zwierzatko dla dzieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.12, 20:55
Wkrotce sie przeprowadzamy z 4 pietra w bloku do domku z ogrodkiem.
Sama, choc spedzilam dziecinstwo w bloku na 3 pietrze, zawsze mialam w domu zwierzyniec- pies, kot, chomiki, rybki, zdarzalo sie, ze i 2 psy.
Nie wiem,jak to rodzice ogarniali, ale jako dziecko uwazalam te zwierzaki za swoj najwiekszy skarb. Pamietam tez jednak, ze prawdziwa frajde z hodowania zwierzat(czyli poczucie odpowiedzialnosci, satysfakcja, potrzeba zajecia sie "kims" slabszym, mniejszym, poszerzanie zainteresowania przez lekture) poczulam / doroslam do niej w wieku 8-10 lat.

mam teraz 2 corki(5i 2 lata), zwiekszy nam sie metraz, dojdzie niewielki ogrodek, starsza corka-5 lat - zyska wlasny pokoj. z racji czestych wyjazdow do dziadkow, na urlopy- pies czy kot odpadaja. ale tak mysle, czy nie kupic corka czegos miejszego - swinki morskiej, krolika, chomika, ptaka...

mam swiadomosc, ze na razie to bedzie bardziej zabawka dla dzieci niz przyjaciel. taka, by popatrzec, nakarmic, poglaskac. Bede musiala bronic zwierzaka, by nie stal sie zabawką (sama pamietam, jak wozilam chomika w wozku dla lali). mysle jednak, czy zwierzak w domu- poza mozliwoscia obserwacji obiektu przyrodniczego- np jak chomik, z jego ciekawymi zachowaniami tyu spizarnia, worki policzkowe, beganie w kolku, wspinaczki)- ma u tak malych dzieci walory wychowawcze? w przypadku 2 lata - trodno mi uwierzyc, by tak bylo. 5 latka jest zas ciagle z mniejszym i slabszym stworzniem, i bez przerwy uczy sie odpowiedzialnosci za slabszych (siostra:). i nie wiem, czy na razie nie skonczy sie tak, ze po zwierzak przez 3 dni bedzie w centrum uwagi, a potem bedzie przypominac sobie o nim raz na kilka tygodni.

Szczerze powiem, ze mi do szczecia zwierz teraz nie jest potrzeby, biorąc cos do domu chce wzbogacic zycie dzieci.

co wiec jest lepsze dla dzieci w tym wieku?
atrakcyjna kolorowa papuga, co fajnie wyglada, skrzeczy i skacze?
wesoly i ciekawy, ale szczesliwie odizolowany przez wiekszosc czasu w klatce chomik?
dluzej zyjaca swinka morska, ktora jednak musi pobiegac poza klatka i bedzie wystawiona na dzialanie dzieci, a dzieci beda musialy nauczyc sie respektowac ją - (nie nosic za duzo, nie wozic w wozki, nie karmic czym popadnie)

czy poczekac jeszcze -2-3 lata i dopiero wtedy kupic cos dzieciom, by wpelni mogly partycypowac w opiece?


jakie sa Wasze doswiadczenia z lini male dziecko- zwierzak?
dziekuje i pozdrawiam,
misia
    • Gość: kika Re: zwierzatko dla dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.12, 21:53
      "co wiec jest lepsze dla dzieci w tym wieku?
      atrakcyjna kolorowa papuga, co fajnie wyglada, skrzeczy i skacze?
      wesoly i ciekawy, ale szczesliwie odizolowany przez wiekszosc czasu w klatce chomik?
      dluzej zyjaca swinka morska, ktora jednak musi pobiegac poza klatka i bedzie wystawiona na dzialanie dzieci, a dzieci beda musialy nauczyc sie respektowac ją - (nie nosic za duzo, nie wozic w wozki, nie karmic czym popadnie) "

      No tak -jesteś przede wszystkim matką stąd ten punkt widzenia. Pomyśl raczej o wymaganiach zwierząt. Które wytrzyma niezbyt jeszcze precyzyjne łapki pięciolatki? Papuga wymaga wypuszczania, zabawy, towarzystwa bo w samotnosci zwariuje i i na dodatek długo żyje. chomik jest delikatny i czasem gryzie, może świnka morska?
      Moim zdaniem stanowczo za wcześnie na zwierzątka dla dzieci. Gdybyś to TY CHCIAŁA mieć zwierzątko to dzieci uczą się obserwując Twoje podejście, zachowanie, obowiazkowość itp.
      Poczekaj ze 3-4 lata będzie łatwiej.
    • joshima Re: zwierzatko dla dzieci 19.05.12, 22:30
      Gość portalu: misia napisał(a):

      > Szczerze powiem, ze mi do szczecia zwierz teraz nie jest potrzeby, biorąc cos d
      > o domu chce wzbogacic zycie dzieci.

      Z takim nastawieniem to bym nie kupowała, bo to zwierze będzie przede wszystkim dla Ciebie, a dla dzieci to tylko przy okazji.
    • princy-mincy Re: zwierzatko dla dzieci 19.05.12, 22:38
      z takim nastawieniem to nie kupilabym zadnego zwierzaka
      dlaczego? traktujesz to zwierze (jeszcze nawet nie wybrane a potencjalne) jako uzytkowy przedmiot majacy stanowic rozrywke dla Twoich dzieci
      szkoda zwierzecia, ono tez czuje

      my w domu mamy 2 koty- jeden przed dzieckiem, drugi po dziecku
      pojawily sie, bo MY ich chcielismy dla nas a nie dla rozrywki naszego dziecka
      i to nieprawda, ze u 2-letniego dziecka zwierze nie spelnia zadnych walorow wychowawczych, jak to okreslilas
      nasza corka (obecnie 2,5 roku) rano karmi ze mna koty (ona wsypuje jedzenie jednemu kotu, ja daje drugiemu), wie, ze trzeba codziennie kotkom sprzatac w kuwecie (czesto nas przy tym obserwuje), wie, ze koty trzeba czesac, obcinac im pazurki, karmic, nie wolno ich krzywdzic itp.
      sama z siebie rozstawia koty, gdy jeden probuje wyjadac z miski drugiego, umie je delikatnie glaskac (bez ciagniecia czy uderzen)
      tylko tyle, ze u nas zwierzeta nie mialy byc DLA dziecka, mialy byc i sa czlonkami naszej rodziny a nie 'zabawka'
    • rulsanka Re: zwierzatko dla dzieci 19.05.12, 23:31
      W zasadzie tylko pies albo kot (zwierzę do dziadków można zabrać). Są to zwierzęta interaktywne, a na tyle duże, że dziecko nie zrobi im krzywdy niechcący.

      Papuga to zwierzę inteligentne i wymagające. Trochę jak dziecko. Wymaga towarzystwa non stop (czyli drugiej papugi, nikt normalny nie będzie siedział z papugą 24/7 przez następne kilkanaście-kilkadziesiąt lat), codziennych lotów po pokoju, żarcia zielska (nie warzyw i owoców, tylko gałązek, chwastów itp).
      Papugi śmiecą, wrzeszczą, niszczą i srają. Papugi są dla wąskiej grupy szaleńców, którym te mankamenty nie przeszkadzają, a których cieszy inteligencja w typie kocim, czyli łobuzerska, niezależna i nietresowalna.
      Papugi nie nadają się dla dziecka. Są dla rodzica, który ewentualnie pozwala dziecku dorzucić ziarna, czy nazbierać gałązek. Papugi trudno się leczy (jest mało lekarzy, ciężko zauważyć chorobę w początkowym stadium) i zazwyczaj umierają przedwcześnie.
      Pozostawienie stada papug w wolierze na czas wyjazdu (nie pojedynczej papugi, nie luzem w pokoju i nie zamkniętej w klatce) jest możliwe tylko i wyłącznie przy zapewnieniu im codziennej opieki przez zaufaną osobę.

      Królik wszystko niszczy, o dziwo bardziej niż papugi (myślałam, że są nie do pobicia w tym względzie). Mała papuga obgryzie książkę i kwiatki w pokoju. Królik zeżre: ścianę, kanapę, sweter, meble, suwaki, gumę). Jest głupi jak but. Mój daje się głaskać, ale nie każdy lubi. Załatwia się do kuwety. Królika trzeba wykastrować lub wysterylizować. Nie wykastrowane samce kopulują z nogą od stołu i twoją nogą. Samice dostają ropomacicza.

      Słyszałam, że świnki morskie są fajne i się dobrze oswajają. Możesz kupić 2 świnki lub 2 szczury. I jedne i drugie możesz zabierać na wyjazdy.

      Chomiki. Dżungarskie są cudowne. Mądre, sprytne łobuziaki (królik przy nich to debil). Słodkie, wchodzą na rękę, nie robią dziur, nie śmiecą, nie śmierdzą i nic nie psują. Niestety krótko żyją i są malutkie, łatwo je nadepnąć, przyciąć drzwiami.

      Rybki są fajne do popatrzenia, woda relaksuje. Można mieć stado malutkich krewetek albo cudne raki. Wodne stwory nie są kontaktowe, ale uczą kontaktu z przyrodą. Akwarium z niewielką liczbą ryb i roślinnością można zostawić na kilka dni.

      Ogólnie, kupując zwierzę, kupujesz je dla siebie. Przejmujesz całą odpowiedzialność, nawet jeżeli chodzi o dziesięcio czy trzynastolatka.
      • aqua48 Re: zwierzatko dla dzieci 21.05.12, 10:34
        rulsanka napisała:

        > Ogólnie, kupując zwierzę, kupujesz je dla siebie. Przejmujesz całą odpowiedzial
        > ność, nawet jeżeli chodzi o dziesięcio czy trzynastolatka.

        O to to. Jeśli chcesz zwierzaka DLA DZIECI to zrezygnuj, albo poczekaj dopóki córki nie dorosną na tyle, żeby zdać sobie sprawę z potrzeb i wymagań zwierzęcia trzymanego w domu. Na razie niech hodują dżdżownice i obserwują ptaszki w ogródku, a nie w klatce. Powieście im na drzewie budkę dla ptaków i wystawcie karmnik. Weź też pod uwagę, że i papuga i chomik potrafią dotkliwie zranić dziecięce paluszki, a podczas wakacji zwykle ze zwierzakiem jest straszny kłopot, bo nagle okazuje sie, że nie ma go gdzie zostawić nawet na trzy dni, gdy dziadkowie nagle dostaną grypy, albo lumbago, a inni, ktorzy wcześniej się deklarowali że pomogą, też chcą wyjechać w tym samym czasie, albo ochota im przejdzie bo nasz zwierzak okaże się kłopotliwy.
        • Gość: misia Re: zwierzatko dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 12:15
          >
          > > Ogólnie, kupując zwierzę, kupujesz je dla siebie. Przejmujesz całą odpowi
          > edzial
          > > ność, nawet jeżeli chodzi o dziesięcio czy trzynastolatka.


          Witajcie ponownie i dziekuje za posty.

          Jak wspominalam, sama wychowalam sie ze zwierzakami i absolutnie jestem swiadoma, ze:
          1) zwierze to bedzie moja odpowiedzialnosc, nie dzieci, i uwazam, ze to sie nie zmieni nawet na 5 lat, bo to bedzie moj wybor i moja adopcja
          2) znam wymagania zwierzat, bo sama mialam wszystkie, poza ptakami

          Bardzo lubie zwierzeta, a fakt, ze sama dla siebie nie bralabym teraz zadnego, wynikaja z faktu, ze mam 2 malych dzieci, prace zawodowa i dom do ogarniecia, a to jest jeszcze jeden obowiazek (przyjemnosc tez ogromna, ale wciaz tez obowiazek i potrzebny czas)

          Jednak majac przekonanie, ze dla dzieci to bedzie wazne, pozyteczne, wzbogacajace uczuciowo i osobowosciowo, od razy decyduje sie na jakiegos zwierzaka (pewnie maly gryzon, najpewniej chomik), bo wtedy gra jest warta swieczki.

          Zastanawiam sie tylko, czy 5 lat to juz jest ten wiek, gdy dziecko na prawde "skorzysta" z tego zwierzaka, dostrzeze w nim istotę zyjąca, dostrzeze roznice miedzy domowym zwierzatkiem,a ptakiem w parku, lub maskotką.

          U mnie to sie stalo w wieku 8 lat, jak dostalam drugiego psa i zaczelam na hodowac chomiki. to byly w koncu "moje" zwierzatka, a nie rodzinne.
          • mamapodziomka Re: zwierzatko dla dzieci 21.05.12, 12:34
            Wlasciwie zaden gryzon, a pewnie i ptaki tez, nie nadaja sie dla dzieci ponizej 12-14 roku zycia. To delikatne stworzenia, latwo je uszkodzic, przestraszyc, wymagaja stosunkowo duzo opieki, a praktycznie nie sa "interaktywne" ;))) Swinki morskie u znajomych znudzily sie po kilku tygodniach, obowiazek czyszczenia, wypuszczania, karmienia i opieki w calosci spadl na rodzicow. Kroliki tez srednio lubia mietolenie, czesto bywaja agresywne, niszcza. Nie widze specjalnie korzysci wychowawczych z ogladania chomika przez szybke, a do reki pieciolatkowi nie za bardzo mozna dac.
            • Gość: rulsanka Re: zwierzatko dla dzieci IP: *.ip.netia.com.pl 21.05.12, 12:56
              "Wlasciwie zaden gryzon, a pewnie i ptaki tez, nie nadaja sie dla dzieci ponizej 12-14 roku zycia. "

              To zależy od dziecka. Mój trzyletni wtedy syn potrafił delikatnie przenieść pająka, takiego z długimi cienkimi nogami jakie siedzą w rogach pokoju. Tak więc nie miałby problemu z delikatnością względem gryzonia.
              Papugi wchodzą mu na rękę.
              Faktem jest, że kontakt z małym zwierzęciem musi się odbywać pod ścisłą kontrolą osoby dorosłej i chwila nieuwagi może się skończyć tragicznie.
              Osobiście uważam, że mój syn bardzo korzysta z kontaktu z różnymi zwierzętami. Ale po pierwsze on ma trochę predyspozycje (potrafi myśleć, co robi, nie działać impulsywnie, poza tym lubi zwierzęta a one jego). A po drugie ja mam jednak kłopot, bo muszę się troszczyć i o zwierzęta i o dziecko. Mam papugi, psa, królika i rybki. Królik miał być zamiast psa. Niestety miesiąc później przybłąkała się sunia i w rezultacie mamy królika Pasożyta (nazwa nieprzypadkowa) i psa. Osobiście najbardziej lubię papugi. Są mądre, kochane. Wymagają też najwięcej wiedzy i poświęceń. Pies jest najbardziej dziecioodporny, no i pies się słucha. Człowiek ewoluował razem z psem, więc najłatwiej nawiązać z nim kontakt. Pies i kot, to jedyne zwierzęta udomowione. Reszta domowych pupili to dzikie stwory, trzymane jako hobby, zazwyczaj wbrew ich naturalnym potrzebom.
              Rybki są ładne.
              • opium74 Re: zwierzatko dla dzieci 22.05.12, 13:52
                mam 3 koty i psa. Dziecko 5 lat.
                Syn lubi zwierzęta, lubi nosić koty, głaskać, przytulac się do psa i rzucić mu czasem zabawke.
                Pomimo że to nasz 2 pies /pierwszy był przed narodzinami syna a odszedł od nas jak syn miał 4 lata/ to szczeniak jest "zupełnie inna bajką"
                Szczeniak lize, skacze, drapie, podgryza - moja ma 8 miesięcy i w sumie dopiero teraz zaczyna być odrobine więcej spokoju.....

                Miałam kiedys papugi: brudzą - KOSZMARNIE, hałasują od świtu.....
                Świnki morskie - miałam 2 rasowe, z rodowodami - dużo pracy przy sprzataniu klatek, karmieniu, kąpaniu a mała interaktywność i chęć kontaktu z ich strony.
                chomik
          • mmk9 Re: zwierzatko dla dzieci 02.07.12, 08:44
            A ja widzę to tak: Ty nie masz ochoty na zwierzaka, do tego zdajesz sobie sprawę, ze dzieci są za małe. Dlaczego więc w ogóle rozwazasz wziecie zwierzęcia: 1.uleglaś opinii, że "dobrze jest, jak dzieci wychowują sie ze zwierzętami" 2.Ktoś(ale jeszcze nie dzieci) wywiera nacisk 3. Pod wplywem swoich wspomnień czujesz sie zobowiązana dać dzieciom to, co Ciebie kiedys cieszyło
            Spokojnie, macie czas.
          • Gość: chomikowa Re: zwierzatko dla dzieci IP: 93.91.221.* 04.07.12, 09:10
            Mamy w domu od kilku miesięcy chomika dżungarskiego i 3,5 letnia córkę. Chomik był chciany przez nią a my, może trochę za szybko, ulegliśmy. Radości było dużo, pojawiły się nowe obowiązki dla nas. Ale:
            - córka, po pewnym czasie, nauczyła się delikatności w kontaktach z chomikiem
            - chce i pomaga w czyszczeniu klatki i karmieniu zwierza
            - nie znudził się jej (mieliśmy o to poważne obawy)
            - tęskni za nim jak wyjedziemy i pamięta, żeby mu kupować smakołyki albo akcesoria do klatki
            - sama wymyśliła mu imię - Babuszka :)
            Z moich doświadczeń myślę, że dobrze, że chomik jest z nami. Wiadomo, na początku częęsto musieliśmy ją upominać, żeby była delikatna ale chomik żyje i ma się dobrze ;)Oczywiście zabawa z chomikiem tylko pod naszym nadzorem.
            Powodzenia i pozdrawiam
            • rulsanka Re: zwierzatko dla dzieci 04.07.12, 09:38
              Pamiętaj tylko, że gdy chomiczek zacznie chorować, należy umieścić go w chłodnym i suchym miejscu, wtedy ma szansę przeżyć.
              Wszystkie moje chomiki w pewnym momencie łapały jakąś infekcję, bo w domach jest dla nich za ciepło i wilgotno (są stepowe). Jeden w wyniku choroby stracił oko, druga schudła o połowę - oboje przeżyli dzięki chłodowi.
              Dżungarki są słodkie i całkiem niegłupie, niestety krótko żyją.
      • Gość: elemeledutki Re: zwierzatko dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 05:02
        królik nie jest głupi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ma inteligencję w typie kocio-papuzim i zindywidualizowaną potrzebę interakcji z opiekunem. z wieloma królikami da się nawiązać genialny kontakt - ale na ich warunkach. zapędy niszczycielskie to kwestia jednostkowa - tzn. ogólnie królik musi cały czas coś mielić ząbkami, ale są egzemplarze, które zadowalają się przedmiotami do tego przeznaczonymi (siano, kartony, rurki po papierze toaletowym itd), oraz takie, którym to co dozwolone nie wystarcza. Żaden z 6 królików które przeszły przez moje ręce nie żarł mebli ani ścian, nie wszystkie były kablożerne. Podobnie z kastracją i sterylizacją - nie są obowiązkowe, to również sprawa indywidualna - jak silna tendencja do znaczenia terenu; samo kopulowanie z nogą od stołu groźne nie jest. Weterynarze oczywiście zalecają zabieg profilaktycznie - ale to chyba przy każdym gatunku.

        Tak czy siak, królik nie jest zwierzęciem dla dziecka - w większości przypadków nie znosi brania na ręce, jest delikatny, strachliwy (co nie wyklucza agresji w obronie terytorium) i bałaganiarski, przy tym bardzo kruchy zdrowotnie, wymaga weta, który zna się na królikach, to wcale nie oczywista sprawa i często niemałe pieniądze. Więc w zasadzie post sobie a muzom, próba obrony króliczego PR. To są superzwierzaki - dla dorosłych, którzy docenią ich autonomię i zaakceptują mniejszy bądź większy bałagan.
        • verdana Re: zwierzatko dla dzieci 01.07.12, 22:14
          Zwierzę nie jest pomocą naukową dla dziecka. Dziecko, które jest małe, moze byc zadowolone z posiadania zwierzęcia, ale na tym nie skorzysta - nie może brać odpowiedzialności za zwierzę, nie ma szans sie z nim bawić, o ile to nie kot czy pies, ale mniejsze, delikatne stworzenie. Sama piszesz o tym, zę trzeba bedzie pilnować zwierzęcia, aby dzieci go nie meczyły. Jeśli tak, to zwierzę może być antywychowawcze - jeśli dzieci traktują je jako zabawkę, to sprowadzanie zwierzęcia może zaszkodzić - nauczy dzieci zabawy żywym stworzeniem.
          Zaczekaj do czasu, gdy Ty bedziesz chciała mieć zwierzę, dla niego samego, a nie dlatego, zę to dobre dla dzieci. Bo nie, małe zwierzę dla małych dzieci nie jest ani dobre, ani wychowawcze - to tylko męczenie zwierząt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja