problem - nastolatka i głupi brat

13.05.12, 08:15
wiem że grupa jest raczej dla dzieci młodszych ale myślę, że tutaj znajde więcej pomysłów niż gdześ indziej i może eksperci cos podpowiedzą.
Mam w domu nastolatkę (lat 13) oraz młodszego brata (lat 9) szykanowanego przez siostrę. Dziwczę uchodzi za osobę inteligentna, sympatyczną i rozważną, brat niestety ma problemy po trochu ze wszystkim, jest wycofany, ciągle o wszystkim zapomina i kreuje siebie na małego dzieciaczka, ale jest niezwykle wrażliwy, opiekuńczy, "rycerski". Siostra potrafi fajnie bawic się z innymi dziecmi, nawet spędzac czas z upośledzoną umysłowo siostrą koleżanki, a brata traktuje okrutnie, naśmiewa sie z niego, krzyczy i wkurza się że on jest taki głupi mówiac mu to chwilami otwarcie. nad tymi zachowaniami udaje mi sie panowac w pewnym stopniu, chociaz niestety najlepszym na to sposobem jest izolowanie od siebie rodzeństwa, ale brat usilnie walczy o akceptacje siostry, chodzac za nią i oczywiście zaczepiajac. Ta, "gwiazda z ciągłym fohem" im bardziej brat ją nachodzi tym gorzej go traktuje.
Zblizaja się wakacje i wierzę że można jakoś dzieciaki zblizyc do siebie i nauczyc wspólnego szacunku, dzieci dużo czasu spędzą w domku nad jeziorem praktycznie odizolowane od innych dzieci i tu widzę szansę. Prosze zaproponujecia jakies zabawy, wspólne zajęcia żeby dzieciaki nauczyły sie działania i bycia razem. A może powinnam zrobi coś innego?
Pozdrawiam
    • Gość: domza2 Re: problem - nastolatka i głupi brat IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.05.12, 10:19
      Zastanów się przede wszystkim, jak TY traktujesz oboje swoich dzieci, czy aby sprawiedliwie. Jesli córka jedynie "uchodzi" za inteligentną i rozważną, a w Twoich oczach jest "gwiazdą z fochami", za to brat uganiający się za nią i najprawdopodobniej uprzykrzający jej życie jst taki "rycerski" to tutaj upatrywałabym problemu. Moim zdaniem, większość sytuacji z nasiloną rywalizacją między dziećmi bierze się głównie z nierównego traktowania dzieci przez rodziców. Starsza córka nie ma obowiązku bawić się z bratem, nie ma także prawa go szykanować - choć nie wiem, co przez to rozumiesz. Jeśli docenisz córkę, zapewnisz jej "oddech od brata" to z pewnością ich relacje się poprawią. Niech córka zobaczy, że jest dla Ciebie równie ważna jak brat, że potrafisz także ją obronić, gdy nie ma ochoty się z nim bawić.
      Dodam, że sama jestem tą młodszą, "szykanowaną" siostrą. Moja starsza siostra albo mnie prała (gryzła pod stołem), albo przeganiała, albo wyśmiewała. Ale to ja zawsze byłam w domu górą, zwłaszcza po trudnej operacji guza - wtedy mogłam już sobie pozwolić na wszystko. Nie dziwię się więc swojej siostrze. Miała za mało uwagi i oparcia w rodzicach, którzy skoncentrowali się głównie na mnie " tej młodszej, słabszej, a potem także i chorej". Przyjrzyj się uważnie swojemu traktowaniu dzieci, posłuchaj własnych "myśli", co myślisz o swoich dzieciach - bo tu jest pies pogrzebany. pozdr
      • verdana Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 11:44
        Ja sie tej trzynastolatce nie dziwię. Starsze dzieci powinny być chronione przed natarczywiością mlodszych. Gdyby miała szansę bawić się z bratem wtedy, gdy ma ochotę - a nie zawsze wtedy, gdy on ma ochotę , to sytuacja bylaby bez porównania lepsza. Teraz, jak się wydaje, wymagasz od 13 latki by była na usłucgi mmlodszego, namolnego brata z problemami zawsze wtedy, gdy on sobie wymyśli, zę ma sie z nim bawić. O nie! Chcesz mieć spokój? Zacznij wychowywać oboje dzieci - starszą proszac o nie dolowanie dzieciaka, a mlodszemu tłumacząc bardzo stanowczo, ze nie wolno mu zaczepiać siostry i gdy siostra nie chce się nim zajmować - to ni musi.
        Teraz trzynastolatka albo bedzie wredna, albo będzie niania dla trudnego młodszego rodzeństwa. Dlatego jest miła dla obcych dzieci i niemiła dla brata - bo nie ma innego wyjścia. Pozwól starszej życ.
        A w czasie wakacji starszej nalezy zapewnić odpoczynek od brata, a nie znowu zmuszać ja do wspólnej zabawy. Zresztą 13-latka i 9 latek to nie jest towarzystwo dla siebie nawzajem.
        • demonii.larua Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 12:16
          Nic nie dodam, zgadzam się z Verdaną.
          • joa66 Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 14:26
            A młodszy brat ma kolegów? Zaprasza ich do domu?
            • aqua48 Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 17:56
              Zapewnij synowi wakacje w towarzystwie rówieśników najlepiej z podobnymi zainteresowaniami. Niech odnajdzie w sobie siłę ktora mu pozwoli na więcej samodzielności i nie każe stale zabiegać o akceptacje siostry.
              A nastolatka lepiej odpocznie w towarzystwie koleżanki, kuzynki w podobnym wieku niż zmuszona i w czasie wolnym do opieki i czuwania nad młodszym bratem.
              Generalnie jeśli rodzeństwo po wakacjach ma poprawić wzajemne relacje to ja bym ich rozdzieliła, a nie zmuszala do wspólnego przebywania. Ten okres i taka różnica wieku między nimi nie zachęca do "wspólnych zabaw".
              • michalina38 Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 19:04
                Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
                Dało mi mocno do myslenia to że chyba nie młodszy "gnębiony" brat ma tu problem, a faktycznie starsza siostra. Jestem jedynaczką całe życie marzacą o idyllycznym świecie z rodzeństwem które bym kochała bezwarunkowo i bezgranicznie więc mam trochę zwichrowany pogląd na siostrzane relacje i dlatego trudniej mi zrozumiec pewne zachowania, tym bardziej dziekuje za uwagi.
                U syna bywają koledzy i maja surowy zakaz przeszkadzania córce, ale to sa chłopaki-łobuziaki, a że córka należy do osób nie najbrzydszych i mimo wszystko troche fajnych to i młodego kusi żeby się siostra pochwalic, a to nie sprzyja dobrym relacjom, chociaz wie że zaczepianie siostry wyjdzie mu bokiem i czasem przychodzi poskarżyc na zbyt nachalnych kumpli, ale i tak to on dostaje później od siostry po uszach.
                Próby rozdzielenia rodzeństwa na wakacje juz bywały i zazwyczaj staramy sie zrobic tak żeby oprócz czasu wspólnego kazde dziecko spedzalo czas samo z rodzicem i miało rodzica tylko dla siebie no i oczywiście bywały wyjazdy obozowo- kolonijne, niestety syn bardzo tęskni "za rodziną" i w tym roku powiedził że był by w stanie pojechac jesli siostra pojechała by z nim (do tej pory był 2x na obozach zuchowych sam). Stwierdziłam że prosic, płacic, a póxniej płakac to zbyt wiele i postanowiłam nie puszczac syna do czasu aż sam nie poprosi o taki wyjazd.
                Wakacje są dośc długie i mimo organizowania czasu sporo czasu spędzamy razem w domku na odludziu nad jeziorem. Jesteśmy trochę na siebie skazani, a dzieciaczki maja tam na dodatek wspólny pokoik. Takie życie, ale chyba mozna pokazac siostrze jakieś pozytywy w posiadaniu brata, nawet jeśli to jest nie fajna różnica wieku. Bywało że braliśmy kolezankę córki ale wtedy dwie baby odpychały młodego.
                No i jak okazac córce więcej ...... czego? Zawsze starałam się rozsądnie okazywac miłośc, to młody przy swojej naturze "gapcia" jest pokrzywdzony, a córka chyba zbyt pewna swego bo mądra z sukcesami w szkole, a przeciez chyba można znaleźc cos pozytywnego nawet w upeirdliwym bracie, który słucha "dennej muzyki".
                Chętnie przyjmę dalsze uwagi.
                • verdana Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 19:37
                  Ja też jestem jedynaczką. I widzę, zę jedyny sposób, aby rodzeństwo sie jakoś znosiło, to jednak ustawienie hierarchii wg wieku. To znaczy młodszy, o ile zostaje ze starszym sam - ma starszego słuchać. Styarszy ma więcej przywilejów - godzina kładzenia się spać, samodzielność, filmy wieczorem. To moze wyglądać na nieco niesprawiedliwe, ale tak nie jest. Młodsze dziecko doskonale rozumie, zę starsze jest starsze, więc moze więcej - i ze dorośnie do tych samych przywilejów. Taka hierarchia jest naturalna wśród dzieci, natomiast więcej przywilejów dla młodeszych zaburza ją totalnie.
                  W młodszym upiersdliwym bracie mozna znaleźć coś dobrego, o ile wono starszej siostrze ograniczać jego upierdliwość. I o ile rodzice doceniają zdolności, dobre radzenie sobie w szkole, zalety - a nie wykorzystują je przeciw dziecku "bo brat taki nie jest, bo ty sie chwalisz, bo powinnać , aby bratu nie było przykro, ukrywać swoje osiągnięcia i jak najmniej o nich mówić".
                  Nie nalezy też wzmacniać "gapciowatości" mlodszego syna - niech sobie radzi sam. Trochę to wygląda tak, jakby sporo dzięki "gapciowatości" na razie zyskiwał, przynajmniej w domu.
                  • aqua48 Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 21:21
                    I jeszcze "wspólny pokoik" im fundujesz na wypoczynek. No to nie dziwię się, że nastolatka bedzie odpychać brata najdalej jak się da. Weźcie syna w te wakacje do Waszej sypialni w tym domku nad jeziorem, poczujecie wtedy podobny brak intymności i ciągłą kontrolę ze strony młodego przed jakimi ona się broni tak jak umie.
                    Dorastająca dziewczynka ma prawo do uszanowania swoich tajemnic, prywatności i możliwość odpoczynku od irytującego małolata. Odnoszę wrażenie, że tych jej potrzeb nie dostrzegasz.
                • jola_ep Re: problem - nastolatka i głupi brat 13.05.12, 22:40
                  >Jestem jedynaczką całe życie marzacą o idyllycz
                  > nym świecie z rodzeństwem które bym kochała bezwarunkowo i bezgranicznie

                  Ja zaś mam młodszego i starszego brata.
                  Moja mama całkiem nieźle sobie poradziła, stosunki bratersko-siostrzane mamy niezłe.
                  Pamiętam jednak jedną rzecz, o którą miałam ogromny żal: moja mama nie potrafiła zrozumieć, że mogę jednocześnie pytać z wyrzutem "po co go urodziłaś" i cieszyć się z młodszego brata.
                  Idylla między rodzeństwem? Miłość bezwarunkowa i bezgraniczna? To szkodliwe bajki.

                  U mnie jest bardzo podobny układ. Także z tymi wynikami i "gapciowatością". (przy okazji - postaraj się nie etykietkować dzieci, tak lepiej dla Ciebie - piszę to z własnego doświadczenia)

                  Ja mam raczej problem z tym, że starsza za bardzo narzuca/narzucała swoją władzę. Młodszy słuchał się jej bardziej chyba niż mnie: jak byli sami, jej głos był decydujący ;) Może dlatego że od początku u nas było jasne, że to starszeństwo daje przywileje. Staram się to trochę łagodzić i odkręcać, ale chyba pozostanie mi poczekać, aż młodszy dojrzeje i się zbuntuje ;)

                  Większą część wakacji spędzają w jednym pokoju. Podobnie jak resztę roku. Ale każdy ma możliwość azylu. Nie narzucają się sobie (a jak próbują, to po krótkiej walce ustalają na nowo swoje stosunki ;) ).
                  I wiesz, jak tak myślę...
                  To problem jest tylko z ich siostrami ciotecznymi, a szczególnie 9-latką. Spędzają tam większość dnia w wakacje, czasem też śpią (znowu jeden pokój). W poprzednich latach było całkiem nieźle (spędzały mniej czasu, dziewczyny były młodsze). Potem zaczął narastać konflikt. Myślę, że moje młode nieźle podpadły babci, bo w końcu zaczęły się bronić (sama im to podpowiedziałam). W czym tkwił problem? Dziewczynkom wszystko było wolno, one zawsze (prawie zawsze) miały rację, należało im ustąpić, bo są przecież takie małe, nie radzą sobie itd. itp. (z tym, z czym moje musiały sobie radzić w ich wieku). Przodowała w tym babcia.
                  I tak ludzie, każdy z osobna lubiany i tolerowany, zebrany razem tworzył mały wrzący tygielek, który rósł powoli do rozmiarów gotowego do wybuchu wulkanu ;)

                  Mogę więc poradzić z własnego doświadczenia, czego nie powinnaś robić: nie widzieć młodszego jako biednego żuczka, który sobie nie radzi, ale jest taki słodki i rycerski. Nie narzucać starszej roli dobrej siostry. Przyjrzyj się też, jak się zachowują Twoje dzieci, gdy jedno z nich ma problemy. Czy stają w swojej obronie, pomagają sobie?

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • verdana Re: problem - nastolatka i głupi brat 14.05.12, 12:04
                    Nie zbuntuje się:)
                    Dorosły starszy brat jest nadal autorytetem dla dorosłej córki. Przynajmniej mojej.
                • morekac Re: problem - nastolatka i głupi brat 14.05.12, 10:09
                  Tak ogólnie to odpuść.
                  Po pierwsze: młodsze rodzeństwo potrafi wkurzyć na maksa.
                  Po drugie: nie ma chyba nic bardziej odległego mentalnie niż 9-latek i 13-latka. Jak sobie przypomnę mojego nieco upierdliwego kuzynka w wieku lat 9-ciu (akurat młodszy o 4 lata), to nadal mam mordercze myśli. Traumatyczne wakacje.

                  a przeciez chyba można znal
                  > eźc cos pozytywnego nawet w upeirdliwym bracie, który słucha "dennej muzyki".
                  Jak się chce. Ale nie oczekuj tego od 13-latki. Moim zdaniem - jeśli zapewnisz jej teraz trochę oddechu od brata - jest szansa, że za kilka lat nie będą darli kotów.
    • 71tosia Re: problem - nastolatka i głupi brat 14.05.12, 12:18
      a jak sie zachowuja w momencie zagrozenia? Jak sisotra reaguje gdy bratu dzieje sie krzywda i odwrotnie? Jezeli wobec 'zewnetrznego' zagrozenia wspieraja sie, to znaczy ze ich relacje sa dobre, nawet jak na codzien wyglada to inaczej.
    • mama_myszkina Re: problem - nastolatka i głupi brat 14.05.12, 23:00
      Przeczytałam Twoje posty i myślę, że wzmacniasz gapciowatość syna. On wie, że dzięki temu sporo zyska. Twoją akceptację, miłość i pobłażanie.

      Na mój gust to on się siostrze narzuca i jako starsza powinna mieć prawo po prostu sobie nie życzyć. Jak myślisz, dlaczego ona dogaduje się ze wszystkimi oprócz brata?

      I jeszte jedno, Twoja córka nie 'uchodzi' za inteligentną. Ona JEST inteligentna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja