karolinaaa79 11.05.12, 14:16 Staram sie wychowywać syna tłumacząc wszystko, jednakże czasem kary stosować trzeba.. jakie stosujecie kary dla takiego małego dziecka - 3.5 letniego? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rulsanka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 11.05.12, 14:42 Za co chcesz karać? Jakie konkretne zachowania ci przeszkadzają. Bo być może da się je wyeliminować w inny sposób. Dlaczego uważasz, że trzeba karać? Jest jakiś obowiązek? Najlepsze są kary naturalne, typu "sypiesz piaskiem na dzieci = koniec zabawy w piaskownicy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domza2 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 11.05.12, 16:06 Ja mam trzylatkę i choć może nie uważam, że "kary stosować trzeba" to jednak ostatnio dziecko stało się "nieposłuszne" (biorę w nawias, bo nie cierpię tego słowa, jednak wyraża ono to, co chcę powiedzieć:) do kwadratu. Problemem jest wyegzekwowanie podstawowych spraw, trzeba się gimnastykować jak wąż, żeby córka umyła ręce itd. Niemal na każdą propozycję (bo raczej nie wydaję kategorycznych poleceń, pewnie to źle i widać są skutki) dziecko ma swoją odpowiedź, oczywiście na "nie". Nigdy nie chciałam tresować dziecka. Do tego dochodzi u mnie i męża zbyt duża empatia - niestety zawsze dobrze rozumiemy motywy postępowania dziecka, a to że, była zmęczona, a to, że rozżalona, a to że jeszcze chwilę chciała się pobawić etc. Mam ostatnio wrażenie, że dziecko staje się rozwydrzone, a my je wiecznie tłumaczymy. Razem z mężem bardzo koncentrujemy się na naszej jedynaczce, tak już jest, bo jest to rodzicielstwo raczej późne i wyczekane. Nie chcę mieć dziecka jak trusia, jak robot, ale takiego, które rozumie i stosuje się do podstawowych zasad, typu: zdjąć buty po wejściu do domu, umyć łapy z piachu, etc. Dodam, że w przedszkolu córka jest określana jako bardzo żywa i nieprzeciętnie inteligentna, ale stosuje się do zasad i panie nie mają z nią żadnych problemów. Daltego ja też się podepnę : jakie kary stosować. Nie piszcie, że kary są bez sensu, że po co. Chodzi mi o naturalny "strach" dziecka przed konsekwencjami danego czynu. Więc, jakie to mogą być konsekwencje? Dodam, że stosuję wyłącznie tzw. właśnie naturalne konsekwencje, które nie powodują, że dziecko modyfikuje swoje zachowanie następnym razem. Jeśli wydaję jakieś "polecenie", typu idziemy się myć i naprawdę nie mam ochoty udawać psa, kota, traktować wszystkiego zabawowo (bo na Boga trzylatka podstawowe polecenia powinna już wykonywać) to najpierw mówię, potem powtarzam, potem powtarzam groźniejszym tonem, potem liczę do 3, a jeśli to nie skutkuje to niosę - czego najbardziej nie cierpię, raz, że względu na ciężar dziecia, dwa - nie cierpię takiej szarpaniny. doradźcie Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 11.05.12, 20:34 W wieku 3 lat jest bardzo duży skok rozwojowy. Mój syn przez to przechodził. W pewnym momencie próbowałam kar, raczej tych naturalnych, czyli nie wyjdziemy dopóki się nie ubierzesz. W chwilach desperacji, gdy syn szalał, niszczył, wrzeszczał i nie słuchał- albo ja wychodziłam do innego pomieszczenia, albo jego tam zanosiłam i zamykałam na chwilę. Efekt - eskalacja problemu. Zdałam sobie sprawę, że pewne jednostki są nietresowalne (i dobrze) i odpuściłam. Ubierałam na bajce, wyręczałam dziecko we wszystkim. Przytulałam, uśmiechałam się, ogólnie uzbroiłam się w mega cierpliwość. Po jakichś 2tygodniach od epicentrum - syn uspokoił się. Zaczął współpracować i ogólnie zmienił się nie do poznania. Mądry, pomocny, zero buntu. Dużo dojrzalszy niż przed skokiem rozwojowym. Ostatnio, po kilku miesiącach sielanki, młody przechodził bunt czterolatka. Ale ja, mądrzejsza o doświadczenia z poprzednich wakacji, nie robiłam nic na siłę. Buncik mija jak delikatny powiew wiatru, a nie burza, jakiej doświadczyłam wtedy. Na siłę należy robić rzeczy tylko niezbędne dla życia i zdrowia. Dziecko wyrywające się i wbiegające na ulicę - zanosiłam na siłę do samochodu. Na siłę można podać lekarstwo. Co do mycia rąk - to raczej zastosowałabym konsekwencję w postaci braku posiłku lub zabawy. A w ogóle to pokazałabym jakieś zdjęcia pasożytów jelitowych, jako rezultat nie mycia rąk. Ja pokazałam zdjęcia próchnicy i problem z myciem zębów minął. Reasumując - kary rzadko działają, czasem wręcz nasilają problem. Jeśli działają to zazwyczaj dlatego, że są nieadekwatne, zbyt surowe w stosunku do przewinienia. W okresie buntu, skoku rozwojowego, trzeba trochę rozluźnić zasady, utrzymując tylko te niezbędne dla życia i zdrowia. Takie chwilowe zawieszenie broni skraca i łagodzi przebieg buntu. A potem, gdy dziecko myśli już racjonalniej - wracamy do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basca Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.ghnet.pl 11.05.12, 22:44 > Na siłę należy robić rzeczy tylko niezbędne dla życia i zdrowia. Właśnie, czy tylko? Czasami na siłę ubieram moje dziecko. Dlatego że ja mam ochotę wyjść na spacer. Na siłę również zdarzyło mi zabrać dziecko ze spaceru. Bo byłam głodna i zmęczona. Nie zawsze sprawdza się negocjacja, uprzedzanie itp. A ja też jestem człowiekiem i nie mogę myśleć jedynie o spełnianiu oczekiwań mojego dziecka:) Odpowiedz Link Zgłoś
mad_die Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 11.05.12, 22:52 Tak, tylko :) Przecież spacer jest niezbędny dla zdrowia :D A i zjeść musisz i odpocząć :P Więc tak, tylko w przypadku rzeczy niezbędnych dla życia i zdrowia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
basca_basca Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 11.05.12, 23:03 A ja byłam przekonana, że chodziło tylko o zdrowie i życie dziecka, nie moje :P Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcowa_anulka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 17:13 Hihi cudne :D Podoba mi się powiedzenie: martwa matka to zła matka! Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 13:55 To masz słabe dziecko i mało sprytne. Mój trzylatek rozebrałby się sam 10x szybciej niż ja go ubrałam. Co do wynoszenia z placu zabaw, to u mnie się sprawdzała zasada "ostatni i jeszcze 1". Po tym wychodziliśmy, a syn to szanował. W okresie buntu trzylatka zamiast wyjść z fontanny, zaczął biegać i uciekał, więc po ostrzeżeniu został wyniesiony, bo właśnie nie chciałam czekać w nieskończoność. Moje dziecię ważyło wtedy 13kg, ale on ma siłę dzikiego zwierzęcia. Samochód był daleko. Trzymałam go w jedynej pozycji, która powodowała, że się nie wyślizgiwał. Wyglądało to dość dramatycznie, tym bardziej, że syn wrzeszczał "Puść! moje gardło! nie mogę oddychać!" Nie trzymałam go w żadnym razie okolicach szyi, ani problemów z oddychaniem nie miał (wrzeszczeć miał siłę). To cud, że policja do nas nie przyjechała. Jestem naprawdę silną kobietą, a po tej akcji byłam wypruta. Na siłę, to tylko sytuacje ekstremalne, albo gdy dziecko jest słabe/mało sprawne. Też do pewnego wieku. Pięciolatka nie ubierzesz na siłę, dlatego warto ćwiczyć negocjacje już wcześniej. U mnie rozwiązania siłowe, typu umycie zębów, przechodziły w miarę bezproblemowo do wieku poniżej 3 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
basca_basca Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 16:44 > To masz słabe dziecko i mało sprytne. Mój trzylatek rozebrałby się sam 10x szyb > ciej niż ja go ubrałam. Nie, mam silne i sprawne dziecko. Rozebrało się, a ja ubrałam jeszcze raz. Ale byłam bardzo zdeterminowana. Odpowiedz Link Zgłoś
mad_die Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 11.05.12, 22:50 Jeśli wydaję jakieś "polecenie", typu idziemy się myć i naprawdę nie mam ochoty > udawać psa, kota, traktować wszystkiego zabawowo (bo na Boga trzylatka podstaw > owe polecenia powinna już wykonywać) to najpierw mówię, potem powtarzam, potem > powtarzam groźniejszym tonem, potem liczę do 3, a jeśli to nie skutkuje to nios > ę - czego najbardziej nie cierpię, raz, że względu na ciężar dziecia, dwa - nie > cierpię takiej szarpaniny. doradźcie No ale to jest proste. Nie mowisz "idziemy się myć" tylko patrzysz co dziecko robi i dajmy na to rysuje, to mowisz "ale ladnie rysujesz, jak dokonczysz ten rysunek pojdziemy sie umyc", za chwile sprawdzasz jak wyglada sytuacja z rysunkiem, dziecie kończy, mowisz, "super narysowałas, bardzo ladna sukienke ma dziewczynka/ piekne lapy ma kotek" i "no to chodź do lazienki" i wsio. Czy masz jeszcze jakies inne sytuacje w ktorych mała jest "niegrzeczna"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domza2 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.05.12, 07:37 Hehe, przeważnie tak robię jak to opisujesz! Bo przecież nie wtryniam się dziecku w zabawę. Ale u mnie przeważnie jest "nie, muszę sobie naszykować to, tamto", więc mówię " dobrze, naszykuj i idziemy. ja czekam", a córka szykuje w nieskończoność - to łagodny przykład, bo po przyjściu z piaskownicy dziecko w butach z piachem biega po całym domu, za nic nie da się zaciągnąć do łazienki. Próbowałam nie dawać jedzenia , gdy ma brudne łapki, wtedy były straszne wrzaski, a jednak obiad zjeść musi. Jest wiele sytuacji, w których córka jest nieposłuszna. Przeważnie nie potrafi poradzić sobie z jakąkolwiek odmową. Staram się dziecku tłumaczyć swoje motywy. Jednak to nie działa oczywiście, musi być wszystko tu i teraz i tak jak ja chcę (czyli dziecko). Wtedy są płacze, krzyki, wrzaski. Staram się im nie ulegać, a po chwili pomóc dziecku się uspokoić. Do tego doszły walki na placu zabaw - a kiedyś wychodzenie z córką było dla mnie przyjemnoiścią. Walki są wiadomo o rzeczy swoje i innych dzieci ( wiem, że to ten okres, ale u nas to już dochodzi do absurdu i ciągłego płaczu mojej córy), o wyjście z placu zabaw, kiedy już widzę, że jest zmęczona i zaraz dojdzie do awantur (też niestety stosuję polecenie, powtórzenie, potem liczę do 3 , a potem zabieram i niosę). Występują jeszze znane frustracje, typu płacz, gdy kwadrat nie chce stać na kole, czyli jak ja to nazywam " wściekłość na prawa natury" - wtedy ryk jest wielki, pomagam się uspokoić. Ja wiem, że te ryki to po prostu jej emocje, ale jestem tym bardzo bardzo zmęczona. Tak jak pisze Basca - moim zdaniem nie chodzi o egzekwowanie tytlko najważniejszych rzeczy. Czasem wypicie kawy jest ważną rzeczą dla matki (która ma niskie ciśnienie) i ma PRAWO a nawet obowiązek wyegzekwować dla siebie ten czas. Bo w dwójce rodzic-dziecko rządzi rodzic. I coraz bardziej do mnie to dociera. Rusłanka - zgadzam się w większości z Tobą. Niestety, odpuszczając, jak piszesz, jest coraz gorzej. Jeśli jeden raz popuszczę dziecku z rękami, znowu stracimy rytm, to samo dotyczy spania. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 13:42 Wiesz, to nie chodzi o to, że ja np. odpuściłam umycie rąk przed obiadem. Raczej o to, że wyluzowałam i uzbroiłam się w mega cierpliwość (choć z natury jestem niecierpliwym nerwusem). I jak już wyluzowałam, to dziecko też się jakby uspokoiło. Dziecko wyczuwa nastrój rodzica. Odpuściłam w tych sprawach, w których to się dało zrobić i miało sens. Czyli np. zamiast czekać 2 godziny aż syn zje sam łyżkę jogurtu, karmiłam go. Albo zamiast ubierać na siłę, ubierałam go przy bajce. Ogólnie więcej przytulałam, zanosiłam np. do łazienki, albo chociaż szliśmy za rączkę. W wielu negocjacjach sprawdzały się mówiące pluszaki. Np. ulubiona żabka namawiała syna do czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domza2 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.05.12, 15:03 Robię tak jak opisujesz - ułatwiam życie sobie i dziecku - oczywiście ubieram czasem przy bajce (chociaż z tym akurat nie ma problemu) czy też podkarmiam, jak idzie opornie i wiele innych takich udogodnień. Rozumiem swoje dziecko - jak już pisałam ZBYT dobrze widzę wszystkie motywy działania dziecka, do tego bardzo dobrze pamiętam własne dzieciństwo, wszelkie emocje, powiązane z konkretnymi sytuacjami. Nie jestem absolutnie typem rygorystycznym , zaciętym, mającym zawsze rację - wręcz przeciwnie, myślę, że jestem zbyt empatyczna, miękka, łagodna, a zarazem niekonsekwentna i niecierpliwa - niestety oboje z mężem tacy jesteśmy, żadne nie stanowi przeciwwagi:( Ale wiesz, gdy dziecko ma już te 3 lata to bardzo bym chciała nie musieć uciekać się do sposobów, żeby coś zostało wykonane. Przez te niemal 3 lata zawsze byłam taka pomysłowa (choćby to, co piszesz z pluszakami) , wymyślałam cuda na kiju, a teraz czuję, że już nie powinnam i dwa - jestem już zmęczona. Przecież panie w przedszkolu niczego nie wymyślają, a dziecko jest posłuszne. Dzieci w mojej rodzinie wychowywane znacznie bardziej rygorystycznie, a niektóre wręcz surowo zachowują się nienagannie, sprawiają wrażenie bardzo dobrze wychowanych, a przy tym szczęśliwych. A u nas niby tak fajnie jest w domu, pełno radości, śmiechu, lubimy się wszyscy wydurniać, rozumiemy nasze dziecko, okazujemy mu wszystkie emocje, jest tak luźno... no może aż ZA - zaczęłam się zastanawiać, czy to aby dobrze, czy to aby nie błąd. Ja wiem, że moje dziecko jest wyjątkowo żywe. Wszyscy to potwierdzają, taką mam informację ze środowisk , gdzie dziecko przebywa. Równocześnie, że córka jest bardzo pogodna, zawsze uśmiechnięta, pozbawiona agresji itd. Ale ja mam spore wątpliwości, bo czasem idzie nam tak opornie, a dzieci w rodzinie są takie posłuszne... Ile razy Rusłanka podaję rączkę czy wręcz chcę nieść, przeważnie jest na "nie". Panie w przedszkolu mówią, że córka jest taka samodzielna, że nie zrobi nic dopóki sama tego nie postanowi, sama nie zadecyduje, ale do jasnej ciasnej w domu to my decydujemy, to my jesteśmy rodzicami, a nie mały bąk, przy którym czasem jestem taka bezsilna, no bo właśnie nie chcę się szarpać, ciągnąć na siłę, a równocześnie szlag mnie trafia jak widzę, jak brudne łapy wędrują do oczu, które ledwo co wyleczyłam antybiotykiem. Kumasz?:) No , wyżaliłam się przynajmniej:)) dzięki za porady Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 16:12 W przedszkolu panie sobie radzą, bo to przedszkole. Dziecko zachowuje się najgorzej, tam gdzie czuje się najbardziej swobodnie. Skok rozwojowy trzylatka, to krótki etap. Zauważa go głównie matka, bo to ona ponosi ciężar negocjowania itp. I dlatego u innych dzieci mogłaś przegapić. Poza tym dzieci są różne, mają różne temperamenty. Pocieszam. Ten etap szybko mija. Naprawdę, a potem dziecko cud miód. Wiele razy udaje mi się teraz postawić sprawę, na zasadzie "bo tak", wcześniej się nie dawało. Dzieci się naprawdę zmieniają i czasem wystarczy chwilkę poczekać, by minęła najgorsza burza. Odpowiedz Link Zgłoś
akdt Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 21:06 Przy tego typu sytuacjach proponuje dziecku tzw. pozorny wybor. Działa w wielu sytuacjach. Trzeba tylko byc kreatywnym w stresujacej sytuacji. Technika zasiegnieta z NLP: Dziecko weszło na stół. Mowimy: " Zajedziesz sam, czy mam Ci pomoc?" cel: zejdziesz Dziecko nie chce sie ubierac. Mówimy " Włożysz sukienke w kwiatki czy kropki?' cel: wlozysz Dziecko nie chce posprztac zabawek. Mówimy: " Posprzatasz sam czy mam Ci pomoc" cel: posprzatasz. Dzieci bardzo lubia miec wybor, a i mama bedzie szczesliwa, ze bez walki osiagnela to o co prosi. Zaciekawianie dziecka: " Czy wiesz jak szybko mozesz sie ubrac?" i np. proponujemy odliczanie ewntualnie wlaczamy stoper. Inne słowa " magiczne", ktore zwroca uwage dziecka: jak bardzo, jak mocno, jak szybko, jak głęboko, ciekawie, o ile łatwiej, w pełni, przyjemnie. Staram sie nie uzywac "nie". Zabraniam przez zaprzeczenie zamiast " nie biegaj" mowie "stoj"; zamiast 'nie placz" mowi: "uspokoj sie". W innych sytuacjach np. stoimy w kolejce dziecko, zaczyna sie niecierpliwic i widzimy, ze zaraz wybuchnie. Odwracamy uwage. Sytuacja przykladowa z ksiazki :" widzisz ta mame z dzidzia? O tam! Jak myslisz, dokad oni dzis pojada?" -"do francji" -"do francji? A jak oni tam pojada?"- odpowiada zaciekawione dziecko -" odrzutowcem" -"taaak? a gdzie beda siedzieli? itd itd. Stram sie nie uzywac sformułowan w stylu : " jezeli nie posprzatasz pokoju nie obejrzysz bajki" Odwracam: "Jak tylko posprztasz pokoj obejrzysz bajke" Cel jest ten sam a 2 zdanie o wiele lepiej brzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 12.05.12, 22:45 Pozorny wybór działa raczej przy dwulatkach niż trzylatkach. Trzylatek na pozorny wybór odpowiada "nie chcę ani tego ani tego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuszeani Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 15:28 > Dziecko weszło na stół. Mowimy: " Zajedziesz sam, czy mam Ci pomoc?" cel: zejdziesz Tja, u nas to działało przez jakieś 5 dni ;) Teraz odpowiedź brzmi: "nie!" Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 13.05.12, 08:44 Gość portalu: domza2 napisał(a): > Ale wiesz, gdy dziecko ma już te 3 lata to bardzo bym chciała nie musieć ucieka > ć się do sposobów, żeby coś zostało wykonane. Ha ha. TO pułapka stara jak świat. Niektórym trzyletnie dziecko wydaje się już taaakie duże (a szczególnie jak ma młodsze rodzeństwo) a tymczasem to jest ciągle bardzo małe i bardzO niedojrzałe dziecko... > Ale ja mam spore w > ątpliwości, bo czasem idzie nam tak opornie, a dzieci w rodzinie są takie posłu > szne... Wcale nie wiem czy to aż takie dobre. Ja jednak stawiam na samodzielne myślenie i niezależność. Uważam, że to potencjał na przyszłość nawet jeśli teraz utrudnia nieco życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuszeani Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 15:26 Domza, dzięki Ci za to wyżalenie, jakbym czytała o swoim Młodym (na razie nie ma jeszcze 2 lat, więc strach pomyśleć, co będzie dalej...)! I rozumiem frustrację na propozycje prostych chwytów, które sprawdzają się u _wszystkich_ dzieci tylko u naszego jakoś nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domza2 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.05.12, 10:07 Joshima - zgadza się, ja też zawsze stawiałam na samodzielność w mysleniu, niezależność, itd. niż na posłuszeństwo, no ale minimalna doza posłuszeństwa jest przecież także konieczna:) Rusłanka - pewnie, że tak. Moja mądrala umie przejrzeć mnie na wylot:)) jeśli chodzi o ten "pozorny wybór":))) Gdybym powiedziała : ubierzesz sukienkę w kaiwtki czy w motylki, moja odpowiedziałaby : teraz się w ogóle nie ubieram, bo sobie szykuję autka:))) Ale pozostałe rady AKDT są bardzo fajne i ... od dawna zupełnie intuicyjnie przeze mnie stosowane. Odwracanie uwagi jest bardzo skuteczne i zawsze tak robię - przykład z kolejką w sklepie. Najgorzej, jeśli rodzic upiera się przy swoim "mówiłam ci, że nie pozwalam, no mówię ci, nie pozwalam " i tak ciągnie - wtedy zaczyna się spirala i walka. A czy każda z nas czasem nie myśląc o stosowaniu sposobów chciałaby powiedzieć "umyj łapki" i widzieć, że są umyte? Ja tak tutaj narzekam, a dziecko od wczoraj mam bardzo "grzeczne". Chyba domyśliła się, że się tutaj żalę na nią:))) Ja u swojego dziecka nie obserwuję okresów "buntu" i wyciszenia trwających dłużej, np. kilka miesięcy, u nas to się odbywa raczej w króciutkich okresach, np. tygodniowych, sinusoidalnie i jest przeważnie powiązane z ciągłymi infekcjami. Jak dziecko wchodzi w infencję to jest nieznośne, potem czas jej trwania - jeszcze gorzej, a potem wychodzenie - też osłabienie i wiadomo jakie zachowanie. Potem tydzień spokoju i apiat to samo:)) Dzięki za wszystkie rady. Spróbujemy to przetrwać zachowując wzajemną "przyjaźń", no bo jednak bardzo się lubimy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domza2 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.05.12, 10:11 Dodam jeszcze, że stosowanie się zawsze jedynie do "tu i teraz" uważam jednak za błędne. Np. nie mówienie nigdy, że tego czy tego NIE WOLNO, a jedynie "zejdziesz ze stołu czy mam ci pomóc". Warto zaznaczyć wyraźnie, że po stole "nie wolno chodzić" - wtedy wykształca się jednak pewna zasada. Chociaż dziecko wielokrotnie pewnie ją złamie to uczy się tego, czego mu w danym domu nie wolno, a przykładem na to może być chociaż to, jak poinformuje o tym fakcie inne dziecko, które w jego obecnosci wejdzie na stół, powie zapewne "co ty robisz?? przecież na stół nie wolno wchodzić". Dlatego uważam, że warto stawiać jasne granice poprzez użycie frazy z "nie wolno" i nie dotyczy to u mnie tylko rzeczy zagrażających życiu czy zdrowiu, bynajmniej, również wielu innych sytuacji dotyczących regulacji życia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 13.05.12, 11:09 Gość portalu: domza2 napisał(a): > Joshima - zgadza się, ja też zawsze stawiałam na samodzielność w mysleniu, niez > ależność, itd. niż na posłuszeństwo, no ale minimalna doza posłuszeństwa jest p > rzecież także konieczna:) Owszem, ale są takie okresy w życiu dziecka (na szczęście nie trwają wiecznie) kiedy nie warto o nią walczyć za wszelką cenę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kobylczusia Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 13.05.12, 23:24 u mnie ostatnio moj syn sam chce swego rodzaju ograniczenia, az dziwi mnie to ale widze ze mu to daje jakies poczucie bezpieczenstwa. otóż idzie sie bawic z tata i mowi: nastaw budzik ile bedziemy sie bawic, i dzwoni budzik- zero placzu, wymysla sobie sam nowa zabawe, i tak w kólko chodzi i chce budzik. co tez zaczelo dzialac u mojego 3,5 latka to zwalczenie histerii w sklepie. przed wejsciem umawiamy sie ze idziemy na zabawki na chwile poogladac i sie zgadza, zero histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 24.05.12, 15:14 kobylczusia napisała: > u mnie ostatnio moj syn sam chce swego rodzaju ograniczenia, az dziwi mnie to a > le widze ze mu to daje jakies poczucie bezpieczenstwa. otóż idzie sie bawic z > tata i mowi: nastaw budzik ile bedziemy sie bawic, i dzwoni budzik- zero placzu > , wymysla sobie sam nowa zabawe, i tak w kólko chodzi i chce budzik. Po prostu zrobił sobie z tego zabawę, Nie jest to dla niego ograniczenie tylko sposób skupiania na sobie uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
saguaro70 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 24.05.12, 19:34 Żadnych. Ale często kary zastosować trzeba u rodziców. Bo słabo zajmują się dziećmi, oganiają się jak jest coś ważnego do roboty. A dlaczego nie pozwolić np. na wspólne gotowanie obiadu? Jak ubrudzi, wytrzesz. Albo razem sprzątać. Często słyszę gadki, zostaw to, bo ja jako mama zrobię to lepiej i szybciej. Dziecko przed kompem albo tv. Dzieci czasem się nudzą. Dzieci zajęte nie psocą :D Często gęsto moje dziecko przerywa rozmowę małżeńską, albo jak rozmawiam z matką. Chce być w centrum uwagi. Wtedy się wycofuję, pogadać z matką zdążę. A Ty.. Dam Ci przykład, hipotetyczny.. Jesteś u kumpeli na kawie. Gadasz sobie miło i dzwoni dzwonek do drzwi. Wchodzi ktoś kogo nie lubisz, nie znosisz. Co myslisz w takiej chwili. Bo moja pierwsza myśl- niech ta franca spie...a, po cholerę tu przyszła, jak mam wazne sprawy do omówienia. Dziecko też człowiek. Ale rodzice o tym zapominają Pozdrawiam cieplutko :):) Odpowiedz Link Zgłoś
anet01 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 25.05.12, 17:11 Też jestem zdania że dziecko zajęte nie psoci. Ale powinno wiedzieć ze mama też ma swoje obowiązki,przyjemności i że nie tylko sprawy dziecka są najważniejsze. Rozumię że dziecko przerywa często rozmowę miedzy rodzicami bo chce być w centrum ale musi również wiedzieć ze nikomu w rozmowie się nie przerywa i tak się nie robi.Nie wyobrażam sobie sytuacji by przerwać rozmowę bo dziecko tak chce.Owszem w bardzo ważnej sytuacji gdy coś dziecku się dzieje. Dziecko musi znać zasady i tyle,bo wyrośnie na rozkapryszonego,zadufanego w sobie człowieka,który nie będzie umiał innych słuchać ,czekać bo często w życiu czekamy na coś. Odpowiedz Link Zgłoś
anet01 Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 25.05.12, 21:20 Ja często jak dziecko mnie nie słucha,nie robi to o co proszę jak nie trzeba to z nim nie walczę chociaż oczywiste ze pewne rzeczy wykonać musi jak mycie itd....za jakiś czas dziecko przychodzi do mnie i mówi mama zbudujemy dom z klocków ja wtedy mówię:,,Kotku jak mama prosiła ubierz się nie słuchałeś mamy więc mama teraz nie słucha co ty mówisz i domu budować nie będziemy". A kary takie jak nie oglądanie bajek,stanie w kącie,chowanie zabawek nie uważam by były krzywdzące dla malucha skoro się nieodpowiednio zachowuje powinno poczuć konsekwencje swego zachowania.Ale ważne jest również chwalenie za to że jest grzeczny.Tzn,ale kotku dziś grzeczny byłeś mama jest dumna z Ciebie i dlatego jutro pójdziemy na lody.Mojemu 3,5 latkowi codziennie powtarzam pamietaj że za złe zachowanie dzieci mają karę a za grzeczne nagrode.Mama się cieszy jak jesteś grzeczny a smuci jak rozrabiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamine Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 20:36 Żadnych. Kiedy widzę, że sytuacja niebiezpiecznie zbliża sie do wybuchu, staram się rozładować napiecie - żartem, zabawą. Wiem, kiedy moja córka wchodzi w fazę gorszego nastroju - kiedy jest zmęczona, głodna, niewyspana. Staram się jej nie fundować wtedy żadnych dodatkowych "atrakcji", np. kąpię ją wcześniej niż na pięć minut przed tym, zanim padnie ze zmęczenia, nie zabieram się do mycia głowy, kiedy oczy jej się zamykają i takie tam. Bardzo mi w codziennych sytuacjach pomaga lektura "Rodzicielstwa przez zabawę", tam jest masa fajnych trików na to, jak własnie zamienić w zabawę poranne marudzenie np. przy wyjściu do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
ula.malko Re: 3,5 latek - jakie kary stosujecie? 31.05.12, 11:11 Witam, Jestem przeciwniczką kar. Uważam, że w kontakcie z dziećmi tak jak w ogóle z ludźmi nie trzeba stosować się do kar by móc stawiać granice, odwoływać się do zasad, budować relacje. Ktoś już to w wątku zaznaczył - warto tworzyć zasady oparte o nasze własne, aktualne potrzeby. Dlatego też, poza zasadami dotyczącymi bezpieczeństwa raczej trudno znaleźć sztywne reguły, które obowiązują w każdych warunkach. Dzieciom, ale także nam samym łatwiej respektować zasady, które są konkretne i adekwatne do danej sytuacji, niż te oparte o 'nigdy' lub 'zawsze'. W dodatku dzieci nie są złośliwe, nie zależy im na tym by nas ranić czy sprawiać byśmy byli zdenerwowani, dlatego odwołując się do tego co czujemy czy czego chcemy mamy większe szanse, że dziecko to uszanuje:) Np. zamiast 'Nie wolno chodzić po stole' powiedzcie 'Nie zgadzam się, żebyś wchodził na stół bo boję się, że spadniesz'. Zasady 'nie wolno' zakładają, że nigdy, pod żadnym warunkiem nie można ich łamać, warto je zarezerwować na sytuacje, które rzeczywiście tego wymagają - np. nie wolno wkładać palców do kontaktu. Zanim poprosimy o coś dziecko zastanówmy się czemu nam na tym zależy - czemu ma myć ręce? Czemu ma kończyć zabawę? Czemu ma się ubrać? I nie chodzi mi teraz o to by wdawać się w długie tłumaczenia i przekonywania. Czasem wystarczy powiedzieć - 'chcę, żebyś teraz zdjął buty bo są zapiaszczone i potem piach jest w całym mieszkaniu.' Kolejnym ważnym aspektem są wspomniane już naturalne konsekwencje. Jeśli dziecko mimo Waszych próśb wbiegnie do mieszkania i rozniesie po nim piach, to gdy już zdejmie buty bierzecie szczotkę i wspólnie zamiatacie. Ale uwaga - to nie ma być kara - dlatego nie należy krzyczeć czy mówić - 'Zobacz, co żeś narobił! A nie mówiłam? Teraz trzeba wszystko sprzątać.' Małe dziecko dopiero uczy się jak świat działa, uczy się konsekwencji swojego działania, swojego sprawstwa - czasami poprzez wielokrotne powtarzanie tych samych czynności. My, dorośli, już to wiemy, ale one muszą mieć możliwość poznania zależności przyczynowo - skutkowych. Dlatego warto w takiej sytuacji pokazać dziecku konsekwencje jego zachowania - 'Zobacz, miałeś piach na butach i jak biegałeś po mieszkaniu to on spadł z butów i teraz jest na podłodze. Chodź zamieciemy go teraz, bo nie chcę, żeby był na podłodze/żeby wszedł mi w skarpetki..'. To co również polecam to zauważanie zachowań dziecka, które cenicie. Napisała kiedyś tekst o sposobach 'chwalenia', może się przyda - www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79340,11005237,Pochwala_madrego_chwalenia.html Polecam też bardzo książkę Jespera Juula 'Twoje kompetentne dziecko'. To oczywiście wszystko wymaga całej masy cierpliwości i spokoju, dlatego tak ważne jest by dbać o swoje potrzeby. Bo też im Wy będziecie spokojniejsi tym dziecko, które chłonie Wasze emocje, będzie mniej nerwowe. Pozdrawiam serdecznie, Ula Malko Odpowiedz Link Zgłoś