jedynybasek5
19.06.12, 14:41
Wiem wiem, byly już takie wątki i sama pewnie nawet coś doradzałam, ale teraz otóż, dopadł nas ten tak zwany bunt dwulatka. NIe, nie nie nie nie nie nie na wszystko. Histerie co 3,5 minuty jak czegoś nie dam, nie zrobię itd. Przykład: włazi do wózka, siada i zaczyna krzyczeć nie nie nie!!! Pytam- chcesz wyjść? Nieeeeeeeeeeeeee!!! Wyjąć cię? Nieeeeeeeee!!! to posiedź sobie. Nieeeeeeeee!!! i kopanie itd. ;) Cóz, pewnie to normalne, jak tylko sobie poradzić ( na mieście czy gdziekolwiek to anioł, dziś byłam z nią w szkole, to po prostu cud dziewczyna) żeby nie oszaleć/osiwieć/etc.