czy mogę okazać dezaprobatę?

17.06.12, 17:56
dziecku 3,5-letniemu, które z uporem maniaka robi kupę w majtki? Mam dość tej sytuacji - wszystkie znane mi sposoby nagradzania, nie zwracania uwagi, przebierania bez słowa, tłumaczenia, rozmawiania, pokazywania jak to się robi nie działają

dziecko jest rozumne, rozgadane, normalnie się rozwija, samo odpieluchowało się w temacie siusiania w wieku 2 lat, a z kupą jest jak jest

nie próbowałam tylko dwóch sposobów: okazania wielkiego niezadowolenia z tego faktu włącznie z nakazaniem samoobsługi w tym momencie, czyli umycia się i uprania własnej bielizny bez mojej pomocy (starałam się wspierać i dawać czas, tylko niestety mnie nikt nie wspiera w tym temacie jak muszę prać codziennie gacie i jak wojskowy logista planować każde wyjście z domu) oraz lania, na które naprawdę nachodzi mnie czasem ochota...

prawdę mówiąc wspieranie nie działa, ja odnoszę wrażenie, że dziecko nie ma czasu się załatwić, że taki nawyk sobie utrwaliło, bo z kupą nie był związany żaden stres (żadne zaparcia, trudności itd.)
    • aqua48 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 17.06.12, 18:29
      agnieszka112233 napisał(a):

      > dziecku 3,5-letniemu, które z uporem maniaka robi kupę w majtki? Mam dość tej s
      > ytuacji - wszystkie znane mi sposoby nagradzania, nie zwracania uwagi, przebier
      > ania bez słowa, tłumaczenia, rozmawiania, pokazywania jak to się robi nie dział
      > ają

      Oczywiście, że masz prawo okazać dezaprobatę, nawet powiedzieć mu że to wstyd, że takie duże dziecko robi w majtki. Że tak robią tylko dzidziusie.
      Być może właśnie brak dezaprobatyze strony dorosłych do tej pory jest powodem tego, że dziecko nie ma odpowiedniej motywacji do zmian, i uważa ten stan rzeczy za normalny.

      > nie próbowałam tylko dwóch sposobów: okazania wielkiego niezadowolenia z tego f
      > aktu włącznie z nakazaniem samoobsługi w tym momencie, czyli umycia się i upran
      > ia własnej bielizny bez mojej pomocy
      > oraz lania, na które naprawdę nachodzi mnie czasem ochota...

      No tu na prawdę przesadziłaś, kazałabyś dziecku 3,5 letniemu samemu prać swoje rzeczy? Albo zlałabyś je, bo zrobiło w majtki? Nawet psów się tak nie uczy czystości.

      > prawdę mówiąc wspieranie nie działa, ja odnoszę wrażenie, że dziecko nie ma cza
      > su się załatwić, że taki nawyk sobie utrwaliło, bo z kupą nie był związany żade
      > n stres (żadne zaparcia, trudności itd.)

      O jakich trudnościach mówisz, chyba nie życzysz dziecku, żeby cierpiało na zaparcia, albo z powodu stresu?
      I dlaczego dziecko nie ma czasu się załatwić? Trzeba je porządnie przypilnować przez parę dni i jak tylko się przyuważy że ma ochotę się załatwić to od razu prowadzić do toalety. Niech siądzie na chwilkę nawet już po sprawie, żeby załapało. I czekać aż wreszcie zaskoczy. Powodzenia.
      • agnieszka112233 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 17.06.12, 18:48
        > O jakich trudnościach mówisz, chyba nie życzysz dziecku, żeby cierpiało na zapa
        > rcia, albo z powodu stresu?

        a czy ja gdzieś napisałam, że tego życzę dziecku? nawet do głowy mi nie przyszło, skąd ten wniosek? napisałam tylko, że powodem tego stanu rzeczy nie są jakieś reperkusje z przeszłości, bo nie działo się nic konkretnego co może do tego stanu doprowadzić

        zawsze wiem kiedy dziecko robi kupę, ale jak je sadzam na nocnik, to ta kupa zostaje już wciągnięta i potem niestety jest zaparcie przez 5 dni, więc odpuściłam. Zastanawiam się czy nie wprowadzić laktulozy - dziecko robi normalne kupki i robi bez trudu, ale może gdyby robiło ciut luźniejsze, to wtedy nie mogłoby zatrzymać się w początkowym etapie wypróżniania i w końcu musiałoby zrobić.

        > No tu na prawdę przesadziłaś, kazałabyś dziecku 3,5 letniemu samemu prać swoje
        > rzeczy?

        Tak - w końcu kazałabym jeśli sama dezaprobata i dalsze próby by nie poskutkowały, bo już nie mam pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Wolę, żeby teraz jakoś to poszło niż żeby potem dzieci wyśmiewały dziecko w przedszkolu - to jest chyba większa krzywda dla dziecka, gdy jest obśmiane przez rówieśników i czuje się niezaakceptowane
        • verdana Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 17.06.12, 18:59
          Wszystko pięknie, tylko czy dziecko robi to naprawdę umyślnie? Jeśli nie, to okazanie dezaprobaty nie tylko nie pomoże, ale zaszkodzi. Mozesz mieć problem z nawykowymi zaparciami, z nerwicą.
          Jakoś nie chce mi się wierzyć, abuy dziecko robiło to z premedytacją, Tobie na złość.
          • agnieszka112233 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 17.06.12, 19:06
            na pewno to nie jest umyślnie i na złość - po prostu coś je blokuje, ale nie wiem co bo dziecko nie umie powiedzieć

            nie wiem czy to wynik przyzwyczajenia / jakiegos dyskomfortu, pojecia nie mam - nie chcę karać, ale żaden inny sposób motywacji się nie sprawdził. Nagrody też działały źle bo dziecko chcialo nagrode ale nie mogło sie przełamac do zrobienia tej kupy, co powodowało frustracje i zal za nagroda, no i poczucie porazki

            • mad_die Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 17.06.12, 20:33
              Kara to nie jest motywacja... i karą to Ty tu nic nie zwojujesz...
              A nagroda jak widzisz też do niczego nie prowadzi.

              Rozumiem, że lekarz też dziecię widział i problemu żadnego nie zauważył?
          • a.nancy Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 28.06.12, 12:22
            > Jakoś nie chce mi się wierzyć, abuy dziecko robiło to z premedytacją, Tobie na
            > złość.

            Trudno uwierzyć, ale znałam taką 3,5 latkę. Nie sugeruję tego odnośnie dziecka autorki, żeby było jasne. Ale naprawdę mnie zastanawia przyczyna, dla której odpieluchowane dziecko wali kupę w majtki wyłącznie w sytuacji, kiedy np. się mu czegoś zabroni albo zrobi coś nie po jego myśli (np. powrót z placu zabaw). Dziecko znajomej.
    • cibora Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 17.06.12, 20:25
      Ekspertem nie jestem, ale może próbuj zmienić nocnik? Niech sobie w sklepie wybierze, jaki chce. Albo zmień miejsce stawiania nocnika? Jak mówisz, że po posadzeniu na nocnik są zaparcia to może w nocniku jest problem? A może nakładka na sedes? A może nagroda za samo to, że spróbuje siedzieć na nocniku? Opowiadanie o wstydzie, samodzielne mycie to jak dla mnie prosta droga do zaparć nawykowych. My przeszliśmy ten problem, makabra.
      Pozdrawiam i cierpliwości życzę.
      Agnieszka
    • Gość: 71tosia Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.12, 20:56
      jednak wybralabym sie do lekarza, bo moze jest jednak jakis problem medyczny- lepiej to wykluczyc (nie czyje parcia kalu?). Jezeli jest to nawyk to zmienic mozna go wyrabiajac nowy, np niech dziecku siedzenie na nocniku kojarzy sie z czyms przyjemnym (jaks ulubiona zabawka do lapek, sluchanie ulubionej piosenki etc). I niech samo wybierze nocnik jakis moze taki fantazyjny np grajacy.
      • Gość: justcam Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 17.06.12, 22:46
        ale jaki med. problem ? jeśli dziecko zalatwia sie bez problemu codzienie, ale w majtki???? coś mi sie zdaje ze poprostu to juz jakos taki nawyk i tak mu sie spodobało... i naturalnie nie chce odpuścic bo tak lubi i tyle... a moze nie najgorszą koncepcją jest wypranie swoich majtek w efekcie, a napewno okazanie dezaprobaty moim zdaniem jest ok. oczywiście mozna by sprawdzić czy nocnik jest zbyt dla niego niewygodny może jednak toaleta z wygodna miękką nakładką? moja dwójka nie lubiła nocnika...
        • 71tosia Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 03.07.12, 00:25
          moze byc nawyk ale moze byc problem fizjologiczny. Trzeba to dla pewnosci wykluczyc. Dziecko moze nie czuc parcia lub nieprawidłowo moze dzialac zwieracz odbytu.
          • agnieszka112233 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 03.07.12, 12:27
            No wszystko fajnie tylko jak to sprawdzić? Przecież pediatra mi tego nie powie na wizycie. Szpital? Jakie badania?
            • Gość: 71tosia Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.12, 21:23
              jezeli bedzie mial podejrzenia to zleci badanie proktologiczne, przynajmniej tak jest u doroslych
    • el_elefante Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 18.06.12, 09:55
      Dezaprobatę tak, jak najbardziej. Ale nie w sposób w jaki ktoś radzi, czyli poprzez zawstydzanie w rodzaju "taki duży a robi w majtki jak dzidziuś" albo porównywanie z kimkolwiek. Natomiast nie podoba ci się to z oczywistych powodów i masz prawo dać temu wyraz.
      Bardzo sensowne wydaja się rady dotyczące zmiany rytuału, otoczenia, nocnika, może argument że na sedes jak dorośli (z nakładką lub bez), z demonstracją za pomocą dużego misia, można takiego extra zakupić. Może wywalić kupę z majtek do nocnika alboco, jakoś tak drogą demonstrowania jak to ma wyglądać, że to nic złego że kupa w nocniku ląduje, że to właśnie tak ma być itd.
      Krótko mówiąc - nie na siłę, ale jakimsik sposobem - jeszcze trochę cierpliwości.
    • mskaiq Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 19.06.12, 10:49
      Okazanie wielkiego niezadowolenia moze spowodować że pojawienie się leku
      i sprawy zamiast poprawić sie moga zdecydowanie sie pogarszyć.
      Mogą pojawić sie zaparcia.
      Jesli chodzi nagradzanie to uczysz działania za nagrodę. Z tym może być wiele
      problemów.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: lib Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 13:49
        Ja bym się nie przejmowała możliwością "pojawienia się lęku". Lęk jest nieodłączną częścią życia. Powiedziałabym dziecku, że może walić w majtki do końca świata, musi tylko potem doprowadzić sprawę do końca, czyli wyprać, umyć się, itd. Każdy by chciał robić pod siebie (nie mówię tu literalnie o wydalaniu) i nie ponosić konsekwencji. Ale życie aż tak nas nie rozpieszcza. Nie posądzałabym też dziecka o złośliwość. Pewnie robi w te majtki, bo tak jest z jego punktu widzenia bardziej ekonomicznie. Zabawę trzeba przerwać później i na krócej na przykład. I bardzo to roztropne. A jak się przestanie opłacać...
    • monia76 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 22.06.12, 17:01
      a może problem w tym, że on nauczył się robić kupę na stojąco? to był właśnie przypadek mojej córki - siusiu nauczyła się szybko, a kupkę wstrzymywała, bo nie umiała w pozycji siedzącej. dawałam jej lactulosę, ale najbardziej pomogła wizyta w bawialni, gdzie zachwyciły ją małe kibelki i umywalki dla dzieci. tam też zobaczyła inną dziewczynkę siadającą na kibelek i robiącą kupkę co spodobało jej się tak bardzo, że podczas tej wizyty załatwiła się 2 razy. od tego czasu problemy kupkowe minęły.
      Twój syn jest starszy, nie wiem ile trwa problem kupkowy, ale przyjrzyj mu się podczas wypróżniania, czy pozycja nie powodem? lactulosa mu nie zaszkodzi, ale może popróbujcie też innego ułożenia nóżek albo właśnie poszukaj czegoś co ma szansę Młodego zafascynować w samym siadaniu na nocnik - nowa nakładka, kolorowy papier do podcierania tyłka itp
    • scher Tak i jeszcze raz tak 22.06.12, 17:37
      agnieszka112233 napisał(a):

      > dziecko jest rozumne, rozgadane, normalnie się rozwija, samo odpieluchowało się
      > w temacie siusiania w wieku 2 lat, a z kupą jest jak jest
      > nie próbowałam tylko dwóch sposobów: okazania wielkiego niezadowolenia z tego faktu włącznie
      > z nakazaniem samoobsługi w tym momencie, czyli umycia się i uprania własnej bielizny

      Na któreś z moich dzieci (nie pamiętam, które) właśnie to podziałało i problem zniknął, jak ręką odjął.
    • Gość: jaja Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: 79.97.149.* 22.06.12, 19:28
      Ze mnie tez zaden ekspert, nawet dzieci nie mam. Jak wiesz ze mu sie chce to sprobuj posadzic dziecko na normalnym kibelku (zachec ze juz jest duzy to nie do nocnika czy cos w tym stylu), przygotuj jakies zabawki do zabawiania dziecka aby sie nie nudzilo usiadz obok i zabawiaj az do skutku. Jak sie uda to zrob owacje itp. Jak sie nie uda to trudno, sprobuj znowu. Znajomy siedzial tak z trzyletnim synem prawie dwie godziny. Udalo sie bez nerwow, placzow itp. A potem poszlo z gorki. Generalnie facet sprawil ze nudne siedzenie na kibelku to fajna zabawa z tata.
    • Gość: domza2 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 23.06.12, 09:53
      Problem niebagatelny - wiem coś o tym. Moja trzlatka zwykle robi kupkę do pieluszki. Systemy nagród, nagradzanie za samo próbowanie, zabawianie na nocniku, kącik nocnikowy z zabawkami, demonstracje i to nie tylko na misiach:)) to wszystko jakby na nic. Piszę "jakby" bo kilkakrotnie córka zrobiła kupkę na sedes i do nocnika, bo akurat tak się jej zachciało, taką miała ochotę. Nie dało się jakby tego sukcesu pociągnąć dalej. Stale podaję lactulosę, bo dziecko ma tendencje do zaparć od małego. teraz kupki są już miękkie, wychodzą bez problemu, ale mają być do pielusi i koniec. Siku robi świetnie do kibelka, sama obsługuje sobie wszystko w WC, nawet tam z nią nie chodzę. Podoba jej się robienie do pielusi, bo akurat ma okres dzidziuchowania, stale udaje dzidziusia, bawimy się w dzidźka:)) No i co zrobisz? Stale próbuję, jakoś specjalnie nie naciskam JESZCZE, przykład innych dzieci nic nie daje, wie, że inne robią na sedes, ale jej podoba się do pielusi. Ma jedynie zapowiedziane, że jak paczka pieluch dojdzie do końca to... koniec..pozdr
    • ula.malko Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 25.06.12, 19:11
      Witam,
      Pisze Pani, że dziecko samo się odpieluchowało, a jak to dokładnie wyglądało? W jaki sposób rozmawiacie w domu o sikaniu i robieniu kupy?
      Robienie kupy jest intymną czynnością i jeśli dziecko robi je w majtki a siadając na nocniku wstrzymuje może to oznaczać, że tak się czuje lepiej. Dlatego nie należy karać go ani okazywać dezaprobaty jeśli zrobi kupę w majtki - dziecko nie robi tego złośliwie. Warto się zastanowić co można zrobić aby dziecko mogło poczuć się swobodnie robiąc kupę na nocnik.
      Czasem warto przejść przez proces odpieluchowywania jeszcze raz - kupić razem nowy nocnik, nie wywierać presji, nie wypytywać dziecka, oddać mu odpowiedzialność za tę sytuację.
      W lipcowym numerze Dziecka będzie artykuł na ten temat - polecam.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
      • agnieszka112233 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 26.06.12, 07:40
        Witam i dziękuję Pani Ekspert za odpowiedź

        > Pisze Pani, że dziecko samo się odpieluchowało, a jak to dokładnie wyglądało?

        Po prostu, usiadło i zrobiło siusiu. Dzień wcześniej zdjęłam pieluchę, było ciepło, więc dziecko biegało w majtkach i zaczęłam sadzać na nocnik, gdy zaczynało siusiać - siusiało przez majtki. Na drugi dzień zdjęło majtki i wysiusiało się samo, od tego czasu mamy z głowy. Kupkę też robiło przez jakiś czas do nocnika, a potem, po kilkunastu dniach, przestało.

        > Wjaki sposób rozmawiacie w domu o sikaniu i robieniu kupy?

        W naturalny sposób, mamy książeczkę, czytamy, rozmawiamy co to jest kupa, skąd się bierze, nie udajemy, że pachnie fiołkami ;) ale też nie brzydzimy się. Nawet pokazujemy własną kupę, żeby dziecko wiedziało, że to nie tylko jego dotyczy

        Moje dziecko robi kupę w takiej pozycji, że w żaden sposób nie jest w stanie usiąść tak na nocnik - mam wrażenie, że nawykiem jest sama pozycja (na kolanach i łokciach), a nie konkretnie majtki i kompletnie nie wiem jak z tego wybrnąć.
        • scher Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 26.06.12, 22:59
          agnieszka112233 napisał(a):

          > W naturalny sposób, mamy książeczkę, czytamy, rozmawiamy co to jest kupa[...]
          > Nawet pokazujemy własną kupę

          Boże , do czegóż jeszcze są zdolni posunąć się rodzice jedynaków?
          • agnieszka112233 Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 27.06.12, 07:09
            > Boże , do czegóż jeszcze są zdolni posunąć się rodzice jedynaków?

            wniosek, jak zwykle, błędny
            pozdrawiam
            • scher Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 27.06.12, 19:12
              agnieszka112233 napisała:

              > > Boże , do czegóż jeszcze są zdolni posunąć się rodzice jedynaków?
              > wniosek, jak zwykle, błędny

              Tym gorzej. Parafrazując Bismarcka:
              Wychowawca, który nie eksperymentował z antypedagogiką, jest skur****nem, ale ten, kto przy niej pozostał, jest po prostu głupi.

              Pokazywać dziecku własną kupę i jeszcze się tym chwalić, Boże!
        • ula.malko Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 26.06.12, 23:18
          Witam,
          Na odległość trudno mi cokolwiek poradzić, możliwe, że zachowanie dziecka jest sposobem na manifestowanie jakiś emocji, ale na forum trudno sie w to wgryzać. To co może pomóc to spotkanie z psychologiem, który będzie miał możliwość przyjrzenia się sytuacji z bliska i pomocy w znalezieniu rozwiązania.
          Może napisać Pani do mnie na maila umalko@agora.pl, postaram się znaleźć kogoś godnego polecenia.
          Pozdrawiam,
          Ula Malko
          • nick_ze_hej Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 28.06.12, 07:09
            Świat stanął na głowie. Rodzice są bezradni jak ...dzieci. Ale jedno jest pewne. Psycholog to zawód z przyszłością;)) Pytanie tylko jak ludzkość sama uczyła się właściwie defekować przez tysiąclecia bez ich fachowej pomocy?!
            • Gość: lib Re: czy mogę okazać dezaprobatę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 13:22
              W rzeczy samej. Nie jest dobrze, jeśli rodzic truchleje na myśl o poinformowaniu dziecka, że mu się coś nie podoba, i szuka specjalisty od nauczania robienia kupy.
              • nick_ze_hej Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 28.06.12, 15:40
                Abstrahując już od rzeczonej kupy to ciekawe jak taki chowany pod kloszem dzieciak poradzi sobie z dezaprobatą okazaną mu przez rówieśników, nauczycieli itd. I dalej czy za 10-12 lat ta troskliwa mamusia poprosi o poradę czy może okazać dezaprobatę nastolatkowi, który klnie, pali trawkę, popija i bluzga jej bez żenady. Zapewne wtedy też pomocny fachowiec da namiar do kolegi po fachu. Tyle, że najlepiej na tym wyjdzie ten polecony kolega;)
    • mondovi Re: czy mogę okazać dezaprobatę? 04.07.12, 11:27
      Spróbuj wrócić do pieluchy na kupę - zapewne dziecko wie, że zrobi, robi nawykowo, w określonej pozycji - tak przynajmniej było z moim synem. Przerobiłam groźby, prośby, obietnice - nie skutkowało nic kompletnie. Pewnego dnia - stwierdził - a czy ja jestem dzidziusiem, czy co - i zrobił kupę normalnie do ubikacji, bez żadnych nacisków z mojej strony. wyrośnie z tego, daj dziecku czas. Nie stresuj, bo można doprowadzić do zaparć nawykowych. Też tak miałam, że odpieluchowany był dziennie i nocnie -ale tylko siku, z kupą trwało dłużej. Im mniej dziecko stresujesz, czy nawet rozmawiasz, że powinno być inaczej, tym lepiej - wg moich doświadczeń.
    • agnieszka112233 ostatecznie... 10.07.12, 14:58
      Jednak w końcu niezależne od mojej silnej woli w pewnym momencie po prostu wysiadlam i sie zdenerwowałam. Naprawdę juz nie mialam na to wpływu. Okazalam dziecku jak bardzo jestem niezadowolona, odwrocilam kota ogonem. Powiedziałam i pokazałam na przykladzie mlodszego brata że kupę w majty robią dzidziusie i jeśli ono jest dzidziusiem to nuestety przywileje starszego dziecka nie są dla niego... Chciało bajkę. Pytam czy brat ogląda bajki? Nie, bi dzidzie nie oglądaja bajek. Chciało loda, chciało setek, chciało czekolade... Nie, bo dzidzie tego nie jedzą. Nalalam mleka :) bo brat pije mleko przecież... Trudno, moze to niewychowawcze ale od tego czasu wszystkie kupy są w nocniku, sukcesy nagradzany, chwalimy za odwagę i udowadniany na każdym kroku jak fajnie być dużym. A do tych osób które obsmialy pokazanie dziecku kupy-moje dziecko przez długi czas balo się ze inni kupy nie robia, dlatego pokazalam 3 razy że to nieprawda i proszę sobie darować uszczypliwosci.
      • nick_ze_hej Re: ostatecznie... 10.07.12, 17:24
        Brawo za zdrowy rozsądek!
        Te kilka stów, które zaoszczędziłaś na pomocy "fachowca" możesz teraz z czystym sumieniem przeznaczyć na uczczenie kupowego sukcesu jakąś frajdą dla Was obojga.
      • scher Re: ostatecznie... 10.07.12, 17:37
        agnieszka112233 napisała:

        > Trudno, moze to niewychowawcze

        Ale kto powiedział, że niewychowawcze?

        > od tego czasu wszystkie kupy są w nocniku

        I warto było się psychologizować z tej okazji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja