Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne

02.03.12, 16:05
PO spotkaniu z pania z przedszkola jestem zalamana.!!!! Ona podejrzewa ze moj syn ma OCD !!!!
Syn ma 5 lat a ja nie wiem co mam robic. Oczywiscie tez sie wczesniej martwilam bo jest BARDZO nieposluszny, w okresie 5 lat zaczyna poznawac emocje wiec wciaz pyta jak mu zwroce uwage: Nie lubisz mnie. Ma kolezanke ktora bardzo lubi i ona nie chce sie z nim bawic a on placze . Jak cos mu sie nie udaje jest BARDZO zflustrowany= to moje niepokoje. Dobre strony ze jak zacznie cos robic to bedzie ro robil co dzien bo mu sie to podoba (ja uwazam ze to dobre) wycinal gwiazdki z papieru na swieta, robil to przez 2 miesiace az byly super (naprwade) w lato chcial jezdzic na rowerze co dzien, jak wymysli jakas zabawe to moze sie bawic godzinami. CO DZIEN czytamy mu ksiaki (ja popolsku maz po ang - mieszkmay w USA = uwielbia ksiazki moze sluchac 1h)

Oto spostrzerzenia nauczycielki:

1) W kolejce do lazienki nie potrafi ustac musi byc pierszy lub drugi lub ostatni.
2) Nie moze sie skoncentrowac 2 minuty jak czytaja kasiazki i siedza w kole na dywanie
3) Spedza DZUO czasu w lazience ona twierdzi ze myje rece 5 razy - ja nigdy nie widzialm 5 razy ale wiem ze bawi sie woda. W domu musze go pospieszac i czasem nastawiam czas na umycie rak. Pani twierdzi ze nie pamieta ze myl rece. Ale zaywazylam ze nie lubi miec brudnych rak i buzi i krzyczy zeby mu dac serwetke, ale ja go zawsze tego uczylam ze trzeba umys wytrzec rece. Moze i troszke przesadza z tymi rekoma. Jak mu cos sie wymsknie z talerza tez piszczy.
Zaczal mowic o bakretiach ale to wlasnie zrozumial ze one istnieja i sa i gdzie wystepuja - nie ze musi je zmyac poznaje dopiero swiat.
4) Socjalny rozwoj: Nie rozumie ze jak koledy nie chca sie z nim bawic - to wciaz sa jego kolgami mowi do niech "nie lubisz mnie" i placze.
5) Nie przestaje zlego zachowania jak koledzy go o to prosza - bedzie wciaz powtarzal swoje zachowanie jak kolegow rozsmieszy bedzie to robil az wszyscy sie zanczna juz nudzic
6)Dostaje furii jak nuczyicka go pouczy/poprawi
7) bawi sie swoimi wlosami jak jest zdenerowany lub podekscytowany (ja zauwazylam ze zaczal to robic w tym roku jak zaczal chodzic to tego przedszkola)
8)Wicaz udaje jakies glosy - odpowiada ci udajac glos z filmu lub jak dzieko (chyba chce nasladwac siostre nie wiem). Nie przestaje jak mu powiesz.
9)Jest sfiksowany na jednym zadaniu - powtarze wciaz i wciaz, ciecie czegos z papieru, bawienie sie taka zabawa ze kulki tocza sie i spadaja po rowni pochylej (nie iwem jaka to gra). Bedzie sie denerwowal jak ktos mu przeszkodzi lub kaze skoczyc.
Ja to tez zauwazylam ze ustwaia samochody wzdluz potem dodaje klocki lub inne rzeczy - nie robi tego co dzien ale wymysla sobie takie zabawy Ustawia krzesla potem kladzie poduszki, potem nakrwya kocem potem wokol ustawia samochody- wciaz cos innego - nie widze w tym nic zlego a moze nuaczyciel ma racje.

Jestem TAKA zalamana nie moge myslec rozsadnie. Ja wiem ze on jest TRUDNY, niegrzczny i nieposluszny, bardzo sflustowany jak mu sie nieudaje. ALE czy to nie jest tak ze nie wszystkie dzieci sa grzczne i dobre, czy to snaczy ze ma zaburzenie obsesyjno-kompulsywne.

Czy ktos moze mi dac swoja opinie, juz nie iwem co myslec.

Pani powiedziala ze dadza mu tesy zeby spr je zaburzenia.

Aha z nauka nie paroblemu- tylko czasem jak jest pytany zbuntuje sie i nie opdpowie.
    • aqua48 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 17:27
      Na forum nikt Ci nie odpowie na twoje pytanie zaburzenia kompulsywno-obsesyjne diagnozuje się długotrwałą specjalistyczną obserwacją, im wcześniej będzie wiadomo co to jest tym szybciej będzie można dziecku pomóc, nie wahaj się zasięgnąć opinii psychologa i powiedz mu o podejrzeniach nauczycielki.
    • e-kasia27 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 17:33
      Nie chcę cię martwić, ale wydaje mi się, że powinnaś iść z dzieckiem do poradni psychologicznej.
      W tych zachowaniach, które tu opisałaś można się dopatrzyć pewnych cech które mogą świadczyć o tym, że dziecko ma Zespół Aspergera.
      Im wcześniej zostanie to zdiagnozowane, tym lepiej dla dziecka, bo znając przyczynę czasem dziwnych i nieodpowiednich zachowań, będzie można mu pomóc dobrze funkcjonować w przedszkolu, szkole i w przyszłości w społeczeństwie.
      • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 18:11
        Mysle ze to forum jest odpowiednie przeciez mamy tu psychologa i terapeute.
        • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 18:13
          Żademn psycholog i terapeuta nie diagnozuje na odległość, nie widzac dziecka.
          Pora na wizytę u specjalisty.
    • rycerzowa Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 18:17
      Napisz tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
      Powiedzą ci, co robić, by pomóc dziecku.
      • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 18:52
        Ludzie dzieko nie ma Aspargera ani autyzmu. Jest uczuciowym emocjonalnym chlopakiem !!!!!!!!!!!!! Co dzien wyraza uczucia az za duzo, mowi kocham cie , kocham siostre, chyba nie wiecie co to AUTYZM, Ja widzialam dzieci z zespoloem Aspargera.

        Chodzi mi o opniie czy zachowanie jest NIENORMALNE a nie diagnozowanie.
        • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 18:54
          Tak naprawde to liczylam na Verande ona zawsze cos madrego innym doradza i ma subiektywna nie rozemocjonowana opinie.
        • cibora Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 19:39
          Ale dlaczego zamiast pisać na forum nie możesz pójść do psychologa?? Co w tym strasznego? A chyba tak najłatwiej stwierdzić, czy te jego zachowania to norma. Jak dla mnie nie bardzo, ale psychologiem nie jestem.
          Co to znaczy, że pięciolatek "zaczyna rozpoznawać emocje"? Mój niespełna czterolatek od baaaardzo już dawna woła "jestem zły", "zdenerwowałem się", a "kocham cię" mówi odkąd zaczął mówić pełnymi zdaniami (czyli już ze dwa lata).
          Pozdrawiam i spokoju życzę.
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
        • e-kasia27 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 19:46
          Tak, niektóre z zachowań, które opisałaś nie są całkiem normalne, dla pięciolatka i pasują do tego zespołu, to co podejrzewają przedszkolanki, to też cecha charakterystyczna dla zespołu aspergera, ale to może być też zupełnie inne zaburzenie, albo po prostu nic.
          Dlatego powinnaś to sprawdzić, jak najszybciej u dobrego specjalisty, a nie u pań przedszkolanek, choćby były najlepsze i najmądrzejsze.


          Asperger, to nie to samo, co autyzm.
          Poza tym asperger, aspergerowi nie równy - można mieć aspergera i w ogóle nie nadawać się do samodzielnego życia, a można mieć aspergera i tylko być ekscentrykiem, indywidualistą.
          Można mieć tylko pewne cechy tego zespołu, które utrudniają życie w społeczeństwie.
          Jak się wie, że się to ma, to można coś z tym zrobić i radzić sobie bardzo dobrze w życiu.

    • rycerzowa Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 02.03.12, 20:10
      Kaju, na odległość nie da się niczego wykluczyć ani niczego potwierdzić.
      Po prostu na tamtym forum są rodzice, którzy wiedza, jak się diagnozuje dziecko, gdzie trzeba iść, jak to wygląda, na co zwrócić uwagę itepe.
      Są tam również rodzice zza Oceanu, zorientowani w tamtych realiach.
      Ale jeśli matka czuje, że z dzieckiem jest coś nie tak - to jest.
      • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 13:11
        Nie zawsze. Ja czułam, że z moim dzieckiem cos jest nie tak, a cos nie tak było ze mną:)
        Idź do psychologa. Innej drogi zdiagnozowania dziecka nie ma.
        • rycerzowa Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 14:57
          verdana napisała:

          > Nie zawsze. Ja czułam, że z moim dzieckiem cos jest nie tak, a cos nie tak było
          > ze mną:)

          I co, co? Przeszło?;-)

          > Idź do psychologa. Innej drogi zdiagnozowania dziecka nie ma.

          No właśnie, a gdyby się tamto forum poczytało, to by się można było dowiedzieć, że tu potrzebny jest psychiatra dziecięcy, aby dane zaburzenie potwierdzić, albo wykluczyć.
          Nie psycholog.
          • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 15:11
            Psychiatra jest potrzebny, gdy psycholog lub pedagog - a nie matka - stwierdzi, ze istnieje podejrzenie ZA lub autyzmu. Zaczynanie od psychiatry przy tego typu niesprecyzowanych zaburzeniach mija się z celem.
            A mnie przeszło, jak psycholog stwierdził, ze dziecko jest normalne, tylko mamusia nie bardzo. Dobry psycholog. Do dziś się przyjaźnimy:)
            • aqua48 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 18:30
              verdana napisała:

              > Psychiatra jest potrzebny, gdy psycholog lub pedagog - a nie matka - stwierdzi,
              > ze istnieje podejrzenie ZA lub autyzmu. Zaczynanie od psychiatry przy tego typ
              > u niesprecyzowanych zaburzeniach mija się z celem.

              Popieram w stu procentach. Psychiatra zacznie od testowania leków, psycholog zastanowi się czy jest w ogóle potrzeba ich stosowania.
              A od siebie dodam jeszcze, że mam w bliskim otoczeniu dziecko z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. Jego rodzice przez lata też odrzucali sugestie rodziny, przyjaciół i nauczycieli, że dzieciak potrzebuje wizyty u specjalisty, twierdząc, że jest wybitnie inteligentny, tylko "trudny". Potem zaczęli chodzić do psychiatry, który faszerował je lekami, bez kompletnej diagnozy, ani obserwacji.
              Niepokojące zachowania niestety zaczęły się kumulować, a teraz doszło do takich problemów, że nie wiadomo czy dziecko będzie w stanie kiedykolwiek funkcjonować samodzielnie.

              Psycholog dziecięcy nie gryzie, a może albo wykluczyć wszelkie nieprawidłowości albo potwierdzić obserwacje nauczycielki i wskazać szybko odpowiednią terapię, a przede wszystkim sposób postępowania w domu z takim dzieckiem. Im wcześniej się rozpocznie leczenie tym większe szanse ma dziecko.
    • wrzesniowamama07 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 17:57
      Wiesz, jakby moje dziecko przez dwa miesiące wycinało gwiazdki (pięciolatek), to byłabym baaardzo zaniepokojona. Serio. Podobnie jak gdyby się fiksował na jakimś zajęciu.

      Zachowania, które opisałaś, i ich nagromadzenie przede wszystkim mnie by skłoniły do pójścia do psychologa.

      ZA nie wyklucza ani emocjonalności, ani inteligencji, ani łatwości przyswajania wiedzy. Wręcz przeciwnie - wiele dzieci z ZA ma ponadnormatywne zdolności. Niedostatki są gdzie indziej, i im wcześniej się je zdiagnozuje i zacznie pomagać, tym lepiej. Zresztą to wcale nie musi być Asperger
      • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 18:58
        O tak.
        Mój mąż w wieku trzech lat biegle czytał, a w wieku 23 lat, zapytany przez mojego ojca, czy coś tam jest w encyklopedii PWN odpowiedział, ze nie. Zapytany , skąd wie odparł "Ba ja te encyklopedię już dawno przeczytałem, jeszcze jako dziecko, to pamiętam".
        Encyklopedia ma 13 tomow. A mąż, cóż, hm, być moze ZA.
        • demonii.larua Re: Verdano - offtop 03.03.12, 19:14
          proszę zerknij na pocztę :)
          • verdana Re: Verdano - offtop 03.03.12, 19:34
            Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem. Już.
    • rycerzowa Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 20:25
      Niektórym psychiatra kojarzy się tylko z psychotropami, najniesłuszniej w świecie.
      Problem w tym, że niektóre zaburzenia może zdiagnozować tylko zespół pod kierunkiem psychiatry, a trwa to kilka miesięcy. A psycholog może skierować, czemu nie.

      W ogóle polecam forum "Inny świat" zwyczajnym rodzicom zwyczajnych dzieci. Lektura ta okazać się może pożyteczna w zrozumieniu "dziwnych" lub wręcz niegrzecznych zachowań niektórych ich koleżanek i kolegów. Także naszych, dorosłych już kolegów. Każdy z nas ma swój własny "świat", ale funkcjonujemy we wspólnym, zatem warto poznać te inne, by w miarę harmonijnie współistnieć.

      PS. Verdano - pytałam, czy TOBIE pomogło. ;-);-)
      • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 21:18
        Tak. Niektóre zaburzenia. Nie wszystkie. Autyzm diagnozuje psychiatra. Ale zaburzenia,z wiazane z pewnymi problemami rodzinno-wychowawczymi psycholog. Psychiatra dosyć słusznie kojarzy sie z leczeniem lekarstwami - nie kazdy psychiatra jest terapeutą, o czym trzeba pamietać.
        Dlatego zaczyna się diagnozowanie tego typu zaburzeń od psychologa. Naprawdę, będzie miał wystarczająco dużo wiedzy, aby w razie koneicznosci skierować dziecko do psychiatry(choć studentów psychologii uczą, ze do psychiatry kieruje się pacjenta, ktory nie ma pieniędzy na zaplacenie honorarium).Tak, jak na początku, przy nieswoistych objawach, idzie się do pediatry, aby dziecko skierował do odpowiedniego specjalisty.
        "Inny świat" to forum dla dzieci z jednym zaburzeniem. To tak, jakby kierować wszystkie chore dzieci na forum poświęconym zaburzeniom układu moczowego, kiedy one może mają słaby wzrok. Oprócz ZA jest bardzo wiele innych zaburzeń, czasem o podobnie się objawiajacych - na przyklad ADHD czy zaburzenia uwagi, a nawet błędy popełniane przez rodziców. Problem w tym,że diagnoza w tym wypadku jest bardzo trudna, a nie jest dobrze , gdy rodzice na podstawie jednego forum zaczynają wyszukiwać w dzieciach zaburzenia, ktorych te prawdopodobnie nie mają. I nie jest dobrze, gdy zaczynają od psychiatry, ktory bada tylko pacjenta, podczas gdy psycholog dzieciecy obserwuje całą rodzinę.
        Mamy teraz w zakładzie doktoranta, ktory ma bardzo wiele podobnych objawów i na 100% nie ma autyzmu. A sporo rzeczy się zgadza.
        Tak, MNIE pomogło:) Bardzo.
        • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 22:11
          Dzieki za odpowiedzi. Napewno sie wybiore do psychologa, najpierw musze porozmawiac z pediatrra to ona kieruje. Wczesniej jej sugerowalam i ona mi powiedziala ze nie ma potrzeby. Teraz zmusze ja do skierowania mnie do psychologa.

          Podpisalam juz w przedszkolu papiery na testowanie i obserwacje. Zobaczymy co z nich wyjdzie.

          Tak wogole jak sie naczytalamtych artykulow i forow z obajwami OCD i ZA i inne to mi sie wydaje ze ta ja jestem chora !!! Serio zobaczcie ten artykul naswietla sprawe ciekawie napisny - dziewczyna miala obsesje ze jest glupia. ja tez mi tez ojciec to wpieral - Zeby udowadnic swiatu ze nie - zabralam sie za pisnie doktoraty i zabralam sie za prace na uczelni !!!!! Przeczytajcie ciekawie napisane:

          nerwica-natrectw.pl/historia-joanny
          • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 22:15
            Do psychologa nie potrzebujesz skierowania. idż do poradni psychologiczno-pedagogicznej w Twojej dzielnicy czy miescie. tam mozna się zglosić "z rejonu" i zadne skierowanie, ani od lekarza, ani od szkoly nie jest potrzebne.
            • verenne Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 03.03.12, 22:27
              Autorka wątku mieszka w USA, o ile dobrze wyczytałam...
    • mskaiq Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 04.03.12, 09:33
      Myślę że o taką diagnozę w tym wieku to jeszcze za wcześnie. T sie wszystko w
      nim dopiero kształtuje.
      Napisałaś z duma że przez dwa miesiące wycinał gwiazki. Twoja ocena wspiera
      w nim perfekcjonizm. Perfekcjonizm zwykle odbywa się kosztem elastycznosci,
      otwartosci i skuteczności.
      Czy ta cecha sie u niego wykształci to zalezy od tego co jest wspierane w domu
      czy szkole. Jego chęć bawienia się godzinami w jedną zabawę może oznaczać że
      jak raz przełamie lęk przed czymś to wtedy zostaje z tym czymś na długo.
      To są wszystko obrony związane z lekiem. On może wykształcać w sobie obronę
      polegającą na powtarzaniu, czy byciu z czymś przez dlugi czas. To daje mu
      poczucie kontroli a potrzeba kontroli ogranicza.
      Co z tego wyniknie to zależy od tego co bedzie premiowane, co bedzie jego
      wzorcem.

      • 2nowekonto Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 04.03.12, 11:31
        dziecko jest dwujęzyczne, lub w domu słyszy dwa języki, jest w kraju być może obcym dla siebie, ma dopiero 5 lat, chce być lubiane, jest wrażliwe, może ma cechy przywódcze , bo, jak pisze mama,chce być pierwszy lub drugi i stąd te kłopoty. Może jednak dać mu czas i nie tłamsić tych jego cech, w końcu perfekcjoniści też są potrzebni. Jeżeli nie jest agresywny, nie robi krzywdy innym dzieciom, to może niech sam dojdzie z pomocą rodziców, do pewnych wniosków. Z pewnością DOBRY psycholog dziecięcy może pomóc w ewidentnych przypadkach, ale tutaj mama obserwuje swoje dziecko, widzi jakie jest. Tutaj chyba wypowiada sie dużo studentek psychologii /też mam taką w domu/ i stąd takie nadinterpretowanie i freudyzowanie, najlepszy jest zdrowy rozsądek.
        • mskaiq Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 04.03.12, 18:34
          Właśnie zdrowy rozsadek podpowiada że nie należy lekcewać tego co
          mówi nauczyciel. W tym wieku łatwo daje sie korygować problemy i
          lepiej to sprawdzic teraz niż zbyt późno kiedy złe i ograniczające rozwój
          dziecka nawyki sie utrwalą.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 05.03.12, 13:21
            Dzieki za odpowiedzi. Veranda my mieszkamy w usa i tu trzeba skierowanie bo inaczej ubezpiecznie nie pokryje jak lekarz nie zarekomenduje.

            A takie sprostowanie co do wycinania.

            Nie bylo to jakies glupie kompulsywne wycinanie. Zaczal od prostyego wycinania platkow sniegu - podpatrzyl gdzies wiszace na oknie. POtem jak maz z nim wycinal to chcial takie tunele jak to naztwal robic jak on i jakies okragle wciecia. Byl sflustrowany przy tem czesto ze nie udaje sie za pierwszym razem. I to bylo naprwde super - jakby sie porownalo po 2 miesiacach wycianania (nie codziennie) ale moze co drugi dzien przzed spaniem. POtem pojechalismy na festiwal kultury polskiej, tam podpatrzyl technike kurtury kurpiowskiej wycinania z wycinanek i przyklejania na kolorowe kartki i tez tak zaczal robic. Mam te prace zachowane na przyszlosc.

            Ja w tym widzialam cos pozytywnego - strasznie sie cieszylam.
            • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 05.03.12, 13:27
              W USA jest chyba w ogóle inaczej, bo psychologowie są lekarzami po medycynie, przynajmniej niektórzy, z tego co wiem.
              • Gość: 2nowekonto Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.12, 17:21
                właśnie, byłoby dobrze gdyby każde dziecko z problemami było badane przez lekarza pod kątem zdrowia fizycznego. Bardzo często defekty fizyczne rzutuja na psychikę. Zwykła anemia, braki żywieniowe itp mają wpływ na zachowanie dziecka. Ostatnio bardzo dużo mówi się o wpływie pasożytów i zagrzybienia organizmu na psychikę dzieci - autyzm, ADHD leczone sa m.in. dietą . Pasozyty to osobny nie przebadany temat. Nie wiem jak obecnie, ale w latach 50, 60 ub. wieku dzieci najpierw sprawdzano pod tym kątem,czyli zdrowia fizycznego. Dzieci przebywały na powietrzu we własnym gronie, nie miały aż tak ambitnych rodziców, nie jadły fast foodów. To , co teraz sie dzieje, to dopiero jest patologia. Mamie , założycielce tego postu zyczę dużo siły w walce o swoje dziecko i mam nadzieję, ze z synka wyrośnie piekny , zdrowy chłopak.
                • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 05.03.12, 17:27
                  Moda. Kiedyś alergie, dziś pasożyty. Sterylność i ciągłe odrobaczanie moga prowadzić do chorób autoimmunologicznych. Nie wyleczy sie nikogo z autyzmu ani dietą, ani okadzaniem...
                  A gdyby pasozyty miały mieć wplyw na zdrowie, to raczej chyba w tym kontekscie zbawienny - bo te dzieci, ktore byly cały czas na dworze, nie jadły fasfoodów, tylko zielone, niemyte owoce i nie do końca swieze produkty - byly bez porownania bardziej zarobaczone, niiż dzisiejsze.
                  No i dzieci w latach 60-tych miały bardzo często ambitnych rodziców, a dnie spedzały w przeludnionych klasach i na zajęciach dodatkowych (religia 2 razy w tygodniu, angielski, umuzykalnienie, rytmika, lekcje gry na akordeonie i mandolinie- to tylko dzieci z mojej klasa...).
            • mskaiq Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 05.03.12, 18:06
              Perfekcjonizm nie ma nic wspólnego z kompulsywnością. Kompulsje są
              zwiazane z radzeniem sobie z lękiem. A gwiazdeczki zrobione bardzo
              starannie nie muszą wcale oznaczać perfekcyjności.
              Zainteresowania kulturą kurpiowską również nie. Nie mniej może jednak
              warto zobaczyc psychologa.
              Moze udzielić rad, nie grozi mu żadne leczenie, ani terapia, wystarczy
              zmienić podejscie do niektórych jego zachowań, jeśli wogóle zachodzi
              taka potrzeba.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • Gość: aniko Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne IP: 195.85.196.* 06.03.12, 15:23
                Verdano, cenię twój zdrowy rozsądek ale to co wypisujesz o ambitnych rodzicach i ich pociechach w latach 60. to zwykłe głupstwa. Pewno, że można było mieć ambitnych rodziców ale ich ambicje nie wyrażały się w tresowaniu dzieci we wszelkich możliwych kierunkach jak to dzisiaj ma miejsce. Byłam jedyną osobą w klasie (począwszyod IV)uczącą się angielskiego i musiałam na lekcje jeździć na drugi koniec miasta (100 tys.) gdyż było jedno takie miejsce (!) - klasztor sióstr nazaretanek. Ktoś tam chodził do szkoły muzycznej ale były to wyjątki (w mojej klasie nikt). Nie było baletu, perkusji, rytmiki, tańca itp. Nie było też religii 2 razy w tyg. Religia była przy kościele, chodził kto chciał (i mógł bo dzieci funkcjonariuszy oczywiście nie) i tylko raz w tyg.
                • verdana Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 06.03.12, 16:02
                  Zalezy gdzie.
                  W Warszawie, w inteligenckich środowiskach, a nawet w szkole , gdzie była przewaga dzieci inteligenckich - było dokladnie to samo, co jest teraz. W mojej klasie niemal 100% dzieci chodziło na zajęcia dodatkowe, w szkole dodatkowy angielski działał na trzy zmiany, w mojej klasie uczyli się angielskiego niemal wszyscy - pamiętam,z ę zdziwienie wywoływały dzieci, ktore na ten angielski NIE chodziły. Duża część mlodziezy miała korepetycje przed egzaminami licealnymi i maturą.
                  Oczywiście, to nie dotyczy wszystkich środowisk. ale zwracam uwagę, zę liceów było mało, szkoly wyższe tylko państwowe i dzieci inteligencji byly obstawione czesto korepetycjami.
                  Nie wiem, jak było na prowincji, w na Żoliborzu w Warszawie wszyscy moi znajomi latali na różne lekcje i korki. Była rytmika(chodzilam), były lekcje muzyki (ależ oczywiscie, wiecej niż teraz, w Domach Kultury, w mojej klasie podstawówki chodziło 6 dzieci, wszystkie z robotniczych rodzin, na akordeon i mandolinę, w liceum nikt), tańca rzeczywiście sobie nie przypominam.
                  Religia w podstawówce była dwa razy w tygodniu, w kazdym razie przez I komunia, bo potem - przynajmniej w mojej klasie - mało kto chodził.
                  • fogito Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 06.03.12, 18:51
                    Znam podobnie zachowujące się dziecko, u ktorego zdiagnozowano zaburzenia kompulsywne. Niestety rodzice stwierdzili, że dzieciak z tego wyrośnie i nie podjęili żadnej terapii. Chłopiec ma 9 lat i jest nie do strawienia dla otocznia niestety. A rodzice cieszą się, że taki ponadprzeciętnie zdolny. Tylko co z tego, kiedy jego rozwój emocjonalny i socjalny leży i kwiczy mówiąc delikatnie. Moim zdaniem ma zaburzenia ze spektrum Aspergera.
                  • jasniepaninieprzyjmuje Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 06.03.12, 21:01
                    czy aby na pewno pisze Pani o latach 60 ubiegłego wieku, być może dotyczy pani opis szkoły katolickiej. W 1961 roku specjalnym dekretem wyprowadzono religię ze szkół. Pani opis pasuje do lat 80.
                    • jasniepaninieprzyjmuje Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 06.03.12, 21:04
                      przepraszam, zapomniałam napisac, że pytanie było do verdany.
    • rycerzowa Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne 07.03.12, 15:00
      Gdyby ktoś napisał na forum, że jego dziecko ma gorączkę, ból gardła i wysypkę, to by wszyscy podejrzewali szkarlatynę.
      A to mogłyby być trzy odizolowane, niegroźne drobiazgi. Mogłaby być też mononukleoza, wtedy lekarz zauważyłby i inne objawy. Albo jakieś inne paskudztwo.
      Tak czy owak - trzeba by było dziecko pokazać specjaliście.

      Autorka postu wymieniła książkowe objawy Zespołu Aspergera, związanego z zaburzeniami integracji sensorycznej. Może tak być a może i nie być.
      Dziecko trzeba pokazać specjaliście.

      Na odległość diagnozować nie można, ale tym bardziej nie można uspokajać, gdy się na 100% nie jest pewnym, że uspokoić można. Ja niedawno też uspakajałam młodych rodziców z dalszej rodziny, że każde dziecko ma swoje własne tempo rozwoju, że znałam wiele dzieci mało mówiących w trzecim roku życia a potem im się buzia nie zamykała, itepe itede.
      Ale matka coś czuła. Pani psycholog po kwadransie zdiagnozowała autyzm i zaproponowała kosztowne leczenie. No to kazałam pogonić. Za ten kwadrans.
      Przypadkiem dziecko obejrzał zwykły lekarz. Zauważył objawy, nieistotne dla laika, ale które psycholog zobaczyć powinien. Zdiagnozowano ciężką chorobę genetyczną, której objawem jest postępujące upośledzenie umysłowe; i nie jest to najgroźniejszy objaw.
      Wszyscy mamy nauczkę, że nie można lekceważyć nieharmonijnego rozwoju, pewnych opóźnień, że nie można łatwo kogoś pocieszać, że trzeba zachęcać rodziców, by o swoich spostrzeżeniach mówili lekarzowi. Z faktu, że Einstein był autystą, dla przeciętnego dziecka z problemami najczęściej nic nie wynika.
      • Gość: aniko Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne- do verdany IP: 195.85.196.* 08.03.12, 11:51
        Verdano, piszesz o dwóch różnych rzeczach jednocześnie: o podstawówkach w których jakoby wszyscy tańczyli, grali na harfie i konwersowali po angielsku a także mieli religię 2 razy w tyg. oraz o szkołach średnich w których standardem były korepetycje. Co do tego drugiegio to zgoda. Uczelnie były tylko państwowe, po 8-10 kandydatów na jedno miejsce, trudne egzaminy wstępne, znajomości itd. Korepetyce były powszechne i wszyscy mieliśmy dodatkowe prywatne lekcje. Ale podstawówki to inna bajka i nie piszę o "intelygenckim" Żoliborzu tylko o mieście średniej wielkości. Nie wmówisz mi, że codziennością był balet, kucyki, dwa języki, tańce, plastyka i capoeira (tak jest teraz u mojej córki w przedszkolu - oczywiście dla pociech niespełnionych rodziców). A przede wszystkim nie było żadnych lekcji religii, a komunia nie była okazją do odstawiania szopki w restauracji.
        • fogito Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne- do verdany 08.03.12, 12:21
          Nie do mnie ale ... ja do czasów liceum nie miałam religii w szkole tylko przy kościele - lata 70-80te. Nie miałam żadnych zajęć dodatkowych po szkole poza angielskim (jako jedyna we wsi). Nie miałam może korepetycji, ale w domu miałam mamę nauczycielkę matematyki na każde zawołanie ;) I przyjęcie komunijne było w domu w ogrodzie.
          • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne- do verdany 13.03.12, 15:29
            Tak sie naczytalam - bo coz pozostaje mi zanim jakas diagnoza wyjdzie od lekarzy i psychologow- ze przychylam sie do Zespolu Aspergera (mimo ze zaprotestowalam na poczatku). Znam dzieci z ZA i moj syn do nich nie pasowal ale w roznych art. bylo powiedziane ze kazda osoba jest inna. Z tego co przeczytalam ma bardzo duzo cech ZA. Zachowania nie trwaja ciagle i tu mam watpliwosci bo nikt nigdy w tych art nie podawal czasu LUB czestotliwosci.


            Nie pasuje mi tez - opoznienie mowy- on nie mial problemow - troszke, bo mieszkamy w innym kraju i ciagle mowilismy po polsku - dopiero potem po ang bylo lepiej. No i niezgrabnosc fizyczna tez mi nie pasuje.

            Strach przed dzwiekami sie skonczyl. On bal sie odkurzacza, mlynka do kawy, blendera. Dzis uwielbia odkurzac, mieli nam kawe non stop i kocha blender.

            Co widzie u mojego syna to: obsesyjne zainteresowania (kilka miesieczne), trudnosci w zaakceptowaniu zmian, zaburzenia integracji spolecznej (dobrze sie ma w grupie max5 osob - jak jest okolo 20 izoluje sie. Obsesujnie lubi sie bawic z jedna osoba i wciaz chce ja odwiedzac. Czasem powie cos smiesznego i sie denerwuje jak sie smiejemy, innym razem zrobi cos brzydko-smiesznego i kaze nam sie smiac.

            dzieki za wasze posty- moze jeszcze macie jakies historie, wnoski, przyklady.
            • kag73 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne- do verdany 13.03.12, 18:50
              Trudno mi oceniac czy Twoj syn ma jakies zaburzenia. Wydaje mi sie, ze wiele mozecie probowac zrobic Wy jako rdozice. Po pierwsze troche na luzie mu tlumaczyc bez dramatyzowania, ze jak ktos sie nie chce z nim bawic, to nic nie szkodzi, zdarza sie, idzie sie i szuka kogos innego i tyle. Tak samo ciagle podkreslac, ze nie wazne kto gdzie stoi, moze w koncu mu to minie. Moj maly byl w sumie mlodszy, kolo 3 lat, w przedszkolu zawsze chcial siedziec przy jedzeniu na tym samym miejscu.
              Przy frustracji, bo cos sie nie udaje, tez ciagle mimochodm podkreslac, ze nic sie nie stalo czasmi sie cos nie udaje, trzeba poprobowac, itd.
              Ukladanie jakichs samochodow czy innych rzeczy wcale mnie tak bardzo nie dziwi, moj mlody tez tak czasmi robil, albo robi do teraz czasami, wszystko bylo rowniotko i mialo konkretna strukture. Panie w przedszkolu w Anglii byly zachwycone.
              • kaja7 Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne- do verdany 14.03.12, 12:35
                Wlasnie ustawianie samochodow noc nie znaczy. Syn mojej kol tez ustawial a nie ma zadnych zaburzen. Ja tez bardzo to lubie- przy tym jest bardzo kreatywny. Ustawia rozne struktury za ja nawet bym nie pomyslala.
            • e-kasia27 Głowa do góry, będzie dobrze! 13.03.12, 19:27
              Nawet, jak się diagnoza potwierdzi, to przecież nie koniec świata.
              Jak byłaś w stanie doktorat zrobić, to dziecko też na pewno masz inteligentne, poradzi sobie.
              Może będzie nawet jakimś sławnym naukowcem?
              Wśród wybitnych jednostek jest dużo aspargerowców, nie ma się co martwić na zapas.
              Głowa do góry!
    • Gość: Gość Re: Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.12, 19:59
      Witam, po przeczytaniu tego doszedłem do wniosku, że być może Pani syn ma Zespół Aspergera. Nie jestem lekarzem, ale mam wiedzę na ten temat. Najlepiej by było zgłosić się do specjalisty, lekarz powinien dać djagnozę. A co do zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych OCD bardzo często wiąże się z zespołem Aspergera.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja