proby cwaniakowania, kombinowania. Jak na tym etapie odpuścimy dziecko będzie kłamać.
                      Nie wspomniałam również o tym, że dzieci małe mają słabą pamięc. Jak o czymś nie pamiętają, to zmyślają....a to nie jest kłamstwo.
                      • basca_basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 12:58
                        Wydaje mi że teza: "że dzieci nie potrafią kłamać naturalnie, my je tego uczymy. " jest również naciągana. Tak jakby dorośli pochodzili z innej planety, a nie pochodzą. To co jest w naturze dorosłych, musi mieć swój zalążek i w dziecku - bo to te same osoby.
                        > W tym wątku mówimy o kłamstwie prosto w oczy, świadomym i celowym, które ma coś
                        > ukryć, kogoś wprowadzić w błąd. A nie o tym traktuje cytat.
                        Po pierwsze w tym wątku mówimy o kłamstwie, nie dokonaliśmy wcześniej żadnego wstępnego rozróżnienia. W przykładzie autorki wątku kłamstwo również nie jest w "czystej formie" (czy taka istnieje?) wprowadzenia kogoś w błąd, ale prawdopodobnie wiąże się z wyobrażeniem przez dziecko jakiejś kary (niekoniecznie w aspekcie czysto logicznego rozważania).
                        > I udowadnia zresztą moją tezę, że dzieci nie potrafią kłamać naturalnie, my je
                        > tego uczymy. Zaczynamy od maleńkości, gdy dziecko np nie chce się myć. Wtedy pr
                        > óbuje wymyślać, że boli je brzuszek.
                        Zakładasz jakoby rodzic miał dostęp do myśli dziecka. Kiedy dziecko mówi, ze je boli brzuch, to ja zakładam, że równie prawdopodobne jest to, że je boli, jak i to że je nie boli. Dziecko samo uczy się. Rozpoznaje naszą naturę: to że inni nie znają jego myśli i zaczyna z tego korzystać (z czasem coraz bardziej świadomie). Do tego dochodzi nasza naturalna podatność na karę i nagrodę. Zresztą IMO trudno oddzielać kłamstwo od korzyści lub uniknięcia kary.
                        • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 09.02.12, 13:17
                          Niemniej jednak nie stoję na stanowisku całkowicie skrajnym i dostrzegam udział rodzica w nauce kłamania.
                          • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 13:44
                            Gość portalu: basca napisał(a):

                            > Niemniej jednak nie stoję na stanowisku całkowicie skrajnym i dostrzegam udział
                            > rodzica w nauce kłamania.

                            Baśka.....ja właśnie o tym piszę....że to rodzic uczy dziecka kłamać, że to rodzic ma w tym udział....;-) Chyba nieświadomie przyznałaś mi rację ;-)
                            • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 09.02.12, 14:03
                              Potwierdziłam, że rodzice maja wpływ na rozwój kłamstwa u dziecka. ALE CZĘŚCIOWY (to tutaj tkwi sedno mojego stanowiska). Nadal myślę, że dziecko w "rozpoznaniu" kłamstwa ma swój ISTOTNY udział. Nie uważam - mówiąc metaforycznie, że dziecko rodzi się niewinne, a to my je psujemy. Uważam za to, że w naturze ludzkiej (w tym i dziecka) jest skłonność do kłamania.
                              Ale z rozmowy wnioskuję, że w tej kwestii nie znajdziemy porozumienia;)

                        • agnieszka.z.lodzi Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 13:42
                          basca_basca napisała:

                          > Wydaje mi że teza: "że dzieci nie potrafią kłamać naturalnie, my je tego uczymy
                          > . " jest również naciągana. Tak jakby dorośli pochodzili z innej planety, a nie
                          > pochodzą. To co jest w naturze dorosłych, musi mieć swój zalążek i w dziecku -
                          > bo to te same osoby.

                          Nie, nie musi. I nie, dzieci i dorośli to nie te same osoby, to bliskie sobie osoby, ale nie te same. Przez kilka pierwszych lat życia, to rodzic kształtuje wzorce zachowań w dziecku, chwaląc dobre, a negując złe. Nawet, jeśli przyniesie różne głupoty z zewnątrz (przeklinanie, bicie, pyskowanie itp), jesteśmy w stanie nad tym zapanować. Mówiąc stricte o kłamstwie, jeśli od początku dziecko ma w nas wsparcie we wszystkich aspektach życia, jeśli ma w domu bezpieczeństwo, zaufanie i szacunek, to naprawdę łatwiej jest takie dziecko nauczyć życia w prawdzie. Pomimo, że my dorośli kłamiemy, ono będzie wiedziało, że nie musi.

                          > Po pierwsze w tym wątku mówimy o kłamstwie, nie dokonaliśmy wcześniej żadnego w
                          > stępnego rozróżnienia.

                          No dobrze, mówimy o jednym konkretnym kłamstwie, jednak wątek się rozrósł na powody klamania przez dzieci, rozbudował się na tyle, że koniecznym było podzielenie tego.

                          >W przykładzie autorki wątku kłamstwo również nie jest w "czystej formie" (czy taka istnieje?)

                          Tutaj akurat nadal niewiele wiemy, bo autorka wątku nie odpowiedziała nam na pytania. Np nie wiemy skąd ona wie, że syn nie spał? Jeśli chodzi o kłamstwo w "czystej formie" (może lepiej w klarownej, świadomej formie?), to ja to rozumiem jako kłamstwo prosto w oczy, z pełną świadomościa czynu. Dotyczy głownie starszych dzieci, które wiedzą co to kłamstwo i do czego służy. Gdy np patrząc matce w oczy mówię, że to nie ja rozbiłam wazon, podczas gdy faktycznie zrobiłam to ja.

                          wprowadzenia kogoś w błąd, ale prawdopodo
                          > bnie wiąże się z wyobrażeniem przez dziecko jakiejś kary (niekoniecznie w aspek
                          > cie czysto logicznego rozważania).

                          Ale oczywiście. Toż o tym mówię. Kłamał, bo miał powód, bał się, był zły, zbyt kontrolowany?

                          > Zakładasz jakoby rodzic miał dostęp do myśli dziecka. Kiedy dziecko mówi, ze je
                          > boli brzuch, to ja zakładam, że równie prawdopodobne jest to, że je boli, jak
                          > i to że je nie boli.

                          Zakładam, że dziecko to mój mały przyjaciel, którego znam i kocham, i nie boję się go, nie traktuję jak nieznanego osobnika - bo tekst o tych myślach tak właśnie zabrzmiał, jakbyś nie pisała o dziecku tylko o jakiejś istocie pozaziemskiej. Dostęp do myśli dziecka jest mi absolutnie zbędny. Bez tego można sobie doskonale radzić.
                          Jeśli dziecko do tej pory, jeszcze minutę wcześniej brykało jak szalone, a na dźwięk słowa mycie dostało bólu brzucha, to naprawdę nie muszę czytać w jego myślach, żeby wiedzieć. Mówimy tutaj o małych dzieciach. One sa naprawdę proste w konstrukcji, więc jeśli mówi, że boli je brzuch, to wystarczy zapytać gdzie boli, i jak boli. A do tego jeszcze spytać od kiedy boli. I jak wyjdzie, że kręci to ucałować i powiedzieć, że nie musi udawać, jak nie ma ochoty sie myć, to niech powie: przedłużymy o chwilę zabawę/nie będziemy się kąpać/nie umyjemy głowy itp. Nie rób z dzieci małych cwanych i złośliwych potworów, nastawionych na kręcenie. Bo one takie nie są. Co włożysz-to wyjmiesz.

                          Dziecko samo uczy się. Rozpoznaje naszą naturę: to że inni nie znają jego myśli i zaczyna z tego korzystać (z czasem coraz bardziej świadomie). Do tego dochodzi nasza naturalna podatność na karę i nagrodę. Zresztą IMO trudno oddzielać kłamstwo od korzyści lub uniknięcia kary.

                          Jeszcze masz jakieś pomysły na usprawiedliwianie kłamstw dzieci? Bardzo to kreatywne i miło sie czyta, jednak ma niewiele wspólnego z moją teorią.
                          Co do tej nieznajomości mysli - pierwsze słyszę, że dzieci z tego korzystają, szczególnie małe. Małe dzieci są bardzo związane z rodzicem, czasem niepytane przychodzą i pytlują niż wykorzystują fakt, że "mama nie zna moich myśli". Nastolatki, owszem, zamykają się w sobie, mają tajemnice, koleżanki, szminki i inne tajne rzeczy, ale nie male dzieci.
    • morekac Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 12:36
      Hm, był u kolegi czy zażarcie grał w jakieś gry? Co on takiego robił?
      Każ mu nosić komórkę przy d... i włączać dzwonek, jak wyjdzie ze szkoły. Oraz poinformować cię, że gdzieś idzie i do kogo oraz uzyskać twoją akceptację. I to nie dlatego, że ma nie kłamać, tylko dlatego, że się o niego nieco boisz.
      Zagroź, że inaczej zatrudnisz nianię/babcię/sąsiadkę, która będzie odbierała go ze szkoły. Powinno to ochronić cię przed osiwieniem.
      • verdana Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 12:41
        Nie wie dlaczego
        - nie odbierał komorki
        -nie wrócił do domu na czas
        -skłamał?
        Podejrzewam, że doskonale wie, dlaczego nie odebrał. Tylko powiedzieć nie chce. Być moze był gdzieś, gdzie nie powinien być. Byc moze ma problem, o którym nie chce rozmawiać i dlatego nie odbierał. Być może jednak zasnął, a Ty tak długo go wypytywałaś, ze zmienił zeznania. Być moze czuje się nadmiernie kontrolowany i ma dosyć.
        W kazdym wypadku problem jest zupełnie inny i rozwiazanie inne.
    • joshima Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 13:23
      Sądzę, że problem w tym, co mu groziło za przyznanie się do tego, że robił coś zakazanego.
      • joa66 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 14:36
        Ale co ten Maciej właściwie zrobił???

        p.s. jestem ciekawa skąd wiedziałaś, że kłamał mówiąc, że zasnął....
      • morekac Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 15:20
        Mogło mu 'grozić' wyłącznie marudzenie mamy. ;-)
        • joshima Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 15:38
          morekac napisała:

          > Mogło mu 'grozić' wyłącznie marudzenie mamy. ;-)
          A skąd wiesz?
          • morekac Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 16:01
            Nie wiem, wszak tylko przypuszczam.
    • 1matka-polka Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 15:24
      Po co wymagać od dziecka, żeby nie kłamało, skoro to najbardziej przydatna umiejętność w życiu społecznym? Chcesz wychować kalekę?
      • morekac Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 15:32
        Ale nawet polityk musi kłamać przekonująco, a nie tak, żeby się wszyscy od razu zorientowali, że kłamie... ;-)
        Przy czym wcale nie skupiałabym się w tym przypadku, że kłamie, tylko gdzie był i co robił w tym czasie. Oraz wdrożyłabym procedury zapobiegające osiwieniu mamusi...
      • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 08.02.12, 15:51
        Można wymagać, żeby nie kłamało w sprawach istotnych.
        • anula36 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 16:00
          tylko czy pojecie "sprawy istotne" jest takie samo dla 9 latka i jego matki?
          • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 08.02.12, 16:14
            To chyba wchodzi w zakres wychowania dziecka: pokazać, które rzeczy są istotne.
            • verdana Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 18:00
              W wypadku 9-latka na pewno istotne jest wracanie o czasie, albo przynajmniej odbieranie telefonu, jesli dziecko sie spóźnia.
              Kłamstwo tu wydaje się drugorzedne - wazne, co dziecko robilo w czasie, gdy "zniklo". Bo mogło po prostu zapomnieć komorki, a mogło nie odbierać, bo własnie kradło w hipermarkecie...
              • joa66 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 18:21
                1) Ale dlaczego na dzień dobry matka ułożonego dziecka z góry zakłada, że on kłamie kiedy mówi, że zasnął? Zdarza się, więc skąd te podejrzenia??? Moją reakcja w podobnej sytuacji byłaby obserwacja pod kątem tego czy to jakieś jednorazowe przesilenie, czy dziecko jest na przykłąd przemęczone stale. Do głowy by mi nie przyszło zakładac, że kłamie. Chyba, że miałabym podstawy.

                2) Komórkę można odebrać nawet w czasie wizyty u "zakazanego" kolegi, w czasie kradzieży w hipermarkecie (chyba lepiej odebrać niż pozwolić jej dzwonić?). Nie można odebrać w czasie gdy np koledzy nas zastraszają. Albo kiedy...zaśniemy.

