5,5 latek-szkoła czy zerówka??

20.02.12, 00:34
Witam! Jestem mamą 5,5 latka(urodził sie z końcem roku) Chodzi do zerówki w szkole. Jest mądrym chłopcem. Sporo umie(uwielbia działania matematyczne, głoskuje wiekszość słówek) w zerówce idzie mu raczej dobrze, ale ma problemy czysto manualne. jest leworęczny więc pisanie, wycinanie nożyczkami jest dla niego katastrofą.Stara się ale sam widzi,że nie idzie mu tak jak innym. I teraz pytanie. Czy lepiej posłać go znów do zerówki czy dac szanse w 1 klasie??
czy nie będzie się nudził w zerówce robiąc znów to samo?
Jest jeszcze jeden mały problem...a mianowicie: Mamy bardzo dobrych znajomych Oni mają córeczke. Dzieci od początku chodziły razem do przedszkola, spotykają się po za szkoła. Lubią się i są dni,że trudno ich rozdzielić:) Kasia(powiedzmy) idzie do 1 klasy....
Nie wiem czy Młodego nie skrzywdzę jesli zostawie go w zerowce a Kasia pójdzie dalej(kiedys zapyta mnie "mamo a czemu ja 2 lata chodziłem do tej samej klasy?"
Co zrobić?
    • Gość: gosc inny Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 21.02.12, 20:38
      Musisz sobie zadać pytanie- czy oprócz dojrzałości intelektualnej na poziomie szkolnym dojrzał już emocjonalnie, czy społecznie, a "Kasią" bym się nie przejmowała, bardziej zajęła się swoim dzieckiem, tym bardziej że sama napisałaś jest leworęczny, bo w szkole będzie traktowany bez ulgi- a tu nie będzie zabawy, tylko nauka. Moja bratanica chodziła do zerówki w przedszkolu, a potem do szkoły (poszła do przedszkola w wieku 2,5 l) i nie nudziła się.
    • siewka2 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 21.02.12, 22:36
      Witam, jestem mama corki z 2006 roku - luty. myo zdecydujemy sie na zerówke w szkole. Przeniesiemy do niej corke z kameralnego przedszkola. Bedzie miala rok na oswojenie sie z nowym miejscem i nowa sytuację. Rok na nauke przez zabawe a do tego bez oceniania. Bedzie miala czas na przystpsowanie sie do zmian. Pozna otoczenie, dzieci, z którymi moze nawet zasiadzie w lawce w szkole. Po co wysylac ja wczesniej, chyba tylko po to aby zaczela wczesniej pracowac. I co z tego ze program 1 klasy jest okrojony. Do tego tylko na poczatku, kilka msc mija i dzeci musza biegle czytac, liczyc pisac. AS jak ktos nie nadazy to nauczyciel i tak nie moze czekac, musi isc z programem. Dzieci sie stresuja, a uwazam ze mozna im tego oszczedzic. Poza tym nikt nie przeszkolil nauczycieli do pracy z tak malymi dziecmi. Znajomi zabrali corke z 1 klasy bo nie radzila sobie ze stresem. Roznica miedzy 7 a szesciolatkiem jest ogromna. Ja sama poszlam do szkoly jako 7 latka, do tego z marca wiec we wrzesniu mialam ponad 7 lat. Skonczylam studia i normalnie funkcjonuje. Uwazam ze ten wiek jest jak najbardziej odpowiedni. U nas na oprzyklad jest nauka zmianowa. Znajomych dziecko konczy 1 klase ok 16, nie ma sily na prace domowe. Siedmiolatkowi bedzie latwiej. Znajomych cireczki blizniaczki 7 letnie poszly w tym roku do 1 klasy - umieja juz czytac wiec bez problemu odrabiaja lekcje same w swietlicy - i w domu mama im tylko sprawdza. Maja wieksza przyjemniosc ze szkoly. Nie stresuja sie. Takze ja poki co obstaje za zerowka zwlaszcza ze prawie 80% rocznika 2005 pojdzie do 1 klasy w tym roku!!!
      • siewka2 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 21.02.12, 22:37
        Moim zdaniem nie zrobisz dziecku zadnej krzywdy, wracz przeciwnie, udoskonali to czego nauczyl sie w tym roku w zerowce i w pierwszej klasie bedzie sie lepiej czul.
        • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 21.02.12, 23:07
          Pytanie podstawowe - czy dziecko ma teraz 5,5 roku - czyli będzie miało sześć w momencie rozpoczecia nauki, czy będzie miało 5 i pół we wrzesniu?
          Jestem przeciwna posylaniu do szkoly dzieci ponizej szesciu lat - ale szesciolatek - czemu nie? Akurat to, ze jest leworeczny nie jest absolutnie zadną przeszkodą, a fakt, ze xle wycina nie jest spowodowany leworecznoscią. Wazny jest rozwój społeczny i inteligencja. Jesli i to i to ma dostatecznie rozwiniete, to poradzi sobie w szkole.
          Mój szesciolatek, leworęczny, z opóźnionym rozwojem własnie manualnym poszedł do szkoly. Miedzy innymi dlatego, że lepiej dogadywał się ze starszymi dziecmi, ze umiał czytać. Zostawienie dziecka, ktore sobie radzi na drugi rok to nie tylko "degradacja", której dziecko moze nie zauwazyć, a może ciężko przezyć. To przede wszystkim ryzyko, ze smiertelnie znudzone dziecko przestanie się interesować nauką. A to wróży gorzej na przyszłość, niż nieumiejętność wycinania nczy brzydkie pismo.
          Na Twoim miejscu skonsultowalabym się z dobrym psychologiem, który zbada dojrzalość szkolną dziecka.
          • Gość: Anusia1912 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? IP: *.ronus.pl 23.02.12, 21:35
            Młody bedzie miał 6 w grudniu.
            W poniedziałek byliśmy w szkole, usłyszeliśmy rozmowę nauczycielki z mamami i powiedziała cos w stylu" niektóre 5 latki lepiej sobie radzą niż 6-latki i wymieniła tu naszego syna(5 latka).
            Dziś znów nauczycielka powiedziała,ze Młody zrobił w ostatnich 2 miesiącach kolosalne postępy(czytanie, głoskowanie...wcześniej potrafił,ale nie dostatecznie powiedzmy teraz jest duzo lepiej) no i ma nadzieję ze zobaczy Młodego w 1 klasie...więc raczej Młody pójdzie do szkoły.
            Pozdrawiam.
    • mama_myszkina Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 23.02.12, 22:58
      Wyobraź sobie, że nożyczki są ostrzone dla osób praworęcznych. Kup synowi nożyczk dla leworęcznych i sama zobaczysz, jak będzie ładnie wycinał. Problemy z pisaniem wynikają z tego, że osoba leworęczna jak pisze, to nie widzi linijki tekstu, bo jedzie po niej ręką. Sama jestem mańkutem, to wiem. ;)
    • jahreshka Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 24.02.12, 14:52
      Mam córkę z sierpnia 2006. W tej chwili chodzi do przyszkolnej zerówki, a w przyszłym roku... będzie zerówkę powtarzać. Jestem za tym, aby nie przyspieszać pójścia dziecka do pierwszej klasy, skoro nie ma przymusu. Chłopcy na początku troszkę wolniej się rozwijają. To dodatkowy argument ZA.
      Moim zdaniem nie zrobisz synkowi krzywdy.
      Nie rozumiem Twoich rozterek związanych z zadanym kiedyś w przyszlości przez synka pytaniem "mamo a czemu ja 2 lata chodziłem do tej samej klasy?". W ogóle nie brałabym takiego czegoś pod uwagę podejmując decyzję.
