obrazalska dwulatka:-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 00:14
Witajcie - sytuacja ksiazkowa, ale dla mnie -choc drugie dziecko - to absolutna nowosc i nie wiem, czy reaguje jak powinnam:). poradzcie,

Starsza corka 5 lat, mlodsza rowno 2.
Przytulam starsza/czytam starszej/ jem obiad/kąpię się.
Mloda ma akurat inną wizję, tj. przyulam TYLKO ją, czytam TYLKO jej, bawię się z nią.
Przy czym ZAWSZE ma inna wizję, gdy robię coś ze starszą. Kocha ją na zaboj, ale
mnie kocha bardziej i jest okropnie zazdrosna.

Wiec najpierw pokrzykuje na nas: mnie utul, ze mna sie baw, nie jedz, etc...
jak ją zapraszam - choc przytytulimy sie we trzy, albo tlumacze: siostra tez chce byc przytulana, to idzie do innego pokoju obrazona, lezy na lozku, i placze i mnie wola az do skutku - tj az ja przyjde i zajme się nią. moze to byc i 5, i 10 min... dluzej nie sprawdzalam.
nie jest to placz rozpaczliwy, raczej wsciekly...
w tym czasie ignoruje nasze wolania (chodz, przytulimy sie, etc...), tatę, ktory chce ją zając/pocieszyc odsyla do wszystkich diabłów:). Ma dzieciak cel - oderwac mnie od siostry, od jedzenia...

I jak mam na to reagowac? szczerze - olewam az skoncze to zaczelam, przy czym nie przedluzam. nie wiem tylko, czy takiego malucha mozna tak olewac, ale w sumie ma wybor dzieciak - moze przytulic sie do taty, albo do nas we trzy, albo poczekac przy mnie, az dojem...

dobrze mi matczyna intuicja podpowiada?
dzieki,
kot

    • joshima Re: obrazalska dwulatka:-) 12.05.12, 10:08
      Gość portalu: kot napisał(a):

      > idzie do innego pokoju obrazona, lezy na lozku, i placze
      > i mnie wola az do skutku - tj az ja przyjde i zajme się nią. moze to byc i 5, i
      > 10 min... dluzej nie sprawdzalam.
      No cóż. Skoro tak łatwo osiąga zamierzony efekt to raczej tego nie zmieni.
    • cibora Re: obrazalska dwulatka:-) 12.05.12, 11:47
      Gość portalu: kot napisał(a):
      > i mnie wola az do skutku - tj az ja przyjde i zajme się nią. moze to byc i 5, i
      > 10 min... dluzej nie sprawdzalam.
      > nie jest to placz rozpaczliwy, raczej wsciekly...

      Olewać do skutku, czy to będzie 15 minut czy godzina. Niestety, łatwo nie jest, ale skutkuje. Szczególnie, że jak sama piszesz to jest wściekłość. Im szybciej przychodzisz tym częściej będzie się to powtarzać, bo przecież efekt jest prawie natychmiastowy - mama zostawia siostrę.
      Dziecko musi wykrzyczeć swoją złość, a złościć się ma prawo. Piszę to z doświadczenia, u mnie wrzaski bywały nawet do godziny, ale zdarzają się już teraz bardzo rzadko.
      Pozdrawiam i cierpliwości życzę.
      Agnieszka
    • kacper.wozniak Re: obrazalska dwulatka:-) 14.05.12, 17:55
      Obrażanie się jest rodzajem manipulacji, stosowanym zarówno przez małe jak i duże dzieci, a często też przez dorosłych. Takie techniki wywierania wpływu będą powtarzane jeśli będą skuteczne. To że ktoś się obrazi, jest tak naprawdę jego problemem, dlatego ja "obrażenia" ignoruję, choć nie zamykam drogi odwrotu. Mówię np. "Rozumiem że chcesz żebym tylko Tobie czytał, ale teraz chcę poczytać Wam obojgu. Jeśli chcesz możesz do Nas przyjść albo poczekać to za chwilę poczytam Tobie samej".
Pełna wersja