idź sobie - jak reagować??

11.05.12, 09:57
Mieszkamy w małej miejscowości. Tuż za płotem syn ma rówieśnika.
Rówieśnik ów ma kilka domów dalej 2 kuzynów /jednego także 5 latka i jednego 3 latka/
Sytuacja sprzed kilku dni:
Sąsiad bawił się u siebie w piaskownicy, my właśnie wróciliśmy z przedszkola. Syn zapytał czy może do niego iść. Zgodziłam się. Ja pieliłam ogródek, sąsiadka kręciła się po swoim a chłopcy biegali po okolicy /łąka i pole/ tak że cały czas byli "na oku" Bawili się całkiem fajnie.
Nagle pojawili się kuzyni sąsiada. Mój syn ich również zna, lubi i również się z nimi bawi. Sąsiad pobiegł do kuzynów, razem poszli na teren ogródka sąsiada. Mój syn poszedł za nimi i usłyszał że ma już sobie iść, że nie chcą się z nim bawić i że go nie lubią - to mówił sąsiad, pozostała 2 nic nie mówiła.
Młody przyszedł do mnie, smutny, usiadł i bawił się u siebie w piaskownicy jednocześnie obserwując co robią tamci chłopcy. Pytał mnie dlaczego nie chcą itd.
Powiedziałam mu że kolega zachował się bardzo nieodpowiednio, że kulturalni ludzie tak nie robią i że możemy pobawić się razem. Niby coś ze mną robił ale kątem oka cały czas patrzył tam.

Mama sąsiada nie reagowała. Przyznam że trudno mi uwierzyć ze nie słyszała skoro ja słyszałam z sąsiedniego ogródka.
Po jakims czasie przyszła mama jednego z chłopców, ciocia sąsiada i słyszałam rozmowę, pytania, dlaczego mojego młodego nie ma itd. Dopiero ona zareagowała i powiedziała sąsiadowi że brzydko się zachował.

Sąsiad zawołał mojego syna ze słowami "Możesz się ze mną bawić ale ja tu jestem szefem i macie mnie wszyscy słuchać"

Moje rozterki są takie:
- z sąsiadem nie odbierają na wspólnych falach ale latem spora częśc życia toczy się na dworze. Sąsiad, odnoszę wrażenie że, jest zazdrosny o swój wpływ na kuzynów. Kiedy pojawia się mój syn który także lubi wymyślać zabawy i narzucać pomysły "w co się bawić" kuzyni sąsiada chętnie biorą udział w zabawach wymyślonych przez mojego syna. Jednak nie jest tak że cały czas on coś wymyśla. Słyszę ich dyskusje i rozmowy i odnosze wrażenie że to raczej taka wspólna zabawa itd. Mój syn jest towarzyski, lubi i sąsiada i jego kuzynów. Obawiam się że takie sytuacje będa się jeszcze przytrafiać - jak wtedy reagowac żeby pomóc mojemu dziecku ??

- obawiam się też zdania "jak chcesz do nas dołączyć to rób co ci karze" - żeby chęć dołączenia do grupy nie sprawiała że młody będzie skłonny robić rzeczy niekoniecznie dobre. To nawet nie jest kwestia "tu i teraz" bo teraz dzieciaki mamy przeważnie na oku ale na przyszłość. Żeby potrafił odmówić. Żeby akceptacja grupy nie była priorytetem wbrew rozsądkowi.
    • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 11.05.12, 10:43
      opium74 napisała:

      > jak wtedy reagowac żeby pomóc mojemu dziecku ??
      Ja bym nie reagowała. Tj nie wtrącałabym się między dzieci. Co najwyżej pomagałabym dziecku uporać się z sytuacją i nauczyć się że tak czasem bywa. Takie sytuacje będzie w swoim życiu napotykał coraz częściej. Lajf...
      • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 11.05.12, 11:50
        joshima napisała:

        > Lajf...

        Chyba prawo dżungli. Ja na przykład się na taki "lajf" nie zgadzam i w jakiś umiejętny sposób starałbym się wpłynąć na tamtego chłopca, aby uświadomić mu, że przywództwo oparte na sile, rozkazach i wymuszeniach nie jest mądrym, prawdziwym przywództwem i że przeforsowywanie swoich pomysłów nie może odbywać się kosztem krzywdy innego człowieka.

        Nawiązałbym w tym celu współpracę z rodzicami tych dwóch pozostałych chłopców.
        • aqua48 Re: idź sobie - jak reagować?? 11.05.12, 13:22
          Chłopcy w grupie zachowują sie bardzo specyficznie, to trochę prawo dżungli. syn musi się nauczyć jak sobie skutecznie radzić w takich sytuacjach, a wszelka ingerencja dorosłego w zabawy i relacje dzieci tylko opóźni jego wchodzenie w dorosłość.
          Natomiast chcąc pomóc własnemu dziecku tłumaczyłabym mu, że absolutnie nie musi dla dobrej zabawy robić tego czego wymaga od niego sąsiad. I że np. jak tamtemu będzie się nudziło, to na jego wezwanie do wspólnej zabawy może odpowiedzieć, że nie ma ochoty.
        • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 11.05.12, 18:31
          scher napisał:

          > Chyba prawo dżungli. Ja na przykład się na taki "lajf" nie zgadzam
          Serio? Będziesz w szkole łaził za dzieckiem i pilnował żeby koledzy grzecznie się z nim bawili czy mają na to ochotę czy nie? Bez sensu.

          > i w jakiś umiejętny sposób starałbym się wpłynąć na tamtego chłopca,
          A ja uważam, że przede wszystkim należy nauczyć własne dziecko, że tak czasem bywa i że to nie jest koniec świata. Że nie każdy musi go lubić i chcieć się z nim bawić a ono nie musi przyłączać się do grupy za wszelką cenę.
          • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 14.05.12, 20:07
            joshima napisała:

            > > Chyba prawo dżungli. Ja na przykład się na taki "lajf" nie zgadzam
            > Serio? Będziesz w szkole łaził za dzieckiem i pilnował żeby koledzy grzecznie się z nim bawili czy
            > mają na to ochotę czy nie? Bez sensu.

            Na razie dzieci mają pięć lat i nie o ochotę idzie, lecz o odganianie siłą kogoś, kto nie podoba się samozwańczemu przywódcy (i tylko jemu). Jeżeli uznamy, że wartością w wychowaniu są same skłonności przywódcze i siła, to nie ma powodów do interwencji. Ja jednak tak nie uznaję. Bycie przywódcą nie zwalnia z troski o zaspokojenie potrzeb wszystkich członków swojego "stada" i z dbałości o to, aby świadomie zaakceptowali decyzje przywódcy - nie ze strachu przed jego siłą czy onieśmielającą innych pewnością siebie, lecz z szacunku dla jego mądrości.

            I tego właśnie chciałbym nauczyć tego chłopca, jednocześnie osłaniając innych przed jego "drapieżnym" przywództwem.

            > > i w jakiś umiejętny sposób starałbym się wpłynąć na tamtego chłopca,
            > A ja uważam, że przede wszystkim należy nauczyć własne dziecko, że tak czasem bywa
            > i że to nie jest koniec świata.

            Jasne. Czasem tak bywa, że ktoś wejdzie w towarzystwo, w którym właśnie przebywasz i powie ci : spier...j! Twoim zadaniem jest wtedy ulegle podkulić ogon i spier...ć, bo przecież nie każdy musi cię lubić, a Ty nie musisz przyłączać się do grupy za wszelką cenę.

            > Że nie każdy musi go lubić i chcieć się z nim bawić a ono nie musi przyłączać się do grupy
            > za wszelką cenę.
    • Gość: domza2 Re: idź sobie - jak reagować?? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.05.12, 12:19
      Zgadzam się z Joshimą. Tak to już po prostu w życiu bywa, tym bardziej między dziećmi. Choć to przykre dla rodzica, jego zadaniem jest załagodzić uczucie smutku u swojego dziecka, a nie wkraczać w sytuację między dziećmi (gdy nie dzieje się wyraźna krzywda, a takie "odrzucenia" są u dzieciaków normą, czy nam się to podoba czy nie). Raczej nie powiedziałabym dziecku, że tamto zachowało się niekulturalnie itd. Ja w podobnych sytuacjach mówię, że po prostu tamto dziecko nie chce się już bawić i staram się zainteresować córkę czymś innym. Dzięki temu córka widzi, że to nie koniec świata i że gdy "ktoś jej nie chce" może sobie znaleźć inne zajęcie.
      Jeśli tamten chłopiec będzie narzucał jakieś niefajne zabawy, bedzie rządził to także gadałabym z własnym dzieckiem jak się w takiej a takiej sytuacji zachować. Z pewnością nie gadałabym z rodzicami (jeśli nie ma jakieś krzywdy, pobicia, szarpaniny etc.), chyba że byliby to bliscy znajomi.
      Takie smutki są częścią dzieciństwa:( Każdy z nas przez to przeszedł i każdy z nas spowodował takie smutki u innych dzieci. Dziecko kochane, zapewniane o miłości, akceptacji na pewno z każdym takim smutkiem poradzi sobie lepiej. Dziecko chronione na każdym kroku, nie umiejące podjąć samodzielnie żadnej decyzji - z pewnością nie. Ale to już nie do Twojego postu bezpośrednio, a głosów w dyskusji, pozdr
    • kacper.wozniak Re: idź sobie - jak reagować?? 14.05.12, 17:45

      • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 14.05.12, 20:24
        Bycie psychologiem i "mediatorem" jak widać znakomicie uodparnia człowieka na moralną stronę zagadnienia. Komunikacja, asertywność i tym podobne nowomodne banialuki, a ocena moralna postępku kolegi pokrzywdzonego chłopca w ogóle panu ekspertowi do głowy nie przyjdzie.

        Mamy do czynienia z sytuacją, w której ewidentnie człowiek pokrzywdził człowieka. Pan ekspert będzie "mediować", "wzmacniać umiejętność komunikacji" - zamiast udzielić pokrzywdzonemu realnej pomocy.

        > Wspierać w trudnej sytuacji "Słyszę że nie chcą się z tobą bawić i że ci smutno/jesteś zły etc.
        > Chcesz się przytulić? Może chcesz zrobić coś ze mną?"

        Jaka jest różnica między realną, rzeczywistą pomocą dziecku a eksperckim "wspieraniem w trudnej sytuacji"? Taka jaka między krzesłem a krzesłem elektrycznym.
        - Tatusiu, kolega przyszedł do mnie i do moich kolegów i kazał mi spadać :(
        - Nie martw się, możesz spadać przytulony do mnie.

        Wśród psychologów psy zająca zjadły.
        • kacper.wozniak Re: idź sobie - jak reagować?? 15.05.12, 00:10
          > Bycie psychologiem i "mediatorem" jak widać znakomicie uodparnia człowieka na m
          > oralną stronę zagadnienia. Komunikacja, asertywność i tym podobne nowomodne ban
          > ialuki, a ocena moralna postępku kolegi pokrzywdzonego chłopca w ogóle panu eks
          > pertowi do głowy nie przyjdzie.

          Z opisu sytuacji "Mój syn poszedł za nimi i usłyszał że ma już sobie iść, że nie chcą się z nim bawić i że go nie lubią" nie wywnioskowałem żadnego wątku "moralnie nagannego". Każdy człowiek ma prawo, by nie chcieć z kimś spędzać czasu, a nawet nie musimy się wszyscy lubić.

          > Jaka jest różnica między realną, rzeczywistą pomocą dziecku a eksperckim "wspie
          > raniem w trudnej sytuacji"?

          Jeśli widzę, że jakieś dziecko w grupie rówieśniczej jest atakowane pomagam mu się bronić. Uczę jak powiedzieć "nie zgadzam się", "nie mów tak do mnie", albo sam staję w jego obronie i pokazuję że nie zgadzam się np na przepychanie, albo bicie kogokolwiek. W tej sytuacji, jednak nie widzę potrzeby obrony chłopca przed agresywnym zachowaniem, bo nie widzę tu agresji. Dlatego zaproponowałem 3 punkt:

          3. Pomóc mediować z chłopakami "Chłopaki słuchajcie Jaś chciał się Was o coś zapytać..." "rozumiem że nie chcecie się z nim teraz bawić, ale jemu bardzo na tym zależy, może możecie mu pozwolić?" "A może chwilę się pobawicie sami, a Jaś do Was przyjdzie potem i się zapyta jeszcze raz?"


          Nie bardzo rozumiem jak wyobraża Pan sobie "realną, rzeczywistą" pomoc dziecku w tej sytuacji?
    • opium74 Re: idź sobie - jak reagować?? 15.05.12, 15:05
      dziękuję za wszystkie opinie. jednak odnosze wrażenie że niezbyt dokładnie podkreśliłam ważna dla mnie rzecz w całym zajściu.
      Za złe w zachowaniu sąsiada uważam to że NAJPIERW sam nalegał na zabawę z moim synem, bawili się wspólnie po czym kiedy pojawili się inni mój stał się już "niepotrzebny", "zbędny"
      Kiedy "nie chce sie z Tobą bawić" jest wynikiem jakiejś sprzeczki o zabawkę czy scenariusz zabawy to nie ingeruję. Obserwuje z boku i widzę że sobie młodzi jakoś radzą.

      Ta sytuacja żeby przenieśc ją do świata dorosłych wyglądałaby tak:
      Dziewczyna zaprasza eksperta do klubu na tańce ;) Bawią się razem, po czym pojawia się inny kolega i w tym momencie ekspert słyszy "Spadaj, już nie chce mi się z Tobą bawić"

      Powiedziałam mojemu dziecku ze to było złe zachowanie, niekulturalne, ponieważ nie chciałabym aby mój kiedyś zachował się podobnie. Bo jednym to jest asertywność i prawo do własnych sympatii i antypatii a drugim jest zwykłe chamstwo. Nie przypisuję chamstwa 5 latkowi ;) ale jeśli nikt mu nie powie że takie zachowanie nie jest fair to skąd ma to wiedzieć w wieku nastu lat??
      • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 17.05.12, 21:39
        opium74 napisała:

        > Ta sytuacja żeby przenieśc ją do świata dorosłych wyglądałaby tak:
        > Dziewczyna zaprasza eksperta do klubu na tańce ;) Bawią się razem, po czym poja
        > wia się inny kolega i w tym momencie ekspert słyszy "Spadaj, już nie chce mi si
        > ę z Tobą bawić"

        I to jest takie niebywałe?

        > Powiedziałam mojemu dziecku ze to było złe zachowanie, niekulturalne, ponieważ
        > nie chciałabym aby mój kiedyś zachował się podobnie. Bo jednym to jest asertywn
        > ość i prawo do własnych sympatii i antypatii a drugim jest zwykłe chamstwo. Nie
        > przypisuję chamstwa 5 latkowi ;)

        A niby co innego robisz. Oceniasz zachowania dzieci mierząc miarą dorosłych. Bez sensu.
      • mskaiq Re: idź sobie - jak reagować?? 17.05.12, 23:18
        Z tego co napisałas wynika Syn sąsiadki nie chciał aby twój syn bawił się
        z nim dopiero kiedy przyszli jego dwaj kuzyni. On się boi że twój syn bedzie
        miał znów lepszy pomysł i zamiast bawić sie tak jak on chce bedzie zabawa
        tak jak chce twój syn.
        Jesli chcesz aby nie było wiecej problemów z tym chłopcem naucz swojego
        syna aby proponował zabawę w taki sposób aby tą zabawę akceptował
        i syn sąsiadki, albo uważał że od niego pochodzi pomysł.
        Inaczej twój syn będzie zawsze spychany przez zazdrosne dzieci na drugi plan
        i nigdy pomimo wielu dobrych pomysłów nie bedzie popularny wśród dzieci a
        nawet może być samotny.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 09:25
          mskaiq napisał:

          > Jesli chcesz aby nie było wiecej problemów z tym chłopcem naucz swojego
          > syna aby proponował zabawę w taki sposób aby tą zabawę akceptował
          > i syn sąsiadki, albo uważał że od niego pochodzi pomysł.

          A zgwałconą córkę naucz ubierać się mniej wyzywająco.
          • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 09:52
            To nie jest taki głupi pomysł jakim się wydaje...
            • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 14:04
              No ok, jakiś sens w tym jest.
              Żebyśmy jednak nie zatracili właściwej perspektywy i umiejętności trafnego wskazania osoby pokrzywdzonej.
              • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 15:48
                Tu nie chodzi o wskazywanie osoby pokrzywdzonej tylko o wychowywanie dziecka. Swojego w pierwszej kolejności.
                • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 15:50
                  joshima napisała:

                  > Tu nie chodzi o wskazywanie osoby pokrzywdzonej tylko o wychowywanie dziecka. Swojego
                  > w pierwszej kolejności.

                  Ale tu swoje jest pokrzywdzone.
                  • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 16:06
                    scher napisał:

                    > Ale tu swoje jest pokrzywdzone.

                    Zgadza się. Dlatego uważam, że w ramach wychowania, trzeba je nauczyć sobie z tym radzić, zamiast gonić wszystkich w okół w celu chronienia swojego.
                    • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 17:38
                      joshima napisała:

                      > Zgadza się. Dlatego uważam, że w ramach wychowania, trzeba je nauczyć sobie z tym radzić,
                      > zamiast gonić wszystkich wokół w celu chronienia swojego.

                      Trzeba robić i to, i to, ale priorytetem jest obrona pokrzywdzonego, który sam jeszcze nie umie się obronić.
                      • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 17:43
                        scher napisał:

                        > Trzeba robić i to, i to, ale priorytetem jest obrona pokrzywdzonego, który sam
                        > jeszcze nie umie się obronić.
                        IMO. Najlepsza obroną jest nauka samoobrony. Szczególnie ważna, gdy już nie będziesz mógł latać za dzieckiem i naprawiać świata, tak, żeby jemu było dobrze. Na przykład w szkole.
                        • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 17:49
                          Pozwól, że najpierw pomogę dziecku w potrzebie, a potem (nie zamiast) będę je uczyć samoobrony.
                    • mama303 Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 17:51
                      joshima napisała:

                      > Zgadza się. Dlatego uważam, że w ramach wychowania, trzeba je nauczyć sobie z t
                      > ym radzić, zamiast gonić wszystkich w okół w celu chronienia swojego.

                      To nie chodzi o to, czy swoje czy nie swoje. Trzeba zwrócić uwagę dziecku, które się źle zachowuje. Dla dobra obojga dzieci ..... i ew. innych słyszących.

                      • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 18:01
                        mama303 napisała:

                        > To nie chodzi o to, czy swoje czy nie swoje. Trzeba zwrócić uwagę dziecku, któr
                        > e się źle zachowuje.
                        Oczywiście, ale też w ramach pewnych granic. Przecież nie będziesz mu nakazywać, że ma się bawić z Twoim dzieckiem i już. Ono ma prawo nie chcieć się z nim bawić. To co ewentualnie może tu być niegrzeczne to sposób w jaki to komunikuje. I tyle.
                        • mama303 Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 21:04
                          joshima napisała:

                          > To co ewentualnie może tu być niegrzeczne to sposób w jaki to komunikuje.
                          > I tyle.

                          No własnie o to mi chodzi, dziecko zachowuje sie niegrzecznie i trzeba mu to zakomunikować bo może nawet nie do końca to rozumieć.
                          • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 22:15
                            mama303 napisała:

                            > No własnie o to mi chodzi, dziecko zachowuje sie niegrzecznie i trzeba mu to za
                            > komunikować bo może nawet nie do końca to rozumieć.
                            No dobra. Zakomunikujesz mu, ale Twoje nie poczuje się od tego lepiej, bo to nie zmieni jego sytuacji.
                            • mama303 Re: idź sobie - jak reagować?? 19.05.12, 08:50
                              joshima napisała:

                              > No dobra. Zakomunikujesz mu, ale Twoje nie poczuje się od tego lepiej, bo to ni
                              > e zmieni jego sytuacji.

                              Myśle że poczuje sie lepiej niż gdybym nie zareagowała i w ten sposób pokazała że mozna sie tak zachowywać. Dziecko obserwuje rodzica, jesli rodzic nie zareaguje to moze pomysleć że widocznie cos z nim nie tak, że kolega może mu robic przykrośc a mama nawet nie zareaguje. Prawdopodobnie gdy mamy zabraknie to będzie umiało jakos sie bronić i protestowac a nie spuści uszka po sobie i odejdzie pokornie.
                              • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 19.05.12, 09:32
                                No i to wszystko co możesz. Tylko, że odniosłam wrażenie, że scher miał na myśli zupełnie coś innego.
                            • mama303 Re: idź sobie - jak reagować?? 19.05.12, 08:53
                              joshima napisała:

                              > No dobra. Zakomunikujesz mu, ale Twoje nie poczuje się od tego lepiej, bo to ni
                              > e zmieni jego sytuacji.

                              Jeszcze jedno: czy jak ktos zrobi Ci przykrośc a ktos inny zareaguje i stanie po Twojej stronie to nie poczujesz sie lepiej?
              • mskaiq Re: idź sobie - jak reagować?? 18.05.12, 21:38
                Kiedy ważne jest kto jest pokrzywdzony wtedy nie patrzy się jak można pomóc
                dzieciom bawić się razem a jak ukarać winnego albo go wykluczyć.
                A przeciez chodzi tutaj aby dzieci bawiły sie ze sobą bo cała radość bierze się z
                ich wspólnej zabawy.
                Każde dziecko ma również potrzebę potwierdzająca jego poczucie wigoru, wielkości
                czy doskonałości. Jeśli jedno z dzieci w zabawie traci takie poczucie wtedy zabawa
                przestaje cieszyć i wtedy dziecko będzie starało się wykluczć albo nie mieć
                kontaktów z drugim dzieckiem który pozbawia go takiego poczucia.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 19.05.12, 13:23
                  mskaiq napisał:

                  > Każde dziecko ma również potrzebę potwierdzająca jego poczucie wigoru, wielkości
                  > czy doskonałości. Jeśli jedno z dzieci w zabawie traci takie poczucie wtedy zabawa
                  > przestaje cieszyć i wtedy dziecko będzie starało się wykluczć albo nie mieć
                  > kontaktów z drugim dzieckiem który pozbawia go takiego poczucia.

                  Typowa jednostronna empatia. Wczuwanie się w sytuację agresora, ignorowanie potrzeb i odczuć pokrzywdzonego.
                  Serdeczne pozdrowienia ;-P
                  • mskaiq Re: idź sobie - jak reagować?? 19.05.12, 13:45
                    To jest empatia w dwie strony. Pokrzywdzony będzie jeszcze bardziej
                    pokrzywdzony przez karę wymierzona sprawcy bo straci nie tylko kolęgę
                    z którym lubi się bawić, ale straci również kontakt z kuzynami sprawcy.
                    Dodatkowo u sprawcy może się pojawić złość, która może zachować do
                    poszkodowanego przez wiele lat, jeśli nie przez całe zycie.
                    Pokazanie poszkodowanemu co się dzieje w głowie sprawcy pozwoli mu
                    zyskać to co nazywa się inteligencją emocjonalną. Pozwoli mu radzic sobie
                    z ludźmi w najtrudniejszych sytuacjach życiowych.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                  • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 19.05.12, 16:17
                    scher napisał:

                    > Typowa jednostronna empatia. Wczuwanie się w sytuację agresora, ignorowanie pot
                    > rzeb i odczuć pokrzywdzonego.
                    Zdaje się, że Ty równiez wykazujesz jednostronną empatię, tylko jesteś po drugiej stronie bieguna :P
    • Gość: basca Re: idź sobie - jak reagować?? IP: *.ghnet.pl 18.05.12, 17:50
      Haha, dowcip ci się udał:)
      Ale - uwaga staromoda - nie wylej dziecka z kąpielą
    • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 20.05.12, 00:42
      scher napisał:

      > Nie daj Boże, żeby kolega z pracy ukradł nam pieniądze. Nawet ukarać go nie idz
      > ie. Przecież domagając się kary, stracilibyśmy kolegę z pracy.

      A właściwie to za co chciałbyś ukarać dzieci opisane w pierwszym poście tego wątku? I jak to się ma do takiego postępku jak kradzież dokonana przez dorosłego?
    • mskaiq Re: idź sobie - jak reagować?? 20.05.12, 10:04
      Próbujesz generalizować i łączyć rzeczy które sie ze soba nie łącza. Jeśli
      chodzi o karę to kara nie wychowuje, nie zmienia na lepsze a na gorsze.
      Złem nie zmienia się zła, w taki sposób się je pogłebia.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • joshima Re: idź sobie - jak reagować?? 21.05.12, 12:37
      A czemu nie odpowiedziałeś na moje pytania? Za trudne?
      • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 21.05.12, 18:43
        Na pytanie pierwsze:
        Nijak nie chciałbym ukarać dzieci opisanych w pierwszym poście tego wątku.

        Na pytanie drugie:
        Musisz prześledzić wątek i sprawdzić, na co i komu odpowiadałem. Wtedy brak związku z pierwszym wątkiem stanie się dla Ciebie oczywisty :)

        Ponieważ merytorycznie wszystko zostało powiedziane, wyłączam się, bo nie mam ochoty na kolejny flejm ;)
        • scher Re: idź sobie - jak reagować?? 21.05.12, 18:44
          Autokorekta:
          brak związku z pierwszym postem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja