Jak sprawić, żeby przestał wyzywać?

04.05.12, 20:49
Witam, syn ma 4,5 roku, od czasu jak zaczął chodzić do przedszkola (chodził 4 miesiące) przy ataku złości zaczyna nas wyzywać. Nie ma znaczenia kto podpadł, wszystkim się dostaje nawet ludziom na ulicy przechodzącym obok. Te ataki furii są częste, raz lub dwa razy dziennie. Wystarczy byle co, coś się nie udało, coś chciał ale się bał, albo powiedziałam coś co nie pasuje i już leci. Stawiam go za to do kąta w innym pomieszczeniu, ale on siedzi przy drzwiach i wyzywa. I kurde ręce mi opadają, mogę znosić fochy o byle co, obrażanie, ale te wyzwiska no wstyd mi przed rodzinom i znajomymi.Próbowałam tłumaczyć, żeby zmieniał słowa, bił poduszkę, albo mówił wprost "jestem zły bo.."Ale to na nic jak wpada w złość to nie panuje nad tym i zapomina, że trzeba bić poduszkę lub co innego. Przestał na trochę jak pogroziłam mu kapciem, ale to była chwilówka. Bić go nie chcę bo nie wierzę, że pomoże...
    • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 04.05.12, 20:50
      ..rodziną oczywiście:)
    • joshima Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 04.05.12, 21:26
      A jakie to te wyzwiska?
      • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 04.05.12, 21:36
        gnojku, brzydalu, stara wiedźmo, babo głupia itp..Mocniejszych jeszcze nigdzie nie podłapał...na razie..
        • joshima Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 04.05.12, 21:44
          Może nie reaguj kiedy jest w stanie wrzenia i i tak nic do niego nie dotrze i rozmawiaj o tym dopiero jak sie uspokoi?

          Akurat wstyd przed rodziną jest chyba najsłabszym motywem jaki powinien Tobą kierować.
          • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 04.05.12, 22:09
            Rozmawiam, ale to trwa już ponad 6 miesięcy i nic nie daje.Na spokojnie on wie co robić, ale w napadzie już nie, a to ze ja sobie pogadam, że na to nie pozwalam to ma w poważaniu. Rodzina rodzinom, ale dziadkom cholernie przykro jak wnusio sobie używa. A mnie to nerwy kosztuje bo częste są te fochy. Czy to jakiś wiek i dzieci tak mają czy mi się trafił upierdliwy egzemplarz?
            Poza tym na ulicy też nie fajnie tak posluchać, a ja nie mogę z dwójką maluchów uciekać wiecznie, żeby jeden się wykrzyczał bo drugi ciągle poszkodowany a i może naśladować jak zacznie gadać..
            • joa66 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 04.05.12, 22:34
              A synek cały czas chodzi do przedszkola? Skoro to zaczeło się odkąd tam poszedł , może w przedszkolu należy szukać przyczyn? Niekoniecznie muszą się tam dziać straszne rzeczy, wystarczy sam hałas, mała powierzchnia, konkurencja do fajniejszych zabawek i po paru godzinach poziom stresu jest jak u dyrekrora duże firmy.
            • mad_die Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 05.05.12, 20:49
              A to młodsze to pewnie 6mscy ma?
              • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 05.05.12, 21:50
                Nie, 19 m-cy.
                • mad_die Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 12:23
                  W takim razie co sie stalo pol roku temu?
            • mskaiq Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 05.05.12, 22:47
              Jego zachowanie pod wpływem złości nie jest zależne od niego. On jest jakby
              opętany przez złość. Kiedy jest w tym stanie, każda próba przerwania tego
              zachowania powoduje że ta złość się nasila.
              Ta zlość zwykle pojawia sie dlatego że wydaje sie dziecku rozkazy, wymusza sie,
              działania wbrew jego woli nie licząc sie z jego emocjami. Emocje to wielka siła
              a dla dziecka zupełnie nie do opanowania.
              Im wiecej się od dziecka wymaga kiedy jest złe tym wieksza staje się złość i
              wtedy dziecko nie może sie uspokoić i albo tą złość wypiera co prowadzi do
              problem z psychika albo dziecko ją wyładowywuje.
              Najlepszym sposobem radzenia sobie z tym problemem jest pozwolenie dziecku
              przeżycia tej złości. Kiedy nie próbuje sie go zatrzymać w takim zachowaniu wtedy
              nie podnosi się natężenia tej złości i dziecko ma lepsze szanse wygrania z nią i za
              którymś razem z nią wygra.
              Warto poczytać sobie Faber i Mazlish ksiązke jak mówic aby dzieci nas słuchały i jak
              słuchać aby dzieci do nas mówiły.
              Myśle ze ta książka bardzo Ci pomoze.
              Serdeczne pozdrowienia.





              tłuc,
              • Gość: ajsmin Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.12, 23:59
                > Ta zlość zwykle pojawia sie dlatego że wydaje sie dziecku rozkazy, wymusza sie,
                > działania wbrew jego woli nie licząc sie z jego emocjami.

                To znaczy, ze małe sa szanse by w ogóle wychować, skoro byle nakaz, zakaz często konieczny wywoła falę emocji nie do opanowania. Potem czekamy az się wywrzeszczy, nawrzuca temu kto się nawinie, nierzadko uderzy i cierpliwie czekamy kiedy nasz potomek nauczy się opanowywać swoje złości. Cudownie. Problem tylko jeden, ze to może potrwać kilkanaście lat o ile w odpowiednim momencie nie nauczymy go, ze pewne zachowania jak wyzwiska są niedpouszczalne.
                Potem następny problem wychowawczy i kolejny autor, kolejna pozycia i kolejne zagłębianie się w dziecięca psychikę. Z tym, ze z czasem będzie coraz trudniej, bo dziecko coraz starsze i coraz mocniej chce na swoim postawić.
                A prawda jest taka, ze dzieci najszybciej uczą się poprzez przyczynę i skutek. Nieakceptowalne zachowanie typu wyzwiska, bicie, więc wyciagnięte konsekwencje odpowiednio do wieku. Zapędzamy się w rozkładanie psychiki dzieci na czynniki pierwsze,
                a jakoś coraz więcj problemów wychowawczych i to z małymi dziecmi. O wiekszych juz nie wspomne nawet, bo tu juz wlos na głowie się jezy. Mniej psychologii, więcej wiary w swą osobistą rodzicielską intuicję, więcej pewności siebie i jednak czasem wyciagnie konsekwencji.
                • mskaiq Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 08:04
                  Żeby móc wychowywać dziecko trzeba je rozumieć, trzeba zaakceptować dziecka emocjonalność.
                  Działania oparte na rozkazach, łamania dziecka woli, ocenianiu, kontrolowaniu, itp
                  kończą się u dziecka albo już dorosłego dziecka interwencją psychiatryczną lub
                  psychologiczną.
                  Skala tych interwencji jest ogromna i zwiększa się. Stwierdzenie że ma się lepszą
                  intuicję jak wychowywać dziecko niż psychologia , przekonanie że nie liczenie się z
                  dziecka odczuciami jest rozwiązaniem to działanie przeciwko własnemu dziecku, ale
                  i przeciwko samemu sobie.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • scher Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 12:01
                    mskaiq napisał:

                    > Działania oparte na rozkazach, łamania dziecka woli, ocenianiu, kontrolowaniu itp
                    > kończą się u dziecka albo już dorosłego dziecka interwencją psychiatryczną lub
                    > psychologiczną.

                    Czyli niby większość metod dyrektywnych tak się ma kończyć? Nie ma to potwierdzenia ani w badaniach naukowych, ani w relacjach zdecydowanej większości dorosłych ludzi.
                    Normalni, kochający rodzice często muszą być stanowczy i trzymać dyscyplinę. Połączenie miłości i mądrej dyscypliny tworzy optymalne warunki dla prawidłowego rozwoju dziecka.

                    > Skala tych interwencji jest ogromna i zwiększa się.

                    Rzuć może jakimiś weryfikowalnymi liczbami, hm?

                    > Stwierdzenie że ma się lepszą intuicję jak wychowywać dziecko niż psychologia

                    Zgroza! Jak przez tysiące lat rodzice mogli obywać się bez psychologów?! Ten świat przecież teoretycznie dawno nie powinien istnieć, skoro przez wieki zasiedlały go tak mocno straumatyzowane osobniki.
                    Serdeczne pozdrowienia ;)
                    • mskaiq Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 07.05.12, 15:24
                      Są potwierdzenia w badaniach naukowych, obecnie nikt nie ma watpliwosci
                      że rozkazywanie łamanie dziecka woli, ocenianie, kontrolowanie, itp jest
                      szkodliwe.
                      Jesli chodzi o to że ludzie mogli sie obywac od tysiecy lat to mogli obywac się
                      do niedawna bez higieny również. Nie mniej powszechnie uważa się ze po jej
                      wprowadzeniu zycie ludzkie uległo podwojeniu.
                      Dotyczy to wszystkich odkryć, choćby komputera czy internetu. Oczywiście że
                      przez tysiące lat ludzie żyli bez nich również.
                      Serdeczne pozdrowienia.
                      • scher Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 07.05.12, 16:05
                        mskaiq napisał:

                        > Są potwierdzenia w badaniach naukowych

                        Konkrety, panie, konkrety!

                        > obecnie nikt nie ma watpliwosci

                        Ja mam. Przekonaj mnie.

                        > Jesli chodzi o to że ludzie mogli sie obywac od tysiecy lat to mogli obywac się
                        > do niedawna bez higieny również. Niemniej powszechnie uważa się ze po jej
                        > wprowadzeniu zycie ludzkie uległo podwojeniu.

                        A po wprowadzeniu psychologów jakie nastąpiły konkretne, weryfikowalne efekty dla jakości życia ludzkości?

                        Serdeczne pozdrowienia ;)
                      • jotde3 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 08.05.12, 09:01
                        mskaiq napisał:

                        > Są potwierdzenia w badaniach naukowych, obecnie nikt nie ma watpliwosci
                        > że rozkazywanie łamanie dziecka woli, ocenianie, kontrolowanie, itp jest
                        > szkodliwe.

                        ja też bym chciał zobaczyć te badania
                • joshima Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 09:04
                  Gość portalu: ajsmin napisał(a):

                  > To znaczy, ze małe sa szanse by w ogóle wychować, skoro byle nakaz, zakaz częst
                  > o konieczny wywoła falę emocji nie do opanowania. Potem czekamy az się wywrzesz
                  > czy, nawrzuca temu kto się nawinie, nierzadko uderzy i cierpliwie czekamy kiedy
                  > nasz potomek nauczy się opanowywać swoje złości. Cudownie.
                  Zasadniczy błąd w rozumowaniu. Podejrzewam, że to co się teraz dzieje jest własnie efektem takiego czekania aż dziecko samo się nauczy panowania nad emocjami. Podejrzewam, że nikt nigdy mu nie pomagał radzenia sobie z nimi.

                  > Potem następny problem wychowawczy i kolejny autor, kolejna pozycia i kolejne z
                  > agłębianie się w dziecięca psychikę.

                  Scher, to Ty?
                  • scher Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 11:23
                    joshima napisała:

                    > Scher, to Ty?

                    Nie, ale się w zupełności zgadzam z tą wypowiedzią :)
                  • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 22:15
                    "Podejrzewam, że nikt nigdy mu nie pomagał radzenia sobie z nimi. "
                    No i jestem ciekawa co przeoczyłam, jest wyprowadzenie do innego pomieszczenia co by nie biło brata i nie krzyczało przy nim, jest krzyk i płacz i wyzywanie przez jakiś czas potem cisza i woła mnie.Przychodzę przeprasza, przytula się mówi że nie będzie. Radzę mu bić poduszkę w takich momentach, nie brata, zamiast wyzwisk mówić śmieszne słowa, albo skakać, uderzać w piłkę, kopać piłkę, on to wszytsko wie.Jak jest spokojny i rozmawiamy to wymienia co może robić, ale jak wpada w furię to już nie. Więc powiedz jak mogę jeszcze nauczyć radzić sobie ze zlością bo nie wiem, a Ty nic nie napisałaś na ten temat.
                    • joshima Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 22:28
                      lexi777 napisała:

                      > No i jestem ciekawa co przeoczyłam, jest wyprowadzenie do innego pomieszczenia...
                      No tak właśnie myślałam. Wyprowadzenie i radź sobie sam/ No to sobie radzi jak umie. Brat ma kilkanaście miesięcy. A jak reagowałaś zanim się brat pojawił?

                      > Radzę mu bić poduszkę w takich momentach
                      Wiesz to jest małe dziecko, które potrzebuje wsparcia i pomocy a nie porady. Co mu po jego radach jak on nie panuje nad sobą?
                    • el_elefante Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 07.05.12, 12:28
                      A może zadziałałoby mniej tłumaczenia i rozmawiania, a więcej demonstrowania? Czegoś co będzie mógł naśladować, bo wszak dzieci przez naśladownictwo się uczą. Pokaż mu jak ma robić to, co mu tłumaczysz że powinien robić. Pokaz mu kiedy to może robić - pokaż złość. Możesz ją udawać, a może swoją własna irytację wyładujesz taki sposób jaki oczekujesz od dziecka?
                      A tak przy okazji - co ty robisz jak jesteś wkurzona? Przyjrzyj się temu.
                      • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 07.05.12, 20:55
                        Dzięki to jest rada:) Spróbuję częściej demonstrować, ja faktycznie krzyczę jak się wkurzę, ale nie wyzywam i nie ośmieszam więc nie wiem skąd wyzywanie:/
                        Joshima zabieram go z miejsca gdzie powstał wybuch i gdzie jest brat, albo dziadkowie bo ich obecność powoduje dalszy rozwój ataków furii. Co do minimalizowania to jest to bardzo ciężkie w tym przypadku bo często wstaje już lewą nogą i na wszystko jest dąs i tylko można czekać kiedy eksploduje bo nic nie pomaga. Czasem pomaga właśnie ruch, bieganie skakanie zajęcie go tym, ale nie zawsze mogę to zrobić bo jest maluch i na mnie wisi. Nadal poza krytyką nie dajesz żadnej rady więc dzięki za wpisy..
    • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 22:11
      "Nieakceptowalne zachowanie typu wyzwiska, bicie, więc wyciagnięte konsekwencje odpowiednio do wieku. "- tzn jakie konsekwencje mam wyciągać? Idzie do kąta jak się tak zachowuje, nie dostanie gumy jak się brzydko odzywa lub nie oglądnie bajki..To są kary jakie stosuje, i nie pomagają bo bym nie pisała na forum...
      Do kogoś powyżej:
      Nie wiem co się stało 6 m-cy temu, był w przedszkolu, podłapał trochę fajnych wyzwisk i dołączył je do focha, którego często łapie.Generalnie dziecko jest super, można się dogadać i w ogóle, ale bardzo humorzaste, wpada w nastroje, bojaźliwe, nie lubi wyzwań i to powoduje u niego tą złość. Nie pomaga pewnie, że mam dwójkę tylko na swojej głowie bo chłop za granicą i jestem zmęczona i nerwowa...
      Po prostu nie wiem jak postępować w takiej sytuacji bo nic nie pomaga..
      • joshima Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 06.05.12, 22:30
        Zatem znajdź i usuń albo chociaż zminimalizuj przyczyny wybuchów.
        • rulsanka Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 08.05.12, 09:58
          Przyczyną może być do pewnego stopnia wiek. Mój syn, po długim okresie spokoju, ostatnio zrobił się na maksa sfochowany. Obraża się o byle co, ma histerie głupsze niż dwulatek. Ma prawie 4 lata.
          Druga sprawa, to przyjrzałabym się relacji z młodszym bratem.
          Brat ma 19 miesięcy. Zmiana w zachowaniu starszaka nastąpiła pół roku temu. Młodszy miał wtedy 13 miesięcy. Prawdopodobnie wtedy zaczął chodzić. Może za bardzo narusza terytorium starszego? Może starszy ma za mało praw a za dużo nakazów?
    • ula.malko Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 08.05.12, 12:31
      Witam,
      Powodów wyzywania i wściekania się Pani synka może być bardzo wiele
      - może to być kwestia młodszego brata, mają wspólny pokój? Jak wygląda 'podział' zabawek?
      - może być to kwestia przedszkola-> za dużo się tam dzieje, jest zmęczony, odreagowuje, jego potrzeby są niezaspokojone
      - ale może być też tak, że wiele spraw nałożyło się naraz.
      Stawianie do kąta czy odstawianie do pokoju rzeczywiście długofalowo nie działa. Dziecko nie uczy się co ma robić z emocjami, które nim miotają.

      Mam propozycję, proszę przez jakiś tydzień poobserwować syna i zapisać w jakich dokładnie sytuacjach się wścieka, a w jakich udało mu się opanować złość. Warto porozmawiać w przedszkolu - spytać czy tam też zdarza mu się wyzywać, w jakich sytuacjach i jak nauczycielki/nauczyciele na to reagują.
      Spróbujcie poznać kontekst - co wywołuje taką złość. Czy są takie dni gdy ona się w ogóle nie pojawia, albo gdy myśleliście, że się pojawi a jej nie było. Często powód może się na pozór wydawać błahy, ale jak się spojrzy przez lupę to się okazuje, że np dziecko tak się zachowuje jak jest przemęczone, albo jak cały dzień brat jest w centrum uwagi, albo mamy wobec dziecka wysokie oczekiwania i wymagania, które je przerastają.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
      • lexi777 Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 08.05.12, 21:28
        Witam dziękuję za odpowiedź.
        Nie mają wspólnego pokoju z bratem, zabawki starszak wydziera generalnie młodszemu, ciągle bawią się tym samym.Próba podziału nie powiodła się bo rzucają się ciągle na to samo. Uczyłam starszaka handlu bo wyrywał wszystko młodszemu.Ale ciągle jak tylko młodszy coś weźmie, na co starszy nawet nie patrzył to ten musi podbiec i wymienić na inne lub czasem zabrać.
        Do przedszkola chodzi dopiero 2 dni więc wcześniej nie wchodzilo w rachubę bo był ze mną w domu od października zeszlego roku. No i dzisiaj siedział pod drzwiami na korytarzu i zaglądał do sali (na razie się oswaja i nie chciał jeszcze do dzieci wejść) i jakiś chłopczyk wyszedł do ubikacji i to wystarczyło.Stres odbił sobie wyzywając go, na uwagę pani zwyzywał też ją, dzieci i rodziców którzy przyszli z dziećmi:( Pani zareagowała ostro, zabrała go z miejsca, które uznał za swoje do innego pokoju i rozmawiała z nim dość ostro, że nie wolno tak robić w przedszkolu. Po 10 min dąsu przeprosił i był już b grzeczny.. I to są właśnie tego typu akcje..
        • ula.malko Re: Jak sprawić, żeby przestał wyzywać? 14.05.12, 19:45
          A co dokładnie syn mówił temu chłopcu?
          Czy te dwa dni to proces powtórnej adaptacji? Jesteście razem na korytarzu przed salą?

          Co do dzielenia się zabawkami to warto zadbać o to by część zabawek mieli wspólnych, a część była tylko jego albo tylko brata.
          Jeśli zabiera bratu jego zabawkę to dobrze jest zainterweniować i powiedzieć np: hej zobacz, on się tym teraz bawi, nie zabieraj mu. Możemy razem poszukać czegoś czym Ty się możesz pobawić.
          Jeśli zabiera swoją zabawkę, która dostała się w ręce brata to możecie Państwo podejść do niego, i wytłumaczyć, że zamiast wyrywać może poprosić a młodszemu wyjaśnić, że tamta zabawka należy do starszego brata i zaproponować by poszukał czegoś wśród swoich. Im brat będzie starszy tym częściej sami będą rozstrzygać swoje konflikty, nauczą się też częściej bawić razem. Dzieci ok 30miesiąca zaczynają czerpać radość ze wspólnych zabaw, młodszy stanie się zatem ciekawszym kompanem:)
          Pozdrawiam,
          Ula Malko
    • Gość: pretta może to poczęści wina wzrostu poziomu testosteronu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 12:53
      "W wieku czterech lat, z przyczyn, których nikt do końca nie rozumie,
      poziom testosteronu u chłopców gwałtownie rośnie - jego ilość we
      krwi się podwaja. W tym okresie mały Jamie chce działać i popisywać
      się. Szuka przygód i wybiera dynamiczne zabawy. Jego tacie pewnie się
      to podoba, bo Jamie może już grać w piłkę. Mogą też razem pracować
      w ogrodzie i robić wiele rzeczy, których nie da się robić z małym i bezradnym
      niemowlęciem.
      U pięciolatka poziom testosteronu obniża się o połowę i mały Jamie
      znowu staje się spokojniejszy. W samą porę, bo wkrótce pójdzie do
      szkoły! Poziom testosteronu wytwarzanego nadal przez jego organizm
      wystarcza, by maluch lubił ruch, przygody i odkrywanie świata, ale
      dziewczynki nie za bardzo."

      Mój 4,5 latek tez zaczał miewać takie zapędy żeby krzyczeć na nas, tupie, gwałtownie reaguje itp. No baaaardzo się zmienił in minus względem tego co było jeszcze pół roku temu...
      • Gość: pretta Re: może to poczęści wina wzrostu poziomu testost IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 12:55
        fragment z książki Wychowywanie chłopców - Steve Biddulph
Inne wątki na temat:
Pełna wersja