POMOCY!picie w nocy i nie tylko

IP: *.148.149.46.ip.sptelek.com.pl 22.04.12, 20:01
Witam mam 2.5 letniego synka i za tydzien bede miala nastepne dziecko, od jakiegos czasu prubuje malego oduczuc picia w nocy i brania dydusia nic nie pomaga, maly bardzo w nocy mi wymysle wstaje po 5 moze 6 razy zeby mu zrobic pic... pije sok rozcienczalny malinowy a kiedy nie chce mu podoac mowie ze ma spac strasznie sie wkurza i zaczyna plakać i ciagle woła pic tutu i didi...boje sie co bedzie jaj juz sie urodzi nastepne dziecko nie wiem jak sobie z nim poradzic. w dzien tak duzo nie pije jak w nocy. na dzisiejszą noc powiedzialam sobie ze musze go jakos oszukac i go oklamac ze sie soczek skonczyl wiem ze nie bedzie łatwo bo pewnie bedzie pol nocy mi plakał ale musze cos zrobić... bo powoli juz trace nerwy;( Moze wy macie jakies ciekawe sposoby na oduczenie picia w nocy. Dodam ze w pokoju nie mam suchego powietrza czesto wietrze pokoj. Wiem ze za bardzo sobie pozwolilam na jego własnie takie zachowanie bo gdyby nie moja uległośc pewnie bym tego nie miala teraz, no ale niestety...takie są własnie matki hehe załuje i nie wiem jak naprawic teraz włąsnie ten błąd POMOCY!!
    • mruwa9 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 20:38
      sama zawalilas, to i sama musisz wziac problem na klate. A wlasciwie- razem z partnerem. Koniec z sokiem w nocy, bo to zbrodnia na zebach dziecka. Bez oklamywania: nie ma w nocy soku, chcesz pic- prosze brdz, obok lozka stawiasz kubek z woda. W nocy wolno pic wylacznie wode, w okresie przejsciowym niech by byla nawet butla, ale tylko woda. Naprawde nie kup kolejnego opakowania soku, do gaszenia pragnienia sluzy woda, do poilki niech bedzie woda ewentualnie herbata (najlepiej nieslodzona). Dokonczycie obecne opakowanie soku i konic. Uprzedz o tym dziecko , naprawde niech kolejnego soku w domu nei bedzie, a potem pozostaje wytrzymac niezadowolenie dziecka. Do nocnych dyzurow zatrudnij partnera.
      • verdana Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 21:27
        Pierwsze i najważniejsze - zrób dziecku badania na cukier. To moze byc objaw cukrzycy.
        O ile badania nic nie wykażą, to narodziny dziecka nie są najlepszym momentem do oduczania starszaka od czegokolwiek. Za jakieś dwa miesdiące mozesz po prostu przestać podawać picie, a przynajmniej podawać samą wodę. Przygotuj sie na płacz parę nocy i tyle.
        • joa66 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 21:57
          Stopniowo zmniejszaj ilość soku rozcienczoengo w wodzie, aż dojdziesz do samej wody.

          W ciągu dnia też dawaj samą wodę, żeby przyzwyczajał się do smaku. Oczywiście w ciągu dnia inne sensowne picie też.
        • mruwa9 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 23:40
          Ja bym jednak odstawila sok w ogole i zastapila go wylacznie woda. Dziecko, ktoremu naprawde chce sie pic ( anie pije wylacznie dla samej przyjemnosci slodkiego smaku) wypije wode. I jesli nadal bedzie pilo tyle samo wody, ile pije soku, mozna by skontrolowac mocz. Ale cukrzyca u dzieci zwykle zaczyna sie na tyle dramatycznie, ze gdyby naprawde o nia chodzilo, to pojawilyby sie tez inne objawy ( chudniecie, wilczy apetyt, spiaczka cukrzycowa), tak, ze trudno byloby przeoczyc chorobe. Wiekszosc dzieci w tym wieku pije w nocy nie z powodu cukrzycy, ale dlatego, ze lubi slodkie. A slodkie w butli w tym wieku, zwlaszcza w nocy, to murowana prochnica. Niedlugo nocne pobudki spowodowane piciem moga sie zamienic na nocne pobudki spowodowane bolem zebow, Samo to , samo ryzyko prochnicy powinno byc dla rodzicow wystarczajaca motywacja do PILNEGO odstawienia sokow w nocy,a w dzien rowniez likwidacji butli. Zeby nie kusilo- naprawde powiedziec dziecku, ze kolejnego opakowania soku nie bedzie, wykonczyc to, co jest w domu i odwaznie stawic czola niezadowoleniu dziecka w nocy., Do picia wylacznie woda.
          • verdana Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 23.04.12, 14:46
            Skontrolowanie moczu to 10 min i 10 zł. Czekanie, czy dziecko sie przestawi zabiera czas - przy cukrzycy trzeba działać błyskawicznie.
            Większość dzieci pije w nocy, ale nie tak często i nie takie ilości.
    • domza2 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 21:56
      W stu procentach zgadzam się z Verdaną. Najpierw badania na cukier. To podstawa. Jeśli okaże się, że ze zdrowiem wszystko ok ( tzn. poziomem cukru) to ja bym póki co jeszcze rozcieńczała ten sok, w każdą noc, o kropelkę mniej tego soku - nagłe odstawienie i płacz dziecka przez całą noc nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem przy tego rodzaju nawykach. Zamiast mówić, że MA spać i koniec, warto w ciągu dnia na spokojnie omówić z dzieckiem temat soczku. POkazać choćby na Utube jakieś filmiki, bajki o bakteriach na zębach. Nie natrętnie, ale zabawowo, wracać do tego tematu. Być może synek zapragnie sam odstawić soczek - wiem, że brzmi jak bajka, ale może się zdarzyć. Rozcieńczanie co noc, obiecanie jakieś nagrody, jeśli będzie pił tylko wodę. Wszystko małymi kroczkami, powolutku. Za każdy sukces nagroda - choćby naklejka. To tak jak z odstawianiem smoczka, pieluchy etc. Ale to wszystko dopiero PO zbadaniu cukru, pozdr
      • domza2 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 21:57
        Acha i nie oszukiwanie! Tego nie rób absolutnie.
      • joa66 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 22.04.12, 22:02
        warto w ciągu dnia na spokojnie omówić z dzieckiem temat soczku.


        Nie wiem czy ten temat trzeba omawiać z 2,5 latkiem. Przez "ten" rozumiem stopniowe zmniejszanie ilości soku w napoju. Nie traktowałabym tego też jako oszustwo, chyba, ze dziecko samo zauważy i zapyta dlaczego smak się zmienił. Ale przy stopniowym zmniejszaniu raczej mało prawdopodobne.
        • Gość: domza2 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko IP: *.rzeszow.vectranet.pl 23.04.12, 09:17
          Ja nigdy nie uważałam, że moje dziecko jest zbyt małe, by coś pojąć, i w tym wieku właśniue (2,5 r.) omawiałam z dzieckiem wiele spraw. Zabawowo wspominałam o czymś, oswajałam temat poprzez zabawę. W trakcie "omawiania" nie było reakcji ze strony dziecka, a na następny dzień dziecko zmieniało jakieś zachowanie lub wracało do tematu. Warto rozmawiać ze swoimi dziećmi o wszystkim, a nie tylko chwytać się "sposobów"!:)
          • joa66 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 23.04.12, 09:50
            Wiele spraw to nie znaczy wszystkie :) I jeżeli nie omawia się wszystkich to nie znaczy, że ucieka się do "sposobów". Nie oznacza też tego , że dziecko nie zrozumie.

            Nie prowadziłam rozmów na temat tego dlaczego zakładam mu spodenki, co nie znaczy, że zakładałam mu je sposobem, dlaczego kupuję sok innej firmy , chcociaż sposobem też go nie przemycałam i tak dalej.

            Jeżeli ktoś ma potrzebę rozmów z dzieckiem na temat tego, że codziennie będzie kropelka soku mniej , to ok. :)

            :)
            • domza2 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 23.04.12, 14:07
              Nie, że ma potrzebę o czymś gadać lub ględzić tylko oswoić dziecko z czymś. W tym przypadku samo rozcieńczanie soku może nie wystarczyć. Dziecko ma już nawyk. Osobiście nie traktuję zwyczajów swojego dziecka obcesowo, "odstawiając" je od czegoś bez tłumaczenia dlaczego tak robię i nie chodzi tutaj o spodenki.

              Tak się składa, że mam dziecko bardzo ciekawe i inteligentne, samo mnie zmusza do rozmów, ciągłymi pytaniami i dociekliwością. Ja tego nie zbywam "bo tak i już" lub "bo tak mówię", tylko rozmawiam - pozytywne skutki widać na każdym kroku. A o "sposobach" pisałam Autorce a nie Tobie, bo miała pomysł, by "oszukać" dziecko, że soku już nie ma. Lepiej chyba takie sprawy załatwiać stopniowo - mniej nerwów dla dziecka i rodziców też.
              • joa66 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 23.04.12, 14:23
                Zmniejszanie ilości soku to nie jest "odstawianie" - to jest niezauważalne. Sama sobie odstawiałam cukier do herbaty po mniej więcej 1/3 łyżeczki (zaczynając od dwóch) - nie czuje się różnicy:)

                Nie widzę większej potrzeby rozmawiać o tym z dzieckiem w nocy, kiedy ten minimalnie rozcieńczony sok się podaje, ani w dzień o tym, że w nocy jak się obudzi to będzie brakowało jednej kropli soku.

                Tak się składa, że mam dziecko bardzo ciekawe i inteligentne, samo mnie zmusza
                > do rozmów, ciągłymi pytaniami i dociekliwością


                Jeżeli w środku nocy zauważa brak kropli soku i potem zmuisza do rozmów to faktycznie lepiej uprzedzić :)

                A poważnie - nie sądzę, że stanie sią dziecku wielka krzywda jeśli rodzic o tym porozmawia (pod warunkiem , że nie dyskutuje każdego kroku, każdej czynności, każdej zmiany), ale potrzeby większej nie widzę.

                Taka rozmowa może się przydać w czasie kiedy w ciągu dnia uczymy dziecko pić zwykłą wodę, jeżeli tego jeszcze nie umie. I tutaj też bym nie przesadzała z tempem jeżeli dziecku woda na początku nie smakuje - można zacząć od łyka, żeby dziecko przyzwyczajało się do nowego smaku.
                • Gość: domza2 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko IP: *.rzeszow.vectranet.pl 24.04.12, 08:59
                  Rozgrzebujemy ten temat na atomy;)

                  Chodzi mi o to, że dziecko w tym wieku może już samo zmodyfikować swoje zachowanie, jeśli jest do tego wcześniej przygotowywane. Ja postępuję w ten sposób i to doradzam autorce, szczególnie w przypadku jeśli dziecko zauważy, że soku brakuje coraz bardziej i będzie to dla niego problem. Chodzi o to, by nie powiedzieć dziecku "no co ty, nie brakuje soczku". W "walce" z nawykami dziecka naprawdę warto zastosować rozmowy. Niech dziecko wie, dlaczego tak nam zależy na "likwidacji"nawyku, co w nim jest nie tak.

                  Oczywiście, nie warto dyskutować o każdej zmianie itd. - bez przesady! Ale o tych zmianach, które powodują u dziecka dyskomfort, zachwianie jakiegoś porządku, płacz - trzeba.

                  Nie wiem, moje dziecko bardzo lubi WIEDZIEĆ. Dlaczego jednego dnia zostaje dłużej w przedszkolu, dlaczego gdzieś jedziemy, po co kupujemy to, a nie coś innego. Ale ja jako dziecko nie byłam zbyt dociekliwa i wszystko przyjmowałam jako normę. Moje dziecko jest inne. Dzieci po prostu są różne. Ale te "z nawykami" trzeba traktować delikatnie.
    • ni_niak Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 23.04.12, 21:32
      Rozumiem, że synek pije te soczki z butelki. Bo tu chyba chodzi bardziej o nawyk ssania niż pragnienie. Moje dziecko do drugiego roku piło w nocy nawet kilka razy. Od odstawienia butli i smoczka, nie budzi się ani raz. Radziłabym odstawić butlę, bo picie z niekapka lub bidonu w nocy to już nie taka frajda. Fakt, że pojawienie się drugiego dziecka to nie jest dobry moment na takie przedsięwzięcia. My 'oddaliśmy' smoczki i butelki dzidziusiowi (synowi koleżanki) obyło się bez traumy. Cokolwiek postanowisz, życzę powodzenia :)
    • dorotakatarzyna Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 24.04.12, 10:37
      Moje dziecko piło przez trzy lata, budziło się w nocy po dziesięć razy. Piło właśnie wodę z sokiem z butelki. Tak, wiem, to było głupie, ale to było dawno temu, teraz jestem mądrzejsza ;) Młodsze rodzeństwo urodziło się jak miał 15 miesięcy. Młodsza zaczęła przesypiać noce mając pięć tygodni, nigdy nie potrzebowała pić w nocy. Więc uważam, że to indywidualna cecha dziecka, a nie przyzwyczajenie czy rozpieszczenie. Syn do tego przez 5 lat spał w pampersach. Ogólnie był dzieckiem nadpobudliwym, wręcz podejrzewanym o ADHD. Nigdy w życiu nie ssał smoczka, nie chciał.
      Chyba jedyne, co można zrobić, to nie wstawać w nocy robić pić, tylko przygotować dużą porcję wody, postawić przy łóżku, i zapowiedzieć że ma pić sam. Tudzież zapewnić jakąś małą lampkę. Teraz, jak jestem starsza i mądrzejsza ;) wydaje mi się, że dziecko po prostu się boi i potrzebuje kontaktu z matką, stąd te pobudki. Najmłodszą córkę miałam cały czas przy sobie, spała obok albo razem ze mną, i nigdy nie było problemu.
      Aha, znałam jeszcze jedno dziecko, które tak się budziło po nocy pić przez kilka lat. Obaj ci chłopcy - obecnie gimnazjaliści, do tej pory bardzo dużo piją. Po 3 litry i więcej dziennie. Cukrzycy nie mają.
    • kol.3 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 29.04.12, 07:41
      Dzieci przez modne obecnie długie dokarmianie w nocy mają zachwiany rytm dnia i nocy. Dla nich jest naturalne, że w nocy wstaje się i budzi mamę, żeby ugotowała kaszkę lub przygotowała picie. Mama potem jest ledwo żywa, dziecko sobie odeśpi.
      • magda2180 Re: POMOCY!picie w nocy i nie tylko 29.04.12, 23:39
        Dziecko z cukrzycą nierozpoznaną piło by cały dzień bardzo dużo, a nie tylko w nocy. Stężenie cukru było by wysokie przez cały dzień, a nie tylko w nocy. A autorka sama napisała, że w ciągu dnia syn nie wypija tak dużo. Piszę z doświadczenia.
        Oczywiście zawsze można zrobić kontrolne badanie dla pewności, ale autorka nie wspomina, aby z dzieckiem poza częstymi pobudkami działo się coś niepokojącego.
        A czy te pobudki są tak częste od dawna czy tez od kiedy spodziewasz się kolejnego dziecka? może syn czuje się niepewnie w związku z najbliższymi wydarzeniami i w ten sposób stara się zwrócić na siebie uwagę?
Pełna wersja