ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły

IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.12, 12:59
Mam syna 7latka.OD zawsze miał problemy ze wstawaniem ale ostatnio jest nie wytrzymania.Gdy go budzę zawsze nas wyzywa-wynocha, spadaj itp.Krzyknęłam parę razy, wiem ze jest śpiący ale nie mogę sobie pozwolić na takie traktowanie.Zawsze cicho go budzę, deiikatnie a on zachowuje się w taki ordynarny sposób.Nie wyzywamy w domu, jesteśmy spokojnymi rodzicami, ale czasem nie daję rady.Zajmuje się na co dzeń synem, który jest mega uparty.Proszę coś poradzić
    • morekac Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły 23.05.12, 13:08
      Wiesz co mi dziecię dzisiaj powiedziało, jak dostało opieprz, że jeszcze nie wstało? Że ją za delikatnie budzę...
      Może powinien chodzić wcześniej spać?
    • mskaiq Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły 23.05.12, 13:29
      Myśle ze to moga być problemy z autonomia. Im wiecej od dziecka sie wymaga tym
      wiekszy opór dziecka przed spełnianiem narzuconych rozwiązań.
      Nie trzeba krzyczeć na dziecko, wystarczy aby je pilnować i kontrolować.
      Najwazniejsze jest nauczyć dziecko aby samo się kontrolowało.
      Nie chce wstać, trudno, niech się przekona z czym sie to wiąze. Dać mu budzik.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • asia.xyz Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły 23.05.12, 13:53
        Budzik super rozwiazanie. A oktorej wstaje i do ktorej by spal jesli go nie obudzisz? Jesli masz czas na to to daj mu pospac i poniesc konsekwencje (mysle ze nie bedzie mu milo jesli pojdze do szkoly spozniony). Jesli to nie wchodzi w gre to powiedz mu ze ograniczenie bajek czy gier i wczesniejsze chodzenie spac powoduje mniejszy dyskomfort przy wstawaniu i kazdego kolejnego dnia kiedy nie wstanie sam na budzik bedzie musial isc spac o 15 min wczesniej.
        Moze syn jest bardzo przemeczony i z tad rano te nerwy.
        • tabakierka2 Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły 23.05.12, 13:57
          asia.xyz napisał(a):

          > Budzik super rozwiazanie. A oktorej wstaje i do ktorej by spal jesli go nie obu
          > dzisz? Jesli masz czas na to to daj mu pospac i poniesc konsekwencje (mysle ze
          > nie bedzie mu milo jesli pojdze do szkoly spozniony).

          moja teściowa miała taki sam problem z moim mężem, ale...jemu nie przeszkadzało, że spóźnił się do szkoły ( a później na studia i teraz do pracy - dobrze, że ma możliwość ruchomego czasu pracy). Jedyną osobą, która ponosiła konsekwencje była moja teściowa...
        • Gość: kaja Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.12, 19:21
          Dokładnie tak samo ! Kompletnie nie przejmuje się tym ze się spóźni, ze mamy mało czasu, ęe dzieci już na pewno poszły.Absolutnie nie jest przemęczony, chodzi spać po 21,( i tak to różnie bywa)..no jest ciężko..
          • mruwa9 Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły 23.05.12, 21:49
            moja siedmiolatka chadza spac miedzy 19 a 20.
            Kladz dziecko wczesiej spac i zobacz, co sie wydarzy. A potem nie budz aktywie, tylko otworz drzwi odpowiednio wczesniej, odslon okna, wlacz spokojna muzyke, niech sie sam obudzi. Nic do niego mow.
            • mycha79 Re: ciągłe nerwy przy wstawaniu..nie mam siły 23.05.12, 22:50
              To wszystko kwestia indywidualna, moja 6latka chodzi spać ok. 21.30 a wstaje pierwsza o 7ej, czasem nawet troszkę wcześniej, nie budzona przez nikogo. Jeśli da radę go wcześniej kłaść to spróbujcie bo może faktycznie ma za mało snu. Ale ja np, od zawsze była sową. Wieczorem nie jestem śpiąca, siedzę do nocy a rano ledwo wstaję, ale nigdy nie umiałam zasypiać wcześnie. Więc to wcale nie musi być rozwiązanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja