Pierś a smoczek - różnica w czasie odstawiania

IP: 77.87.160.* 15.02.12, 09:41
Wczoraj odebrałam mojego 2 latka ze żłobka. Mój synek smoczka i pieluszkę potrzebuje w żłobku na wejście, potem gdzieś to rzuca i ciocie chowają mi te rzeczy do szafki. Co ciekawe, w żłobku synek usypia bez smoczka i pieluszki, w domu to nie do pomyślenia.
I jak go wczoraj ubierałam, obok siedziała mama, która rówieśnicy mojego syna podawała pierś. Jej córcia po wyjściu ze żłobka rzuca się na tą pierś tak jak mój synek na smoczka - z utęsknieniem.
I teraz pytanie. Jeśli chodzi o smoczek to wszyscy lekarze alarmują, żeby odstawić go dziecku w wieku maks. +/- 1,5 roku (w zależności od źródła, uśredniłam). Nie ma natomiast takich wskazań jeśli chodzi o podawanie piersi. Wiadomo, że w obu przypadkach chodzi o jedno: potrzebę ssania, naturalną i jeszcze dość silną w tym wieku. W przypadku piersi dziecko wtula się w mamę, w przypadku smoczka: w mamę i pieluszkę (mój konkretnie), czyli dochodzi potrzeba bliskości. Dlaczego więc dzieci piersiowe mają prawo ssać jak długo chcą, a smoczkowe nie? Wiem, że smoczek źle wpływa na zgryz, ale dlaczego lekceważy się u tych dzieci tą silną potrzebę ssania?
Obserwując moje dziecko, widzę że on smoczka i pieluszkę tuli jak jest zły, śpiący lub czymś zdenerwowany. W ciągu dnia raczej tego nie potrzbuje tak do chodzenia. Mam wrażenie, że dzieci - rówieśnicy, w tych samych okolicznościach wołają pierś.
Co o tym sądzicie? Czy rzeczywiście, poza ewentualnymi kłopotami ze zgryzem - bo to nie jest żaden pewnik, są dzieci które bez smoka mają wadliwy zgryz, jak i takie, które pomimo smoka mają prawidłowy zgryz, ten smok to takie zło?
Coraz częściej słyszę, jak ktoś do mojego dziecka mówi "taki duży a ze smoczkiem" i trochę mnie to denerwuje.
    • Gość: Alicja Re: Pierś a smoczek - różnica w czasie odstawiani IP: *.cable.net-inotel.pl 15.02.12, 11:01
      Jeżeli dobrze pamiętam to odruch ssania ustaje w 6 miesiącu i w tym czasie przestaje być niekontrolowaną reakcją. Być może chodzi o to, że późniejsza potrzeba ssania jest właśnie ściśle związana z potrzebą bezpieczeństwa i chodzi o to by dać dziecku szanse na zaspokojenie jej też w inny sposób np. przytulanie. Myślę, że zabranie smoczka nie jest jednoznaczne z odebraniem poczucia bezpieczeństwa chociaż dziecko nie będzie zadowolone. Pewnie też ciężko określić jasną granicę między potrzebą ssania, a utrwalaniem nawyku. Jeżeli Twój dzieciaczek radzi sobie bez smoczka w żłobku i nic niepokojącego (ssanie palca) się nie dzieje to pewnie w domu sobie też poradzi, tylko musisz zrobić to samo co Panie w żłobku - zabrać smoka. Znajomi tak oduczali 2 letnią córkę, ucieli końcówkę smoczka, pokazali dziewczynce, że jest uszkodzony, próbowała go jeszcze ssać ale już nie było tak fajnie. Jeszcze przez tydzień było trochę zachodu z usypianiem - dłużej to trwało ale przebrnęli i mają spokój ze smoczkiem. Nie polecam tej metody tylko przedstawiam jako jedną ze stosowanych przez rodziców. A karmienie dwulatki piersią to chyba osobna sprawa, nikt nie zabrania ale też nikt nie propaguje karmienia dziecka które chodzi, mówi, je normalne posiłki i przede wszystkim ma zęby:). Zdaje się, że WHO zaleca karmienie do pierwszego roku życia.
      Ale ostatecznie innymi się nie przejmój, to Twoje dziecko i twoja odpowiedzialność, to Ty musisz wyczuć co dla dziecka będzie dobre. Sama często zauważam jak inni ludzie mocno ingerują albo próbują ingerować w relacje między matką a dzieckiem, zawsze starając się jakoś ją rozluźnić. Zastanawiam się co nimi kieruje.
      • Gość: nati powyżej drugiego roku życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.12, 12:17
        Rezolucja World Health Assembly 55.25 - 2002 zaleca karmienie piersią powyżej drugiego roku życia i dłużej.

        • Gość: alicja Re: powyżej drugiego roku życia IP: *.cable.net-inotel.pl 15.02.12, 13:33
          No rzeczywiście, umknęła mi ta informacja:) dzięki.
    • mruwa9 Re: Pierś a smoczek - różnica w czasie odstawiani 15.02.12, 19:21
      wiesz, widok zakorkowanego przedszkolaka postronnych tez denerwuje ;-)
      I praktycznie zawsze smoczek powoduje wady zgryzu (zwlaszcza zgryz otwarty). Mowa o dzieciach ssacych smoczka zawsze i wszedzie, w trakcie czuwania, zabawy, w wozku. Tu tkwi problem, bo z piersia mamy w buzi nie da sie chodzic po sklepie ani bawic w piaskownicy, a ze smoczkiem- i owszem.
      jesli smoczek jest uzywany sporadycznie, tylko do zasniecia, a potem wypluwany, to tragedii nie ma, ale i tak warto zaczac odwyk. Jesli natomiast dziecko chodzi zakorkowane calymi dniami i nocami, to zgryz otwarty jest/bedzie na 100%. ma szanse sie wyrownac po odstawieniu smoczka, ale dzieci z tego typu wada zgryzu (a zwlaszcza z tylozgryzami, kolejna typowa posmoczkowa wada) maja duzo wieksze szanse na powazne urazy zebow (siekaczy szczeki). Roznica miedzy nimi a dziecmi z prawidlowym zgryzem jest tak duza, ze mowi sie, ze to nawet nie jest kwestia- czy, ale kiedy. Chodzi o to, ze w prawidlowym zgryzie , po zamknieciu ust, gorne siekacze opieraja sie o dolne, co podczas urazu lepiej rozklada sily uderzenia na wieksza liczbe zebow, zmniejszajac jego (uderzenia) skutki w wadach posmoczkowych tego kontaktu nie ma, wiec nie ma podparcia zebow w razie urazu, cala sila uderzenia idzie odrazu w siekacze.
      Tak wiec , tak czy owak, zdecydowanie warto zaczac odwyk od smoczka.
      karmiony piersia dwulatek nie ssie az tak dlugo i tak czesto, jak zasmoczkowany rowiesnik, ktory z guma w buzi moze sie nie rozstawac.
      • Gość: Marta Re: Pierś a smoczek - różnica w czasie odstawiani IP: 77.87.160.* 16.02.12, 09:46
        Mruwa, mnie nie denerwuje widok 2-latki ssącej pierś. Co mnie zdenerwowało opisałam w poście ;-)
        Mój egzemplarz ssie smoczka do spania - potem wypluwa albo mu go wyjmuję, w ciągu dnia, czasami jak jest zmęczony. On nie jest przyssany 24/dobę. Myślę, że w sumie dziennie ssie +/-2 godziny.
        Powoli będę go odzwyczajała. Ja sama odstawiłam smoka w wieku 2,5 lat, a zgryz mam absolutnie prawidłowy, nigdy nie miałam nawet aparatu. Dobrze napisałaś, kwestia jak długo ssie w ciągu dnia.
        O jaki uraz Ci chodzi pisząc o podparciu? Domniemam, że piszesz o wypadkach np samochodowych, uderzeniach się lub przez inne dziecko tak?
        Dzięki.
        • mruwa9 Re: Pierś a smoczek - różnica w czasie odstawiani 16.02.12, 17:48
          Dzieci nie prowadza fotelowo-kanapowego trybu zycia. biegaja, chodza do przedszkola, jezdza na rowerach, hulajnogach, sankach, rolkach, wspinaja po drabinkach, niewiele trzeba, zeby gdzies przygrzac uzebieniem. Zima to zwykle sanki, wiosna, latem- rowery, trampoliny, hustawki, zjezdzalnie, albo lokiec/kolano/czolo kolegi z przedszkola, caly rok- podloga, schody i meble w domu.
          Wady posmoczkowe w uzebieniu mlecznym potrafia dosc szybko same ustepowac, po usunieciu przyczyny. Ale dopoki to sie nie stanie, konsekwencje potencjalnego urazu sa znacznie powazniejsze, niz w przypadku dzieci z prawidlowym zgryzem.
          2 godziny smoczka na dobe to duzo. Chyba zaden karmiony piersia dwulatek az tak dlugo piersi nie ssie :-)
          Na poczatek mozesz sprobowac zredukowac te 2 godziny do jednej godziny (np. "zapomniec" smoczka do przedszkola, niech poczeka do wieczora, do domu. Albo probowac inaczej opanowywac zmeczenie, niekoniecznie zatyczka).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja