ewa9786
08.02.12, 19:47
witam,
jestem mama 22 miesiecznej dziewczynki.
Jest to maly brykus, ktorego oczywiscie trudno ujarzmić. Czy mozecie mi powiedziec, jakich metod wychowawczych uzywac, zeby mała np. pozwolila mamie zjesc sniadanie a nie ciagnela jje do pokoju (odstawia przy tym piekna histerie). Albo zeby nie chodzila po stole. Zwykle tlumaczenie jest na nic. Probowalam metody do kata, ale oczywiscie jest nieludki placz i ucieka stamtad.
Mam w dodatku jeszcze problem z soba. Czasem puszczaja mi nerwy i powiem cos do niej glosniej. Malenstwo zaraz zaczyna plakac, a ja wtedy jestem dopiero zdenerowowana. Zdarza mi sie, ze juz mi sie rece trzesa. Mam wrazenie, ze zaraz wyladuje na srodkach uspokajajacych. Jak mam sobie radzic z moja agresja?
Jestem sama z dzieckiem 24 godziny na dobe po kilka tygodni. Maz jest na kontrakcie. Ostatnio tu byl 3 dni. W zasadzie nikt mi nie pomaga, jestem caly czas sama.
Czesto nie moge posprzatac, bo mala mi wlazi miedzy nogi, rece, do wody, nie moge niczego zrobic. Jestem wykonczona ta sytuacja.
Dziekuje za wszelkie rady.