Gość: ivvona
IP: *.dynamic.chello.pl
09.02.12, 15:28
Witam
syn lat 7, chodzi do klasy 1. Poszedl do szkoly nie znajac nikogo, znalazl sie w klasie ktora znala sie z "O". Znalazl sobie kilku kolegow, z ktorymi chcialby sie kolegowac ale coraz czesciej mowi ze oni go "lubia" tylko wtedy gdy kupuje im slodycze. syn zaczal wiec brac drobne ze skarbonki i wydaje na cukiereczki. dzis syn bardzo rozgoryczony powiedzial ze dostal do dzienniczka uwage od wychowawcy, ze kupuje w sklepie slodyczne. syn nie wyjasnil wychowawcy dlaczego. mnie juz w domu powiedzial ze chcial zrobic dobrze, ze chce byc kolezenki. dzieci zbieraja w dzienniczkach sloneczka za dobre zachowanie i min jest "kategoria" - jestem kolezenki. tlumaczyllam mu, ze to nie o to chodzi ale syn mowi, ze jak temu czy inemu chlopcu nie chcial raz czy dwa dac slodyczy, to tamten mu powiedzial - to cie nie lubie, nie bawisz sie ze mna itp. Syn mowi, ze chce sie z nimi przyjaznic, wiec daje/kupuje.
nie bardzo wiem co robic? tzn wiem, ze trzeba porozmawiac (co tez robie), ale nei wiem co jeszcze. jutro porozmawiam tez z wychowawca.
macie jakies doswiadczenia? podpowiedzi?