asienka95
17.05.12, 13:33
Synek (lat 3) od zawsze był bardzo ze mną związany. Mama kąpała, usypiała, karmiła (tato raczej sporadycznie, jak byliśmy we troje; we dwoje - świetnie sobie radzą). Zresztą synek zawsze mnie przywoływał (tzw. mammowanie ;-).
Po pracy praktycznie zawsze wracam do domu i spędzam z nim czas (wygłupy, zabawa, spacery), tato wraca dość późno, zwłaszcza ostatnio. Na marginesie: raz nie było mnie 3 dni (delegacja) i świetnie sobie radzili...
Czasami wychodzę na spotkanie ze znajomymi, ale zdarza się to może ze 2 razy w miesiącu.
Ostatnio zaczęłam myśleć, że synek już jest na tyle duży, że można mu wytłumaczyć, że mama czasem jest zmęczona, chce, żeby tata dziś go położył itp. Jak to zrobić?
Na pewno nie chcę wprowadzać rewolucji. Jak jesteśmy we troje - synek wybiera praktycznie zawsze mnie. Zresztą sama go do tego przyzwyczaiłam, więc nie mam do nikogo pretensji.