mawitka
12.04.12, 09:50
Witam,
Mam dość nietypowy problem z zazdrością wśród rodzeństwa. Córkę urodziłam rok temu jak syn miał 3 lata. Bardzo się wszyscy stresowaliśmy jak starszak zareaguje na pojawienie się konkurencji, ale było i jest bardzo dobrze. Syn ma pozytywny stosunek do siostry. Nigdy jej nie uderzył, ale on ogólnie nie jest agresywny.Gdy siostra mu przeszkadza w zabawie (co zdarza się coraz czesciej, bo mała jest coraz sprawniejsza fizycznie) głośno krzyczy w celu odstrasznia intruza.
Bywa zazdrosny w sytuacjach gdy uwaga osób z zewnątrz jest skierowana na siostrę. Wtedy zaczyna szaleć by zwrócić na siebie uwagę. Wtedy wystarczy się nim zając i wraca do normy.
Także ze starszym nie ma problemu w tym aspekcie, natomiast ostatnio zauważyłam, że moja roczna córka źle reaguje, gdy syn się do mnie przytula. Szczególnie gdy ona siedzi u mnie na kolanach i on przychodzi dać mi buziaka lub się przytulić. Wtedy zaczyna krzyczeć (nauczyła się od brata) i go odpychać. Na początku nie reagowałam, bo wyglądało to zabawnie i niegroźnie tzn. syn dawał mi buziaka i wtedy ona się nachylała i wołała 'dać'. Dostawała buziaka i było ok. Teraz widać u niej prawdziwą złość na brata i zazdrość o mamę. Czy to normalne w ty wieku?
Jak reagować?. Na razie głośno zapewniam o swojej miłości do syna i córki, podkreślam, że wszyscy jesteśmy rodziną i się kochamy, ale robię to bardziej dla starszego, żeby nie czuł niechęci do siostry. Czy córka czuje się zagrożona przez brata? Co robić, zeby wzmocnić poczucie wartości o rocznego dziecka?????
pozdrawiam