    • zofijkamyjka Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 24.02.12, 18:24
      anusia1912 napisała:

      > czy nie będzie się nudził w zerówce robiąc znów to samo?

      Może sie nudzić, to bardzo prawdopodobne.
      • anusia1912 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 24.02.12, 22:30
        Młody będzie miał 6 lat w grudniu. We wtorek jest zebranie na którym mamy zadecydować gdzie posłać syna a ja nadal się wacham...
        • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 24.02.12, 22:35
          Posłałałam dziecko do szkoły , gdy miało nieco powyżej 6 lat. Nigdy nie posłałabym dziecka, które w momencie rozpoczęcia roku szkolnego nie ma 6 lat. To juz nie chodzi o naukę, ale o problemy z rówieśnikami - a one moga pojawić się, gdy reszta dzieci będzie nastolatkami, a Twoje dziecko jeszcze nie.
          Nie mówiąc już o tym, zę probkemem moze byc wczesniejsza konieczność wyboru szkół i rozpoczęcie studiów przed 18-tką.
          • anusia1912 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 25.02.12, 09:57
            verdana napisała:

            > Posłałałam dziecko do szkoły , gdy miało nieco powyżej 6 lat. Nigdy nie posłała
            > bym dziecka, które w momencie rozpoczęcia roku szkolnego nie ma 6 lat. To juz n
            > ie chodzi o naukę, ale o problemy z rówieśnikami - a one moga pojawić się, gdy
            > reszta dzieci będzie nastolatkami, a Twoje dziecko jeszcze nie.
            > Nie mówiąc już o tym, zę probkemem moze byc wczesniejsza konieczność wyboru szk
            > ół i rozpoczęcie studiów przed 18-tką.

            Sory, ale argument o nie byciu jeszce nastolatkiem w wieku itd. czyli tak dziecko z września nastolatkiem już jest a dziecko z grudnia jeszcze jest dzieckiem???Jak dla mnie to nie ma zbytnio sensu
            • aqua48 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 25.02.12, 10:36
              anusia1912 napisała:
              > Sory, ale argument o nie byciu jeszce nastolatkiem w wieku itd. czyli tak dziec
              > ko z września nastolatkiem już jest a dziecko z grudnia jeszcze jest dzieckiem?
              > ??Jak dla mnie to nie ma zbytnio sensu

              Dla Ciebie może nie ma sensu, ale dla dzieci w tym wieku pół roku różnicy, to bardzo dużo w rozwoju społecznym oraz w możliwości skupienia się koncentracji na wykonywanym zadaniu, a także w możliwościach manualnych. Daj dziecku jeszcze czas, na pewno nie będzie się nudziło, mimo, ze jest bardzo inteligentne. Ja miałam podobne obawy i chciałam posłać dziecko wcześniej do szkoły, ale znajoma psycholog mi wytłumaczyła, że lepiej żeby było najlepsze wśród rówieśników niż miało tyły w klasie starszych dzieci. A problemy mogą się pojawić w każdym wieku, jeśli nie w szkole podstawowej, to na przykład w gimnazjum, które jest bardzo trudną szkołą z wielu względów (nowe wymagania, sposób oceniania, nowi koledzy i nowi nauczyciele) i wymaga od dziecka sporej dojrzałości emocjonalnej.
              >
              >
            • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 25.02.12, 19:15
              Twoje dziecko będzie o 1,5 roku mlodsze od niektórych kolegów. To w nastolatkowym wieku bardzo duża różnica. Pół roku w wieku dojrzewania to sporo, 1,5 roku - przepaść.
          • asia_i_p Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 25.02.12, 19:01
            Tylko, że szkoły nie da się odroczyć o 2 miesiące. I nie mam wyboru posłać do pierwszej klasy dziecka, które ma 5 lat i 10 miesięcy i dziecka, które ma 6 lat, tylko jeśli opóźnię, to będzie miało 6 lat i 10 miesięcy. Czyli w przypadku mojej córki, jeżeli nie przystopuje z tym rośnięciem, miałaby jakieś 128 cm wzrostu, płynnie czytała i pisała - dopiero by odstawała.
            Taka to już niewygoda z tymi dziećmi z końca roku ;) .
    • asia_i_p Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 25.02.12, 18:52
      Ja dałam córkę z końca października do 1 klasy (czyli miała 5 lat i 10 miesięcy).
      Ale sprawność rączki, oprócz dojrzałości emocjonalnej, jest jednak jednym z podstawowych kryteriów. Bałabym się dać do 1 klasy dziecko, które sobie z tym nie radzi, bo to nic przyjemnego sobie nie radzić, a początki w szkole powinny być przyjemne.
      Idź do poradni pedgogiczno-psychologicznej, tam ci go zdiagnozują bezstronnie, ewentualnie zalecą ćwiczenia na rączkę.
      A jak z resztą spraw - wzrostowo bardziej pasuje do starszych dzieci czy młodszych (to też dosyć ważne)? Jak się odnajduje w nowej grupie? Samodzielny?
      • anusia1912 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 25.02.12, 23:17
        Młody jest bardzo samodzielny. Wygląda na 6 lat nie jest ani mały ani zbyt wyrośniety...mozna powiedzieć przeciętny;)
        Naprawde mam mętlik w głowie. Nauczycielka twierdzi,że doskonale sobie poradzi w 1 klasie, ale dzis mnie ogarnęły pewne obawy czy nie mówi tego troche pod wzgledem żeby utrzymać swoją grupe(bo wiadomo,że jeśli kilkoro dzieci zostanie w zerówce to jej(nauczycielce) wymieszają dzieci z różnych klas-mam nadzieje,że rozumiecie o czym mówie?)Nauczycielka słynie z tego,że jak dotąd "jej dzieci" osiągały najlepsze wyniki wsród klas 0-3.Mam wrażenie,że podciąga troche poziom i tu moje obawy czy Młody da rade! Cholewcia. Naprawde trudno nam podjąć decyzje co dalej.
        Jest też temat "Kasi" która też jest z końca roku(nawet pózniej niż nasz syn)
        Aha! Jeszcze jedna rzecz która daje nam do myślenia...Młody w ferie uczęszczał na półkolonie do swojej szkoły. Opiekunką jego grupy była pani która aktualnie uczy w klasie 1 i była Młodym zachwycona. Codziennie nam mówiła,że Młody ma większą wiedzę niż niektórzy uczniowie jej klasy.
        Normalnie głowa pęka.
        We wtorek zebranie.
        --
        "lbdm.lilypie.com/X1g3p1.png""
        • kozauwoza Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 26.02.12, 08:42
          Ja uważam że nie ma co sie obawiać. Nie poradza sobie tylko niektóre dzieci sześcioletnie /własciwie nie słyszałam żeby ktos musiał dziecko cofać do zerówki/, ogromna wiekszość się dostosuje.
          • mamaprzedszkolaka3 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 28.02.12, 13:17
            U mnie ten sam problem. Syn z połowy września. W grupie w przedszkolu jest kilkoro dzieci z początku roku, które wyróżniają się pod wzgledem wzrostu i ogólnie rozwoju. Ja cały czas byłam za zerówką, ale po zebraniu w szkole tez mam mentlik, ponieważ powiedziano mi że w zerówce jest program dla 5-latków i dzieci będą robiły to samo co teraz w przedszkolu. O podstawach nauki czytania i pisania nie ma mowy. A najgorsze jest to że do pierwszej klasy często trafiaja dzieci z innych przedszkoli, które już umieją czytać i pisać. W naszym przedszkolu przestarszyli się zakazu (nauki pisania i czytania) i poza sylabowaniem i próbą głosowania (mój syn w ogóle nie moze pojąć tego głoskowania) booją się czegokolwiek uczyć. A potem dziecko ląduje w pierwszej klasie. Na zebraniu była nauczycielka klasy I, która ma 30-osobową klasę 6-latków (w tym dwoje 7-latków) i na początku roku okazało się że połowa z tej klasy umie już pisac i czytać a połowa nie. Zebranie było teraz w lutym. Powiedziała że po 5 miesiacach poziom nadal jest zróżnicowany, bo te dzieci które nie umiały czytać jeszcze nie zdążyły poznać całego alfabetu, więc nadal mają problemy z czytaniem. Teraz czekam na zebranie w przedszkolu. Ma być diagnoza każdego dziecka pod kątem gotowości do I klasy. Mam nadzieję że opinia psychologa + pań z przedszkola ułatwi mi podjęcie decyzji. A od 12 marca już zapisy...
            • anusia1912 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 28.02.12, 22:51
              U nas zapisy są do 20 marca! Dzis bylo zebranie i zapisalam Młodego do I klasy. Oczywiście nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale co mnie przekonało?
              -Nauczycielka twierdzi ze syn bedzie sie nudził robiąc znów ten sam program(dała nam przykład kilkorga dzieci)
              -chce zeby go uczyła ta sama pani która zaczęła zerówke a skończy ich uczyc do klasy 3
              -zauważyłam spoooore postrępy Młodego w nauce,pisaniu(pokazała mi syna prace) i w chocby rysunkach(niebo a ziemia te z wrzesnia a te dzisiejsze)
              -Pani która syna uczy postanowiła,że w zabawie będzie uczyc dzieci literek(i dobrze bo sporo się Młody nauczył)...panie z innych zerówek literek jeszcze nie wprowadzały i teraz pomyslałam sobie co będzie jak Młod trafi do pani która postanowi nie uczyć literek. Uwsteczni się, zaomni to co się dotychczas uczył.

              Postanowilismy tak i tak raczej zostanie. Nich sobie Młody radzi i mam nadzieje,że sobie poradzi.
              Pozdrawiam
              • Gość: mirka Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? IP: *.icpnet.pl 29.02.12, 13:53
                witam
                co do dzieci z rocznika 2006 - wszystkie dzieci poradzą sobie w szkole, pytanie tylko za jaką cenę? nam rodzicom wydaje się, że dzieci są zdolne, potrafią czytać pisać, są nie wiem jak samodzielne. w szkole jest jednak inaczej, nikt nie chodzi za dzieckiem, dziecko jest zdane samo na siebie. czy w grupie 7 latków nasz 6 latek nie zrazi się, że nie dorównuje 7 latkowi? są dzieci, którym będzie to wyzwanie, będzie robiło wszystko żeby dorównać, są dzieci które sobie odpuszczą i wtedy odbije się to na nauce, będą zniechęcone, smutne. 6 latek nie dorówna 7 latkowi i nie ma co mówić, ze jest inaczej. Rok to dużo dla dziecka, 6 latek nie jest na tyle rozwinięty emocjonalnie, społecznie. każdy wiek ma swoje prawa , dziecko się cały czas rozwija. nie ma sensu przyspieszac tego procesu.
                każdy rodzic zna swoje dziecko i wie najlepiej czy posłać do szkoły czy zostawić w zerówce.nie można kierować się tym, że kolega z końca roku poszedł to i ja posyłam swoje.
                w tym, że dziecko zostaje w przedszkolu czy w zerówce w szkole nie ma nic złego, na pewno nie będzie się nudziło ani nie uwsteczni się. w tym wieku dziecko powinno sie bawić, mieć dzieciństwo. my też zaczynaliśmy szkołę w wieku 7 lat i chyba nikt nie żałuje tego.
                jestem mamą obecnie 5,5 latki. wychowawczyni również mi mówi , ze poradzi sobie, widzę, po córce że chce się uczyć- to ułatwiam jej to, niech się uczy. nie posyłam jej do szkoły i wierzę w to, że robię słusznie. do wszytskiego trzeba dorosnąć.

                pozdrawiam
                • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 14:03
                  Nie, to bardzo zależy od 6-latka. Sama posłałam dziecko do szkoły wczęśniej, do klasy 7-latków i naprawdę, nie było zadnej różnicy.
                  I nie można powiedzieć, ze dziecko robiąc drugi raz to samo, nie będzie sie nudziło - bedzie. Kazdy by się nudził.
                  Moje starsze dzieci bardzo załują, ze nie poszły wczesniej, twierdzą, że nigdy w życiu się tak nie nudziły, jak w zerówce. Początek szkoły to wcale nie musi być koniec dzieciństwa, czasem nawet ro dzieciństwo jest lepsze, bo coż tu dużo mowić - w szkole dziecko ma więcej możliwości decydowania o sobie.
                  • joa66 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 20:25
                    A pytałaś się dziecka co by chciało zrobić? Nie mówię, że jego opinia ma byc wiążąca, ale warto ją wziąc pod uwagę.


                    Moim zdaniem najwazniejsze jest do JAKIEJ szkoły idzie dziecko - są takie, w której dobrze sie będzie czuło młodsze dziecko i takie, których nie będa znosić siedmiolatki.


                    p.s. gdyby mój syn czekał z pójściem do szkoły aż mu się rączka wyrobi to by do tej pory w domu siedział, a szczęśliwie jest w 1 klasie liceum.
                    • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 20:37
                      O ile zwykle jestem za pytaniem dziecka, to w tym wypadku mam watpliwości. Dlaczego? Dlatego,z e dziecko nie ma pojecia o szkole, pytamy go o zdanie w sprawie której nie umie zadecydować - bierze pod uwagę tylko swoje doświadczenie, nie mając wyobrazenia o przyszłosci.
                      Mój syn protestował, gdy posyłalam go do szkoly rok wczesniej. dziwiło mnie to, bo czytał, kolegów miał głównie w starszej grupie, z którą szedł do szkoly - a jednak był smutny i narzekał. Ale nie konkretnie - nie umiał (jak mi się wydawało) powiedzieć, dlaczego nie chce do szkoły. Po trzech dniach w szkole przestał narzekać, wracał zadowolony.
                      Myślałam, że sie po prostu przyzwyczaił i przestał bać. Ale nie. Mając lat 16 zdradził mi, dlaczego nie chciał do szkoły, tylko do zerówki. Bo w zerówce była wspaniała zabawka, o której marzył przez trzy lata, a ja go pozbawiałam mozliwości zabawy wymarzoną grą.
                      A po trzech dniach odkrył tą samą grę w szkolnej świetlicy.
                      Jak wuidać, decyzje dziecka w tym wieku w tak waznych kwestiach czesto opierają sie na dosyć irracjonalnych podstawach.
                      Jesli chodzi o rąćżkę, to mój tez nie miałby szans na edukację kiedykolwiek - jest w II liceum:)
                      • joa66 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 20:51
                        pytamy go o zdanie w sprawie
                        > której nie umie zadecydować - bierze pod uwagę tylko swoje doświadczenie, nie
                        > mając wyobrazenia o przyszłosci
                        .

                        - Nie umie zadecydowac i nie musi. Wyobrażenie o przyszłości mają rodzice i to oni podejmuja decyzję. Ale wiele mozna sie dowiedzieć z tego co i jak dzieci mówią o ewentualnej nauce w szkole. Można się dowiedziec czego dziecko nie może sie doczekac, a czego się obawia. Jeżeli dodamy do tego naszą dotychczasową wiedzę o dziecku, to wszystko może nam pomóc podjąć dobrą decyzję.
                        • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 20:58
                          Naiwnie sądziłam, ze to rodzice już wiedzą, jesli rozmawiają normalnie z dzieckiem:)
                          Ale moze masz rację, nie wszyscy po prostu rozmawiają.
                          • joa66 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 21:17
                            Nie wiem czy wszyscy rozmawiają czy nie, ale autorka nic na ten temat nie pisała (co nie znaczy, ze nie rozmawiała). I ja nie wiem co o tym myśli jej dziecko.

                            Ja mocno zastanowiłabym się nad zatrzymaniem w zerówce dziecka, które marzy o szkole i 1 klasie. Nawet gdybym wiązało sie to z ryzykiem.
                            • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 29.02.12, 22:43
                              Prawdę mówiąc, ja też.
                            • anusia1912 Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 01.03.12, 23:42
                              Rozmawiam z synem bardzo dużo. Od zawsze i na każdy temat. Młody sporo czasu spędził w szpitalu zawsze rozmawialiśmy z nim co będzie miał robione(np. jakie badania) przechodził to dzielnie i nadal tak jest. Często pielegniarki są w szoku,że on przy pobieraniu krwi czy podawaniu (bolącego) kontrastu nie płacze, nie histeryzuje ale np. jak ostatnio w kółko powtarzał sobie alfabet a jak stwierdził znudziło mu się to "recytował" alfabet po angielsku(uwielbia j. angielski). Nie pisze tutaj tego żeby go chwalic ale...tak rozmawiałam z nim na temat szkoły, zerówki.Powiedziałam jak wygląda nauka tu i tu. I on chce iść do 1 klasy! On chce chodzić do klasy gdzie uczy jego dotychczasowa pani i chce iść z dziećmi ze swojej grupy.
                              Spróbujemy najwyżej będzie uczył się 2 lata w 1 klasie chociaż nie sądzę.
                              Pozdrawiam
                              • verdana Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 03.03.12, 13:14
                                Nie może uczyć się dwa lata w pierwszej klasie - chyba, ze uczył by się tak źle, ze musiałby powtarzać klasę, a to jest raczej mało prawdopodobne w świetle tego, co piszesz:)
                                na tym m.in. polega problem. Musisz mieć świadomość, ze decyzja o szkole jest raczej ostateczna - nie mozna dziecka, poza pierwszymi miesiacami, zatrzymać ani cofnać o klasę niżej, jesli radzi sobie z nauką, nawet bardzo średnio, a nie radzi sobie z kolegami. Moja kolezanka, w podobnej sytuacji, próbowała zatrzymać córkę w trzeciej klasie i oakazało sie to niemożliwe.
        • ibggraf Re: 5,5 latek-szkoła czy zerówka?? 05.03.12, 09:02
          Witaj,
          ja posłałam dziecko niespełna 6-letnie (koniec grudnia) do pierwszej klasy i z perspektywy czasu dobrze oceniam swoją decyzje, a miałam wiele obaw. Emocjonalnie dziecko odnajduje się w szkole bardzo dobrze. Dogaduje się bez problemu z dziećmi, a jest w klasie ze znaczną przewagą 7-latków. Z nauką radzi sobie dobrze. Też początkowo odstawała manualnie od starszych dzieci, ale jest coraz lepiej i od września poczyniła znaczne postępy. Pisze coraz ładniej i znacznie lepiej wycina. Jednak jestem pewna, że z czasem dogoni starsze dzieci. Z czytaniem, liczeniem i rozumieniem poleceń nie ma żadnych problemów. Jest gadułą i bałaganiarą i są to jedyne uwagi nauczycielki. Poza tym jest dzieckiem otwartym, kontaktowym i doskonale czuje się ze starszymi dziećmi. Tak też było w przedszkolu. Zawsze wolała bawić się ze starszymi dziećmi niż z maluchami. Myślę, że w naszym przypadku plusy przeważają. Są oczywiście pewne trudności, z którymi radzimy sobie na bieżąco, ale nie wpływają na samoocenę córki. Jeżeli twoje dziecko jest gotowe emocjonalnie na szkołę, z nauką sobie na pewno poradzi. W końcu program jest dostosowany do 6-latków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja