dziecko w domu a goście

IP: *.2.28.78.cable.sta.petrus.com.pl 10.04.12, 12:55
Jak zachowują się dzieci, kiedy odwiedzają je inne dziec? U nas to w summie tragedia. Synek, prawie 5 - letni, z reguły grzeczny, choć i potrafi pokazać różki. Wizyta u nas w domu innych dzieci to najczęściej niewypał. Młody albo nie chce pokazać jakichś zabawek - bo mu ktoś - popsuje, zniszczy. Nie wie w co się ma też bawić, głupio się popisuje, używa słów które nam się nie podobają (uwielbia mówić "kupa" i "dupa"), pyskuje mi. Jak goście wychodzą od razu mnie przeprasza. Jak jest sytuacja odwrotna, że to on idzie w gości jest grzeczny i super bawi się z kolegami. Teraz jesteśmy po wizycie u nas gości, i mi jest głupio i smutno przed koleżanką. Młody się obrażał na mnie, jak nie pozwoliłam mu mówić jego "ulubionych " słów, płakał, pyskował - nie chcę do ciebie itp. Ach, może za bardzo się spinam na te wizyty.... Ale jak jesteśmy sami to on się potrafi ogarnąć
    • asia_i_p Re: dziecko w domu a goście 10.04.12, 13:07
      Bo może za dużo naraz oczekujesz?
      Ustalcie jakiś program minimum - np. niech wybierze 2,3 zabawki którymi może się pobawić, i nie mówi dwóch konkretnych słów (niech będzie ta kupa i dupa). Zorganizuj dzieciakom zabawę nie u niego w pokoju, bo tam ma naruszone terytorium, tylko w salonie (ty pewnie nie będziesz miała wiele wtedy z tej wizyty, ale to przejściowe, a zresztą może da się u was siedzieć w kuchni?). Jak uda się bez większej awantury, bardzo pochwal.
      Bo się robi ciąg, jemu wizyta się kojarzy z twoim niezadowoleniem, tobie z masakrą, i się nawzajem nakręcacie.
      • el_elefante Re: dziecko w domu a goście 10.04.12, 14:43
        > i mi jest głupio i smutno przed koleżanką
        Może taka twoja postawa wychodzi w jakiś sposób z ciebie w trakcie wizyty a nawet w trakcie przygotowań do niej. Spinasz się, przestajesz być sobą to i dziecko przestaje się normalnie zachowywać. Spróbuj porzucić myślenie w kategoriach wstydu za dziecko. Z jakiegoś powodu ta konkretna sytuacja jest dla syna niekomfortowa, nie umie sobie z nią poradzić i głupieje. Nawet jeżeli nie uda ci się znaleźć przyczyny, to już sama próba będzie krokiem do przodu. Więcej wyrozumiałości dla bliskich a mniej przejmowania się opiniami obcych.
        • mojemieszkanie24 Re: dziecko w domu a goście 11.04.12, 10:06
          wybierz kilka zabawek, które dziecko pokaże rówieśnikom. Rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj. Poinformuj o konsekwencjach, bo to nie jest tak że cie po wizycie przeprosi i koniec tematu... musza być dalsze konsekwencje mówienia brzydkich słów itd.
    • Gość: aniko Re: dziecko w domu a goście IP: 195.85.196.* 11.04.12, 10:20
      Moja córka (od jutra 5 latka) uwielbia wizyty. Chwilę po przyjściu gości znikają w jej w pokoju i po prostu się bawią. Nie wnikam jak. czasem głupo, np. robią jakieś mikstury, przy których się moczą i jest przebieranie, ale najczęściej szaleją przebierając się w inne ubrania, zakładają skrzydła, korony itp. akcesoria. Gorzej gdy wizyta dobiega końca i trzeba się rozstać:)
      • mycha79 Re: dziecko w domu a goście 11.04.12, 11:30
        U nas wizyty od zawsze bezproblemowe, często mamy gości, dzieciaków czasem i 6ro jest. Jak sami chodzimy też jest super. Ale my wyluzowani jesteśmy, dzieciaki latają szaleją, wygłupiają się.... Póki nie wyskakują oknem i nie wiszą na żyrandolu to nam to nie przeszkadza. Może się za bardzo spinasz??
        • anula36 Re: dziecko w domu a goście 11.04.12, 11:38
          Skoro twojego syna tak bardzo stresuja wizyty u was w domu moze wersja - teren neutralny - idzie wiosna, moze sprobuj pare razy umowic sie ze znajomymi i ich dziecmi gdzies w plenerze - park, plac zabaw, z hulajnoga, rowerem, odpadnie problem zabawek, w co sie bawic, a w ferworze jakichs wyscigow, czy biegania moze i ulubione slowa twojemu synowi gdzies umkna;)
          A wy oboje bedziecie mieli szanse odstresowac sie troche i naprawde dobrze bawic.
    • mama_myszkina Re: dziecko w domu a goście 11.04.12, 19:02
      Synek się stresuje bo Ty się stresujesz.
    • ula.malko Re: dziecko w domu a goście 11.04.12, 19:43
      Witam,
      Sądzę, że przede wszystkim rzeczywiście warto się mniej przejmować:) Dzieci chłoną nasze emocje i im my jesteśmy spokojniejsi tym mniej one się denerwują.
      A do wizyty dobrze jest się wspólnie przygotować:
      - Po pierwsze, uprzedźcie syna o wizycie.
      - Po drugie, zastanówcie się wspólnie które zabawki syn chciałby pokazać gościowi, a które wolałby schować. Jeśli będzie chciał schować wszystkie można spróbować go przekonać, ale jeśli kategorycznie odmówi - do czego ma prawo - to warto rzeczywiście zaaranżować jakąś zabawę na gruncie 'neutralnym', np w salonie albo na dworze. Może mogą pooglądać jakieś ciekawe albumy, stworzyć dom/fort/zamek z kocy, możecie mieć na podorędziu kartony z których można też coś wybudować. Jest duża szansa, że jak dzieciaki zaczną się bawić to po pewnym czasie napięcie opadnie i syn sam zaprosi gościa do pokoju.
      - Po trzecie, możecie razem zastanowić się i zaplanować, w co będą się bawić. Czasem warto zadbać o to, by gość także przyniósł coś ze swojego domu. Możliwe, że synowi będzie łatwiej, jeśli nie tylko on będzie tym, który musi się dzielić swoimi zabawkami.

      Jeśli chodzi o to, że syn mówi 'kupa' czy 'dupa' to myślę, że wynika to z napięcia, które przeżywa, które związane jest z wizytą i tym, że on czuje jaka ta wizyta jest ważna dla Pani. Zatem jak napięcie opadnie przestanie tak mówić.

      Pozdrawiam,
      Ula Malko
      • Gość: justcam Re: dziecko w domu a goście IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 11.04.12, 21:22
        hm a skad takie straszne poczucie niemoznoscie podzielenia sie ... nie wiem skad takie zachowania sie biora jaka jest przyczyna ???
        mam takich znajomych z synem ktory ma 7 lat i tez podobnie sie zachowuje , ale on mi sie wydaje ze jednak przez to ze byl jedynakiem traktowanym jak pepek swiata wyrobil w sobie duze poczucie prywatnosci( od zawsze wszczystko co z nim zwiazane bylo traktowane jak na piedestale) nikt nigdy od niego nie wymagal zbyt wiele itd....i nie zaczesto obracala sie w srod dzieci a rodzice to generalnie wyciszeni i spokojni ludzie.
        Jedyne co mi przychodzi do glowy to czestrze spotkania z dziecmi w domu na poczatku moze bardziej aranzowane na zasadzie co beda robic dzieci jakie zabwy itd. np robimy domek ze stolu albo z kartonu itd a z czasem coraz wiecej luzu.....
        • Gość: smutnamama Re: dziecko w domu a goście IP: *.2.28.78.cable.sta.petrus.com.pl 11.04.12, 21:52
          Chyba syn był mocno wykończony po świętach , bo i po tej wizycie od razu zasnął na ponad 3 godz co mu się nigdy nie zdarza. :-)
          Nie wydaje mi się też, żebyśmy go traktowali jak pępek świata. Wie, że nie wszystko mu wolno :-)
          Z tymi tekstami to wyniósł je z przedszkola, i mówi je często i się z nich śmieje.
          W sumie to zdarza się, że potrafi się bawić z niektórymi dziećmi bardzo ładnie - w swoim pokoju, ale czasem - z innymi dziećmi - już nie. U innych dzieci, na placu zabaw nie ma problemów. Ale tak jest, że woli do kogoś iść niż by ktoś miał do nas przyjść.
          Chyba po prostu ja się spinam i chciałam pokazać jakie ja mam "mądre i grzeczne" dziecko. A czasem zapominam, że muszę mu wszystko wcześniej tłumaczyc, odnośnie zachowania.
          Dzięki za słowa wsparcia :-)
          • Gość: smutnamama Re: dziecko w domu a goście IP: *.2.28.78.cable.sta.petrus.com.pl 11.04.12, 21:54
            hm a skad takie straszne poczucie niemoznoscie podzielenia sie ... nie wiem skad takie zachowania sie biora jaka jest przyczyna ???"

            - Ma takiego kolegę, młodszego, który mu niszczy zabawki, więc może to stąd. W sumie już rzadko zapraszamy tego kolegę, syn nie chce, bo się boi, że mu wszystko popsuje :-)
Pełna wersja