1margot1
14.06.12, 15:18
Moja córka ma prawie 7 lat, chodzi do zerówki w szkole. Do niedawna była bardzo lubiana, pani stawiała ją innym za wzór. Od paru tygodni stała się zamknięta w sobie, nie odzywa się w klasie, nie bawi się, tylko czyta ksiażki (czyta płynnie i bezgłośnie), nie uczestniczy w życiu klasy. Codziennie pani skarży na nią, jak ją odbieram, a ja juz nie wiem co robić i jak rozmawiać z córką. Mała twierdzi, że woli czytać, bo wtedy nikt jej nie prowokuje, nie zaczepia, że zabawy są głupie i dziecinne, a pani i tak nie zwraca na nią uwagi, tylko na tych młodszych, czyli 5-latków. Zabroniłam zabierać jej ksiażki do szkoły, ale wtedy też sie nie bawi, tylko siedzi. Nie usmiecha się, nie chce tańczyć -zupełnie jak nie ona. Nic się w naszym życiu nie zmieniło, córka jest kochana, poświęcamy jej mnóstwo czasu, ma młodszą siostrę, z którą sie wspaniale bawi, w domu to normalne, fajne dziecko. Doradźcie co robić.