kinmalek
09.05.12, 22:37
Bardzo proszę o radę bo już nie wiem co myśleć.Moja 4.5 letnia córka od pewnego czasu,kiedy się na nią o coś zezłoszczę zaczyna bardzo płakać i krzyczy że jej już nie kocham i nie lubię że na pewno coś knuję i ją oddam albo że ona sobie pójdzie do innej rodziny albo będzie mieszkać na ulicy.Nie mam pojęcia jak to odbierać,czy to normalne że dziecko w tym wieku tak mówi.Dodam że poświęcam córce dużo czasu,nigdy nie została uderzona,nie stosuję kar,niczym nie jest straszona.Jest bardzo bystra i mozna się z nią dogadać nawet jak coś przeskrobie to potrafi przeprosić.Fakt że jestem wybuchowa,czasem uniosę się niepotrzebie,ale wtedy zawsze córkę przeproszę że niesłusznie krzyknęłam.Ale czy to mógłby byc powód żeby tak mówiła?A może to normalne u dzieci w tym wieku?Proszę o pomoc.