natalusk
06.03.12, 12:42
Na początku napiszę, że 2 miesiące temu urodziłam drugiego synka. Mój 5 latek od około 4 miesięcy zmienił się. Czyli wcześniej niż narodziny braciszka. Na początku my w domu tego nie zauważaliśmy...dopiero Pani w przedszkolu. Mówi, że synek jest zawsze smutny- wcześniej wesoły. Sam z siebie mimo, że jest grzeczny siada na ,, karnego jezyka'' .
W domu natomiast caly czas mówi, że jest do niczego, że do niczego się nie nadaje te słowa jednak mówi od dosyć dawna już około roku.
Nigdy nikt mu takich rzeczy nie mówił. Z kąd mu sie bierze taka nisko samoocena?
Ciągle go chwalimy, przytulamy, nagradzamy. Wydaje się, że nic się nie zmieniło poświecamy mu nawet wiecej czasu jak przed narodzinami braciszka,zeby nie czuł sie odrzucony.
Jak mu się zwróci uwagę to się obraża,jest zły...wszytsko mu się nie podoba. Najchetniej cały czas grał by w komputer albo ogladał brzydkie bajki typ ben 10 itp.
Nie chce chodzic do przedszkola, wczesniej chodził bez oporów.
Naprawde nie wiem co jest grane.