czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe..

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.03.12, 21:28
czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe ?, to jakaś obsesja, ilość testów psychologicznych, nowych jednostek chorobowych, jakieś wzorce prawie jak wzorzec z Sevres, czy to już nie jest przesada? Dajmy ludziom prawo do indywidualizmu, nie doszukujmy się wszędzie chorób. Jest bardzo długa lista osób znanych, którzy też wg dzisiejszej nomenklatury mieliby zespół taki czy śmaki, banalny przykład Einsteina,a którzy byli pożytecznymi ludźmi, a są tacy , niby zdrowi wg medycyny, a źli do szpiku kości. Są oczywiście choroby, które leczone być muszą, ale stresowanie matki 5 latka jaką wątpliwą diagnozą, bo pani w przedszkolu chce mieć grzeczne i spokojne dzieci, to już przesada.
    • mskaiq Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 08:31
      Myślę że może tutaj nie chodzić o samo diagnozowanie ale o to aby dziecku
      pomóc. Może nie chodzic tutaj aby mieć grzeczne dzieci w przedszkolu, ale
      co można zrobic aby twoje dziecko dobrze sie w przedszkolu czuło.
      Może również pomóc tobie zrozumieć jak należy z takim dzieckiem twoje
      postępować w domu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • 2nowekonto Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 11:13
        [b]ładnie napisane, nie mniej jednak znam osobę , której w dziecinstwie przypięto łatkę głuptaka, bo pani w szkole uważała ,ze jest niekumaty i odesłala do psychologa, a dzisiaj facet jest po studiach i radzi sobie całkiem, całkiem. Z tym doszukiwaniem się wszędzie odchyleń i patologii jest tak jak ze szczepieniami na wszystko. Trzeba niektóre przypadłości przechorować, żeby organizm uodpornił się. Tak samo z psychiką ludzką, ludzie od zawsze różnili się, dzieci też się uczą życia, reagują różnie w zależności od ich konsystencji. Prowadzanie po psychologach podkopuje ich poczucie wartości, rzadko dziecko idzie się zdiagnozować bo jest genialne. Zaczyna wątpić w siebie. Ostatnio w TOK fm usłyszałam wypowiedź pani psycholog, iż w porównaniu z sytuacją sprzed 10 lat diagnozuje się obecnie o 60%/?/ odchyleń od normy u dzieci. Pytanie, czy te dzieci są odchylone, czy to co kiedyś było normą teraz jest już odchyleniem.
        • iwpal Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 14:22
          >>2nowekonto napisała:
          w porównaniu z sytuacją sprzed 10 lat diagnozuje się o
          > becnie o 60%/?/ odchyleń od normy u dzieci. Pytanie, czy te dzieci są odchylone
          > , czy to co kiedyś było normą teraz jest już odchyleniem.<<<

          Nie, to, co kiedyś było "odchylone" ( i np. nazywane leniem, głuptakiem czy ciamajdą) teraz zyskuje nazwę.
          Na diagnozę do specjalisty nie idą osoby bezproblemowe, tylko takie, które sobie nie radzą, albo otoczenie sobie z nimi nie radzi.
          Jak ktos sobie radzi, to nawe6t jak jest dziwakiem, na terapię nie idzie.
          • aqua48 Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 14:37
            A ja znam sytuację odwrotną. Rodzice przez wiele lat odrzucali możliwość zaburzeń u dziecka, na podsuwane sugestie wybrania się do psychologia reagowali słowami, że nikt im z bardzo inteligentnego dziecka nie będzie robił idioty, i doprowadzili do tragicznej sytuacji.
            Może jednak warto posłuchać doświadczonego nauczyciela i dla spokoju własnego sumienia przejść się z dzieckiem do specjalisty. Choćby po to aby wyeliminować podejrzenia. Albo zacząć je leczyć dopóki jest na to szansa.
            Dawniej dzieciom też nie korygowało się krzywych zębów, zeza, nie leczyło zepsutych mleczaków nie uznając tego za problem tylko dopust boży. Czy tak było lepiej?
            • Gość: 2nowekonto Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.12, 18:05
              przepraszam , w audycji , na która się powołałam powiedziano, że w porównaniu z okresem sprzed 10 lat jest coraz więcej dzieci neurotycznych. Padła liczba, niestety nie pamiętam jej, zapamiętałam, że pani psycholog jest przerażona tą ilością. Trochę zmienia to postać rzeczy, bo należałoby zapytać , z jakiego powodu tak jest, co dzieje się z dziećmi teraz lub czy jest to kwestia niezdiagnozowania poprzednich roczników. Kwestia zdrowia fizycznego , krzywe plecy, zęby itd nie może być porównywana ze zdrowiem psychicznym. Profilaktyka skrzywień kręgosłupa, badania przesiewowe to nie to samo, co doszukiwanie się chorób, tam gdzie ich nie ma i to po to, by społeczeństwu wygodniej się żyło z daną osobą. Osoba, która jest dziwakiem, ale dobrze się ze sobą czuje nie idzie na terapię ? Ależ idzie, bo inni nie chcą , żeby była dziwna, stąd te naciski na zestresowane matki.
              • aqua48 Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 18:21
                Gość portalu: 2nowekonto napisał(a):

                Osoba, która jest dziwakiem, ale dobrze się ze sobą czuje nie idzie na terapię ? Ależ idzie, bo inni nie chcą , żeby była dziwna, stąd te naciski na zestresowane matki.

                Nie wiem skąd Twoje przekonanie że "prowadzanie po psychologach podkopuje poczucie własnej wartości". W wielu terapiach zaczyna się właśnie od umocnienia poczucia wartości w pacjencie, co nawiasem mówiąc bywa dla wielu rodziców mylących skutek z przyczyną frustrujące, bo oczekują oni żeby terapeuta wytłumaczył dziecku że źle robi, czy źle się zachowuje i w ten sposób "cudownie go naprawił". I oddał im "egzemplarz po renowacji".

                A "bycie dziwakiem" nie ma absolutnie nic wspólnego z poważnymi zaburzeniami, które należy leczyć, a nie czekać aż się pogłębią.
                • titti_pecci_scialoja Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 19:03
                  > Nie wiem skąd Twoje przekonanie że "prowadzanie po psychologach podkopuje poczu
                  > cie własnej wartości".

                  Może stąd,że jak sobie sam poradzisz to to jest twój sukces. Wzrasta twoja wiara w SWOJE możliwości. Jak sobie poradzisz dzięki terapii to co, przy kolejnym problemie znów terapia? To nie umacnia tylko uzależnia.
    • Gość: 2 nowekonto Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.12, 18:20
      A tak a propos diagnozowania dzieci i doszukiwania sie chorób. Niechcący Pani verdana poruszyła pewien problem, przepraszam, że przypominam te sprawy pani verdano. Otóż sądziła ona lub wiedziała, że mąż ma lub tylko miał zespół Aspergera i w związku z tym dopatrywała się w zachowaniu dziecka tych właśnie cech. Okazało się, że dzieciątko zdrowe, tylko mama ma jakiś problem. No, i okazuje się, że psycholog był jak najbardziej przydatny. Poza tym chciałabym dodać, że Posty verdany są zawsze wyważone, przemyślane, bez pseudobełkotu niby naukowego,z szacunkiem czytam jej wypowiedzi i oby jak najwiecej takich osób z problamami, /problemami w cudzysłowie, gdzieś mi znak cudzysłowia w klawiaturze wcięło/.
      • verdana Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 04.03.12, 19:37
        Ależ nigdy nie dopatrywałam się w żadnym moim dziecku ZA - jesli mogę tak powiedzieć, to moje dzieci są antytezą ZA, czyli odznaczają sie, przynajmniej w wiekszości, nadmiernie rozbudowaną empatią i umiejetnoscią wczuwania w cudze problemy.
        Dzieciatko nie bylo zdrowe, dzieciątko miało powazną dysleksję, a problem lezał zupełnie w czym innym. Własnie w braku dobrej porady - ja uwazałam, ze dziecko jest niezbyt inteligentne, ponieważ miało ogromne problemy w szkole, a psycholog uswiadomił mi, ze jestem głupią idiotką, ktora nawet nie widzi, ze ma dziecko z IQ na pograniczu geniuszu.
        Czyli - bez porady moje dziecko nadal uważało by się za nieinteligentnego lenia, a ja zamiast wspierać, robilabym awantury o złe oceny.
        • kaja7 Re: czy wszystkie dzieci muszą być jednakowe.. 05.03.12, 13:33
          dzieki "ciekawe" za ten post. Masz racje przestraszylam sie troche czytajac choc i i tak juz spac nie mogelam po rozmowie z nauczycielka.

          Ja napewno wybiore sie do psychologa a i przedszkole bedzie testy robilo. A powiem tylko ze tu w usa jest mnostwo dzieci z ADHD i tylko je szpikuja lekami. Te maja skutki uboczne. Moj maz jest nauczycielem i widzi ze wiekszosc dzieci jest na lekach. Czasem sie zdarza ze ma dzici z ZA i inne w klase. Uwaza ze niektore moglyby sie obyc bez lekow - tak naprawde.

Pełna wersja