Gość: mamaoli
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.12, 17:40
Córka ma prawie 10 lat, jest dzieckiem chichym i spokojnym,typowym introwertykiem.W klasie lubiana ale z tych co odpowiadają cichutko,ma jednak koleżanki i dobry kontakt z wychowwczynią.Teraz zapisałam ją na jej prośbę na naukę gry na pianinie w domu kultury.Uczy się jeszcze z dwójką dzieci.Dzisiaj była kolejna lekcja(3) i pan ją przerwał wołając mnie do sali.Córka pochlipywała po cichutku,nie chciała powiedzieć o co chodzi,czy się źle czuje,czy coś się stało na lekcji.Wiem,może mieć gorszy dzień,być zmęczona ale martwi mnie jej zamknięcie w sobie.Nie powiedziała mi o co chodzi,do nauczyciela nic nie powiedziała,mówił,że nie ma z nią kontaktu.To już duża dziewczynka więc tym bardziej się martwię.Jak ją otworzyć?Prowadzić dalej na lekcje czy odpuścić.