Gość: october0
IP: *.cystersow9.netart.com.pl
22.05.12, 08:08
Chciałam dopiąć się do innego wątku, ale w końcu zakładam nowy. Chciałabym poruszyć temat relacji dzieci w wieku 1,5-2,5 np. w piaskownicy czy na podwórku. Głównie chodzi mi o ich bezpieczeństwo ale i o sam sens częstych kontaktów dzieci w tym wieku. Jestem mamą 1,5 rocznej córki. Mam więc przyjemność (a może nieprzyjemność?) bywać na placach zabaw i widzieć, ale i uczestniczyć w różnych sytuacjach. Chodzi o bicie, wyrywanie zabawek, i ogólne agresywne zachowania u dzieci (zwłaszcza tych małych). Czasem jak widzę reakcje rodziców, których dziecko bije - przeraża mnie to, bo wręcz rozpiera ich duma, że ich dziecko jest takie "waleczne" i radzi sobie wśród rówieśników! Ostatnio byłam świadkiem kiedy dziewczynka tak walnęła inną dziewczynę w twarz, że ta miała wielki ślad. Niemało brakowało, a wybiłaby jej oko. Ani matka "agresorki" nie miała czasu zareagować, ani nawet mama tej pokrzywdzonej. Tzn. zadziało się to tak szybko, że nie było szans na reakcję. "Agresorka" później próbowała jeszcze raz bić tamtą dziewczynkę. Mama niby reagowała - nie wolno, ale nie było to takie stanowcze. Raczej coś w stylu: "kochanie nie wolno, ty łobuziaczku mój".
No i nasuwa mi się myśl: co pożytecznego ma być w takim "uspołecznianiu" tak małych dzieci? Może tak małe dzieci jeszcze nie powinny zbyt często przebywać wśród innych dzieci, no bo są zagrożeniem. Może trzeba poczekać aż minie ten etap bicia i wyrywania zabawek i raczej ograniczać bywanie w miejscach gdzie jest dużo dzieci, zeby uniknąć takich sytuacji - tak naprawdę bardzo niebezpiecznych. No bo co będzie jeśli rodzic w porę nie zareaguje, a dziecku naprawde stanie się krzywda? Tak wiem, to dorośli powinni czuwać nad bezpieczeństwem najmłodszych, ale czasem dziecko jest tak szybkie, że nie da się zareagować w pore.
Kiedy zatem jest najlepszy czas na uspołecznianie maluchów zważając na ich bezpieczeństwo i to, żeby takie wyjście na plac zabaw było przyjemnością, a nie katorgą. Może warto przeczekać ten ciężki okres i zacząć w pełni uspołecznianie wtedy kiedy dziecko będzie: po pierwsze na tyle "duże", że będzie umiało się bronić, no i bawić z dziećmi, a nie szarpać.