joshima
18.03.12, 14:01
Mąż czytał Młodej bajkę o Koziołku Matołku. No i była kwestia, że Matołek wypuścił w zoo lisa z klatki o czym papugo pospiesznie poinformowała dyrektora zoo. Użyła wprawdzie niewybrednego określenia, ale nie to zwróciło uwagę mojego męża. Szybko go przystopowałam jak zaczął dziecku wykładać, że papuga się brzydko zachowała bo poskarżyła.
No to zapytałam go, czego chce nauczyć dziecko? Czy jak ją będzie kolega w przedszkolu bił to ma nikomu nie mówić bo to nieładnie? A może jak ją jakiś dorosły będzie chciał skrzywdzić to ma nikomu nie mówić bo to brzydko?
No to się nadąsał na mnie bo on nie lubi donosicielstwa. A mnie się wydaje, że mam jednak rację.