Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi

IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 23:34
Za wcześnie zaczęłam, wiem ;-) Ale stało się, a teraz utknęłam w sytuacji, z której nie wiem, jak wybrnąć.
Pierwszy raz posadziłam synka na nocnik, jak miał 13 miesiący. Powiedziałam, że ma zrobić siusiu, on napiął się cały i zrobił. Posadziłam kolejny raz - znowu to samo. Od tej pory sadzałam regularnie dwa-trzy razy dziennie. Za każdym razem coś zrobił, czasem sporo, czasem tylko kilka kropel, ale zawsze coś tam z siebie "wycisnął". Postanowilam pójść za ciosem i zdjąć pieluchę. Przez ponad 2 miesiące chodził po domu w majtkach i sikał do nocnika (z kupą było gorzej). Sam nie wołał, ale wiedziałam mniej więcej, jak często mu się chce i wtedy go sadzałam. Oczywiście czasem zdarzało się również, że nasikał w majtki, ale nie tak często, jak się spodziewałam - bywały dni, że ani razu. Po jakichś dwóch miesiącach zaczął mówić coś na krztałt "siusiu" i jak już nasikał w majtki, to przychodził i informował to tym, a nawet pokazywał, gdzie jest kałuża. Jednocześnie nauczył się wstrzymywać i z częstych, niewielkich ilości, zrobiły się większe ilości w większych odstępach czasu - co ok. 2 godziny. Kilka razy powiedział nawet przed faktem, że się chce i zrobił do nocnika. A potem... coś się zmieniło. Nagle, z dnia na dzień, bez wyraźnej przyczyny, przestał się godzić na siadanie na nocniku, zaczął się cały usztywniać, jak próbowaliśmy go posadzić. Oczywiście na siłę nie sadzaliśmy, ale skutek był taki, że chwilę później robił w majtki. Tłumaczyliśmy, że tak nie wolno, że trzeba na nocnik (spokojnie, bez zdenerwowania). Wtedy on zaczął sikać "w ukryciu" - za stołem, w drugim pokoju itp. A potem przychodził i mówił, że zrobił. Albo zaczynał się bawić tą kałużą :-)
Po jakimś tygodniu takich jazd uznałam, że widocznie za wcześnie zaczęliśmy to odpieluchowanie i, że trzeba narazie dać sobie spokój. Założyłam pieluchę. Od 3 dni mały chodzi w pieluszce i jest wyraźnie zdezorientowany. Jak zrobi siusiu, to sprawdza podłogę, czy jest mokra. Jak widzi, że sucha, to obmacuje sobie pieluchę i patrzy na mnie, mówiąc "siusiu" i próbuje zdjąć sobie pieluchę. Tłumaczę, że ma pieluszkę i dlatego nie ma kałuży, ale zaczynam nabierać wątpliwości... Czy, jak dziecko już załapało, o co chodzi, umie przewidzieć, że będzie siusiać, umie wstrzymać, umie zakomunikować i ma zakodowane, jakie są konsekwencje sikania w majtki (kałuża, mokre majtki), czyli wyraźnie jest do tego gotowe pod względem fizjologicznym i "intelektualnym", to czy powrót teraz do pieluch nie namiesza mu tylko w głowie? Albo nie nauczy go, że jak będzie sikał w majtki, to mama założy pieluchę i nie trzeba będzie o tym myśleć? Może lepiej pociągnąć temat i dalej mu zakłądać majtki, niech sika pod siebie, aż sam uzna, że do nocnika lepiej? W sumie te kilka kałuż dziennie jest do przeżycia :-) Jak uważacie?
    • e-kasia27 Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 03.06.12, 01:19
      A jakbyś mu pokazała, że można sikać na stojąco, bez siadania?
    • mskaiq Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 03.06.12, 08:43
      Decyzja nalezy do Ciebie, ale dziecko złapało o co chodzi tak jak napisałas. Akceptuj bez słowa kiedy nie zrobi do nocnika, zapomi a przede wszystkim kiedy pokazuje opór i
      pręży sie. On wie o co chodzi ale ma problemy ze swoimi emocjami, które przeszkadzają,
      a z którymi on sam musi sobie poradzić.
      Kiedy wymuszasz, albo skłaniasz go do siadania na nocnik wtedy wzmacniasz emocje
      i wtedy nie daje sobie z nimi rady dlatego się spina i nie chce siadać na nocnik.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mad_die Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 03.06.12, 12:25
      No zdecydowanie za wcześnie zaczełaś, bo dziecko gotowe na pozbycie się pieluchy pozbywa się jej w kilka dni - dosłownie, kilka dni, góra tydzień. A potem woła samo i sika tam gdzie trzeba. Takie są fakty. Zaznaczam, że dziecko samo sygnalizuje swoje potrzeby, a nie mama go pilnuje i wysadza z zegarkiem w ręku...
      Co możesz teraz zrobić?
      Zależy... Jak długo dziecię bez pieluchy już jest? Jak kilka tygodni, to spokojnie wróć do pieluchy, oszczędzisz sobie latania ze szmatą ;)
      A jeśli już dłużej (więcej niż miesiąc...) się to ciągnie no to teraz lepiej już pieluchy nie zakładaj. Idzie lato, można sikać na trawę ;) Oprócz nocnika (którego ja sama nie znoszę... bo trzeba go myć po fakcie ;)) mozna robić prosto do kibelka lub kupić nakładkę na kibelek. Można usiąść na nakładce lub zrobić siku na stojąco ( stojąc na stołeczku).
      Możliwości jest wiele.
      Jedno jest pewne - NIC na siłę.
      • Gość: oka Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 13:15
        To juz trzy miesiace trwa... Do sedesu tez nie chce. W ogole mam wrazenie, ze cieszy go jego "sprawczosc", ze sprawia mu frajde to, ze jak nasika, to robi sie kaluza. Czasem nawet sam bierze szmate i z usmiechem to "wyciera".
        • mad_die Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 03.06.12, 22:15
          Czyli przez 3msce nie było żadnych postępów?
          Jak tak, to może jednak warto zrobić krok w tył, żeby potem dwa w przód zrobić?
          • Gość: oka Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 22:49
            Nie, no postępy były i to - jak dla mnie - duże. Dziecko nauczyło się przewidywać, że będzie chciało sikać, nauczyło się komunikować (fakt, zwykle po fakcie), nauczyło się kontrolować (w takim sensie, że nie sika co chwila, jak cokolwiek pojawi się w pęcherzu, tylko czeka, aż pęcherz będzie pełny) i zrozumiało, że jak nie pójdzie na nocnik, to majtki będą mokre. To są postępy. I wszystko było już super, ale nastąpił regres.
            No i właśnie zrobiłam krok w tył, ale skutek jest taki, że po każdym nasikaniu w pieluchę dziecko jest kompletnie zdezorientowane - maca się po pieluszce, mówi, że siusiu, sprawdza podłogę, a tam sucho. I nie miałabym wątpliwości, że trzeba dać sobie na razie z tym spokój, gdyby nie to, że widzę, że małego ten "problem" bardzo absorbuje, że myśli o tym. i zastanawiam się, czy w tej sytuacji nie powinnam tego jednak wykorzystać.
          • Gość: oka Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 22:51
            Aha! I jak się budzi po spaniu w ciągu dnia, to pielucha jest sucha. Po nocy nie, ale on w nocy dużo piersi ssie, wiec nic w tym dziwnego.
            • mad_die Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 04.06.12, 21:12
              No to daj mu sikać jak chce, bez zmuszania żadnego do niczego. Przypominaj i mów co i jak, ale nic na siłę.
              Posika trochę po nogach i za jakiś czas zacznie sikać, tam, gdzie trzeba ;)

              Ale z drugiej strony Cię podziwiam, że przez 3msce latałaś ze ścierką... Ja bym po tygodniu zawiesiła sprawę na jakiś czas (2-3 msce co najmniej...). Tak zresztą zrobiłam z synem i córką, jak po tygodniu nie było efektów - tzn dziecko nie kojarzyło nic i nie wołało że chce siku, to odpuszczałam. W efekcie córka odpieluchowała się po 3 urodzinach a syn mając 2.5 roku.
              • aleksandra1357 Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 04.06.12, 23:47
                mad_die napisała:

                > Ale z drugiej strony Cię podziwiam, że przez 3msce latałaś ze ścierką...

                Jak Wy nic nie rozumiecie, albo nie chcecie zrozumieć. Autorka wątku nie biegała 3 miesiące ze ścierką, wpadki były sporadyczne. Dziecko chodziło bez pieluchy suche, zaczynało sygnalizować, był pełen sukces.
                Ja bym zdjęła pieluchę i przeczekała ten okres, szczególnie że jest lato. To, że po spaniu pielucha sucha, że się dziwi, ze ma pieluchę itd. - to świadczy o tym, że dziecku niepotrzebna jest pieluszka, jest ewidentnie gotowe do odpieluchowania. To powinno szybko minąć.
                Nie, nie zaczęłaś za wcześnie. Jestem wielką zwolenniczką wczesnego odpieluchowywania. Wiele dzieci w wieku ok. 18 miesięcy na zawsze pozbywa się pieluchy bez żadnych regresów, a niektóre dzieci wcześniej. To za wczesne odpieluchowanie i regresy to są mity.
                Odwagi!
                Ja co prawda odpieluchowałam dzieci trochę później (21 i 19 miesięcy), ale żadnych regresów nigdy nie było i z żadną szmatą nie latałam, jak to chętnie piszą z politowaniem dziewczyny, których dzieci chodziły w pieluchach do 3 roku życia.
                • mad_die Re: Odpieluchowanie - bunt przeciwko nocnikowi 05.06.12, 07:38
                  Jak Ty chyba nie rozumiesz....

                  ""Pierwszy raz posadziłam synka na nocnik, jak miał 13 miesiący. Powiedziałam, że ma zrobić siusiu, on napiął się cały i zrobił. Posadziłam kolejny raz - znowu to samo. Od tej pory sadzałam regularnie dwa-trzy razy dziennie. Za każdym razem coś zrobił, czasem sporo, czasem tylko kilka kropel, ale zawsze coś tam z siebie "wycisnął". Postanowilam pójść za ciosem i zdjąć pieluchę. Przez ponad 2 miesiące chodził po domu w majtkach i sikał do nocnika (z kupą było gorzej). Sam nie wołał, ale wiedziałam mniej więcej, jak często mu się chce i wtedy go sadzałam. ""

                  To jest wg Ciebie gotowosc? Sikanie na komende? Wyciskanie sików? Nie sygnalizowanie potrzeb?

                  Wg mnie nie.

                  Ale masz racje, autorka teraz - jesli czuje, ze tak powinna i widzi, ze dziecko tez - najlepiej by zrobila gdyby kontynuowala rozpoczety proces.

                  Do autorki - moge Ci wyslac pdfa o odpieluchowaniu bez przemocy. Chcesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja