asienka95
26.04.12, 09:10
Dzień dobry,
Synek (3 lata) od jakichś 2-3 miesięcy skubie skórki przy paluszkach.
Nic nie zmieniło się w naszym życiu. On jest radosny, szaleje, rozpiera go energia.
Ale nawyk się utrwalił (zaczęło się od suchych skórek, które odstawały…). W zasadzie skubie jak tylko ma wolne ręce.
Zaczyna od razu po przebudzeniu. Nie muszę pisać, że ma już ranki, które w kontakcie z mydłem potwornie szczypią.
Pozwolił sobie przykleić plasterki, ale to nie rozwiązuje problemu na dłuższą metę.
Bardzo proszę o rady, co można zrobić, żeby wygasić ten nawyk.
Jedyne co mówię do synka to to, że przykleimy plasterki, żeby nie bolało.
Nie pouczam, nie proszę, by przestał, staram się nie robić z tego problemu, żeby tego nie wzmacniać.