6 latka w przedszkolu

IP: *.gorzow.mm.pl 28.04.12, 21:48
Witam
pojawił się pewien problem. Nasza córka jest spokojna otwarta, aktywna lecz ostatnio ma postępowanie" cofające". W grupie są dziewczyny dwie które maja dominujący chaarakter i w różny sposób mają wpływ na dzieci. MOja córka przejmuje się ich zachowaniem czyli ze namawiaja kolezanki inne przeciwko nie tylko mojemu dziecku ale zalezy kto im podpadnie. Podsmiechują się jak coś nie tak powiedzą itd. Więc moja nie chce wystepować przed grupą, woli nic nie mówić. przejmuje się że któraś ja nazwie pulpetem itd (chociaż jest szczupla) więc szkole to moje dziecko w tym i owym a ona mówi że ona naskarży pani a pani ja nakrzyczy albo ukarze albo coś. Rozmawialam z pania a ta mówi że ona wręcz namawią moją Martynkę żeby nie pozwalała sobie na to i mówi ze daje nawet jej zielone swiatło aby nie była powiedzmy "ofiarą". Jak postępować, jak prowadzić rozmowy jak podpowaidać aby nie bała się takich dominujących dzieci zeby byla asertywna???
Podpowiedźcie
    • an_ni Re: 6 latka w przedszkolu 01.05.12, 01:02
      takie zachowania sa dosc typowe u 6 latek
      tez mam 6 letnia corke, ktora tez sie przejmuje innymi bardziej ekspanywnymi kolezankami i ich zagraniami
      postepowanie zalezy od dziecka
      albo nauczy sie zlewac te zachowania
      albo odpyskiwac
      albo tworzyc swoja grupe
      albo bedzie sie wiecznie przejmowac
      moja corka laczy to pierwsze z ostatnim ;)
      potem przyjdzie odpyskiwanie a potem tworzenie swojej grupy
      wiem z autopsji , taki lajf
      tamte dziewczynki tez maja jakis problem z zyciem w grupie skoro tak sie zachowuja
      nauczycielka powinna zrobic cos wiecej niz zachecac dziecko do samoobrony
      jesli dzieci wysmiewaja sie z innych, z ich odpowiedzi, z wygladu, z zachowania, to sorry ale pozwolenie im na to jest niepedagogiczne - podnies te kwestie z nauczycielka, to jest czesc wychowania, wiadomo ze non stop pani nie slucha wszystkich dzieci, ale na pewno widzi czesc tych zachowan, a zrzucenie odpowiedzialnosci na dziecko to po prostu nieudolnosc
      wybierz odp. dla swojej corki metode, skarzenie paniom jest jak widac nieskuteczne, a poza tym zacznie byc niedlugo obciachem skoro pani nie wyciaga zadnych konsekwencji, pomijam sytuacje kiedy zachowania kolezanek sa agresywne, niebezpieczne, albo bardzo obrazliwe
    • Gość: olagir Re: 6 latka w przedszkolu IP: *.gorzow.mm.pl 01.05.12, 10:35
      Pani raczej ma sposób na dzieci (straszy panią dyrektor oczywiście te niegrzeczne dzieci) natomiast moja bierze to sobie do siebie. Gdy jej podpowiadam żeby też odpowiadala dziewczynom w niezbyt grzeczny sposób to mówi ze nie może bo one polecą do pani a pani wysyła do dyrektorki która co moze zrobić??? podobno wyśle pismo do szkoły że dzieckko jest niegrzeczne. Tłumacze że ja mam już zaświadczenie do szkoły że jej to nie dotyczy ale ona jest akuraśna. Obyś miała racje że z czasem jej przejdzie ale szkoda mi jej bo zdolna jest w niektorych sprawach ale przez to zaczyna się wycofywać żeby ktoś nie smiał się albo że moze źle coś powie itd mnożą się problemy i szkoda mi jej bo taka zamyślona chodzi jakby w swoim świecie żyła.
      • an_ni Re: 6 latka w przedszkolu 01.05.12, 22:49
        to ma byc sposob na dzieci?
        przerzucanie odpowiedzialnosci na dyrektorke lub na rodzicow...

        wzmacniaj jak mozesz coke w samoocenie, chwal, pokazuj ze wysmiewanie sie jest niefajne itp, tyle mozesz zrobic
        corka za chwile konczy przedszkole tak? to w sumie nie ma sensu walczyc z pania, choc ja na twoim miejscu poszlabym z tym do dyrektorki
    • mskaiq Re: 6 latka w przedszkolu 02.05.12, 08:40
      Najlepszym sposobem aby zaakceptować coś złego, to czego się lubi albo boi
      jest polubienie tego. W tym przypadku są to zle koleżanki. One spotkały zło i
      niewłaściwe zachowania które zaakceptowały i przyjęły jako jedene słuszne.
      Pani córka spotkała się z innymi zachowaniami, z ciepłem, z opieką, akceptacją
      których tamte dziewczynki nie znają.
      Teraz nie wie co robić czy ma się pozbyć wszystkiego co pani ją nauczyła czy
      też pozostać przy swoim i być narażona na ataki tych dziewczynek.
      Najgorsze dla takiego dziecka jest to że ono wie że tamte zachowania są złe,
      że ona ich nie chce, ale że jedyna radą jest odpowiedź zlem na zło.
      Ona może się zmienić i zachowywać się one, ale pani tego nie chce i ona tego
      jeszcze nie chce.
      Niech pani wzmocni w niej dobre zachowania, że nie musi się zachowywać jak
      tamte dziewczyny, że nie musi zwracać uwagę na ich wyśmiewanie. Powiedz
      jej dlaczego, wytłumacz że tamte dziewczynki nie miały okazji poznać dobroci,
      ciepła, nikt je nie szanował i dlatego się tak zachowują.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja