nieśmiała tylko przy rodzicach

IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.12, 21:45
Moja córka (3 lata 4 miesiące) właściwie zawsze była dzieckiem wrażliwym i bardzo ze mną związanym. Niestety nie udało się uniknąć etykietki "nieśmiałej" albo "wstydzi się" mimo moich próśb, żeby jej tak nie nazwać. W kontaktach z obcymi ludźmi córka zwykle siedzi u mnie na kolanach albo jeśli ma taka możliwość wychodzi do drugiego pokoju.
Zastanawia mnie jedna sprawa. Z ludźmi, których córka zna, rozmawia bez skrępowania ale tylko jeśli nas (rodziców) nie ma w pokoju. Zauważyłam, że nasza obecność ją hamuje i teraz staram się wchodzić do pokoju, gdzie córka prowadzi rozmowę powoli i z uśmiechem, i nie ingerować. Niestety w większości wtedy córka kończy rozmowę.
Jak "wchodzić" w tą sytuację, aby córka czuła się swobodnie? A może lepiej nie ingerować i dać jej się "wygadać" sam na sam z innymi dorosłymi?
    • hovawartka Re: nieśmiała tylko przy rodzicach 22.02.12, 22:29
      najlepiej to chyba zachowywać się naturalnie. Jak masz potrzebę wejścia, żeby coś powiedzieć to wchodź, a jak nie masz potrzeby to nie wchodź. Bo wchodzić, żeby podpatrzeć reakcje córki to jakieś krępujące chyba.
      • toya-123 Re: nieśmiała tylko przy rodzicach 07.03.12, 14:12
        Ja bym postawiła na naturalność i rozmowę z córką nie stricte stawiając pytanie Dlaczego? ale jakoś umiejętnie pokrążyć wokół tematu.
    • Gość: aniko Re: nieśmiała tylko przy rodzicach IP: 195.85.196.* 07.03.12, 14:31
      Córka czuje, że "wisisz" na niej i jest to dla niej krępującye. Nikt nie lubi być oceniany, podglądany, śledzony. Niepotrzebne były twoje prośby o niestosowanie takich czy innych zwrotów wzglądem małej. Stwarzasz napiętą atmosferę. Lepiej byłoby nie komentować albo rzucić, że wcale nie jest nieśmiała. Przestań ją obserwować i oceniać. Im mniej będzie ciebie w jej relacjach z innymi tym lepiej. Przykre, ale sama do tego doprowadziłaś.
Pełna wersja