argentea 03.04.12, 13:16 gdy 4-latek mówi do swojej mamy: jesteś głupia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rulsanka Re: Jak reagować... 03.04.12, 13:21 Ja olałam. Powiedział tak ze 2 razy, zero reakcji z mojej strony, więc się znudziło. Jesteś głupia oznacza w języku czterolatka "jestem na ciebie zły, bo..." Czasem warto w ten sposób przetłumaczyć to dziecku. "widzę, że jesteś zdenerwowany, bo nie mogłeś obejrzeć następnej bajki..." Żeby poczuć się obrażonym przez czterolatka, trzeba by również być przedszkolakiem. Nie ten poziom dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
argentea Re: Jak reagować... 03.04.12, 13:46 No oczywiście, że się nie obraziłam. Ale byłam zaskoczona. Nie wiedziałam czy zlekceważyć czy jednak coś odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak reagować... 03.04.12, 13:35 Do swojej mamy czyli do Ciebie? Bo jak nie do Ciebie, to chyba lepiej się nie wtrącać, co? Odpowiedz Link Zgłoś
domza2 Re: Jak reagować... 03.04.12, 17:33 Bez przesady, wszystkie maluchy na jakimś etapie tak mówią wyrażając swoją złość na rodzica, który najprawdopodobniej akurat czegoś zabronił ( czyli okazał się silniejszy w danej "rozgrywce"), wyrażają tym samym swoją bezsilność. To zupełnie normalne. Ja , gdy dziecko jest jeszcze bardzo złe, nie mówię nic, najczęściej się usuwam. Ale gdy trochę ochłonie wracam na krótko do tematu i mówię o uczuciach nas obu - nie jakaś pogadanka, ale krótka uwaga, co ona czuła, co ja. Dziecko sobie gdzieś tam to przemyśli, bo potem te nasze wnioski wracają przy okazji innych sytuacji, więc moim zdaniem warto na spokojnie to krótko skomentować. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Jak reagować... 03.04.12, 18:22 Myśle że trzeba dowiedzieć się dlaczego tak mówi, co przez to rozumie. Jeśli mówi to w złości to zobaczyc skąd ona się bierze. Coś złego sie z nim dzieje, z czyms sobie nie radzi kiedy tak mówi, potrzebuje pomocy. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak reagować... 03.04.12, 20:08 Bez emocji w głosie wytłumaczyć, że nikt nie jest głupi, a mówieniem w ten sposób można komuś zrobić przykrość. I można dodać: a chciałeś mi zrobić przykrość? Jeśli kiwnie głową, to dalej spokojnie zapytać: a dlaczego? Jesteś na mnie zły? Ja też czasami jestem zła jak mi coś nie wyjdzie, albo nie mogę zdążyć z obiadem, albo ... A ty dlaczego byłeś dzisiaj zły? I w ten sposób spokojną rozmową można rozplątać problem dziecka z emocjami. Odpowiedz Link Zgłoś
maltry Re: Jak reagować... 03.04.12, 22:27 Moja córka powiedziała do mnie jakiś czas temu "ty głupko" ;) Za pierwszym razem zignorowałam, jednak sytuacja powtórzyła się. Zapytałam, czy wie, co to znaczy - odpowiedziała, że nie. Powiedziałam córce, że mówiąc takie słowa okazuje, że nie szanuje drugiej osoby i że takimi słowami sprawia się przykrość rozmówcy. Zapytałam, czy mnie nie szanuje - zaprzeczyła. Czy chciała sprawić mi przykrość - odpowiedziała, że nie. Jakoś jeszcze chwilkę porozmawiałyśmy, dowiedziałam się (nie dopytywałam, sama opowiedziała) gdzie takie słowa usłyszała, potem przytulasek, buziak i więcej nie było potrzeby powrotu do tematu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Jak reagować... 04.04.12, 10:25 Mówię - bardzo mi przykro, ze masz głupią mamę. ciekawe, czy głupie mamy rodzą mądre dzieci, czy też głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
ula.malko Re: Jak reagować... 04.04.12, 11:26 Małe dziecko mówiąc - 'jesteś głupia', 'nie lubię Cię', 'nie zaproszę Cię na moje urodziny' itp wyraża swoje emocje - np. złość czy bezsilność - których nie potrafi wyrazić inaczej. Dla jej rozwoju emocjonalnego warto nazwać te emocje, powiedzieć np. "Widzę, że jesteś zła bo...". Jeśli przeszkadza Pani, że mówi 'jesteś głupia', dobrze jest to powiedzieć: "Widzę, że jesteś zła bo... ale nie podoba mi się, że mówisz, że jestem głupia". Polecam przy okazji by zastanowić jak dziecko może wyrażać złość w Waszym domu. Bo jeśli nie chcemy by maluch np. mówił, że jesteśmy głupi to warto dać mu alternatywny sposób wyrażania złości. Wyrażanie złości jest trudnym tematem i w naszej kulturze jest źle widziane, a dzieci trzeba nauczyć jak mogą sobie radzić ze złością. Znam dzieci, które jak są złe to rysują to jak są złe - np mamę czarownicę. Niektórzy tupią albo mogą pobić poduszkę. Pozdrawiam, Ula Malko Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Jak reagować... 04.04.12, 11:50 > Wyrażanie złości jest trudnym tematem i w naszej kulturze jest źle widziane, a > dzieci trzeba nauczyć jak mogą sobie radzić ze złością. Znam dzieci, które jak > są złe to rysują to jak są złe - np mamę czarownicę. Niektórzy tupią albo mogą > pobić poduszkę. bardzo książkowe rozwiązanie, dziecko przeważnie impulsywnie mówi - jesteś głupia i wcale mu do głowy nie przyjdzie ani za pierwszym ani za setnym razem, ze zamiast wyrzucenia tego, co w danej chwili myśli, ma iść boksować poduszkę. Co więcej, za dwie minuty juz nie myśli, że mama jest głupia, tylko że jest najwspanialsza na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domza2 Re: Jak reagować... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.04.12, 15:30 Ale chodzi właśnie o to - o niezgodę na złość jako taką w wielu domach. Na przykład złe dziecko krzyczy (tego mu się zabrania), rzuca zabawkami (tego także się zabrania), no to w jaki sposób ma wyrzucić z siebie złość? Potem to już tylko wypieranie złości i kozetka u psychoterapeuty - wiem, co mówię, bo sama mam takie doświadczenia. Trzeba pozwolić dziecku się złościć - na danym etapie rozwoju złość przyjmuje różne formy, a pokazując, że możesz złość wyrazić w taki a taki sposób ( np. rzucać poduchami, drzeć gazety, albo jak u nas - ściskać plastikowy kręgiel) pokazujemy, że akceptujemy to uczucie u swojego dziecka, że wiemy, co czuje, pokazujemy jedynie jak można sobie pomóc uwolnić złość, wściekłość. Odpowiedz Link Zgłoś
ula.malko Re: Jak reagować... 04.04.12, 22:04 Możliwe, że niejasno się wyraziłam. Właśnie o to mi chodziło, że w naszej kulturze zazwyczaj nie ma przyzwolenia na wyrażanie przez dzieci złości. A dziecko musi się nauczyć jakoś wyrzucać z siebie te emocje i naszą rolą jest pokazać mu jak może to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marengo Re: Jak reagować... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 22:26 a co zrobic kiedy dziecko nie chce "złościć" się w sposób jaki ja mu proponuję np rysowanie, darcie/gniecenie gazet/papierow, uderzanie w poduszkę, kupiliśmy tez worek bokserski - ale nawet nie spróbował, jak tylko zobaczył od razu powiedział "ja się tym nie będę bawił" i pokazywanie wygłupianie czy zabawa jakakolwiek nie zachęciła go do boksowania się z tym workiem Odpowiedz Link Zgłoś
ula.malko Re: Jak reagować... 04.04.12, 23:01 A w jaki sposób syn się złości? Ile ma lat? Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak reagować... 05.04.12, 10:07 Gość portalu: marengo napisał(a): > a co zrobic kiedy dziecko nie chce "złościć" się w sposób jaki ja mu proponuję > np rysowanie, To wymyśl inne sposoby aż trafisz. Swoją droga co za pomysł?! Złoszczenie się przez rysowanie. A może jednak mogłabyś zaakceptować jakieś sposoby wyrażania złości, które preferuje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak reagować... 05.04.12, 11:17 joshima napisała: > Gość portalu: marengo napisał(a): > Swoją droga co za pomysł?! Złoszczenie się p > rzez rysowanie. To świetny pomysł od wieków stosowany przez największych artystów, dla których inne sposoby wyrażania emocji w stosunku do możnych tego świata mogły się skończyć tragicznie. Wystarczy przejść przez parę galerii malarstwa europejskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak reagować... 05.04.12, 19:34 aqua48 napisała: > To świetny pomysł od wieków stosowany przez największych artystów Wydawało mi się, że mówimy w tym wątku o impulsywnym małym dziecku a nie o dorosłym człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jak reagować... 05.04.12, 20:53 joshima napisała: > aqua48 napisała: > > > To świetny pomysł od wieków stosowany przez największych artystów > Wydawało mi się, że mówimy w tym wątku o impulsywnym małym dziecku a nie o doro > słym człowieku. Dorosły człowiek podlega takim samym emocjom jak dziecko, tylko inaczej je kierunkuje. > Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak reagować... 05.04.12, 22:38 aqua48 napisała: > Dorosły człowiek podlega takim samym emocjom jak dziecko, tylko inaczej je kier > unkuje. Dorosły człowiek tym się miedzy innymi różni od kilkulatka, że wypracował już sobie (a w każdym razie powinien był to osiągnąć) skuteczne metody radzenia sobie z emocjami. Tak czy siak porównywanie w tej kwestii dziecka do dorosłego jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś