2,5 latek mówi 'głupia'

19.04.12, 10:48
Od jakiegoś tygodnia 'głupia' jest zabawka czasami mama lub on sam. Ma wrażenie, że jednak nie rozumie co mówi tylko powtarza zasłyszane słowo. Nie mówi tego gdy jest zły lub gdy mu czegoś zabronię ale np. w czasie zabawy. Próbowałam się dowiedzieć gdzie to usłyszał, ale bez efektu. Na razie tłumaczę, że to niegrzecznie tak mówić bo jest mi przykro. a może lepiej ignorować?
    • rulsanka Re: 2,5 latek mówi 'głupia' 19.04.12, 11:10
      Zdecydowanie ignorować. Dziecko powtarza to słowo, bo widzi twoje zainteresowanie. Na podobnej zasadzie dzieci wyłapują wszystkie przekleństwa, bo po pierwsze są to słowa o dużym ładunku emocjonalnym, a po drugie wywołują szok otoczenia, a więc zainteresowanie dzieckiem, poświęcenie mu uwagi.
      • mycha79 Re: 2,5 latek mówi 'głupia' 19.04.12, 20:34
        A ja nie olałam, jak mi w tym wieku mówił, że jestem głupia to mówiłam, że nie jestem i że może komuś zrobić przykrość tym słowami, to samo powtarzałam jak mówił to siostrze. Teraz ma skończone 3 lata i już od 2-3miesięcy tak nie mówi. Także są różne szkoły. A usłyszeć mógł wszędzie. Nie wierzę, że nie używasz nigdy słowa głupi/głupia. ;)
    • Gość: karmin Re: 2,5 latek mówi 'głupia' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.12, 22:36
      Zawsze tłumaczyłam i nadal tłumaczę teraz już 3,5latce, ze jakiegoś słowa nie używamy i dlaczego. U nas działa taka metoda. usłyszec mógł wszędzie. za chwile usłyszy gorsze słowa. Dlatego mysle, ze lepiej przyzywczaic dziecko do tłumaczenia, ze danych słów nie używamy.
      Potem dojdzie tłumaczenie znaczenia. Moja córka ostatnio tak polubiła słowo kryminalistka, ze namiętnie mówiła o sobie: jestem świetną kryminalistką:D
    • ula.malko Re: 2,5 latek mówi 'głupia' 23.04.12, 18:35
      Witam,
      Jestem za tym by nie ignorować tego co mówią dzieci jeśli nas to jakoś razi. Bardzo możliwe, że syn nie rozumie co mówi, niemniej warto zaznaczyć, że nie chce Pani by tak mówił. Takie wyznaczanie Waszych osobistych granic jest dla dziecka bardzo ważne.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
Pełna wersja