jedynybasek5
17.05.12, 15:01
Córa 2 latka często się denerwuje i rzuca na podłogę z dzikim płaczem i krzykiem, piskiem, łzy lecą, no dla niewtajmniczonych - horror. Ja nie zwracam na to najmniejszej uwagi, jestem blisko, ale nie ma żadnego ciuciania, biadolenia. Po kilkunastu-dziesięciu sekundach mała podgląda czy ktos patrzy i zaczyna się śmiać w głos. No można powiedzieć, aktorka z niej świetna. Ale tak jest za każdym razem, czy ona nigdy nie wścieka się tak na serio? ZAWSZE kończy się śmiechem, nie żeby mi to przeszkadzało, absolutnie, cieszę się razem z nią, czasem wprost ryczę ze śmiechu, bo tak komicznie to wygląda. zastanowiło mnie tylko, że ona właśnie nigdy nie denerwuje się na poważnie, tylko zawsze teatrzyk robi. No dobra, możecie mnie teraz opierniczyć, żem przewrażliwiona i nienormalna, i forum od poważnych spraw jest a nie od takich wydumanych pseudokłopotów, ale tak z ciekawości pytam. Może ktos też takiego przyszłego zdobywcę oscara posiada ?