lewana77
05.06.12, 23:22
Witam!
Zaobserwowalam u synka dziwne "ataki" w nocy. Budzi sie po 2 godzinach od zasniecia, trzesie sie, jest caly chlodny, spocony, chce cos powiedziec ale, nie moze, rusza rekami (ale nie sa to drgawki), ma otwarte oczy, ale slabo dociera do niego co mowie, sam niby chce cos powiedziec, ale bardziej jeczy... Straszne to wyglada.
Trwa to kilka minut, potem zasypia i spi glebokim snem. Nad ranem nic nie pamieta.
Pierwszy raz zdarzylo sie tojakos pol roku temu. Potrafia sie powtarzac kilka nocy z rzedu, potem jest spokoj kilka tygodni/miesiecy. Zwykle naklada sie to na okres choroby/infekcji, gdy dziecko ptrzyjmuje leki typu nurofen...
Czy moze to byc nastepstwo bezdechu (diagnozujemy 3 migdal, ale nigdy bezdechow nie mial)
Czy to omamy nocne? Lęki?
Syn prowadzi spokojny tryb zycia, chodzi spac o stalcyh godzinach, nie oglada duzo tv, a juz zupelnie agresywnych bajek
CO to moze byc?
Ps. Syn jest wczesniakiem z 32 tc