Wykonywanie poleceń-proszę o radę!

20.02.12, 02:11
Bardzo proszę o radę bo już się pogubiłam jak powinnam się zachować w sytuacji gdy np.wracamy z plaży,ja jestem już przemarznięta,córka (4 lata) została poinformowna że już czas powrotu do domu,że jest późno itp,i tu się zaczynają schody,bo pomimo moich nalegań córka robi wszytsko inne niż powrót w stronę samochodu.wspina się na murki,na jakieś głazy,bawi się patykiem i trwa to wszytsko bardzo długo(wiem,wiem dzieci są ciekawe i poznają świat).Nie chcę na nią krzyczeć(choć zdarza mi się)nie chcę żeby była jak tresowna małpka i przybiegała na każde moje zawołanie ale no kurcze są sytuacje kiedy naprwdę musimy wykonać coś szybciej.Dodam że takich sytacji jest w ciągu dnia sporo i córka reaguje dopiero jak widzi że jestem już mocno poirytowana taką sytuacją.Rano np.zaczyna się bawić pomimo tego że wie że jak się nie pospieszy to się spóźnimy,po przedszkolu nie idzie prosto do samochodu tylko gdzieś mi się chowa po krzakach,wspina się itp.kiedy wszyscy rodzice już dawno odjechali.Ma sporo luzu ale czasem naprwdę czas mnie nagli i nie mogę pozwolc na takie ociąganie i wieczną zabawę.Co robić żeby córka zrozumiała o co chodzi ale jednocześnie kształować w niej własne zdanie i niezależność.Z góry dziękuję za rady.
    • joshima Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 09:48
      kinmalek napisała:

      > Bardzo proszę o radę bo już się pogubiłam jak powinnam się zachować w sytuacji
      > gdy np.wracamy z plaży,ja jestem już przemarznięta,córka (4 lata) została poinf
      > ormowna że już czas powrotu do domu,że jest późno itp,i tu się zaczynają schody
      > ,bo pomimo moich nalegań córka robi wszytsko inne niż powrót w stronę samochodu
      > .wspina się na murki,na jakieś głazy,bawi się patykiem i trwa to wszytsko bard
      > zo długo(wiem,wiem dzieci są ciekawe i poznają świat).
      Znając swoją córkę, zamiast czekać aż przemarzniesz zacznij się ewakuować pół godziny wcześniej.

      >Dodam że takich sytacji jest w ciągu dnia sporo i córka reaguje dopiero jak widzi że jestem już mocno poirytowana taką sytuacją.

      Czy uważasz, że okazywanie dziecku swojej irytacji to coś złego?
      • kinmalek Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 10:00
        No właśnie sama nie wiem,bo skoro takich sytuacji w ciągu dnia jest przynajmniej kilka,to dziecko może mieć wrażenie że jestem ciągle poirytowana(zresztą tak jest)i odbierać to jako jego wina,a tego bym nie chciała.Wiec nie wiem jak to rozegrać żeby obydwie strony były zadowolone.
    • amagdacz Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 10:17

      Jakbym widziała moja pięciolatkę a ciągnie się to już długo.Jak proszę grzecznie to nie ma mowy żeby usłuchała, dopiero jak się zdenerwuje to słyszę no dobrze dobrze powiedziane takim tonem z łaską.....
      • verdana Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 11:53
        Jesli nie pokazujesz zadnej irytacji, czy zdenerowania, to córka nawet nie wie, ze coś robi źle - dlatego takich sytuacji w ciagu dnia będzie sporo.
        • kinmalek Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 12:22
          No własnie ale o to chodzi że ja jej pokazuję moją irytację ale mam wrażenie że nie jest to dobra metoda,że ona to odbiera jestem ciekawa świata,ale mamę to wkurza.Ja widzę że ona nie robi tego specjalnie tylko ta chęc zabawy i poznawania świata jest dużo silniejsza niż moje proźby i groźby.
          • joshima Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 12:46
            kinmalek napisała:

            > No własnie ale o to chodzi że ja jej pokazuję moją irytację ale mam wrażenie że
            > nie jest to dobra metoda,
            Uważam, że dzieci trzeba uczyć zarówno wyrażania swoich negatywnych emocji jak i odbierania takich sygnałów od innych. Cóż osiągniesz (poza własną narastającą frustracją) udając ciągle wobec dziecka kamienny spokój?

            >Ja widzę że ona nie robi tego specjalnie tylko ta chęc zabawy i poznawan
            > ia świata jest dużo silniejsza niż moje proźby i groźby.
            To może popracuj nad tym w jaki sposób okazujesz irytację, bo 'groźby' nie brzmi dobrze.
            • kinmalek Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 15:27
              To nie tak że jej grożę,tylko np.mówię pospiesz się bo jak jeszcze dłużej tu postoimy to przeminie twoja dobranocka.Często jest tak że muszę wręcz podejść,zdjąć z murka i stanowczo prowadzić np.do samochodu,tylko właśnie wtedy zaczynają się płacze i teksty mamusiu dlaczego ty mi na nic nie pozwalasz,oczywiście pozwalam jej na wiele rzeczy.
              • joshima Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 22:13
                kinmalek napisała:

                > Często jest tak że muszę wręcz podejść,zd
                > jąć z murka i stanowczo prowadzić np.do samochodu
                I co w tym złego?

                > tylko właśnie wtedy zaczynają się płacze...
                Trudno. Nie da się wychować dziecka unikając za wszelką cenę jego łez.

                > ...i teksty mamusiu dlaczego ty mi na nic nie pozwalasz
                Uważam, że czterolatce, można spokojnie w drodze do domu wyjaśnić dlaczego tym razem nie pozwoliłaś. Oczywiście jak już przestanie szlochać
    • triss_merigold6 Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 18:14
      Bierzesz za rękę i prowadzisz do domu/samochodu. Nad czym się tu zastanawiać?
      • kinmalek Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 21:15
        No właśnie nad tym o czym napisałam w pierwszym poście,z zasady zdecydowane prowadzenie za rekę kończy się płaczem a czasem i wyrywaniem,a kompletnie nie o to mi chodzi.
        • lady-z-gaga Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 21:51
          A o co Ci chodzi?
          Żeby 4latka posiadała rozsądek dorosłego człowieka i poszła dobrowolnie, mówiąc "tak, mamusiu, masz rację, rzeczywiście nie mamy teraz czasu na zabawę" ????
          Jesli przekonywanie dziecka do pewnych posunięć - koniecznych, acz niezbyt przyjemnych - jest dla Ciebie takim dyskomfortem, to nie wiem, jak przeżyjesz następne kilkanaście lat. :DDD
        • triss_merigold6 Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 21.02.12, 11:01
          No to trudno. Zastanów się czy chcesz być skuteczna czy chcesz czekać aż dziecku się znudzi. Powyrywa się i przestanie.
          Czterolatek nie jest najlepszym równorzędnym partnerem do dyskusji, nie ma poczucia upływu czasu i średnio rozumie rodzicielską hierarchię potrzeb i możliwości.
    • aleksandra1357 Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 20.02.12, 23:17
      Jakie poznawanie świata??? Przecież to typowe przeciągnie struny lub sprawdzanie granic, przejrzyj na oczy. To typowe zachowanie: jak mówisz, że idziecie do samochodu, to dziecko nagle grzebie patykiem na murku i udaje, że nie słyszy. Zaprowadzenie stanowczo do samochodu, nie zważając na protesty naprawdę nie zamknie świata Twojemu dziecku i nie będzie się gorzej rozwijać, jak nie pogrzebie patykiem.
      Moim zdaniem nadmiernie się przejmujesz uczuciami dziecka. Przegięcie w żadną stronę nie jest dobre.
      • Gość: jola Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! IP: 94.75.86.* 20.02.12, 23:56
        Nie zgadzam sie z wypowiedziami poprzedniczek.
        To nie jest przeciaganie struny,ani badanie granic.
        Dziecko jest ciekawe swiata,wszystko je interesuje nawet ten "glupi patyk".
        Nie zawsze mamy czas na te wszystkie badania swiata naszych dzieci.
        Mysle,ze irytacja i okazywanie jej to nie jest dobre wyjscie z sytuacji,tak samo sila sciaganie z murku.
        Ja zalatwiam to w inny sposob bo mam dokladnie ten sam problem z wlasna corka.
        Dolaczam do tej super zabawy i poprostu w pewnej chwili w formie przytulenia biore na rece i wyglupiajac sie z nia,wsadzam do samochodu.
        Nikt nie denerwuje sie nie placze,to tak troche w formie odwracania uwagi.
        Piszesz,ze jest wiele takich sytuacji w ciagu dnia,u mnie akurat nie wiele i tak sobie pomyslalam,czy moze twoja corka nie ma za malo czasu na to poznawanie swiata. pochodzenie po tych murkach ,pobawienie sie tymi patykami.
        • joshima Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 21.02.12, 00:34
          Gość portalu: jola napisał(a):

          > Mysle,ze irytacja i okazywanie jej to nie jest dobre wyjscie z sytuacji,tak sam
          > o sila sciaganie z murku.
          To jest dobre rozwiązanie w sytuacji, kiedy naprawdę nie ma czasu na negocjacje. A wierz mi, że czasem nie ma. Poza tym uważam, że okazywanie irytacji dziecku to naprawdę nic złego. Lepsze to niż udawanie spokoju, które prędzej czy później skończy się wybuchem z o wiele bardziej błahego powodu.

          > Ja zalatwiam to w inny sposob bo mam dokladnie ten sam problem z wlasna corka.
          > Dolaczam do tej super zabawy i poprostu w pewnej chwili w formie przytulenia bi
          > ore na rece i wyglupiajac sie z nia,wsadzam do samochodu.
          > Nikt nie denerwuje sie nie placze,to tak troche w formie odwracania uwagi.
          Wiesz co? Uważam, że odwracanie uwago to jest dobre dla dwulatka. Czterolatka warto już traktować nieco poważniej.
    • feronique Re: Wykonywanie poleceń-proszę o radę! 21.02.12, 00:30
      Chyba mylisz własne zdanie i niezależność z nieposłuszeństwem i ignorowaniem rodziców. Chyba, że pod hasłem "własne zdanie i niezależność" kryje się właśnie to. Sama sobie odpowiadasz na pytanie - to, że córka grzebie patykiem i się wspina jest naturalne, ale czasami nie ma na to czasu i ona musi o tym wiedzieć, bez względu na płacz i lament, jaki przekazaniu tej (bezcennej) lekcji może towarzyszyć.
      Szef, który ceni u swoich pracowników niezależność i własne zdanie jednak w dalszym ciągu oczekuje, żeby przychodzili oni do pracy w wyznaczonych porach i wykonywali swoje obowiązki. Funkcjonowanie w społeczeństwie wymaga przystosowania się w pewnych sytuacjach niezależnie od tego, czy jest to po naszej myśli, czy też nie i lepiej zacznij małą uczyć tego już teraz, bo w przeciwnym razie możesz mieć poważne problemy za kilka(naście) lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja