wyzwiska tylu "brzydki" "głupi" 3,5 latek

11.05.12, 14:20
mój syn jest bardzo podatny na wszelkie wyzwiska, typu - głupi, brzydki, zgniłe jajo czy nie lubię cie itp. Ostatnio ciagle mi wykrzykuje (gdy jest coś nie po jego mysli) ze jestem brzydka, męzą chce "wyrzuć do śmieci" itp. Co chwile słyszymy jakieś jego wyzwiska i teksty.
jak reagujecie na takie teksty typowo podsłyszane w przedszkolu? Syn jest najmłodszej grupie przedszkolnej-ma 3,5 roku.

czy karcić za to? czy ignorować? tłumaczymy ze brzydko tak mówi, obiecuje ze nie będzie i zaraz od nowa.
    • Gość: domza2 Re: wyzwiska tylu "brzydki" "głupi" 3,5 latek IP: *.rzeszow.vectranet.pl 11.05.12, 16:16
      Osobiście nie karcę. Dziecko w ten sposób wyładowuje swoją frustrację. Gdy skończy się wściekać, biorę na kolanka, mówię , że wiem, że się zezłościła itd. ( o dziwo to doskonale pozwala się dziecku uspokoić), ale tacie czy mamie zrobiło się przykro. Nie wymagam od dziecka przeprosin, może to źle - ale mam z tym własne negatywne wspomnienia. Czasem, gdy i ja się zdenerwuję, podniosę głos, wtedy dajemy sobie całuska na zgodę i wszystko mija. To chyba taki okres z tymi cudownymi tekstami:)
    • joshima Re: wyzwiska tylu "brzydki" "głupi" 3,5 latek 11.05.12, 18:26
      Sądzę, że to jedyny sposób w jaki dziecko w tym wieku potrafi wyrazić frustracje. Nie spodziewasz się chyba, że taki maluch stanie naprzeciwko Ciebie i w pełni opanowanym głosem i stosując wyrafinowane słownictwo oświadczy Ci, że go czymś zdenerwowałaś na maksa.

      Moim zdaniem, po uspokojeniu się dziecka należy z nim porozmawiać i wskazać mu jakieś alternatywne sposoby komunikowania o swoim wzburzeniu :)
    • el_elefante Re: wyzwiska tylu "brzydki" "głupi" 3,5 latek 14.05.12, 09:55
      Uniwersalnej metody nie ma, zależy od dziecka i zależy też od relacji rodzica z dzieckiem. Można powiedzieć "oj, to nie było miłe" i czasami wystarcza. Można powiedzieć "chyba jesteś na mnie zły - o co się zezłościłeś?" i czasem udaje się zrobić z tego dialog. Najczęściej nie trzeba wiele tłumaczyć, wystarcza sama reakcja. Młody obserwuje i wyciąga własne wnioski. Warto okazać trochę zaufania dziecięcej intuicji i ograniczyć tłumaczenie kosztem pokazania. On może nie rozumieć skąd się bierze deszcz (trzeba wyjaśnić) ale wyczuwa nastroje, interpretuje ton głosu, mimikę i gesty (nie zawsze trzeba wyjaśniać).

      Na pewno unikałbym pouczania w rodzaju "nie mów tak", bo to jedynie dodawanie kolejnej pozycji do i tak zazwyczaj przerośniętej listy zakazów, z kiepskim rokowaniem w dodatku. Za to można poinformować dziecko, że takie słowo jest brzydkie, albo że sprawia przykrość - bez rozwijania tematu. Wydaje mi się, że to o wiele lepiej działa. Ale to w przypadku mojego syna, inne dzieciaki mogą mieć inaczej. :)
    • ula.malko Re: wyzwiska tylu "brzydki" "głupi" 3,5 latek 14.05.12, 17:01
      Witam,
      Zgadzam się, że dla tak małego dziecka jest to sposób na wyładowanie frustracji czy złości. Warto się zastanowić, które słowa rzeczywiście są wyzwiskami i Państwa rażą, jeśli syn mówi - nie lubię Cię, wyrzuciłbym Cię na śmietnik to mówi o tym co czuje i sądzę, że jakkolwiek może nie jest to zbyt miłe to dobrze dać mu na to przyzwolenie:) Uczy się, że wolno mu mówić co czuje. Jeśli mówi, że jesteście Państwo głupi, a nie chcecie by tak do Was mówił to po takim 'wybuchu' porozmawiajcie. Możecie powiedzieć np.: widzę, że jesteś zły, rozumiem, że nie podoba Ci się... ale nie chcę, żebyś mówił, że jestem głupia.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja