slonce_wnas
06.03.12, 09:44
witam,
pisze poraz pierwszy i to z takim problemem:
wczoraj dowiedzialam sie od jednej mamy z mojego syna klasy,ze moj syn pokazywal kolezankom swoje przyrodzenie.Zwalilo mnie to z nóg.Znam swoje dziecko,wiem, że jest lobuziak,żywy ale cos takiego mnie zamurowalo.Po lekcjach sam na sam wzialam go na spytki,najpierw wydalo sie,ze na w-f jak sie przebierali z chlopakami to przy sciaganiu spodni sciagnal rowniez bielizne i smiech na sali.To moglo sie zdarzyc.Oczywiscie wytlumaczylam,ze to nie sa zarty, zeby nie robilz siebie blazna ale przechodzac dalej,drazac temat podchodzilam co z tymi dziewczynkami,bo kolega przeciez by sobie z palca nie wyssal...No i ze kiedys jak bylo cieplo,nie pamieta juz,dawno jak byli na swietlicy to dwie kolezanki"zmusily" go tzn. chodzily za nim i meczyly zeby pokazal siusiaka....przy czym rozbeczal sie i mowil,ze nie chcial, ale go meczyly i njudzili i ...pokazal....MNie zmrozilo...
Od razu zadalam pytanie czemu nie poszedl do pani z tym problemem, no wiec ze nie chcial wyjsc na skarżypytę...a czy jesli ktos by mu kazal kogos zbic to tez by to zrobil?NIE...
Nie miesci mi sie to w glowie...spokojnie mu tlumaczylam...ale boje sie co dalej?
On ma siostre, ma 8 lat...nie krepuja sie siebie, z reszta lubi kolezanki, bawi sie z nimi na przrwach, nie ma problemow w nawiazywaniu kontaktow ale jest podatny na wplywy i lubi imponowac...czy to jest powodem?
Co mam zrobic z tym problemem?