Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy!

16.05.12, 17:02
Witam, mój synek(jest to moje pierwsze dziecko) niedawno zaczął siadać, raczkować i stawać i od tego czasu obserwuję niepokojące zmiany w jego zachowaniu. Stał się małym złośnikiem,jak coś mu nie pasuje, albo coś chce to wrzeszczy, płacze, pręży się, drapie ręką po swojej twarzy(mocno), a ostatnio też szarpie i szczypie swoją twarz. Wiem, że to głupio brzmi, ale mi nie jest do śmiechu, wygląda to na jakiś atak wściekłości:( Wcześniej nie miałam kontaktu z małymi dziećmi i do głowy by mi nie przyszło, że dziecko, które naprawdę jest kochane i ma super opiekę, gdzie w domu prawie nigdy nie ma kłótni, ja nie pracuję, bo chciałam z nim być i w ogóle może być takie wściekłe i to z byle powodu np. ubieranie, czy zmiana pieluchy. W domu mam teraz ciągły ryk, takich scen się spodziewałam raczej w okolicach drugich urodzin i jestem szczerze mówiąc podłamana, bo nie wiem co robić. Ignorować? Odkładać do kojca? Boje się, że synek zrobi sobie krzywdę, np. w kojcu, potrafi stanąć i z całym impetem polecieć do tyłu i znów płacz. Odłożony dziś do łóżeczka, po serii szarpań i drapań twarzy, aby "odtajał" wstał i wgryzł się w barierkę, tak mocno, że coś chrupnęło, bardzo się popłakał, chciałam go wziąć na ręce lub znów położyć, w tym celu musiałam go ściągnąć z tej barierki i wtedy on znów szarpał swoją twarz, normalnie wtedy to już i ja się zdenerwowałam, bo pomyślałam, że nie potrafię nic zrobić aby maluch był bezpieczny:(((płakać mi się chce. Bardzo proszę o rady, wszystkie metody zawodzą...
    • morekac Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 16.05.12, 17:15
      Jeśli to, czego chce, jest niemożliwe do dania, to przytulić,/odwrócić uwagę/zająć czymś innym. Dzieci w tym wieku nie są w stanie same się uspokoić, tak więc odkładanie gdziekolwiek, żeby się wywrzeszczał nic nie da.

      to z byle powodu np. ubieranie,
      > czy zmiana pieluchy.
      Może. Ograniczasz mu swobodę i to nie jest byle co. ;-)
    • rulsanka Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 16.05.12, 20:44
      W tym wieku jest duży skok rozwojowy i mój syn też wtedy przechodził przez okres "buntu". U nas to trwało stosunkowo krótko, może tydzień. Jeszcze wiele razy dziecko będzie przechodziło przez takie okresy gorszego panowania nad emocjami. Nie bierz więc tego do siebie i też nie przypisuj dziecku łatki złośnika. Pomiędzy rokiem a 2 lata u nas był kolejny gorszy okres, na 2 latka znowu, potem na 3 i 4 lata.
      W tym wieku najlepsze jest odwracanie uwagi. Przy ubieraniu polecam łaskotki.
    • mad_die Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 16.05.12, 21:26
      i w ogóle może być takie wściekłe i to z byle powodu np. ubieranie,
      > czy zmiana pieluchy

      To nie byle powód, to strata czasu dla malucha i niepotrzebna zmiana pozycji, gmeranie przy ciele ;) Daj mu coś do rączek (tubka kremu do pupy, opakowanie chusteczek higienicznych - cokolwiek), gadaj do niego, śmiej się, śpiewaj, rób miny, opowiadaj coś - słowem, odwróć uwagę.

      To jest bardzo mały człowiek :)
      Nie odkładaj do kojca, raczej utul, ukochaj, rączki zabezpiecz, weź na ręce, potańcz, świat za oknem pokaż.

      w kojcu, potrafi stanąć i z całym impetem polecieć do tyłu i znów pła
      > cz.
      Przecież nie rzuca się specjalnie do tyłu, tylko upada, bo nieporadnie jeszcze stoi. Wyściel kojec poduchami lub miękkimi kocami a najlepiej wkładaj go tam tylko wtedy, kiedy na prawdę nie może po podłodze łazić.

      Odłożony dziś do łóżeczka, po serii szarpań i drapań twarzy, aby "odtajał"
      No to dla takiego malucha to chyba najgorsza kara.... Nie dawaj mu ochłonąć, tylko dawaj bliskość.
      • aniluna Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 16.05.12, 21:41
        Dziewczyny, bardzo dziękuję za rady, choć jestem trochę zaskoczona, wszystko zaczęło się w weekend majowy i gdy wtedy załamana pisałam na zaprzyjaźnionym forum rówieśniczym, dziewczyny poradziły mi, aby zachowanie synka ignorować, a na najgorsze ataki odkładać np do kojca aby się uspokoił, a nie odwracać jego uwagę. I tak starałam się robić, choć nie daje to oczekiwanego skutku. Więc może wy macie racje, od jutra spróbuję po waszemu, tu 3 głosy za odwracaniem uwagi:)
        Kocham bardzo synka i nie mogę patrzeć co on wyprawia z tą swoją twarzą i łapkami. I tu pytanie do mad_die. Napisałaś:
        > Odłożony dziś do łóżeczka, po serii szarpań i drapań twarzy, aby "odtajał"
        > No to dla takiego malucha to chyba najgorsza kara.... Nie dawaj mu ochłonąć, ty
        > lko dawaj bliskość.<
        > Nie odkładaj do kojca, raczej utul, ukochaj, rączki zabezpiecz, weź na ręce, po
        > tańcz, świat za oknem pokaż.<
        Dziś w porywie rozpaczy, gdy się tak złościł po swojemu, pomyślałam, że wezmę go na ręce, pobujam, pośpiewam, połaskoczę, nie dość, że się wyrywał jak opętany, to jeszcze w końcu chlasnął mnie po twarzy:(No właśnie jak próbuje go przytulić, ułagodzić, albo rozweselić, to przeważnie kończy się na jeszcze gorszym ryku:(((
        • morekac Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 16.05.12, 23:16
          aby zachowanie synka ignorować, a na najgorsze ataki odkładać np do kojca aby się uspokoił, a nie odwracać jego uwagę.
          ignorowanie ataków wściekłości to metoda zapewne nienajgorsza - ale dla dzieci 3-4 razy starszych niż twój syn.
        • mad_die Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 17.05.12, 20:52
          Dziś w porywie rozpaczy, gdy się tak złościł po swojemu, pomyślałam, że wezmę g
          > o na ręce, pobujam, pośpiewam, połaskoczę, nie dość, że się wyrywał jak opętany
          > , to jeszcze w końcu chlasnął mnie po twarzy:(No właśnie jak próbuje go przytul
          > ić, ułagodzić, albo rozweselić, to przeważnie kończy się na jeszcze gorszym ryk
          > u:(((

          Ale poryw rozpaczy był czyj? Twój czy synka?
          No i dlaczego się syn złościł? Co się stało, że tak zareagował?
          On nie chlasnął się po twarzy specjalnie przecież, machał rączkami i Ci się dostało.
          Próbuj do skutku, nie możesz go przecież w tej sytuacji zostawić samego sobie...
          • aniluna Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 17.05.12, 21:05
            > Ale poryw rozpaczy był czyj? Twój czy synka?
            > No i dlaczego się syn złościł? Co się stało, że tak zareagował?<

            Poryw rozpaczy oczywiście mój, a powód jego złości taki, że stał sobie przy łóżku w sypialni, cały szczęśliwy, a ja z tyłu go asekurowałam, bo on się czasem po prostu puszcza i leci w tył. Oczywiście znów się puścił, więc podtrzymując go pod paszki delikatnie posadziłam na dywanie, no i wtedy ryk, drapanie/ szarpanie swojej twarzy, więc ja go siup na ręce, buju buju, coś tam zagaduję, on jeszcze bardziej zły, wyrywa się jak opętany, i chlast mnie po twarzy, wiem, że niespecjalnie, jednak już mi ręce opadły.
    • princy-mincy Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 16.05.12, 22:31
      Twoj syn przezywa wlasnie ogromny skok rozwojowy- nie dosc, ze ruchowo bardzo sie rozwinal, to jeszcze pewnie ma skok rozwoju umyslu.
      Nagle swiat jest w zasiegu jego malych raczek, od niego zalezy, czy stoi, czy lezy i czy sie przemieszcza!
      To ogromna zmiana, nawet chodzenie nie bylo u mojej corki juz taka zmiana jak wlasnie z nieskoordynowanego pelzania do raczkowania.
      Wcale nie dziwie mu sie, ze wkurza sie na zmiane pieluszki czy ubieranie- dla niego to po prostu strata czasu!
      A ze tak sie zachowuje? Ma nadmiar emocji, z ktorymi nie umie sobie poradzic, tak male dziecko nie umie jeszcze rozladowac tej zlosci, radosci, itp.
      Ty jako matka musisz mu w tym pomoc, najlepiej przez fizyczny dotyk dziecka jak i przez odwrocenie uwagi. Odkladanie dziecka do kojca i ignorowanie go to najgorsza rzecz, jaka mozesz zrobic. On sam sobie nie poradzi z tymi emocjami, nikt go nie nauczyl.
      Jesli Ty go probujesz przytulic a on Cie bije- nie przytulaj go (moze go za mocno przytuasz i on sie czuje osaczony) lecz nadal trzymaj go na rece lub posadz na kolana lub ogranicz ten Twoj dotyk do minimum, sama zobaczysz, co najlepiej dziala w przypadku Twojego syna, czego potrzebuje a co juz jest zbyt duza ingerencja.
      U nas np pomagalo przeniesienie corki w inne miejsce- np gdy zloscila sie w duzym pokoju, przenosilam ja na parapet w kuchni i tam jej pokazywalam cos przez okno. Tylko na chwile, by mogla zaraz wrocic do raczkowania, ale ta chwila wystarczala, by odwrocic jej uwage i obnizyc ten krytyczny poziom emocji.
    • ula.malko Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 17.05.12, 12:05
      Witam,
      Wiele już zostało napisane, więc chciałam tylko podsumować.
      Proszę nie ignorować i nie izolować synka, on jest za mały aby sam się uspokoić.
      To czego dziecko - szczególnie tak małe - bardzo potrzebuje to nasz spokój, on chłonie Pani emocje więc im Pani będzie spokojniejsza tym jemu będzie łatwiej. Proszę się przyjrzeć jak się Pani czuje (nie tylko w momentach jego złości) - Czy jest Pani zmęczona? Czy się Pani spieszy? Czy ma Pani w ciągu dnia trochę czasu dla siebie?
      Po drugie proszę sprawdzić w jakich 'okolicznościach' synek się złości, czy nie jest tak np, że otacza go dużo bodźców. Wiele dzieci złości się i wybucha bo są przebodźcowane. Proszę się przyjrzeć Waszym codziennym zajęciom i sprawdzić: czy ma Pani wystarczająco dużo czasu, żeby na spokojnie synka przebrać czy nakarmić. Czy na około nie ma hałasu (włączona muzyka, telewizor), zamieszania?
      Gdy mały się złości można spróbować spokojnie wziąć go na ręce, na kolana, położyć koło siebie na łóżku. Ważne by Pani była obok.
      Proszę też nie brać do siebie jego złości, on sobie nie radzi z emocjami, które ma w sobie, ale jego 'ataki' nie są wymierzone przeciwko Pani. On nie robi tego specjalnie.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
    • mskaiq Re: Złość i autoagresja u 9 ms dziecka - pomocy! 17.05.12, 15:41
      Myślę że takie czynności jak wstawanie, siadanie czy raczkowanie wywołują
      w nim niepokój. Czasem dzieci bronią się przed tym niepokojem za pomocą
      złości i atakowania siebie.
      Staraj sie być blisko niego, próbuj asekurować jego ruchy. Kiedy nauczy się,
      że twoja obecność oznacza bezpieczeństwo, będzie go szukał go u ciebie i
      autoagresja zacznie zanikać. To wymaga dużo cierpliwości i spedzania blisko
      niego wiele czasu.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja