Gość: dotka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.05.12, 20:00
Moja córka ma 8 lat i bezprzerwy kłamie w każdej sprawie. Wszytsko co mówi i opowiada mija się z prawdą. Wiele spraw związanych jest z jej zachowaniem, które super nie jest. Dzieci na nia skarża, pani w szkole też. Do tych sytuacji zawsze jest odpowiednie kłamstwo typu: to niej, mnie tam nie było, to ten itd. Gdyby jednak te kłamstwa dotyczyły tylko tego no to jeszcze wyrozumiałabym ale kłamie we wszystkim. Pytam: umyłaś sie; ona: tak; a wcale nie była w łazience. Pytam jaka bajke ogląda to też poda inną. Ma swój własny wymyślony świat. Jak z nią rozmawiać? Mowiłam ,że źle kłamać że ciężko mi jej pomóc w różnych problemach bo nie wiem czy ona mówi prawde czy np. koleżanka. Zawsze stawałam po jej stronie, ale już tyle razy okazywało się, że prawda była całkiem inna. Nela jest zywym dzieckiem, władczą choć chyba nieśmiałą dziewczynką. Najlepiej bawi się z jedna koleżanką a jak jest kilka to zawsze kończy się kłotnia z wyzwiskami (oczywiście to Nela wyzywa)i przychodzi do domu, że ktoś poszedł na nia naskarżyć ale przecież ona nic nie zrobiła. Proszę ją, karzę, mówię, że nie wolno, co by było gdyby ją ktoś tak traktował, że wyzywał i okłamywał itd ale obija się to o ścianę. Skrucha jest w chwili rozmowy a za chwilę to samo.