mag1982
05.06.12, 20:25
Moja córka ma 14 i pół m-ca i jest bystrą i dobrze rozwijającą się dziewczynką. No i niestety nadszedł kolejny etap w rozwoju a mianowicie od kilku dni zaczęła mnie bić:/ Reaguje tak przeważnie wieczorem gdy jest zmęczona. Czasem pacnie mnie tak od niecenia, niby w żartach a gdy mówię stanowczo "przestań, nie chcę żebyś mnie biła" zamierza się znowu. Minę ma przy tym przeszczęśliwą. Blokuję wtedy jej rączkę, a jeśli mam ja na rękach odstawiam na podłogę, kucam przy niej i powtarzam "nie chcę, żebyś mnie biła". I wtedy robi jej się przykro i chce się przytulić a za 5 min. znowu próbuje. Dziś wieczorem po kąpieli zezłościła się gdy zakładałam jej pieluchę i próbowała mnie bić i szczypać. Przytrzymałam jej rączki i powtarzałam to co wyżej. Przybiegł maż i też jej zaczął klarować, że nie wolno. Rozpłakała się strasznie ale już po chwili było dobrze i dostaliśmy po całusie;) Mam klika pytań na które proszę o odpowiedź:
- dlaczego bije tylko mnie a nie męża czy nianię
- jak długo to może potrwać
- czy reagować przy tym pacaniu dla zabawy, czy udawać, że nie zauważyłam bo mam wrażenie że moja reakcja ją tylko nakręca
- czy kiedy mnie bije mąż powinien się wtrącać, bo ja czuję, że to jest sprawa między nami i że sama sobie powinnam z tym poradzić.
Będę wdzięczna za odpowiedzi.