                3) Może nie odbierał, bo....nie umie kłamać, a wie , że prawda ("jestem u tego Jaśka, tego który ciagle wagaruje") spowoduje problemy
                • verdana Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 18:42
                  Czasami widać, ze dziecko kłamie. Tzn. moje jedno dziecko wyglądało zawsze na mowiące szczerą prawdę, cokolwiek by nie zmyślało, a po jednym z pozostałych widać niemal zawsze, zę coś jest nie tak.
                  Natomiast kazda próba klamstwa w wykonaniu męża jest wykrywalna na 100%. Czasem po prostu widac,z ę dziecko zmyśla - sa takie osobniki, ktore, nieszczęsne, nie potrafią skłamać.
                  Nie wiem jednak, czy tu tak jest. Bo jesli nie, to warto zainteresować się, dlaczego dziecko nagle zasypia.
                  • joa66 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 19:01
                    Nie wiadomo co o tym myśleć, dopóki mama Macieja nie napisze czegos więcej. Nie sądzę, że mały wtedy kradł, bo chyba jego mama już zna prawdę i w takiej sytuacji raczej nie kłamstwem by się przejmowała. W ogóle wynika z tego, ze chłopiec nie robił wtedy nic złego, skoro to kłamstwo jako takie niepokoi jego mamę najbardziej.

                    Chyba, ze za drugim razem chłopiec skłamał lepiej ;)

                    A jeżeli nie kłamał za drugim razem i faktycznie robił wtedy coś niewinnego, to...dlaczego to tak ukrywał???
                    • verdana Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 19:34
                      Żeby mama nie marudziła. Albo nie odebrał, zeby jej zrobic na złóść - i ma się przyznać?
                      Faktem jest,z e dzieci w tym wieku czasem same nie wiedzą, po co coś robią. Doskonale pamiętam, jak w drodze wyjątku, rodzice pozwolili mi kiedyś ogladać program późno wieczorem. Pięć minut przed programem powiedziałam,z e nie będę oglądać i idę spać.
                      Lezałam, podsłuchiwała program i nie wiedziałam, dlaczego to zrobilam. Na pewno na zlość rodzicom - ale wcale nie bylam na nich zła.
                      Dzieci bywają nieobliczalne.
                      • joa66 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 19:46
                        Żeby mama nie marudziła. Albo nie odebrał, zeby jej zrobic na złóść - i ma się przyznać?

                        Ale ciekawi mnie co odpowiedział za drugim razem - bo jakos to nie zrobiło wrażenia na mamie :)
                • Gość: basca Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. IP: *.ghnet.pl 08.02.12, 18:43
                  Komórkę można wyciszyć Drogi Watsonie:D
                  • joa66 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 19:05
                    Dzięki Sherlocku :D Nie pomyslałam o tym. Ale z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić 9 latka, który tak metodycznie planuje kradzież w hipermarkecie:)
    • mama_myszkina Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 08.02.12, 23:50
      Ja bym jednak poważnie się przyjżała powodom tej nieobecności. Nie chcę Cię straszyć, ale w moim wypadku taka nieobecność i kłamstwa w podobnym wieku spowodowane były tym,że ktoś mnie w tym czasie wykorzystywał seksualnie i groził, że jeśli komuś o tym powiem, wydarzą sie straszne rzeczy.

      Tylko za nic w świecie nie pokazuj po sobie,że panikujesz, bo dzeciak sie wystraszy na amen i nic nie powie. Powiedz, że moze powiedzieć prawdę i że nic złego się nie stanie. Bo może on po prostu boi się konsekwencji powiedzenia prawdy (albo ktoś mu grozi albo sam sobie wymyślił, że lepiej kłamać).
      • mama_myszkina Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 05:05
        przyjrzała! boszszsz... nie powinnam pisać kiedy jestem senna! ;)
    • ewelina266 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 13:24
      Rany! Jaką dyskusję wywołałam.
      Po pierwsze czuję się teraz jakbym zamykała własne dziecko w domu i trzymała pod kluczem.
      Po drugie nie zastraszam go, nie krzyczę itp. Przyznał się jak mu powiedziałam, zeby mówił prawdę, bo nie chciałby chyba, zebyśmy my (rodzice) go okłamywali.
      Po trzecie wiem, ze go w domu nie było i nie zasnął, ponieważ poprosiłam sąsiadkę, zeby poszła do nas do domu. Pomyślałam, ze może telefon mu się rozładował a stacjonarny nie działa.
      Nie chciałam wywołać takiej dyskusji i kłótni. Po prostu liczyłam na wasze doświadczenie.
      Maciek jest mądrym chłopakiem. Po kilku dniach od zajściach wiem, że nawet nie pomyślał o tym, ze ja się martwię. Teraz jest już świadomy i obiecał, że tego nie zrobi.
      • anula36 Re: 9 latek kłamie i nie wie dlaczego. 09.02.12, 13:37
        dyskusja rzecz cenna i pozytywna:) Po prostu nie ma sensu brac wszystkiego co tu napisano bezposrednio do siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja