14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie

21.02.12, 15:33
Witam, jestem mamą 14 m-nego super żywego chłopczyka. Michaś jest cudowny i kochany, ale zbójowaty. Rozumiem, że ma dużo energii, która go rozpiera i biorę to na klatę :) Natomiast wkurza mnie, to jest chyba właściwe słowo, jak robi coś specjalnie, coś, co jest zakazane. I robi to non stop, patrząc się dodatkowo na nas, czy spowoduje to reakcję. Tym czymś jest obrywanie fototapety ze ściany, już w tej chwili wzorek jest cały ponadrywany do wysokości Miśka. Wywalanie rzeczy z szafek kuchennych, mimo że zabraniam. Potrafię się odwrócić tylko, a on już buszuje w szafce.

BYło wiele prób tłumaczenia, chociaz wiem, że do końca jeszcze do niego nie dociera. Próbowałam odwracać uwagę, ale to działa tylko na chwilę. Krzyczałam już wiele razy, wiem, nie powinnam, ale cierpliwości braknie. Posunęłam się nawet do tego, że dostawał po łapce, która zrywała tapetę, też bez sensu, bo działało na krótką metę. Nie jestem zwolenniczką bicia i boję się, że takie klepanie po rączce może spowodować u niego taki sam odruch, jak będzie troszkę starszy.

Wychowałam już jednego syna, ma prawie 18 lat, ale nie przypominam sobie takiego zachowania. Albo go nie było, albo pamięć szwankuje.

Bardzo proszę o pomysły, jak sobie z tym radzić. Posunęłam się już za daleko w reakcjach, wiem to, ale sytuacji mojej póki co nie zmienia.

Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
    • demonii.larua Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 21.02.12, 18:08
      14-miesięczniakowi się nie tłumaczy tylko i wyłącznie, zamyka się przed nim szafki udostępniając jedną w której może myszkować - najlepiej z garami, miskami plastykowymi - klamerki też się sprawdzają :D
      Zbójowaty znaczy zwyczajnie ciekawy świata i reakcji rodziców. Fototapeta - dać spokój, najlepiej zerwać i pomalować ścianę zmywalną farbą a ozdabianie mieszkania w fototapety odłożyć do czasu gdy dziecko będzie starsze - można też udostępnić dziecku jedną ścianę, po której będzie mógł np. rysować kredkami, bo upiększanie ścian dziecięcymi łapkami to dość powszechny proceder :)
      • aqua48 Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 21.02.12, 18:40
        Krzyki i bicie po łapkach nie mają sensu, trzeba podejść, kucnąć, spojrzeć dziecku w oczy, złapać za te zwinne rączki i spokojnie, ale stanowczo powiedzieć: nie wolno, mama nie pozwala. Po czym zabrać zbója z miejsca zbrodni i zająć czymś innym - odwrócić uwagę. I tak do skutku. A tapetę rzeczywiście zerwać, pomalować ścianę farbą zmywalna i dać jakieś kredki, albo zawiesić mu tablicę, po której będzie mógł maziać. Choć ściana dla dziecka jest znacznie ciekawsza.
    • aleksandra1357 Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 21.02.12, 22:52
      Jak piszą już dziewczyny - absolutnie nie oczekuj posłuszeństwa od 14-miesięczniaka! Jak zabronisz, to i tak będzie to robił. Zabezpieczyć mieszkanie, odwracać uwagę, nie przejmować się! Uniemożliwiać szkodliwe działanie. Mój 18-miesięczniak np. uwielbia wspinać się na krzesła i stoły i podskakiwać i nie powstrzymuje go nawet to, że kilka razy zleciał na głowę. Zdejmuję go po prostu na podłogę z ciężkim westchnieniem i próbuję zająć czymś bezpieczniejszym.
      Albo zżeranie śniegu. Wybieram tylko jak najczystszy...
    • joshima Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 22.02.12, 08:41
      Jak najmniej zakazów. Tylko tam, gdzie to naprawdę niezbędne. Negatywne komunikaty zastąp pozytywnymi (zamiast "nie rusz" lepiej działa "zostaw"). W tym wieku od krzyków zabraniania i tłumaczenia o wiele lepiej działa uniemożliwianie. Jeśli naprawdę nie możesz się zgodzić na wyciąganie rzeczy (ja bym się na niektóre godziłam np plastikowe miski) to zabezpiecz szafki. Jeśli wiesz, że ci skubie fototapetę, to go tam nie zostawiaj.

      To maleńkie dziecko i po prostu trzeba go pilnować.
      • mamba30 Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 22.02.12, 10:45
        Dzięki dziewczyny za rady, ale chyba nie do końca doprecyzowałam. Oczywiście na wyciąganie pewnych rzeczy mu pozwalam. Jak gotuję, to on się bawi miskami, "narzędziami" kuchennymi, tymi bezpiecznymi.
        Ale...
        tapeta jest w naszej sypialni, nie u niego w pokoju. Nie mogę zamykać drzwi, bo tak śpią koty. I tak już drzwi od salonu są non stop zamknięte, bo nauczył się wchodzić na narożnik a stamtąd biegusiem na parapet. Koty, no właśnie. To kolejna zmora. Mają miski z jedzeniem i one musza stać na podłodze. Misial non stop wylewa wodę na siebie, wysypuje suche jedzenie. Podkrada kawalki mokrego, ładuje ręce do kuwety, wkłada do buzi żwir. To jest większy problem, nic nie pomaga, żeby go odzwyczaić. Przecież nie zamknę kuwety na klucz i nie nauczę kotów wołania, że chcą się załatwić.
        • pompi-dompi Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 22.02.12, 11:31
          A propos kotów:
          Większość kotów potrafi się wspinać (i chętnie się wspina). Można więc im miskę z jedzeniem postawić np. na biurku albo na jednej z półek segmentu itp. Albo na parapecie. W miejscu, do którego dziecko nie dostanie się zbyt łatwo, a kot wskoczy bez problemu.
          Podobnie z kuwetą - można ją postawić wyżej. Albo np. w którymś pokoju (może tym zamkniętym salonie?) drzwi blokować na szerokość, że kot się przeciśnie, a dziecko już nie? Wszystko zależy od mieszkania.
          W kuchni zrobiłam tak, że we wszystkich dolnych szafkach mam raczej bezpieczne rzeczy: nieotwarte pudełka ryżu, mleka, makaronu, miski, garnki, pojemniki plastikowe, itp. Jak już mi się na górnych półkach nie mieszczą rzeczy, to przekładam te, które dziecku nie zaszkodzą, a najwyżej ja będę miała więcej sprzątania - otwarte paczki makaronu itp.
          p-d
        • joshima Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 22.02.12, 15:44
          mamba30 napisała:

          > tapeta jest w naszej sypialni, nie u niego w pokoju. Nie mogę zamykać drzwi, bo
          > tak śpią koty.
          No cóż. Jakoś musisz ustalić priorytety. Koty, tapeta czy dziecka. Ewentualnie pilnować bardziej dziecko.

          > Mają miski z jedzeniem i one musza stać na podłodze.
          Wcale nie muszą. Tez mam koty. Mogą stać wyżej i koty się nauczą wchodzić po jedzenie. Mogą dostawać na chwilę i po zjedzeniu mają zabrane. Można w jednym pokoju, np w sypialni zamontować bramkę. Kot przeskoczy, dziecko nie. To kilka naprawdę najprostszych rozwiązań.

          > nic nie pomaga, żeby go odzwyczaić.
          Bo dziecko trzeba pilnować.

          > Przecież nie zamknę kuwety na klucz i nie nauczę kotów wołania, że chcą się załatwić.
          A dlaczego nie? Moje wołają. A poza tym możesz zamontować drzwiczki kocie w drzwiach łazienki i tam trzymać kuwetę.
    • zolla78 Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 22.02.12, 11:11
      Moja ma 11 m-cy i mniej więcej zachowanie to samo, ale jak radziły wcześniej dziewczyny, nawet do głowy mi nie przyjdzie wkurzać się na nią za takie zachowanie. Mówię tylko "nie wolno" i ew. odciągam czymś ciekawszym. I mówi się trudno. Po 5 razy dziennie układam jej ubranka w szafce bo lubi wywalać a ja wolę jak już wywala je niż np. znowu zrobi rozgardiasz w płytach, siedzę przez pół godziny na brzegu wanny i pilnuję jej zabawy moimi kosmetykami, staram się złapać zanim mi spadnie z kanapy itp.
      Masz dwa wyjścia, albo przystosujesz mieszkanie do dziecka albo łazisz za dzieckiem i pozwalasz mu bezpiecznie poznawać świat i tylko jak robi coś czego naprawdę nie powinien reagujesz zainteresowaniem go czymś innym.
      Odnośnie kotów. U mojej siostrzenicy, a była w wieku Twojego malucha wtedy, pomogło zaangażowanie jej w opiekę nad zwierzakami. Tj. pomagała dawać im jedzenie, wodę, sprzątać po nich itp. Jak jedzenie nasypywałyśmy kotu to ona też chrupka do spróbowania. One zbyt dobre nie są, zatem po pierwszym razie już więcej nie chciała i problem minął.
      Potem owszem zdarzyło się, że nieprzypilnowana sama chciała kotom nakarmić i 5 kilo karmy lądowało rozsypane po całym mieszkaniu. Ale żadnemu z dorosłych nie przyszło do głowy na nią z tego powodu krzyczeć, co najwyżej na osobę, która miała na nią zerkać :)
    • kakuba Re: 14 m-ny Zbój i jego "złe" zachowanie 22.02.12, 14:09
      trochę nie rozumiem problemu
      przecież 14-miesięczne dziecko trzeba pilnować non-stop
      nigdy nie zostawiłabym dziecka w tym wieku samego w pokoju
      a już z pewnością nie oczekiwałabym, ze takie dziecko zrozumie że mu czegoś nie wolno

      tak czy inaczej w kuchni tak jak poprzedniczki przygotowałam specjalną szafkę do dyspozycji dziecka, a to czego dziecko dotknać nie mogło było zabezpieczone (szafki z chemią gospodarczą i śmieciami zamykane na klucz, z artykułami sypkimi zamykane na specjalne dzieciece zabiezpieczenia do szafek lub gumki)
      co do tapety to raczej przy małych dzieciach spisałam na straty

      jeśli chodzi o koty, można się zastanowić czy nie zamontować w drzwiach specjalnych klapek-przejść dla kotów, wtedy drzwi można zamknąć, a koty przechodzić mogą kiedy chcą

      w sytuacjach kiedy dziecko naprawdę trzeba na chwilę zostawić samo proponuję kojec, ewentualnie wysokie łóżeczko dzieciece (pod warunkiem, że nie umie z niego samodzielnie wyjść)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja