peste
21.02.12, 16:02
Juz od pewnego czasu mam duze problemy z moja 3.5 letnia corka. Jest dzieckiem dosc niesmialym, ale upartym i placzliwym. Oprocz zwyklych kaprysow normalnych u dzieci, o zabawki czy spacer czy jedzenie, corka juz od pewnego czasu postanowila ze bedzie sie ubierala sama. Dopuszczalne sa 2 swetry, niektore skarpetki i 1 para butow., Do tej pory jakos sie dogadywalysmy, ale dzisiaj przeszla sama siebie.Dodam, ze w domu jest zimno a panna jest po grypie. Zalozylam jej rano ciepla podkoszulke a potem sweterek, nie ten ktory lubi, bo juz byl sztywny. Oczywiscie czekalam na awanture no i mialam racje. Za chwile byla juz rozebrana. Ubralam znowu tlumaczac, ze jest zimno itp. Za chwile rozebrana. Chciala zostac w pizamie. Znow ubralam. Ze zlosci zesikala sie. poszlam przyniesc majtki i spodnie na zmiane a ta juz bez swetra. W koncu dostala klapsa obrazila sie i usnela. Mnie ten klaps bolal 100 razy bardziej niz ja, ale co moge zrobic...Nie da sie przetlumaczyc...Nie chce zeby dziecko sie mnie balo... Jak reagowac na tego rodzaju zachowania? I tak dzisiaj nie musialam nigdzie z nia wyjsc, bo inaczej chyba musialabym jej zalozyc brudny sweter. Wiem ze problem wydaje sie smieszny, ale ja czasami patrze na inne dzieci i zazdroszcze matkom, ze sa takie NORMALNE