Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagandę?

27.02.12, 20:33
Ponoć w marcowym numerze "Dziecka" artykuł Agnieszki Graff sławiący zalety homorodzicielstwa i homoadopcji. To pismo schodzi na psy!
    • verdana Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 20:49
      To nie czytaj.
      Wiadomo, dla dziecka lepszy DD, dziż para gejów.
      • joa66 Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 21:15
        Wiadomo, dla dziecka lepszy DD, dziż para gejów.


        To chyba nie jest takie proste. W DD są przede wszystkim dzieci z nieuregulowaną sytuacją rodzinną , których się nie da adoptować. Dzieci chore i "stare".

        Na dzieci malutkie i zdrowe czeka tysiące rodzin. W tej chwili grupa dyskryminowaną są samotne kobiety, które praktycznie mogą adoptować tylko dzieci z pierwszej grupy. Czy wyobrażasz sobie, że da się dołączyć do nich potencjalnych rodziców homoseksualnych i co wazniejsze, że oni na to pozwolą ?

        A czy decydując o adopcji oddałbyś dziecko do rodziny heteroseksualnej czy homoseksualnej zakładając, że oferują mniej więcej to samo ? Czy wybierając heteroseksualną nie naraziłabys się na zarzut dyskryminacji?

        p.s. artykułu nie czytałam, więc nie wypowiem się na jego temat. Chciałam tylko zauważyć, że alternatywa DD lub adopcja przez homoseksualistów to nie jest taka prosta sprawa.
        • verdana Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 21:18
          na razie w Polsce to czysto teoretyczny problem, bo dzieci do adopcji nie dostają takze konkubinaty, ani małżeństwa świezo po ślubie.
          Natomiast prawdziwym problemem, o którym sie nie mowi, jest możliwość adopcji dziecka partnera. Teraz, o ile para żyje razem, a jedno z nich ma biologiczne dziecko, to w razie śmierci biologicznego rodzica dziecko nie może zostać z "drugim rodzicem" tej samej plci, tylko albo laduje u dalszych krewnych (często kompletnie nieznajomych), albo własnie w DD.
          Po to własnie potrzebna jest głównie możliwość adopcji.
          • joa66 Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 21:27
            Po to własnie potrzebna jest głównie możliwość adopcji

            Nie wydaje mi się, żeby tej sytuacji nie udało się rozwiązać w ramach istniejącego systemu (rodzina zastępcza?), ale pewna nie jestem.

            Natomiast zgoda na adopcję na równych prawach otwiera furtkę lawinie nieprzewidzianych przypadków i jest de facto eksperymentowaniem na dzieciach i tak już doświadczonych przez los.

            Nie jestem przeciwko adopcji przez pary homoseksualne dla zasady, "bo nie".. itd. Jestem otwarta na argumenty, niestety żaden mnie jeszcze nie przekonał (podobnie jak sztuczna zapładnianie po 50 roku życia itd, bo "ja chcę i mnie się należy")
            • verdana Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 21:43
              A ja, niestety, jestem pewna...
              Jesli rodzina dziecka - babcia, dziadek, ciotka chcą wziąć dziecko, to dostana oni, a nie "zupełnie obcy człowiek". jesli zaś nikogo nie ma, to czy naprawde sądzisz, ze samotny gej dostanie synka na wychowanie jako rodzina zastępcza? Choćby go wczesniej wychowywał 10 lat?
              Adopcja na równych prawach jest IMO o tyle absurdem,z ę zawsze pierszeństwo piwinna mieć stabilna rodzina. Ale w wypadku, gdy zadna taka sie nie zgłosi , to lepsza kochająca para homo, niż zakład opiekuńczy.
              • joa66 Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 21:56
                Adopcja na równych prawach jest IMO o tyle absurdem,z ę zawsze pierszeństwo piwinna mieć stabilna rodzina. Ale w wypadku, gdy zadna taka sie nie zgłosi , to lepsza kochająca para homo, niż zakład opiekuńczy

                Tylko, że ja nie wierzę, że zasada pierwszeństwa nie zostanie oprotestowana prędzej czy później. Co by nie mówić , jest to całkiem silna grupa i czasami trudno sie jej przeciwstawić i nie być oskarżonym o homofobię.

                Nie mam nic przeciwko związkom, na które decydują sie dorośli ludzie, nie mam nic przeciwko małżeństwom gejów, wielożeństwu mormonów itd. W przypadku adopcji decyzję podejmujemy za dziecko.

                Na pewno jendak warto szukać lub stworzyć zapisy prawne dotyczące opieki nad dzieckiem zmarłego partnera w ramach istniejących przepisów. W wielu krajach w różnych sytuacjach prawnych można "udowodnić" nie istniejący prawnie związek, np poprzez deklaracje, wspólne konta od wielu lat, nieruchomości itd. W sytuacji przejęcia opieki nad dzieckiem zmarłego partnera można by część tych doświadczeń wykorzystać. Zwłaszcza, że akurat ten problem nie dotyczy pewnie tylko par homoseksualnych.
                • verdana Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 22:15
                  To nie problem - na pewno zasada pierszeństwa po pewnym czasie zostanie oprotestowana, tyle, ze wtedy to juz nie bedzie dziwowisko, ani eksperyment. Tak jak z nieslubnymi dziećmi - Astrid Lindgren została zmuszona do oddania syna, bo jakie zycie w Szwecji miałoby dziecko samotnej matki, wyszydzane i odtrącone? A teraz ludziom jest głęboko obojętne, czy dziecko slubne, czy nieślubne, czy rodzice żyją w konkubinacie, czy ojca w ogóle brak - problem był fundamentalny przez wieki - i znikł.
                  • joa66 Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 22:33
                    Wybacz, ale jakoś nie wierzę w te tłumy homoseksualistów chętnych do adopcji nastolatka z zespołem FAS czy 5 latki z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Nie wierzę w przecieranie szlaków - zasada piewrszeństwa zostanie oprotestowana znacznie wczesniej. Może jestem niesprawiedliwa, ale wypowiedziach, które ja słyszałam nie było żadnej troski o dziecko, tylko zwykłe chciejstwo i roszczeniowość.


                    Poza tym miałabym moralny dylemat z decyzją, które dzieci wybrać do roli przecierających szlak - bo koszt poniosą one - nie ja.

                    Kwestię DD trzeba rozwiązać bezwzględnie, ale adopcja przez homoseksualistów to nie jest rozwiązanie.

                    Jeżeli będę miała okazję przeczytam artykuł Agnieszki Graff- być może napisała coś o czym wczesniej nie pomyślałam. Nie widze też powodów, żeby takie artykuły nie ukazywały się w Dziecku.
                • mama_myszkina Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 27.02.12, 22:34
                  Verdana ma rację. Mam koleżankę, która pracuje w osrodku adopcyjnym i nie ma siły, żeby dzieck ozostało z partnerem rodzica nawet, jeśli znają się i się lubią. Najczęściej niestety kończy się DD albo dziecko bierze dalsza rodzina i robi mu łaskę przez resztę życia :(
    • magda.kom Re: Justyna Dąbrowska wzięła się za homopropagand 29.02.12, 16:23
      Moim zdaniem nie jest mądre krytykowanie w ten sposób artykułu, którego się nie czytało.
Pełna wersja