nauczycielka uwziela sie na moje dziecko

17.02.12, 19:05
maly chodzi do zerowki jako pieciolatek od pierwszego dnia pani miala jakis problem ciagle ma jakies ale co moge zrobic w takiej sytuacji?
    • joshima Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 17.02.12, 19:23
      Wszystko zależy o co dokładnie chodzi i jak to dokładnie wygląda. A jeśli ona ma rację?
      • engee1 Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 17.02.12, 22:06
        niechce mi sie dokladnie rozpisywac ale nie ma racji
        • verdana Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 17.02.12, 22:27
          Może jednak ma. W kazdym razie porady na podstawie tego, co napisałaś, nie uzyskasz.
        • joshima Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 18.02.12, 12:02
          Skoro Ci się nie chce, to jak możemy Ci pomóc? Tez nam się nie chce gdybać.
    • Gość: beta Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko IP: *.171.118.226.static.crowley.pl 17.02.12, 22:57
      Może spokojnie wysłuchać? Przyjrzeć się własnemu dziecku? A tak na marginesie; po cholerę było pchać małe dziecko do szkoły? Własna ambicja? Żeby pochwalić się sąsiadom? Pracuję w szkole; według mnie całkiem sporo pięciolatków nie powinno trafić do szkoły jeszcze jak i sporo sześciolatków nie powinno być w pierwszej klasie. Są po prostu malychy, które nie dojrzały do takiej sytuacji emocjonalnie, społecznie. Rodzice wtedy robią swoim dzieciom ogromną krzywdę; nie myślałaś nigdy w ten sposób? Też pracuję z chłopcem, sześciolatkiem, który zachowuje się jak dziecko 3-4 letnie- przejawia napady histerii, gryzie nauczycieli, cały świat musi się kręcić wokół niego, nie przestrzega ustalonych norm i zasad. W grupie totalnie dezorganizuje zajęcia, trzeba się co chwila nad nim "pochylać" a gdzie praca z pozostałymi 24 osobami? A z rodzicami nie można znaleźć żadnego porozumienia, są obrażeni i uważają, że nauczyciel się na dziecko uwziął. Jasne, najlepiej winić nauczyciela i szkołę. Znam też niejeden przypadek z czasów kiedy sama chodziłam do szkoły, kiedy nauczyciele sygnalizowali rodzicom, że jest pewien problem; rodzice w postawie obronnej; uwzięli się na dziecko. A po kilku, kilkunastu latach oberwali od swoich "grzecznych, niewinnych" dzieci tak, że pewnie nie jeden pożałował, ze kilkanaście lat wcześniej nie widział problemu.
      • zuzi.1 Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 18.02.12, 20:31
        Zgadzam się z Tobą beta w 100 %
      • hovawartka Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 23.02.12, 00:06
        spokojnie beta, przecież w pierwszym poście nie ma nic o szkole:)
        Pewnie chodzi o nauczycielkę w przedszkolu.

    • Gość: ja Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko IP: *.toya.net.pl 18.02.12, 18:28
      jeśli szukasz porady wróżki, to nie to forum.
      Debilny post.
    • mama_myszkina Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 19.02.12, 00:35
      Skoro Ci się nie chce opisywac sytuacji, to podejrzewam, że masz ku temu powody iże pani może mieć rację.
    • twojabogini Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 24.02.12, 11:19
      Zmień szkołę, albo nauczycielkę. Nawet jeśli twoje dziecko "stwarza" jakieś problemy, nie robi przecież tego złośliwie. Nieważne co to jest, czy zbyt hałaśliwe zachowanie, czy brak koncentracji, czy wycofanie, czy mniejsze umiejętności, czy odstawanie od grupy w jakikolwiek inny sposób. Nauczyciel, widząc, że dziecko ma jakiś problem, powinien zwrócić na to uwagę rodzicom i jednocześnie tak organizować pracę dzieci, aby uwzględnić indywidualne cechy dziecka. Nawet jeśli są to dzieci trudne.
      Czasem zresztą nauczycielki potrafią "diagnozować" najróżniejsze schorzenia u zupełnie zdrowych dzieci, które choć trochę odstają od grupy. Jednak walka z nauczycielem nie ma żadnego sensu. Jeśli nauczycielka jest głupia to odbije sobie na dziecku.
      Z drugiej strony - warto zwrócić uwagę na to co mówi "głupia" nauczycielka. Nawet jeśli przekazuje ona informacje niewłaściwym tonem, z pretensją i wykazuje się nietolerancją - to same informacje mogą być prawdziwe.
      Szkoły tez nie warto zmieniać na chybił trafił. Jeśli wasze dziecko jest w jakikolwiek sposób odmienne (aktywniejsze, głupsze, mądrzejsze, bardziej wycofane, albo bezpośrednie itd.) w większości szkół i przez większość będzie tępione. Szkoła nie lubi inności. Szkoła nie toleruje uczniów, którzy stwarzają problemy. Szkoła nie umie z nimi pracować.
      • joshima Re: nauczycielka uwziela sie na moje dziecko 24.02.12, 14:19
        twojabogini napisała:

        > Nauczyciel, widząc, że dziecko ma jakiś problem, powinien zwrócić na to uwagę rodzicom
        Tak, ale rodzice powinni w jakiś sposób współpracować a nie się obrażać na nauczyciele i zmieniać szkołę. To nie spowoduje, że problem zniknie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja