nie chca mnie...4latka

IP: *.79-160-104.customer.lyse.net 10.05.12, 09:29
odprowdzilam dzisiaj dzieci do przedszkola. corka wbiega i zaraz wraca do mnie mowiac, odprowadz mnie, oni mnie nie chca. dziewczynki, ktore bawily sie w pokoju poduszek nie chcialy, zeby byla z nimi. nie plakala, ale bylo jej naprawde smutno.
jak reagyjuecie w takich sytuacjach? jak tlumaczycie 4latkowi takie zachowania. przywoze ich kolo 9, wiekszosc dzieci jest od 7.30, 8, moze trudniej jest jej zaczac zabawe kiedy inne dzieci sa juz dawno razem.
    • forumowiczka.to.ja Re: nie chca mnie...4latka 10.05.12, 10:37
      W takich sytuacjach oddałabym swoją siłę dziecku (to tak metaforycznie oczywiście), tzn pewnym głosem powiedziałabym "to idź baw się gdzie indziej/z kim innym". Chyba nie tylko te kilka dziewczynek jest w przedszkolu? Uśmiechnij się szeroko, zapytaj kto tam jeszcze jest, jak wymieni kilka imion zapytaj z którym z nich chce się pobawić. Albo po prostu niech sobie wejdzie, weźmie książeczkę czy inną zabawkę i pobawi się chwilę sama. Dodaj, że te dziewczynki na pewno były czymś zajęte i w gruncie rzeczy pewnie ją lubią. W domu dużo tłumacz, że nie wszyscy muszą się lubić itp.
      A tak swoją drogą, na pewno było Ci przykro, współczuję - tak po naszemu, maminemu ;-)
    • Gość: natasza Re: nie chca mnie...4latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.12, 12:53
      Przywozić godzine szybciej???
    • kacper.wozniak Re: nie chca mnie...4latka 10.05.12, 14:47
      Problem, który Pani opisuje (akceptacji w grupie rówieśniczej) jest problemem, na który czujna powinna być kadra w przedszkolu. Ja w podobnej sytuacji rozmawiam z grupą, która odrzuca pokazując im jakie są konsekwencje wykluczania kogoś z zabawy, i wchodzę w rolę mediatora. Mówię np "Zobaczcie dziewczyny, Kasia chciałaby się z Wami bawić, a jak jej mówicie, że nie może to jej jest smutno. Ja chciałbym żeby Kasi nie było smutno, jak myślicie co możemy robić, żeby jej nie było smutno?" Wspólnie staram się szukać rozwiązań z całą grupką dzieci. Rozwiązania, które mogą powstać to np:
      - będzie mogła się dołączyć za jakiś czas,
      - stworzy się dla niej nowa rola w zabawie
      - będzie się bawić z kimś innym

      Prawda jest taka że nie ma tu jedynego dobrego wyjścia, bo nie ma zasady, która mówi o tym że wszyscy się ze wszystkimi muszą bawić razem. Dziewczynki bawiące się np we dwójkę mają prawo chcieć bawić się tylko we dwójkę. Jedyne co można zrobić to pokazać dzieciom jeśli komuś jest przykro i zostawić im decyzję czy chcą temu przeciwdziałać. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, w której dzieci przekraczają granice np przezywając kogoś. W takiej sytuacji opiekun powinien reagować stanowczo i nie godzić się na takie zachowanie.

      To co może Pani zrobić to porozmawiać z nauczycielką na ten temat, a w rozmowie z córką zastanowić się co będzie mogła zrobić w sytuacji w której ktoś nie będzie chciał się z nią bawić. Poza tym myślę, że rzeczywiście wejście do grupy o godz 9 może być trudniejsze niż na początku przedszkola.
      • Gość: mammatil2 Re: nie chca mnie...4latka IP: *.79-160-104.customer.lyse.net 10.05.12, 20:02
        dziekuje.
        do zabawy nie ma zbyt wielu dzieci, jest najstarsza dziewczynka w grupie, reszta w podobnym wieku to sztuk 4. pozostale mlodsze o rok i wiecej.
        uslyszalam pytanie dlaczego o godzine wczesniej? dlatego, ze 99%dzieci je sniadanie w przedszkolu, pozniej ida sie bawic. byc moze bedzie jej latwiej zaczac od poczatku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja